top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 186473.42 km
- w tym teren: 67226.10 km
- teren procentowo: 36.05 %
- v średnia: 22.57 km/h
- czas: 342d 09h 46m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 13.99 km
  • teren : 10.00 km
  • czas : 00:46 h
  • v średnia : 18.25 km/h
  • v max : 29.20 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Praca ...

    Sobota, 8 grudnia 2012 • dodano: 08.12.2012 | Komentarze 9


    To już czwarta z rzędu sobota w harówce :/
    Mroźna jazda, w obu kierunkach przy minus 7.

    Zima w Lasku Marcelińskim. Prawie jak w Syberii :) © JPbike


    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 13.72 km
  • teren : 10.00 km
  • czas : 00:40 h
  • v średnia : 20.58 km/h
  • v max : 30.82 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Praca ...

    Piątek, 7 grudnia 2012 • dodano: 07.12.2012 | Komentarze 5


    Ponieważ bardzo wczesnym rankiem auto nie odpaliło (akku zdechł), więc wróciłem do chaty, szybkie przebieranko w rowerowe portki i myk rowerem do pracy. Temperatura oczywiście poniżej zera i śniegu napadało.
    Dla mnie to żaden problem bo całą zimę 2010/11 zjeździłem do/z roboty na rowerku. Mimo śliskich warunków, do pracy nie spóźniłem się i do tego średnią osiągnąłem identyczną jak po suchym - technika jazdy górą ! :)
    W drodze powrotnej, po 16 fajny zimowy krajobraz miałem, iście syberyjski, czyli drogi i drzewa białe.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 116.68 km
  • teren : 65.00 km
  • czas : 05:11 h
  • v średnia : 22.51 km/h
  • v max : 45.64 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Otwarte Mistrzostwa Pobiedzisk XC

    Niedziela, 2 grudnia 2012 • dodano: 02.12.2012 | Komentarze 12


    Jakiś czas temu Asia z Marcinem wpadli na pomysł zorganizowania tytułowych zawodów i po tym ognisko z kiełbaskami.
    W końcu wszystko zostało profesjonalnie dopięte na ostatni guzik i jazda na zawody, które doskonale wypełniają długo trwającą lukę między sezonami ściganckimi, no i dzięki temu można poznać swój poziom w danej chwili :)

    Razem z Jarkiem postanowiliśmy dotrzeć rowerami do miasteczka zawodów, nad urocze Jezioro Brzostek.
    Częściowo słoneczna i z temperaturą na poziomie zera stopni pogoda zachęciła nas do walnięcia grudniowej setki z dodatkiem przepalanka :)

    Po spotkaniu z Drogbasem w Parku Sołackim okazało się że Jarek zapomniał licznika i tak ostro pomknęliśmy do jego chaty, po czym znów szalenie żeśmy pomknęli przez miasto nad Maltę, by zdążyć na miejsce zbiórki, a tam nikt poza nami nie zjawił się.

    Nad Maltą spuścili wodę © JPbike

    To nic. Jedziemy dalej i częściowo trasą poznańskiego BM. Po pokonaniu jakiegoś dystansu obaj stwierdziliśmy że za ostro pomykamy, trochę sił nam ubyło i nie będzie dobrze na XC. Zwalniamy i tak dojechaliśmy do celu kilka minut po 12, a na liczniku wybiło mi ponad 50 km ... :)
    Na miejscu sporo znajomych, a reszta po chwili się zjawiała: organizatorzy z córkami, biniu, grigor86 z tatą, seba284, mlodzik, josip z córką, Rodman, klosiu, kania76, 19Piotras85 z kolegą, a po ściganinie pojawiło się jeszcze kilka osób.
    Najpierw z3waza oprowadził nas po liczącej ponad 5 km autorskiej rundzie.
    Dość szybka, raz szeroko, raz singielki, parę ostrych zakrętów, kilka szybkich łuków, podjeżdziki i zjeżdziki, troszkę błotka, masa liści, na koniec techniczna górka z piaskiem i myk w dół do mety. W sumie dobrze wyciśnięta z tego co mają w okolicy.

