top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173833.66 km
- w tym teren: 63048.10 km
- teren procentowo: 36.27 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 22h 25m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • rower : TREK 8500
  • Podsumowanie wyścigowe sezonu 2013

    Sobota, 2 listopada 2013 • dodano: 02.11.2013 | Komentarze 11


    Piąty pełny sezon ścigancki za mną. Czas trochę podsumować.
    Plany były takie: zaliczenie generalek giga u GG i w Thule Cup XC – zrealizowane.
    Poza tym całkiem udanie przejechałem kilka innych maratonów u Gogola i Kaczmarka, oraz jeden górski start u Grabka, no i klasyczne Michałki.
    W sumie zaliczyłem 16 startów, w tym jedno DNF.
    W sezonie 2013 ponownie reprezentowałem team Goggle Pro Active Eyewear.
    Poniżej prezentuję krótkie opisy poszczególnych zawodów z osiągniętymi wynikami i samoocenę w skali od 1 do 6, oraz starcia w pojedynku koleżeńsko-teamowym :)

    PRZEDSEZONOWE ZAWODY KONTROLNE :)

    1. Mistrzostwa Pobiedzisk XC – 2 grudnia, klik do relacji

    Zawody zorganizowane przez Asię i Marcina przyciągnęły sporo bikestatsowej braci. 50 km dojazdu na start i fajna pięciokilometrowa pętelka pokonywana 3 razy tak mi dały w kość że do mety dojechałem ujechany w ogonie stawki i przepalony tak że na mecie widać było parowanie spod zimowych ciuchów :) A co ? Super forma ma być w grudniu ? :)

    Ocena – 2

    Oficjalnych wyników nie pamiętam.
    Sensacją było zwycięstwo niefaworyzowanego Grigora !

    Mistrzostwa Pobiedzisk XC. Strasznie ciężko mi szło © JPbike



    2. Sinusoidy XC by JPbike – 10 lutego, klik do relacji

    Historyczny dzień w moim życiorysie – zadebiutowałem jako organizator i zawodnik w jednej osobie. Ciężka robota, ale dało się :) Wszystkim uczestnikom ponad 4 km pętelka zawierająca praktycznie wszystko do mtb się spodobała.
    Ścig w moim wykonaniu przebiegł spoko, mimo skurczy i defektu z napędem dojechałem do mety na najniższym stopniu podium, a Drogbas zmiażdżył wszystkich – okazało się że to był jego tegoroczny szczyt formy … w lutym ? :)

    Ocena – 4

    1. Jarekdrogbas
    2. klosiu
    3. JPbike
    4. Hulaj
    5. z3waza
    6. seba284
    7. Marc
    8. Rodman
    9 – 11. … (MaciejBrace, Jurek57, grigor86)

    Sinusoidy XC by JPbike © JPbike



    3. Uphill Eliminator Osowa Góra – 3 marca, klik do relacji

    Coś nowego, czego do tej pory nie mieliśmy okazji doświadczyć. Zawody zorganizował Rodman. I tak niełatwo, ze sporym wysiłkiem udało mi się przejść uphillowo najpierw eliminacje, następnie półfinał i w końcu wielki finał w którym zająłem ponownie 3 miejsce.

    Ocena – 4

    1. Rodman
    2. josip
    3. JPbike
    4. Jarekdrogbas
    5. krzychuuu86
    6. klosiu
    7. Marc
    8 – 10 … (duda, jasskulainen, z3waza)

    Kompletny skład Eliminatorów na Osowej Górze © JPbike


    WŁAŚCIWY SEZON WYŚCIGOWY

    1. Bikecrossmaraton Dolsk - 21 kwietnia, klik do relacji

    Przez przedłużającą się zimę trochę trzeba było poczekać na maratonową inaugurację. Mimo że to lokalne zawody, a tu obsada ogólnopolska, co za tym idzie – poziom ścigania wysoki. Start miałem przeciętny, później rozkręciłem się na dobre i utworzyliśmy niezłą grupkę, którą przez dłuższy czas ciągnęli albo ja, albo josip. Na drugiej części trasy najpierw mocnym atakiem rozerwałem grupę, a później musiałem stoczyć do samej mety twardy pojedynek z objawieniem sezonu – Krzychem, z którego wyszedłem zwycięsko dzięki technicznej sztuczce na ostatnim zakręcie :)

    Ocena – 4 z plusem

    56/153 – open mega
    23/60 – M3

    1. klosiu (30)
    2. JPbike (56)
    3. krzychuuu86 (58)
    4. josip (65)
    5. Marc (84)
    6. duda (102)
    7. daVe (110)
    8. Maks (114)
    9. bloom - DNF

