Info o mnie.
- przejechane: 191130.96 km
- w tym teren: 69101.95 km
- teren procentowo: 36.15 %
- v średnia: 22.52 km/h
- łączny czas: 351d 19h 31m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 254
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 334
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 408
wyprawy - 76
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 9 - 5
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
poza PL
| Dystans całkowity: | 11194.22 km (w terenie 1585.00 km; 14.16%) |
| Czas w ruchu: | 595:38 |
| Średnia prędkość: | 18.79 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 83.56 km/h |
| Suma podjazdów: | 81772 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 171 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 136 (80 %) |
| Liczba aktywności: | 117 |
| Średnio na aktywność: | 95.68 km i 5h 05m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 10 lipca 2026 • dodano: 26.07.2026 | Komentarze 0
Start o 12:25, aura pół-słoneczna i 20°C.
Luźne, terenowe kręcenie po stokach Gór Opawskich.

Klimatyczna namiastka Gór Opawskich © JPbike

W dalszym ciągu Czesi mają minusa za taki nieubity tłuczeń © JPbike
Środa, 8 lipca 2026 • dodano: 09.07.2026 | Komentarze 0
Start o 13:17, aura piękna i miłe 22°C + średni wiatr.
Jak w tytule - obrałem treningowo szosową trasę po znanych mi okolicznych górkach.
Zaliczone dwa solidne podjazdy (na ponad 700m) i dwa mniejsze. Dobrej formy w dalszym ciągu mi brak - zauważyłem to w momencie, gdy na 3% podjeździe z niezłą prędkością wyprzedził mnie PRO szoson i dalej szybko znikał z pola widzenia...

Na wąskim i bocznym asfalciku bardzo przyjemnie się kręci © JPbike

Fragment czeskiej Cyklotrasy 55, asfalt równy jak stół © JPbike
Piątek, 5 czerwca 2026 • dodano: 06.06.2026 | Komentarze 0
Do popołudnia padało, gdy przestało to ruszam o 16:57 (15°C) na szosową rundkę, z jednym porządnym podjazdem, a reszta to miła sielanka w słonecznych klimatach i z niemal znikomym ruchem aut, pomijając fragment ruchliwej krajowej 40-tki, czyli w sumie szoskę da się polubić, szczególnie jeśli chodzi o mnie, rasowego MTB-owca :)

W akcji podjazdowej, na Petrovy Boudy (706m) © JPbike

Pięknie tam. Przygraniczny widoczek na Polskę © JPbike
Czwartek, 4 czerwca 2026 • dodano: 05.06.2026 | Komentarze 0
Nareszcie kilka dni wolnego, zatem skoczyłem na swoje drugie domowe podwórko - w Góry Opawskie.
Piękna pogoda tegoż dnia panowała, słoneczna i 24°C - to trzeba wykorzystać z pasją, w moim przypadku MTB.
Trasę wymyśliłem spontanicznie, biegnącą głownie po opawskich szutrach, które wymagają kondycji (dużo podjazdów) i bez technicznych hardcorów zjazdowych, chociaż wertepów było dużo - do tego mam świetnego fulla.
Generalnie kolejny spoczko górski trip wyszedł mi, po tym piwko smakowało wybornie :)

Nic, tylko kręcić tędy © JPbike

Kravi hora (725m) © JPbike

Pięknie tam © JPbike

Ilość takich górskich szuterków jest niezliczona © JPbike

Czas na porządną wspinaczkę, na Kutny vrch (870m) © JPbike

Za taki nieubity tłuczeń Czesi mają minusa © JPbike

W akcji na Złotych Ścieżkach © JPbike
Sobota, 2 maja 2026 • dodano: 06.05.2026 | Komentarze 0
Start o 10:31 (23°C), w fantastycznej słonecznej pogodzie i pierwszy raz w sezonie odziany na krótko, co oznacza że radocha była już od samego ruszenia :)
Z racji krótkiej majówki - tak jak wczoraj i tegoż dnia skusiłem się na mocno górską trasę MTB, w większości biegnącą po czeskiej stronie. Śladu trasy na stravie nie będzie, bo coś w liczniku nawaliło i zapisały się jedynie cyferki, czyli ten wpis powstał w stary sposób, jak w pierwszych latach aktywności na bikestats.pl.
Zatem po drodze zaliczyłem wymagający do MTB niebieski szlak (Olszak), stromy podjazd (i zjazd) na Zamkową Górę, Przełęcz Mokra, piękny widokowo i wymagający żółty czeski po zboczach Biskupiej Kopy, przerwa przy wodopoju, Heřmanovice, miły i łagodny podjazd czerwonym (nówka asfalcik) do Rejvíz i stamtąd długi asfaltowo - terenowo - asfaltowy zjazd czerwonym w stronę granicy, po czym wróciłem bo bazy przez Podlesie i będąc zdrowo zmęczony, po drodze zaliczając kolejne dwie wspinaczki.
Udana dwudniowa majówka w górach, już czekam na kolejny wyjazd w mountainy :)