    Relaks przedstartowy :) © JPbike

    Chwila napięcia przed odpaleniem. Trochę nas jest :) © JPbike

    No to START ! Od razu ostro pognali, dobrze że pulsaka nie zabrałem :)

    1 okrążenie - Wystartowałem z dalszej pozycji i próbuję delikatnie się przebijać do przodu, po krótkim czasie ląduję blisko czołówki. Prowadzi Drogbas. W pewnym momencie wyprzedza mnie Rodman i gna do przodu z dość niezłą kadencją. Na najstromszym podjeżdziku załatwiam Jarka i jestem na 2 pozycji, za Przemkiem. Niestety, obaj skręcamy w niewłaściwą ścieżkę, spadamy w dół i wracamy na właściwą trasę przez skarpę. Po chwili Rodman na łuku wpada w efektowny poślizg przednim kołem i glebę zaliczył. Gnam dalej i stwierdzam że niewiele straciłem na zgubce - jestem na 5 pozycji, za Drogbasem, grigorem (!), josipem i z3wazą. Koniec pierwszego okrążenia. Piaskowy podjazd pokonany.

    2 okrążenie - Gnam, gnam, gonię z3wazę i po chwili widzę że za mną pomyka biniu (!). Udaje się wyprzedzić z3wazę. Wreszcie dochodzę czołową trójkę, a oni na pewnym zakręcie zdezorientowali się i omal nie skręcają w złą ścieżkę i dzięki temu wychodzę na prowadzenie ! Fajne uczucie :) Niestety na chwilę bo kilometry dojazdowe zaczynają się odzywać i powolutku słabnie mi power w nogach. Przed końcem okrążenia spadam aż na 5 pozycję, ale i cały czas mam na oku czołówkę. Na piaskowym podjeżdzie zostałem przyblokowany.

    3 okrążenie - Raczej walka z samym sobą i by wycisnąć z siebie resztki sił. Za mną czai się biniu. Na szybkim łuku mocno mną zarzuciło i chwila napięcia. Ostatnie kilka km to heroiczna walka, nieskuteczna, do tego zaczynają mnie łapać mikroskurcze i zupełny brak sił. Tracę kolejne i aż 3 pozycje - pokonali mnie biniu, Rodman i na koniec doznaje gorycz porażki od klosia. Piaskowy podjazd o dziwo pokonany.

    Fotka by grigor86
    W akcji na piaskowym podjeżdziku © grigor86


    I tak - Otwarte Mistrzostwa Pobiedzisk w XC sensacyjnie wygrał grigor86 !


    Zaraz po ściganinie - czas na ciepłą herbatkę ! © JPbike

    Wspaniali organizatorzy :) © JPbike

    Kompletna ekipa zimowych mistrzostw Pobiedzisk w XC © JPbike

    Dekoracja pierwszej trójki :) © JPbike

    Czas na pieczenie kiełbasek i takie tam pyszne dodatki :) © JPbike

    W końcu, dzięki wspaniałemu towarzystwu i ciepłym ognisku zostaliśmy naładowani pozytywną energią i późnym popołudniem ruszyłem z Drogbasem w drogę powrotną.
    W pewnym momencie spojrzałem na termometr - było minus 2.8 st., mimo tego miło się jechało bo nie wiało, było leciutko z górki i przeważnie płasko, no i podziwialiśmy zapadający grudniowy zmrok.

    Klimatyczna droga powrotna ... © JPbike

    To już nad Maltą. Jeszcze jedno piwko i wracamy do swoich chat © JPbike


    Dodam jeszcze że tegoż dnia pierwszy raz dosiadłem 29'era i po krótkiej próbie trudno ocenić te bardziej zauważalne różnice. Jedno co wiem - model na którym jechałem (karbonowy Specialized z XTR) jest mniej zwrotny i lepiej wybiera nierówności od mojego Treka na klasycznych kółkach.