    Bikecrossmaraton Dolsk 2013. W terenie to ładnie ciągnę peletonik :) © JPbike



    2. Kaczmarek Electric Olejnica – 28 kwietnia, klik do relacji

    Debiut u Kaczmarka. W tym cyklu o nic nie walczyłem. Start wraz z Drogbasem dosłownie z czarnej dupy i po tym wielkie przebijanie się do przodu. Ciężka robota, momentami było tłoczno i ciasno. Druga część trasy to teamowa współpraca z Jarkiem i tak żeśmy wspólnie przekroczyli końcową kreskę, po drodze zaliczając pitstopik (zerwany łańcuch, nie mój).

    Ocena – 3

    100/170 – open mega
    37/60 – M3

    1. klosiu (45 open)
    2. Rodman (61)
    3. josip (70)
    4. Marc (96)
    5. JPbike (100)
    6. Jarekdrogbas (101)
    7. z3waza (105)
    8. Maks (137)
    9. toadi69 (156)

    Kaczmarek Electric Olejnica 2013. Udaną współpracę trzeba uczcić na końcowej kresce :) © JPbike



    3. MTB Marathon Murowana Goślina – 1 maja, klik do relacji

    Zdecydowanie dotychczasowy mój najlepszy ścig na giga i to aż na 113 km mocnego parcia po wertepach. Wszystko założone doskonale się zgrało – pogoda, taktyka, rozłożenie sił, kontrolowanie tętna i świetna jazda w dobrej grupie. Czas i miejsce jakie osiągnąłem na mecie przerosły moje oczekiwania – 28 minutowa poprawa względem zeszłego roku mówi sama za siebie :)

    Ocena – 5 z dużym plusem

    35/102 – open giga
    15/37 – M3

    1. JPbike (35 open)
    2. z3waza (52)
    3. Jarekdrogbas (57)
    4. klosiu (64)
    5. Marc (79)
    6. daVe (88)
    7. duda (95)

    MTB Marathon Murowana Goślina 2013. Dobra grupa © JPbike

    Tak JPbike się cieszył po bardzo udanym maratonie na własnym podwórku :) © JPbike



    4. Thule Cup XC Pniewy – 12 maja, klik do relacji

    Pierwsze XC i od razu Mistrzostwa Wielkopolski w kolarstwie górskim. Pętelka fajnie ułożona przez miejscowych sympatyków mtb. Na krótki czas przed startem mastersów solidnie się rozpadało i błotny wyścig zapewniony, coś dla mnie. Ale … Na początku drugiego okrążenia mocno uświniony łańcuch tak mocno się zaciągnął i wykrzywił do tego stopnia że o dalszej jeździe nie było mowy i DNF :(

    Ocena – 1

    1. Hulaj (6 open)
    2. klosiu (18)
    3. JPbike (DNF)

    Thule Cup XC Pniewy 2013. Nawet po defekcie dbam o wizerunek :) © JPbike



    5. MTB Marathon Złoty Stok – 19 maja, klik do relacji

    Nareszcie w górach. Gdy tylko na pierwszym długim podjeździe tętno wysoko skoczyło i przez długi czas nie chciało spaść to stwierdziłem że to nie był mój dzień. Do tego doszły problemy z podsterownością na szybkich zjazdach z łukami (cały sezon się tym męczyłem). Od szczytu Jawornika do końcowej kreski jechało mi się średnio. A klosiu debiutujący w górskim ściganiu na 29 calowym potworze wręcz mnie zdeklasował.

    Ocena – 3

    75/153 – open giga
    32/69 – M3

    1. klosiu (52 open)
    2. JPbike (75)
    3. jacgol (104)
    4. Marc (121)
    5. z3waza (138)

    MTB Marathon Złoty Stok 2013. Szaleniec zjazdowy :) © JPbike



    6. Bikecrossmaraton Wyrzysk – 2 czerwca, klik do relacji

    Mistrzostwa Wielkopolski w maratonie. Trasa mocno pagórzysta, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Na start spóźniłem się 3 minuty, wystartowałem gdy peleton mega już odjechał i zaczęło się wielkie stopniowe wyprzedzanie w błocie (po ulewie), na podjazdach, zjazdach, jak i szybkich szuterkach. Do mety dojechałem jako teamowy lider :)

