Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.
- przejechane: 180604.03 km
- w tym teren: 65453.10 km
- teren procentowo: 36.24 %
- v średnia: 22.65 km/h
- czas: 330d 09h 38m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

Kategorie
-
Bike Maraton - 38
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1155
do 50 km - 1222
do/z pracy - 277
dron - 62
dzień wyścigowy - 249
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 178
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 288
podium, te szerokie też - 36
podsumowanie - 10
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 237
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 92
Solid MTB - 30
sprzęt - 46
szoska - 439
Uphill race - 8
w górach - 301
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 390
wyprawy - 62
wysokie szczyty - 34
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Canyon Endurace



archiwum
Accent Peak 29
TREK 8500
Kross Action
pechowe accenty
Accent Tormenta 1 - skradziony
Accent Tormenta 2 - skradziony
Accent Tormenta 3 - skasowany
Archiwum
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 93
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 94
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14

















Wpisy archiwalne w kategorii
w towarzystwie
Dystans całkowity: | 30866.42 km (w terenie 9073.42 km; 29.40%) |
Czas w ruchu: | 1510:29 |
Średnia prędkość: | 20.43 km/h |
Maksymalna prędkość: | 83.56 km/h |
Suma podjazdów: | 103244 m |
Maks. tętno maksymalne: | 177 (100 %) |
Maks. tętno średnie: | 148 (82 %) |
Suma kalorii: | 1575 kcal |
Liczba aktywności: | 385 |
Średnio na aktywność: | 80.17 km i 3h 55m |
Więcej statystyk |
Niedziela, 19 marca 2023 • dodano: 20.03.2023 | Komentarze 2
- zagadałem się z kompanem na trip MTB po mojej rundzie w WPN
- Drogbas oczywiście przyjechał rowerem pod moją chatę
- start wspólny o 10:12, pogoda bardzo fajna - lekkie zachmurzenie i 13°C
- najpierw myk na Dębiec, na stary stadion Lecha i troszkę zwiedzamy ruiny
- po tym kurs do WPN oczywiście zacnym nadwarciańskim
- po dotarciu do WPN czas na moją rundę w wersji "long"
- na szczycie Osowej Góry dużo zaparkowanych aut - zawody biegowe są
- ilość wiary w WPN - duża, bo wiadomo - jest niedziela, jest pogoda
- na fajnej, wzdłużnej i pofałdowanej polance robimy przerwę z dodatkiem ... :)
- dalsza jazda po mojej rundzie to sama frajda typu pure MTB Wielkopolska
- kompan kręcił na swoim turystycznym góralu (cięższym) - tempo było lżejsze
- zapewne sporo kalorii spalaliśmy - kolejne dwie przerwy na łonie natury zaliczone
- po dokręceniu w okolice Szreniawy i pokonaniu 90% mej rundy czas wracać
- i tak doprowadzam kompana do Głuchowa, stamtąd każdy w swoją stronę
- kolejny udany wspólny trip zaliczony - dzięki Jarku :)

Jak widać - jest fajnie :) © JPbike

Terenowa robota MTB musi być solidnie zrobiona :) © JPbike

Zjazdowy singielek "energetyk" kompanowi się spodobał © JPbike

Cały ja na czarnym dymaczewskim © JPbike

Napieramy na sinusoidach © JPbike
Kategoria w towarzystwie, do 100 km
Niedziela, 26 lutego 2023 • dodano: 27.02.2023 | Komentarze 4
- po kilku latach nieodzywania się nawzajem - odezwał się do mnie stary kompan
- jakby ktoś pytał o powód - po prostu takie życie i chyba wszyscy popełniamy błędy
- Drogbas rozlokował się w Szamotułach, czyli niezbyt daleko ode mnie
- zatem padł pomysł na trip MTB po wielkiej i pięknej Puszczy Noteckiej
- start o 11:11, aura chłodna (2°C), przeważnie pochmurna, z dodatkiem słońca
- pierwsze km-y to oczywiście sporo gadania o tym co się działo w naszym życiu
- po dokręceniu do Obornik, przekroczeniu Warty czas na super leśne kręcenie
- powiem tak że pierwszy raz pomykałem na MTB tamte rejony Puszczy Noteckiej
- w programie były zarówno szersze dukty, góra-dół, jak i super kręte single
- wypada napisać że chłodna pora roku jest najlepsza, bo latem sporo piachu tam leży
- po fajnej zabawie MTB czas na spokojniejsze pomykanie po tzw. Noteckiej Autostradzie
- leśne kilometry fajnie zlatywały, jak i stopniowo zaczynaliśmy czuć nogi :)
- w Klempiczu przerwa w zadaszonym miejscu, krzesła rodem z PRL na nas czekały
- ostatnie km-y przebiegły po trochę znajomych mi miejscach Puszczy Noteckiej
- do Szamotuł dotarliśmy przez Wronki, boczne wioski i znaną mi spoko rowerówkę
- i tak pierwsza stówka w sezonie zrobiona - fajnie że z taką dużą ilością terenu
- u Drogbasa kawa, placek i pożywny obiad też był
- przy okazji padł pomysł na wakacyjne kręcenie z sakwami ... :)
- do domu wróciłem po 19-tej - to był udany dzień, dzięki kompanie!