    Podsumowując - super miło spędzony czas, więcej takich !
    Tylko formy na zawodach mi brakło. Postaram się poprawić do wiosny :)

    DZIĘKI WSZYSTKIM i do następnego !

    Wszystkie pozostałe fotki z mojej cyfrówki są TUTAJ :)

    Przewyższenie - 787 m



  • dystans : 23.16 km
  • teren : 1.00 km
  • czas : 01:01 h
  • v średnia : 22.78 km/h
  • v max : 36.86 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Do Drogbasa

    Piątek, 30 listopada 2012 • dodano: 30.11.2012 | Komentarze 0


    Pogadać, bronka spożyć i takie tam :)
    W drodze powrotnej jakiś fragment ostro pomknęliśmy razem.

    Kategoria do 50 km, nocne


  • dystans : 71.33 km
  • teren : 47.00 km
  • czas : 03:12 h
  • v średnia : 22.29 km/h
  • v max : 44.20 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Przez Zielonkę i Poligon

    Niedziela, 25 listopada 2012 • dodano: 25.11.2012 | Komentarze 8


    Konkretne treningi powoli się zaczynają.
    Plan na niedzielny dzionek - 3 godzinki z masą terenu i troszkę górek.
    Padło na Dziewiczą, Puszczę Zielonkę i powrót przez Poligon.
    Dojazd na kolarską górę przez Lasek Marceliński, Rusałkę, Cytadelę, Most Lecha, Koziegłowy, Kicin i tam spotkałem trójkę rowerzystów - Ankę, Jacka i Michała.
    Razem pokręciliśmy troszkę terenowych km po stokach Dziewiczej. Michał, autor rowerowej bazy podjazdów poprowadził nas na szczyt nieznanym mi wariantem. Na górze przerwa na batonika i troszkę zaskoczyła mnie budowana utwardzona droga (od strony czerwonego). Po krótkim czasie rozdzieliłem się od towarzyszy (mało czasu, by zdążyć przed zmierzchem). Dalej to pomknąłem traską XC, na szczycie (skręt na killera) zmuszony byłem przenosić Treka przez zwalisko pościnanych gałęzi. Killer mocno liściasty i bez problemów zjechany (środkiem). Natomiast parking pod Dziewiczą to plac budowy i zniszczyli nam fragment ścieżki. Jadąc dalej czerwonym w głąb puszczy znowu niefajny widok - powycinali fragment lasu. Dalsza jazda czerwonym i niebieskim przebiegła spoko. Następnie przez Trzaskowo, Bolechowo dokręciłem do Biedruska i myk przez Poligon, by w Łagiewnikach skręcić w teren, skąd dojechałem do Jelonka i stamtąd do domu przez Strzeszynek, Rusałkę i Lasek Marceliński.
    Po 50 km to nóżki zrobiły się miększe, tętno troszkę skoczyło - chyba efekt roztrenowania.
    Waga po treningu - 68 kg.

    Puls - max 172, średni 138
    Przewyższenie - 510 m

    Kategoria do 100 km


  • rower : TREK 8500
  • Podsumowanie ściganiny sezonu 2012

    Sobota, 24 listopada 2012 • dodano: 24.11.2012 | Komentarze 16


    Minął kolejny, dla mnie czwarty pełny sezon ścigancki i czas trochę podsumować.
    Plany były ambitne i skończyło się na mniejszej od zakładanej liczbie startów.
    Powody tego stanu rzeczy zawsze się znajdą, nie ma sensu pisać, takie życie …
    W sezonie 2012 reprezentowałem team Goggle Pro Active Eyewear.
    Poniżej prezentuję krótkie opisy zawodów z wynikami. W porównaniu z poprzednimi podsumowaniami dodałem samoocenę w skali od 1 do 6, oraz wyniki pojedynku teamowego :)


    1. XC Gniezno – 1 kwietnia, klik do relacji

    Niezła pętelka XC w parku, w centrum miasta. Na starcie słoneczna aura, dość niska temperatura i sporo Mastersów. Od samego startu do mety cisnąłem jako teamowy lider. Łatwo to nie było, tętno szalało i dopadła mnie kolka wysiłkowa. Na przedostatnim okrążeniu dostałem nawet dubla od Lonki co dało mi do zrozumienia że niezbyt dobrze jestem wytrenowany do sezonu 2012.