    Ocena - 4

    38/93 – open mega
    13/28 – M3

    1. JPbike (38 open)
    2. josip (40)
    3. jacgol (58)
    4. toadi69 (84)

    Bikecrossmaraton Wyrzysk 2013. Ale błotooo ! © JPbike



    7. MTB Marathon Karpacz – 15 czerwca, klik do relacji

    Tamtejsza trasa na stokach Karkonoszy to prawdziwe MTB w najlepszej postaci. Specjalnie na te długo oczekiwane zawody przyjechałem w góry kilka dni wcześniej. Wszystko szło OK, satysfakcja na arcytechnicznych zjazdach spora. Na mecie pewnie byłby fajny wynik gdyby nie to że dwukrotnie na trasie zerwałem łańcuch, były problemy ze skuciem, a ostatnie kilka km do mety pokonałem bez łańcucha …

    Ocena – 3 z minusem

    89/131 – open giga
    35/49 – M3

    1. klosiu (68 open)
    2. JPbike (89)
    3. Marc (100)
    4. daVe (109)
    5. duda (129)
    6. toadi69 (130)

    MTB Marathon Karpacz 2013. Esencja kolarstwa górskiego :) © JPbike



    8. Thule Cup XC Mosina – 30 czerwca, klik do relacji

    Cross Country na własnym podwórku. Start miałem słaby, na pierwszym kółku parę razy mnie przyblokowali, a na kolejnych okrążeniach mocno odrabiałem straty, tak mocno że pojawiła się szansa na pudło, ale niestety mój power w na ostatnim kółku osłabł i ostatecznie udało się zdobyć upragniony pucharek za ostatnie dekorowane miejsce :)

    Ocena – 5

    12/38 – open super masters
    6/18 – masters I

    Thule Cup XC Mosina 2013. JPbike w swoim żywiole :) © JPbike

    W końcu doczekałem się upragnionej chwili ! © JPbike


    9. Thule Cup XC Wągrowiec – 4 sierpnia, klik do relacji

    Wczesny finał Thule Cup XC, a ja jeszcze nie zregenerowany po wielkiej wyprawie. W dniu startu trochę popadało i mieliśmy trochę błotnej zabawy. Start w moim wykonaniu był dobry i bardzo szybko znalazłem się w swoim miejscu, które dowiozłem bez problemów do mety. Byłoby troszkę lepiej gdyby nie brak reg …

    Ocena – 5

    7/24 – open super masters
    4/11 – masters I

    W generalce Thule Cup XC zająłem 8 pozycję, a to przez pech w Pniewach.

    Thule Cup XC Wągrowiec 2013. Troszkę tam błotniście © JPbike

    Najmłodsi mastersi. Miło znów postać z pucharkiem :) © JPbike



    10. Bikecrossmaraton Suchy Las – 11 sierpnia, klik do relacji

    Najbliżej domu maraton, więc trzeba być. Najdłuższe mega do pokonania - ponad 80 km. Zaraz po przejechaniu rundy honorowej czołówka zamiast skręcić pognała na wprost i dzięki temu zamieszaniu po raz pierwszy w karierze znalazłem się na prowadzeniu. To były super chwile, chociaż tylko na 2 km :) Później przez bardzo długi czas jechałem w licznej i bardzo dobrej grupie, aż w końcu na podjeździe złapał mnie skurcz i odpadłem z grupy. Mimo wszystko metę przekroczyłem na bardzo dobrym miejscu.

    Ocena – 5

    19/112 – open mega
    8/43 – M3

    1. krzychuuu86 (15 open)
    2. JPbike (19)
    3. josip – (31)
    4. daVe – (47)

    Bikecrossmaraton Suchy Las 2013. Go JPbike ! © JPbike



    11. Bike Maraton Szklarska Poręba – 17 sierpnia, klik do relacji

    Grabkowy ścig na ulubionych karkonoskich stokach i rozegrany w dniu moich imienin :) Start z 2 sektora wyszedł mi ospale i tłoczno było. Gdy tylko złapałem swój rytm to zacząłem górską jazdę na całego. Fajna trasa, na której poziom trudności mi całkiem odpowiadał, raz miałem kryzysową chwilę. Na 10 km przed metą kapcioszek złapany, z wymianą dętki szybko się uporałem i mocno parłem w stronę mety, gdzie wpakowałem kłosiowi, który też złapał gumę ponad 15 minut :)

    Ocena – 4

    36/64 – open giga
    10/23 – M3

    1. JPbike (36 open)
    2. klosiu (43)

    Bike Maraton Szklarska Poręba 2013. Walczę na trasie do samego końca ! © JPbike



    12. MTB Marathon Wałbrzych – 7 września, klik do relacji

    W sumie to nie przepadam za tamtymi okolicami, ale jechać trzeba. Znów nie trafiłem na swój dzień. Trasa ułożona tak że nie było gdzie odpocząć, do tego sporo odcinków z luźno posypanych kamieni. Do połowy giga jechało się przeciętnie, no i zeszło powietrze w przednim kole … Po tym wylądowałem w ogonie stawki i złe samopoczucie spowodowały że marzyłem tylko o tym aby ukończyć to giga i dojechałem kompletnie niezadowolony.