Uśmiechnięte gęby mówią że jest fajnie :) © JPbike

Zwiedzam zabytkowy młyn wodny © JPbike

W Puszczy Noteckiej - trzeba korzystać póki piaski są twarde © JPbike

Rasowy MTB-owiec w akcji podjazdowej © JPbike

Wieża obserwacyjna na jednym z najwyższych punktów Puszczy Noteckiej © JPbike

Fajne te leśne single © JPbike

Singlowe szaleństwa w wielkim lesie - ale frajda :) © JPbike

Cały urok pięknej Puszczy Noteckiej © JPbike

Na trasie tzw. Noteckiej Autostrady © JPbike

Tyle km w terenie dają w kość - takie przerwy są wskazane :) © JPbike
Kategoria ponad 100 km, w towarzystwie
Niedziela, 24 lipca 2022 • dodano: 28.07.2022 | Komentarze 2
- wracając z Bieszczad wpadłem do Zgierza odwiedzić chrześniaka i rodzinę
- sobotnie popołudnie i wieczór były przeznaczone wiadomo - na %
- start po odespaniu i "wyleczeniu" z kaca od whisky, czyli o 16:38 (24°C)
- trasa podobna do tej, jaką pokonywaliśmy w styczniu 2021
- co tu jeszcze pisać - było fajnie i przyjemnie :)

Jak dobrze znów pokręcić z kimś od rodziny © JPbike

Grotniki nad Lindą - klimatyczna miejscówka © JPbike
Kategoria w towarzystwie, do 50 km
Poniedziałek, 11 lipca 2022 • dodano: 12.07.2022 | Komentarze 4
Ponad tydzień temu Kosma poinformowała mnie o swojej rowerowej wyprawie z sakwami na trasie: Dąbrowa Górnicza - Bory Tucholskie - Piła - Poznań - Wrocław - Dąbrowa Górnicza. Mi wystarczyło jej zdanie: "Fajnie byłoby się spotkać" :)
A najlepsze jest to że etap przez Poznań wypadał w poniedziałek, a ja akurat tegoż dnia zaczynam wakacyjny urlop i ... jesteśmy zagadani :)
Zatem wczesna pobudka, kawa, makaronik na śniadanie i ruszyłem o 7:51 na góralu i z plecakiem wyjechać im naprzeciw.
Najpierw niesprzyjający wiatrowo kurs do Szamotuł przez Przeźmierowo, Sady, Napachanie, Cerekwicę, Pamiątkowo i od tamtędy poruszałem się trasą TTR-N (Transwielkopolska Trasa Rowerowa, odcinek północny), by wyjechać ekipie naprzeciw - spotkaliśmy się w Obrzycku, a tam a jakże miłe powitanie z uciskami i ruszamy wspólnie wspominaną TTR-N. Ja oczywiście jako loklales i przewodnik :)

Im bliżej miejsca spotkania, tym gęba mi się uśmiecha :) © JPbike

No i kręcimy wspólnie. Ta ekipa jest SUPER :) © JPbike
Pierwszy postój nastąpił przy starym moście w Stobnicy, tyle że byliśmy po drugiej stronie Warty - w Brączewie.
Oczywiście pokazałem ekipie ten kontrowersyjny zamek w oddali - widok z drugiej strony rzeki jest niezły.