    Ocena - 4

    30/75 – open super masters
    16/34 – masters I

    1. JPbike (30 open)
    2. josip (33)
    3. Jarekdrogbas (39)
    4. Rodman (50)
    5. z3waza (59)

    Thule Cup XC Gniezno 2012 © JPbike



    2. Murowana Goślina – 15 kwietnia, klik do relacji

    Maratonowa inauguracja rozegrana przy szarej i chłodnawej pogodzie. Rywalizacja przebiegła w większości po moich myślach i bez rewelacji. Na uwagę zasługuje zupełnie zmieniona trasa z ciekawym nadwarciańskim odcinkiem i killer brany jako podjazd. Cała druga połowa pętli giga to największa nuda (długie proste, płasko, zakręt, …) jaką dane było pokonać. Ostatnie kilkanaście km z kompletnych 114 to już jazda na resztkach sił.

    Ocena - 3

    73/130 - open giga
    36/50 - M3

    1. Jarekdrogbas (59 open)
    2. JPbike (73)
    3. Rodman (77)

    MTB Marathon Murowana Goślina 2012 © JPbike



    3. Dolsk (Gogol MTB) – 22 kwietnia, klik do relacji

    Treningowy start na dobrze znanych terenach, chociaż trasa inna, ale spoko. Mimo że to lokalne zawody, a tu od samego startu blat, ogień i zabójcze jak na mtb szalone tempo. Właśnie z tego powodu byłem zaskoczony poziomem jaki prezentują Wielkopolscy bikerzy. Jak to na płaskaczach bywa – jazda przebiegła głównie w grupkach, nie moja specjalność. Na końcówce okazało się że albo przeliczyłem się z rozłożeniem sił, albo po prostu miałem słabsze chwile.

    Ocena - 4

    50/176 – open mega
    21/63 – M3

    1. klosiu (41 open)
    2. JPbike (50)
    3. jacgol (51)
    4. josip (58)
    5. Marc (87)
    6. toadi69 (133)
    7. Maks (156)

    Bikecrossmaraton Dolsk 2012 © JPbike



    4. XC Oborniki – 29 kwietnia, klik do relacji

    Mistrzostwa Wielkopolski w kolarstwie górskim rozegrane w nietypowym miejscu – na torze motocrossowym (widowiskowe miejsce) i o wczesnej porze roku. Zaskoczeniem okazała się nie trasa ale upał i z tego powodu wiedziałem już od rozgrzewki będzie bardzo ciężko i tak było. Średnie tętno rekordowo wysokie – 173 !
    Na ostatnim okrążeniu i to dosłownie na ostatnim fragmencie dostałem dubla (znowu !).

    Ocena – 3

    26/45 – open super masters
    11/17 – masters I

    1. JPbike (26 open)
    2. Jarekdrogbas (45, wycofał się w połowie trasy)

    Thule Cup XC Oborniki 2012 © JPbike



    5. Złoty Stok – 5 maja, klik do relacji

    Wreszcie oczekiwane GÓRY ! Od startu jazda zgodnie z ustaloną taktyką równomiernego rozłożenia sił. Wszystko szło w dobrym kierunku aż nagle na końcówce pierwszego długiego zjazdu zakleszczył się łańcuch w korbie, troszkę czasu zleciało … Później starałem się odrabiać straty szalonymi zjazdami na granicy ryzyka i znów pech – podczas mknięcia w dół po kamieniach złapałem kapcie w obu kołach, kilkanaście minut straty i wylądowałem w ogonie giga. Dalej nie było już o co walczyć i metę osiągnąłem bez żadnych emocji.