Wiosenne, podjazdowe ujęcie ze skałkami (Olszak) © JPbike

Góra Zamkowa zdobyta, podjazd ma często ze 20% ... © JPbike

Hardkor z Zamkowej - zjeżdżać trzeba umieć :) © JPbike

Widokowa i wymagająca jazda MTB po czeskim żółtym © JPbike

Nówka czeski i podjazdowy asfalcik, dwóch szosonów tędy mnie wyprzedziło © JPbike

Sezon na wodne taplanie rozpoczęty. Ale frajda :) © JPbike

Klimacik ze zjazdowego górskiego lasu © JPbike
Piątek, 1 maja 2026 • dodano: 04.05.2026 | Komentarze 0
Tak wyszło że na kolejny upragniony wyjazd w góry musiałem czekać ponad pięć miesięcy, stanowczo za długo i muszę nad tym popracować :)
W tegorocznym sezonie majówka okazuje się być najkrótsza, zaledwie trzy wolne dni, z tego na rower mam jedynie dwa dni (siła wyższa).
Wybrałem się na swoje drugie domowe podwórko, do fantastycznych przyjaciół mieszkających u stóp Gór Opawskich.
Tegoż pięknego, bo słonecznego dnia ruszam o 10:30 (16°C) swoim wspaniałym fullem na mocno górską trasę MTB, w większości po znanych mi czeskich ścieżkach, po drodze zaliczając kolejny nowy dla mnie szczyt (Kutny Vrch, 868m). Szczegółowo nie ma co pisać - wiadomo że to co pokręciłem po górach to moje, należycie wyżyłem i wyszalałem się w swoim żywiole :)
Wypada jedynie dodać jak na majówkę przystało - po polskiej stronie mijałem niemały tłok zaparkowanych aut w popularnych miejscówkach, a na szlakach prowadzących na sławną Biskupią Kopę sporo piechurów szło, natomiast po czeskiej stronie sama miła sielanka, raptem kilkanaście osób napotkałem, dlatego często tamtędy uwielbiam kręcić.

Piękna ta wiosna w górach © JPbike

W akcji podjazdowej. Tam dalej za mną Biskupia Kopa i Srebrna Kopa © JPbike

Solna Hora kolejny raz zdobyta © JPbike

Atakuję Kutny Vrch, 21% ściana podjazdowa zaliczona © JPbike

Kutny Vrch (868m) zdobyty. Kiedyś tu był las, który zeżarł kornik © JPbike

Ależ widoczek ze zjazdu © JPbike

Pięknie i wiosennie tam. W tle Pradziad © JPbike

Na podjeździe na Pricny Vrch (975m) zaskoczył mnie nówka gładki szuterek © JPbike

Czas na techniczną ucztę zjazdową :) © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Na koniec trasy tradycyjnie zaliczam zjazd krętymi Złotymi Ścieżkami © JPbike
Niedziela, 9 listopada 2025 • dodano: 16.11.2025 | Komentarze 0
Start o 10:41 w paskudnej listopadowej aurze i 6°C.
Obrana trasa to głównie czesko - polskie boczne asfalciki, zaliczeniem dobrego podjazdu do Rejviz (ponad 800m) i zjazdu na którym prawie wymarzłem, następnie po przekroczeniu granicy dominowała pagórkowata jazda wśród pól i wiosek - przekonałem się że nadal i niestety my mamy gorsze asfalty od tych gładkich czeskich.