    Ocena – 2

    74/89 – open giga
    31/36 – M3

    1. klosiu (44 open)
    2. JPbike (74)
    3. Marc (83)

    MTB Marathon Wałbrzych 2013. Nudne i luźne te szuterki © JPbike



    13. Michałki – 14 września, klik do relacji

    Moje czwarte michałkowe giga. Trasa została zmieniona (pod prąd). Start spoko. Początkowo jechałem tak, aby nie wypalić się. Po krótkiej chwili dogoniłem gościa z M5 z którym początkowo, po bardzo nierównej współpracy kosztującej mnie mnóstwo sił utworzyłem dwuosobowy duet i tak mocno gnaliśmy po leśno-pagórkowatych wertepach przez długi czas, po drodze dogoniliśmy Krzycha. Raz, na stromym fragmencie udało mi się urwać, przez 20 km pognałem samotnie i kryzysik złapany, później skurcz i nici z mocnego finiszu. Ale i tak metę przekroczyłem zadowolony z poprawienia własnego czasu.

    Ocena – 4

    20/53 – open giga
    7/16 – M3

    1. klosiu (13 open)
    2. JPbike (20)
    3. krzychuuu86 (21)
    4. Marc (30)
    5. z3waza (31)

    Michałki 2013. W akcji na kartoflisku :) © JPbike



    14. MTB Marathon Istebna – 21 września, klik do relacji

    Golonkowy finał w klasycznej beskidzkiej miejscówce, do której przyjechałem jako jedyny reprezentant ProGoggli. W nocy i rano poprzedzające ścig popadało, błotny maraton zapewniony, do tego chłodnawo było. Przez opady trasę troszkę zmienili. Po starcie dość szybko wszedłem w swój tegoroczny rytm, raz na krótko przegapiłem strzałki, raz złapał mnie kryzysik, przez dłuższy czas utrzymywałem się w top 40 open i tak cały czas walczyłem do samej mety.

    Ocena – 4

    42/82 – open giga
    19/34 – M3

    Generalka u GG kolejny raz zaliczona. Tym razem ukończyłem ją na 18 miejscu.

    MTB Marathon Istebna 2013. Pure MTB w Beskidach ! © JPbike



    15. Kaczmarek Electric Wolsztyn – 29 września, klik do relacji

    Chęci do ścigania nadal były, więc skoczyłem do Wolsztyna. Trasa niezła i z dużą ilością singli. Z drugiej strony większość wspólnie startujących to miniowcy, co za tym idzie ciężko szło wyprzedanie na ciasnych odcinkach, nawet tych z 2 sektora. Na drugiej rundzie było już OK, tyle że na 10 km przed metą znowu złapał mnie kryzys, ale i tak spoko dotarłem do mety.

    Ocena – 4

    59/116 – open mega
    23/41 – M3

    1. josip (48 open)
    2. JPbike (59)
    3. mlodzik (75)
    4. Marc (87)
    5. Maks (105)

    Kaczmarek Electric Wolsztyn 2013. Jakiś wariat z numerem 552 podejmuje atak :) © JPbike



    16. Bikecrossmaraton Łopuchowo – 6 października, klik do relacji

    Najszybszy i najbardziej płaski maraton w sezonie. Start mocny. Po chwilowym zakopaniu się w piachu z całych sił goniłem czołową grupę i udało się, choć w niej nie utrzymałem się na długo. Później przez długi czas napierałem samotnie. Dość długo byłem zaskoczony tym że dobrze radzę w samotności na płaskim. W końcu doszła mnie grupa z masą znanych twarzy i nie pozostało mi nic innego jak rozegrać pasjonujący finisz w trupa. Końcową kreskę przekroczyłem jako trzeci z 8 osobowej grupy.

    Ocena – 5

    20/93 – open giga
    5/32 – M3

    1. JPbike (20 open)
    2. josip (22)
    3. mlodzik (37)
    4. jasskulainen (40)

    Bikecrossmaraton Łopuchowo 2013. Ogień na finiszu ! © JPbike


    Ogólnie dla mnie to był spoko sezon, na takie osiągnięcia mnie było stać.
    Oczywiście chciałoby się więcej, ale jak zwykle jest ciężko z czasem na treningi - przez pracę.