    Ocena – 2

    112/166 – open giga
    49/73 – M3

    1. Jarekdrogbas (80 open)
    2. klosiu (97)
    3. josip (108)
    4. JPbike (112)
    5. jacgol (142)

    MTB Marathon Złoty Stok 2012 © JPbike



    6. XC Wągrowiec – 13 maja, klik do relacji

    Zdecydowanie mój najlepszy start w sezonie w XC. Pętelka poprowadzona w większości po skarpie jeziora bardzo dobrze mi leżała. Od startu do mety jazda na 100%. Na każdym okrążeniu wszystko dobrze szło - przyspieszanie, hamowanie, zmiana biegów, wybieranie toru jazdy itp. Jedyne czego mi brakło – mocniejszej pary w nogach :)

    Ocena - 5

    17/53 - open super masters
    8/19 - masters I

    Thule Cup XC Wągrowiec 2012 © JPbike



    7. Wałbrzych – 19 maja, klik do relacji

    Ze wszystkich golonkowych maratonów w górach to właśnie ta trasa najmniej mi przypadła do gustu. Głównie ze względu ze zbyt dużą ilością stromych fragmentów do wprowadzania. Technicznych odcinków niewiele. Ciekawą atrakcją był przejazd najdłuższym tunelem kolejowym – niezłe wrażenia. Pechowej chwili nie zabrakło – gdzieś na ponad 10 km przed metą guma złapana (okazało się że wentyl puścił). W sumie ten maraton, który przez dużą ilość stromych fragmentów sporo sił wysysał przejechałem na miarę swoich możliwości.

    Ocena – 3

    77/153 – open giga
    34/58 – M3

    1. JPbike (77 open)
    2. klosiu (131)
    3. Jarekdrogbas (DNF, poszła tylna przerzutka XTR)

    MTB Marathon Wałbrzych 2012 © JPbike



    8. Karpacz – 23 czerwca, klik do relacji

    Epicka trasa w rejonie Karkonoszy i zawierająca wszystko co związane jest z PURE MTB, doczekała się w mediach określeń: „klasyka”, „nie ma lipy”, „rzeźnia w Karpaczu", „horror”, … :)
    Nie napiszę ile miałem satysfakcji z pokonywania arcytechnicznych zjazdów. Nie obyło się bez przygód i to jakich :) Trzy loty przez kierownicę, oba bidony zgubione, tylna tarcza wykrzywiona i całą drugą połowę arcygórskiej trasy pokonałem z przednim hamulcem, złapał mnie pokaźny kryzys (bliski byłem DNF), odżyłem na końcówce, tuż przed metą ozdobiłem twarz ładnymi szlifami i jeszcze do kompletu spędziłem na trasie ponad 7 godzin.
    Albo tak w skrócie - hardcore które mi się podobało !

    Ocena - 3

    96/137 – open giga
    34/51 – M3

    1. JPbike (96 open)
    2. klosiu (99)

    MTB Marathon Karpacz 2012 © JPbike



    9. XC Mosina – 1 lipca, klik do relacji

    Cross Country na moim terenie (WPN), chociaż pętla taka sobie, bo nie wiem kto ją układał. Po raz drugi największym przeciwnikiem była wysoka temperatura. Start miałem słaby i najgorszy ze wszystkich XC. Od drugiego okrążenia to z wielkim trudem (upał, upał) i powoli odrabiałem straty. Dobrze że poszło bez dubla.

    Ocena – 3

    19/43 – open super masters
    10/18 – masters I

    Po tej edycji w generalce Thule Cup XC znalazłem się na 5 pozycji (masters I).

    Thule Cup XC Mosina 2012 © JPbike



    10. Stronie Śląskie – 7 lipca, klik do relacji

    Golonkowy maraton w którym paczka ProGoggli wystawiła na giga liczny i ośmioosobowy skład. Trasa spoko, tylko wysoko położony graniczny odcinek wśród jagodzianek mocno dał w kość. Całą trasę udało się przejechać z głową i przy tym odpowiednio rozkładając siły. Rywalizacja teamowa była niezła i ostatecznie wyszedłem z tego zwycięsko :)