Most w Stobnicy, tym razem zwiedzony od strony Brączewa © JPbike

Gruppen fotka musi być © JPbike

Odkrywanie Ameryki :) © JPbike

Trasa TTR-N też ma terenowe odcinki. Tu drobno popadało nam © JPbike
W Szamotułach, na tamtejszym Rynku (trwa tam remont) przerwa na kawę i jazda dalej.

Pałac w Baborówku © JPbike

Jest fajnie i zrobiło się ciepło. W drodze do Pamiątkowa © JPbike

Wjeżdżamy do Powiatu Poznańskiego © JPbike

Kapcioszek złapany. Pytałem który na wyprawie - czwarty © JPbike
I tak wjechaliśmy do Poznania. Pokazałem widok na Jezioro Kierskie z wysokiego brzegu, po czym kurs leśnym szuterkiem (troszkę pokropiło) nad Rusałkę, gdzie nastąpiła przerwa obiadowa. Poza tym opowiedziałem historię powstania tegoż jeziora.

Klimatycznie nad Rusałką © JPbike
Z racji tego że ekipa miała obsuwę czasową po wczorajszym armageddonie pogodowym i wcześniejszym noclegu na dziko to stwierdziliśmy że czasu na pokazanie dużej ilości atrakcji w Poznaniu będzie niewiele, a sakwiarze jak najbardziej mieli w planie dotarcie do Kórnika, to oprowadzanie ograniczyłem do Parku Sołackiego, Cytadeli, Starego Rynku i Wartostradą na południe.

Wjazd do tunelu Golęcin - Sołacz © JPbike

Rzeźby "Nierozpoznani" na Cytadeli © JPbike

Czołgi też odwiedziliśmy © JPbike

Rynek rozkopany, ale i tak ekipie się podobał, że wrócą tam :) © JPbike

Ten alkoholowy znak zrobił wrażenie na sakwiarzach z Zagłębia :) © JPbike
Do końcowego celu tegoż dnia dociągnąłem ekipę najkrótszą drogą - przez Starołękę, Głuszynę, Daszewice, Kamionki i Borówiec, po czym postój przy sklepiku, dokręcenie na pobliski camping i tam nastąpiło pożegnanie, też z uciskami, po czym już solo udałem się w stronę domu przez Rogalin, Mosinę, Puszczykowo i Luboń, by przekroczyć domowy próg krótko po 22-tej.

Powrót do domu przebiegł w takich klimatach © JPbike
Dzięki wielkie zacnej ekipie w składzie: Monika, Paulina, Tomek i Artur - to był SUPER FAJNIE spędzony dzień z Wami :)
Kategoria w towarzystwie, ponad 100 km
Niedziela, 18 lipca 2021 • dodano: 23.07.2021 | Komentarze 2
Ta niedziela była dniem odpoczynkowym. Na rower przedwieczorną porą.
Zgodnie z planem - Piotrek zaplanował tytułową wycieczkę po czeskich asfalcikach.
Jak było - piękne okolice, fajne asfalty mają (nie wszędzie), ruch niemal znikomy ... :)

Zaczynamy porządny podjazd © JPbike

Wyprzedziły nas 3 elektryki. Piotrek je goni © JPbike

Zjazd z widoczkami © JPbike

Lubię takie podjazdowe ujęcia © JPbike

Drugi podjazd zdobyty. Fajny przedwieczorny klimat © JPbike

Trzeba dużo pić. Piotrek to wie © JPbike

Klimatyczna fotka dnia :) © JPbike
Kategoria do 50 km, w górach, w towarzystwie, poza PL
Piątek, 16 lipca 2021 • dodano: 18.07.2021 | Komentarze 2
Zagadaliśmy się z Piotrkiem na przedwieczorny wypad na dwa szczyty - Biskupią Kopę (890m) i sąsiednią Srebrną Kopę (758m). Wyjazd lekko opóźniony bo spadł deszcz, nawet dobrze bo gdy przestało to zrobiło się świeżo i przyjemnie. Sama wspinaczka przebiegła bez spiny. Z racji że my dwaj mamy inną formę - częściej kręciłem z przodu, w efekcie na rozjazd dotarłem sam i skręciłem na Biskupią Kopę, a Piotrek jak się później okazało skręcił najpierw na Srebrną Kopę, czyli po prostu nie dogadaliśmy się w temacie kolejności zdobywania szczytów :)
I tak oba szczyty zdobyliśmy osobno. Trudniejszy jest oczywiście ten wyższy, a to przez stromą i końcową ściankę podjazdową z masą kamieni. Po tym nastał czas na wspólny zjazd do bazy spod Przełęczy Mokrej.