Listopadowe klimaty u podnóża Gór Opawskich © JPbike

Podjazd do Rejviz zaliczony, tylko aura niefajna © JPbike

W trakcie długiego zjazdu. Strasznie gładki ten czeski asfalcik :) © JPbike

To już po naszej stronie. Klimacik jest © JPbike

Nowy, tymczasowy most na Białej Głuchołaskiej w Markowicach © JPbike

Imponujący mural w Charbielinie i przedstawiający tutejszą winnicę © JPbike
Sobota, 8 listopada 2025 • dodano: 13.11.2025 | Komentarze 0
Nareszcie długi weekend i nareszcie wypad w góry :)
Miejscówka gdzie się wybrałem jest klasyczną - na swoje drugie domowe podwórko, które jest położone u stóp Gór Opawskich.
Nazajutrz wita nas piękna słoneczna pogoda, ruszam na górską trasę MTB o 11:19, po zaledwie kilkunastu minutach kręcenia aura zaczyna się psuć, czyli nadciągnęło grube zachmurzenie a później kilkukrotnie dopadł mnie drobny deszcz. Ale co tam, o zawróceniu do bazy nie było mowy - wolny dzień trzeba należycie wykorzystać i już :)
Szczegółowo trasy nie będę opisywał, większy jej odcinek pokonywałem już kilka razy, co oznacza że mi się podoba i już :)
Dodam tylko że początkowo planowałem zaliczyć jeszcze jeden niezdobyty dotąd szczyt i troszkę dłuższy powrót - przeliczyłem się z ilością przewyższeń, jak i przekonałem się że zabraknie mi widna, zatem trzeba było wracać do bazy, ale i tak wracając poznałem kolejny fajny odcinek trawersujący pokażne zbocze Biskupiej Kopy.
Tak czy siak - fajna górska wycieczka MTB mi wyszła, mimo niefajnej pogody i chłodku (9°C).

Listopadowe Opawy z rasowym bikerem :) © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" :) © JPbike

Długi podjazd starym czeskim asfaltem © JPbike

Dronowy widoczek z trasy © JPbike

Solna Hora (868m) kolejny raz zdobyta © JPbike

Czas na zjazd © JPbike

W pełni listopadowy trawers © JPbike

Remontowany odcinek szosy, tu będzie gładki czeski asfalcik © JPbike
Sobota, 30 sierpnia 2025 • dodano: 03.09.2025 | Komentarze 0
Kolejny świetny weekend spędzany u stóp Gór Opawskich - tym razem skoczyłem tam w ramach kolarskiego weekendu w Głuchołazach, organizowanego po raz 10-ty.
O ile sobotnie ściganie w formacie XC odpuściłem, bo wiadomo mi że aktualnie moja forma nie ta, to na niedzielny maraton na bank się zapisałem.
Zatem tegoż dnia z piękną kolarską pogodą (24°C) ruszyłem o 10:59 swoim fullem na spontaniczną i górską trasę biegnącą oczywiście w Górach Opawskich. Na wszystkich podjazdach (sporo ich było) starałem się pilnować tętna, bo wiadomo że pełny power będzie potrzebny na jutro. A zjazdy wybierałem te trudniejsze - u mnie treningu techniki MTB nigdy dość :)
Po dokręceniu do zdrojowej części Głuchołaz - trafiłem w trakcie trwania wyścigu XC elity mężczyzn, przy tym trochę pokibicowałem (chłopaki widocznie dawali z siebie 110%) i wpadłem do biura zawodów po numerek na jutrzejszy maraton. Po tym powrót do bazy i tak dalej miło zleciał czas w towarzystwie przyjaciół tam mieszkających :)

W trakcie trawersowania czeskiego zbocza Biskupiej Kopy © JPbike

Z cyklu "Jeździć po górach trzeba umieć" :) © JPbike

Widokowe kręcenie po grzbiecie © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim górskim żywiole" :) © JPbike

Widoczki z trasy - proszę bardzo :) © JPbike

Odwiedziłem nieczynny wyciąg - brakło tylko piwa :) © JPbike

W trakcie końcowej części niezłego zjazdu do mieściny Zlate Hory © JPbike

No i czas pokibicować rasowej elicie XC © JPbike
Środa, 13 sierpnia 2025 • dodano: 14.08.2025 | Komentarze 2
Start o 11:05, w upalnych warunach (33°C).
Już od pierwszych km-ów czeka mnie długi podjazd, do czeskiego Rejviz, na prawie 800m wysokość - asfalt mają tamtędy świetny że miło się podjeżdża :)
Z mijanych atrakcji - na owym podjeździe wyprzedzałem niemałą grupę czeskich biegaczy narciarskich (na nartorolkach), a ci z czuba grupy tempo mieli niezłe, aż musiałem się sprężać.
Po podjechaniu czas na dość długi zjazd do Jesenika - przyznaję że mknąc w dół na szosówce nadal nie czuję się pewnie, wolę MTB :)
Następnie, poprzez czeską mieścinę Pisecna kieruję się boczną szosą w stronę granicy i po wjechaniu do PL zaskakuje mnie nówka asfalcik, jak i dogania mnie szoson z lemondką i w znanej koszulce "Gran Fondo Poznań" - chwilę gadamy, po czym skręcam na znany mi odcinek drogi z legendarnej Wyprawy Dookoła Polski, po tym już tylko troszkę zwiedzania zdrojowej części Głuchołaz (mocno ucierpiała w wyniku wrześniowej powodzi) i jazda do noclegowni, na zimne i zasłużone PIWO :)

No i podjechane :) © JPbike

To już po naszej stronie. Dominują polne klimaty © JPbike

Most tymczasowy w Głuchołazach. Woda brudna bo koparki umacniają brzegi © JPbike

Końcówka zdrojowej części Głuchołaz. Rower stoi na wojskowej przeprawie © JPbike