    Ocena – 5

    58/121 - open giga
    25/50 - M3

    1. JPbike (58 open)
    2. josip (60)
    3. jacgol (73)
    4. klosiu (86)
    5. Jarekdrogbas (92)
    6. Marc (109)
    7. z3waza (110)
    8. toadi69 (113)

    MTB Marathon Stronie Śląskie 2012 © JPbike



    11. Suchy Las (Gogol MTB) – 12 sierpnia, klik do relacji

    Mistrzostwa Wielkopolski w Maratonie. Trasa szybka. Jakoś wtedy nie miałem chęci by ostro i na całego gnać. Nie wiem czemu. Aż do ostatnich kilku km przed metą nic specjalnego ze mną nie działo się, gdy nagle peletonik z teamowymi kumplami w składzie dogonił mnie i dzięki temu że owa końcówka była „górzysta” to wycisnąłem z siebie wszystko i wygrałem finisz.

    Ocena - 4

    62/146 – open mega
    19/42 – M3

    1. JPbike (62 open)
    2. josip (64)
    3. z3waza (69)
    4. toadi69 (104)

    Bikecrossmaraton Suchy Las 2012 © JPbike



    12. Michałki (Wieleń) – 15 września, klik do relacji

    Trzeci start na najprawdziwszym giga maratonie w Wielkopolsce. Jak na lokalne zawody stawka królewskiego dystansu była dość liczna, to cieszy. Oczekiwania miałem duże. Niestety, nie udało się chociaż poprawić własnego czasu z zeszłego roku. Dobra jazda w moim wykonaniu trwała do 70 km (z kompletnych 101) i kryzys złapany. Do mety doturlałem się siłą woli i oczywiście niezadowolony.

    Ocena – 3

    27/58 – open giga
    13/26 – M3

    1. josip (16 open)
    2. klosiu (20)
    3. jacgol (24)
    4. JPbike (27)
    5. Jarekdrogbas (30)
    6. z3waza (33)
    7. Marc (36)
    8. toadi69 (41)

    Maraton MTB Michałki 2012 © JPbike



    13. Istebna – 29 września, klik do relacji

    Finał cyklu MTB Martahon w kultowym miejscu do mountainbikerowania. Od tygodnia w Beskidach wraz z Jarkiem urlopowałem i podczas ściganiny miałem wrażenie że jechałem na własnym podwórku. Trasa oczywiście świetna i arcywidokowa, chociaż dodatkowa pętla giga okazała się dość łatwa. Całość pokonałem bez przygód, bez napinki o wynik i w taki sposób aby linię mety przekroczyć z zadowoleniem, co udało się w 80% bo na słynnych korzonkach wyglebiłem i Drogbas mnie pokonał … :)

    Ocena – 4

    106/201 - open giga
    45/74 - M3

    1. Jarekdrogbas (87 open)
    2. JPbike (106)
    3. z3waza (164)

    W generalce Powerade MTB Marathon uplasowałem się na 29 pozycji w M3.

    MTB Marathon Istebna 2012 © JPbike



    14. XC Włościejewki – 7 października, klik do relacji

    Ostatnie XC rozegrane zostało na torze offroadowym, na całkiem fajnie ułożonej pętelce, chociaż krótkiej. Od startu do mety jechałem na maxa i gdyby nie potknięcie na ostatnim kilometrze to powalczyłbym na finiszu o dekorowane miejsce w ścigu. Mimo najlepszego wyniku w sezonie nie udało się zdobyć szerokiego pudła w generalce i trochę niedosytu się uzbierało.

    Ocena - 4

    12/34 – open super masters
    7/13 – masters I

    Generalkę Fortuna Thule Cup XC zakończyłem na 8 pozycji w masters I i 17 w super masters.

    Thule Cup XC Włościejewki 2012 © JPbike



    Zatem sezon ścigancki 2012 w moim wykonaniu wypadł poniżej oczekiwań.
    To co najbardziej mnie zaskoczyło – poziom się wyrównuje i zapewne w 2013 będzie ciekawie.

    Plany wyścigowe na kolejny sezon:
    - generalka MTB Marathon
    - generalka Thule Cup XC
    - ... ?