Grupka rowerzystów mijana w drodze na Biskupią Kopę © JPbike

Wspinamy się. Ten szuterek jest spoczko © JPbike

Biskupia Kopa (890m) kolejny raz zdobyta © JPbike

Podjazd na Srebrną Kopę © JPbike

Szczyt zdobyty. Nie wiem co to za kamienna "chatka" © JPbike
Kategoria do 50 km, w górach, w towarzystwie
Sobota, 13 marca 2021 • dodano: 14.03.2021 | Komentarze 4
Wspólne kręcenie z Kasią u mnie stało się regularne - to cieszy :)
Zagadaliśmy się na MTB-owanie po nadwraciańskich singlach w północnej części, zresztą to kolejny świetny pomysł kompanki. Pogoda typowo marcowa - raz słońce, raz chmury, raz deszcz i średnio 6°C, o wietrze nie ma co pisać, bo w sporej części las nas osłaniał.
Najpierw trening techniki na schodach przy golęcińskim stadionie żużlowym. Kasia złapała kapcioszka, użyczyłem swojej dętki i dalej było spoko. Po tym jak w tytule - jazda północnym nadwarciańskim. No i poznałem kolejny fajny, kręty singielek. Po dokręceniu do mostu za Biedruskiem czas pokonać prawobrzeżną ścieżkę nadwarciańską - częściowo mi znaną i z dodatkiem zwiedzania opuszczonych i przybrzeżnych obiektów. Ostatnie i miejskie km-y przebiegły w deszczu. Kolejny wspólny udany trip zaliczony :)

Pomykamy lewobrzeżnym nadwarciańskim © JPbike

Warunki MTB takie jak w przysłowiu - w marcu jak w garncu © JPbike

Zacne błotko, dało się tędy przejechać i było fajnie :) © JPbike

Błotne fragmenciki. Obok stawiają nówkę kładkę © JPbike

Tędy jeszcze nie jechałem © JPbike

Tego nadrzecznego i ciekawego obiektu też nie widziałem © JPbike

Dotarliśmy do opuszczonych obiektów. Czas pozwiedzać © JPbike

W środku jest spoko, tylko wchodzi się na własną odpowiedzialność © JPbike

Całkiem fajny ten nadrzeczny i opuszczony obiekt © JPbike

Ścieżka na prawym brzegu też jest spoczko © JPbike

Deszczowe ostatnie kilometry © JPbike
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Sobota, 6 marca 2021 • dodano: 06.03.2021 | Komentarze 3
- spontanicznie zagadałem się z Kasią na trip po Puszczy Zielonce
- start o 11:07, słonecznie, wietrznie i chłodno (max 5°C)
- trasę zawierającą najciekawsze odcinki MTB wymyśliła kompanka
- dojazd w rejon Dziewiczej Góry nowym i nieznanym mi fragmentem
- na stokach powyższej góry trochę kręcenia w wersji XC, hopki też były
- dalsze kręcenie po lesie przebiegło w większości po nieznanych mi duktach
- po zajechaniu nad klimatyczne Jezioro Tuczno chłodek i zmęczenie się odezwały
- ostatnie km-y po Zielonce nadal ciekawe, do tego nisko wiszące fajne słońce...
- powrót przez miasto ciut spokojniejszy i przeważnie asfaltowy
- to był kolejny wspólny super trip i czekam na kolejne :)