    Plany na 2014 są proste i podobne jak w mijającym sezonie.
    Wszystko zależy od wolnego czasu, chęci, no i oczywiście kasy.
    Pisałem wcześniej że w przyszłym sezonie zamierzam przesiąść się na 650B.

    Dobra, starczy tego przydługiego pisania i spadam na treningi. Do zobaczenia na trasach !

    Kategoria podsumowanie



    Komentarze
    JPbike
    | 17:03 poniedziałek, 4 listopada 2013 | linkuj MaciejBrace - Dzięki :)
    Ja nie mam żadnego bólu głowy nad wyborem między 27.5" a 29".
    Jeździłem już próbnie na obu rozmiarach kół - od razu w tym średnim się zakochałem :)
    Chyba wiesz coś o świętej prawdzie - to nie sprzęt sam jeździ.
    Klosiu jeździ swoje, ja swoje, a my obaj lubimy rywalizować :)

    JoannaZygmunta - No, nie mam wyjścia i chyba takiego kupię :)
    JoannaZygmunta
    | 12:12 poniedziałek, 4 listopada 2013 | linkuj Bardzo Ci do twarzy na tym 650B :) Pasuje!
    MaciejBrace
    | 21:04 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Super wyniki Jacku i trzymaj tak dalej.
    Jestem ciekaw co tam wykombinujesz z rowerem 650b, jak pokazuje Klosiu na 29" też daje radę - trudny wybór i ból głowy gwarantowany.
    JPbike
    | 20:46 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Kompletne podsumowanie wyścigowe ukończone.

    WrocNam - Dzięki :)

    grigor86 - Dzięki :)
    Racja z tą psychiką. Jak w życiu - u mnie różnie bywa, ale i tak staram się myśleć pozytywnie :)
    400 km to już jest COŚ, znając Ciebie wiem że dasz radę. Ja też muszę w końcu zabrać się na pobicie takiego rekordu, może Kraków - Poznań ? :)

    k4r3l - To wszystko powstaje dzięki osobom poznanym na BS ! :)
    No jasne, u Ciebie są wypaśne (górzyste) tereny na takowe lub podobne zawody ;)

    krzychuuu86 - No, wcześniej nie znałem ani Ciebie, ani Twoich możliwości :)
    krzychuuu86
    | 15:01 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Objawienie...;)....fajnie się czyta takie podsumowanie...
    k4r3l
    | 12:30 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Świetne są te przedsezonowe zawody, fajnie, że macie stosowną ekipę, by takie, w zasadzie 3 różne starty, zorganizować. Musimy pomyśleć o czymś takim u nas ;)))
    grigor86
    | 12:13 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Taka rada ode mnie JP - (Choć się nie ścigam): największą rolę w tym całym sporcie odgrywa psychika, reszta to te wszystkie treningi, kadencje, kalorie, pulsy i osprzęt i przypadek :-)))
    Dzięki "głowie" można osiągnąć naprawdę dużo wyższe cele od tych zakładanych na sucho. Trzeba mieć to zaparcie i wolę zwycięzcy, której wielu brakuje. Spójrz na karierę naszego wspaniałego boksera Andrzeja Gołoty - miał super warunki i możliwości, ale psychika skutecznie go hamowała, jak zresztą wielu znanych sportowców. Powiedz sobie, że jesteś najlepszy i nikt nie jest w stanie Ci skoczyć i jakieś pudło Ci się prędzej czy później trafi :-)
    Moim celem na przyszły sezon jest pobić barierę 400km. jednego dnia i już wiem, że zrobię to na pewno!
    Gratuluję wyników i do przodu men, NIE STOJEĆ! JACHAĆ!!!!
    WrocNam
    | 05:20 niedziela, 3 listopada 2013 | linkuj Jak zwykle świetne podsumowanie - czekam na resztę.
    JPbike
    | 21:37 sobota, 2 listopada 2013 | linkuj Asia - Jasne że powtórzymy. Będzie wesoło, to pewne :)

    Aldona - Też miło wspominam, wtedy byłaś głównym sędzią i po mistrzowsku się spisałaś :)
    alistar
    | 19:10 sobota, 2 listopada 2013 | linkuj Miło wspominam Sinusoidy, choć były dla mnie z pozycji "stacza" :)
    JoannaZygmunta
    | 19:09 sobota, 2 listopada 2013 | linkuj Fajne były te nasze przedsezonowe zawody kontrolne :) Musimy to powtórzyć!
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!