    Dobra, starczy tego przydługiego pisania, lecę na treningi, ale i tak będzie ciężko z czasem.

    Kategoria podsumowanie


  • dystans : 51.39 km
  • teren : 27.00 km
  • czas : 02:09 h
  • v średnia : 23.90 km/h
  • v max : 36.51 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Runda Drogbasa plus Malta

    Niedziela, 18 listopada 2012 • dodano: 18.11.2012 | Komentarze 7


    Ostatnio u mnie mało jazd bo praca, praca, krótkie dni, ponura pogoda, ...
    W końcu, po odespaniu zabójczego wstawania od poniedziałku do soboty udało się ruszyć tyłek w niedzielny i nieciekawy pogodowo dzionek na jakieś 2 godzinki.
    Początkowo planowałem udać się na nowe Cross Country do Moraska z twórcami pętli, ale zbyt późno zwlokłem się z wyrka i pozostał mi spontan.
    Padło na Rundę Drogbasa w wersji klasyczno-terenowej dla urozmaicenia.
    Następnie przez Park Sołacki, Garbary, Ostrów Tumski dokręciłem nad Maltę by wykonać rundkę wokół i obejrzeć stan spuszczania wody (fotka).
    Powrót przez most Św. Rocha, ścieżką rowerową przez rejon Starego Browaru, Most Dworcowy (pierwszy raz przyjrzałem się budowie nowego dworca), Arenę (przypomniało mi się że po drugiej stronie ulicy jest szpital w którym przyszedłem na świat :)) i dalej na moje osiedle.
    Kolejny raz próbowałem reanimować swoją starą cyfrówkę, nic z tego i fotek nie będzie.

    Puls - max 171, średni 128
    Przewyższenie - 239 m

    Kategoria do 100 km


  • dystans : 65.00 km
  • teren : 1.00 km
  • czas : 02:18 h
  • v średnia : 28.26 km/h
  • v max : 43.38 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Wokół WPN

    Niedziela, 11 listopada 2012 • dodano: 11.11.2012 | Komentarze 5


    Pętla w wersji wydłużonej.
    W Sasinowie mijałem spory peletonik szosonów (pozdro !).
    Generalnie nic ciekawego. Tylko myk, myk ...


    Dom - ul.Hetmańska - Starołęka - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Mosina - Krosinko - Stare Dymaczewo - Nowe Dymaczewo - Łódź - Witobel - Stęszew - Rosnówko - Walerianowo - Rosnowo - Komorniki - Plewiska - Poznań ...

    Kategoria do 100 km


  • dystans : 58.16 km
  • teren : 39.00 km
  • czas : 02:41 h
  • v średnia : 21.67 km/h
  • v max : 47.56 km/h
  • rower : TREK 8500
  • WPN

    Sobota, 10 listopada 2012 • dodano: 10.11.2012 | Komentarze 0


    Mix szlaków. Z dodatkiem odcinków pure mtb.
    Listopadowych liści na ścieżkach leży cała masa.
    Pare efektownych uślizgów i jedna glebka zaliczone.

    Przewyższenie - 403 m

    Kategoria do 100 km


  • dystans : 23.07 km
  • teren : 1.00 km
  • czas : 01:04 h
  • v średnia : 21.63 km/h
  • v max : 34.18 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Do Drogbasa

    Czwartek, 8 listopada 2012 • dodano: 08.11.2012 | Komentarze 16


    ... pogadać i wypić browara.
    Dawno na sztywnym nie jeździłem.
    Troszkę potrzęsło nie tylko na kocich łbach :)

    W końcu się udało Jarkowi zgrać z komórki na kompa, a później ja się pomęczyłem opublikowaniem w necie filmiku pokazującego warunki jakie mieliśmy na szczycie Kralovej Holi.



    Poza tym ostatnio u mnie w bloku remontują windę (wg info do połowy grudnia) i dzięki temu mam codziennie dodatkowy "trening" w postaci pokonywania schodów na 6 piętro, zarówno z rowerem jak i bez :)

    Kategoria do 50 km, nocne