No, nie wiedziałem że tędy, do Czerwonaka biegnie ścieżka © JPbike

Mówię Kasi że mnie tu jeszcze nie było © JPbike

Na Dziewiczej Górze jest spoczko © JPbike

Latający ja :) © JPbike

Wiosna idzie © JPbike

Tu też mnie jeszcze nie było © JPbike

Śniegu nie brakowało © JPbike

Przerwa nad Jeziorem Tuczno © JPbike

Urok terenowego kręcenia w trakcie marcowego zachodu słońca © JPbike

Nad Wartą też uroczo z chmurkami i słoneczkiem © JPbike
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Sobota, 27 lutego 2021 • dodano: 27.02.2021 | Komentarze 4
Kompanka Kasia ma ambitny plan na długodystansowy trip latem. Do tego potrzeba odpowiedniego przygotowania, czyli właśnie tripów przekraczających 100 km. No to postanowiłem jej pokazać moją wielokrotnie pokonywaną rundę wokół Puszczy Noteckiej. Dojazd do Wronek zmotoryzowany i start nastąpił o 9:48, przy dość chłodnej (7°C), wietrznej i trochę słonecznej aurze.
Odcinek wzdłuż Warty do Radgoszczu jakoś zleciał, na otwartych fragmentach wiatr nam nie sprzyjał. Jazda do Drezdenka drogą nr 160 też jakoś zleciała w towarzystwie bocznego wiatru i mniej niż średniego ruchu aut. Po osiągnięciu połowy trasy skręciliśmy ponownie w głąb lasów Puszczy Noteckiej, po drodze zaliczając postój przy wiejskim sklepie na zatankowanie bidonów. I tak we Wronkach domknęliśmy rundę.
Krótko podsumowując - ogólnie to był długi spoko trip. Przez znaczną większość trasy Kasia kręciła z przodu i dała radę (trening wytrzymałościowy). Po powrocie do zaparkowanego auta usłyszałem od niej troszkę negatywów pod adresem jakości asfalfów - faktycznie na tej trasie jest niemało gorszych nawierzchniowo odcinków. Poza tym tegoż dnia przez chłodek nie pomykało nam się komfortowo. Jak to w życiu bywa - nie zawsze jest tak kolorowo.

Urok pomykania wzdłuż Warty (by dron) © JPbike

Przez las, las, ... © JPbike

Na trasie jest mnóstwo jezior © JPbike

Cała i wielka ta Puszcza Notecka (by dron) © JPbike

Kilka brukowanych fragmencików też trzeba pokonać © JPbike

Fragment przez młodszy las © JPbike
Kategoria dron, ponad 100 km, w towarzystwie, szoska
Niedziela, 21 lutego 2021 • dodano: 23.02.2021 | Komentarze 2
Kompanka Kasia dała mi znać że ma ochotę na szosowanie. No to wczorajszego dnia posiedziałem do północy by obmyślić jak najlepszą trasę pod jej preferencje, czyli pozbawioną asfaltów biegnących między nudnymi polami. Wygrał pomysł na zmotoryzowany dojazd z rowerami do Wronek i stamtąd niespełna 80 km runda po pięknej i klimatycznej Puszczy Noteckiej.
Tegoż niedzielnego dnia mieliśmy wręcz bajkową pogodę z pełnym słońcem i temperaturą na poziomie 10°C - to wszystko w drugiej połowie lutego :)
Po spoczko zajechaniu na miejsce ruszyliśmy najpierw drogą do Lubasza - ruch aut mniej niż średni. Po skręceniu na boczny asfalcik prowadzący do Ciszkowa to zaczęła się pełna przyjemność z pomykania na szosówce, po drodze mijaliśmy konną ustawkę.
Mały ruch aut i piękny urok lasów Puszczy Noteckiej powodowały że z Kasia cały czas pomykała z uśmiechem na twarzy, to cieszy :)
Po dokręceniu po dobrej jakości nawierzchni do Mokrza przyszedł czas na pokonanie 8 km odcinka po paskudnym i dziurawym asfalcie z dodatkiem wielu fragmentów z roztapiającym się lodem z domieszką błotka. Daliśmy radę, nawet nasze uśmiechy i frajda z jazdy nie znikły - zapewne dlatego że tęskno nam za prawdziwym MTB-owaniem :)
I tak dokręciliśmy do końcowego i fajnie poprowadzonego odcinka drogi biegnącego do Wronek. Z tejże szosy od czasu do czasu można podziwiać rzekę Wartę, jak i popatrzeć na wiejskie życie w mijanych wioskach.
Krótko podsumowując - to był bardzo udany szosowy trip z kompanką, która już jest chętna na kolejne wspólne szosowanie - na moją 137 km rundę wokół Puszczy Noteckiej :)

Jest fajnie i pięknie - to widać :) © JPbike

Pomykanie przez wielki las to jest to © JPbike

Kasia daje radę na takim lodzie i to na szosówce © JPbike

Klimacik na bocznym asfalciku w Puszczy Noteckiej © JPbike

Dla nas jazda po gorszym asfalcie z dziurami to żaden problem © JPbike

Wiejskie i słoneczne klimaty na szosie wzdłuż Warty © JPbike
Kategoria do 100 km, szoska, w towarzystwie