Info o mnie.
- przejechane: 191411.69 km
- w tym teren: 69102.25 km
- teren procentowo: 36.10 %
- v średnia: 22.51 km/h
- łączny czas: 352d 11h 11m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 256
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 336
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 410
wyprawy - 78
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 11 - 8
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
do 100 km
| Dystans całkowity: | 85475.97 km (w terenie 31520.50 km; 36.88%) |
| Czas w ruchu: | 3706:49 |
| Średnia prędkość: | 23.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 391602 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (84 %) |
| Suma kalorii: | 26238 kcal |
| Liczba aktywności: | 1250 |
| Średnio na aktywność: | 68.38 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 15 sierpnia 2012 • dodano: 15.08.2012 | Komentarze 5
Treningowy przelot i bez postoju.
Jakoś tak bez chęci ruszyłem, a wróciłem zadowolony z jazdy :)
WPN trochę ostatnio uporządkowali, ale i tak kilka zwalonych pni nie brakło.
A na super interwałach przed Ludwikowem w dwóch miejscach moją trasę przecinały świeżo ubite nawierzchnie z gruzu i kamieni.
Powrót nadwarciańskim, a tam sporo niedzielnych rowerzystów, niektórzy widząc mnie ostro jadącego z przeciwka zatrzymywali się i zeskakiwali z siodełek :)
Puls - max 165, średni 132
Przewyższenie - 668 m
Kategoria do 100 km
Niedziela, 5 sierpnia 2012 • dodano: 05.08.2012 | Komentarze 0
Po powrocie z rowerowej eskapady nad morze obudziłem się o 8 rano i ze zdziwieniem stwierdziłem że ani tyłek ani nóżki nie bolą, jedynie dawały znać efekty niedożywienia, obfite śniadanie załatwiło sprawę.
Przy okazji jeszcze przed śniadaniem wszedłem na wagę i pokazała rekordowo najniższą wartość - 66 kg (zazwyczaj 68-69).
Jak zwykle zachciało mi się poszaleć w terenie, więc na działkę dokręciłem przez Luboń, nadwarciański (tłoczno), żółtym przez Puszczykowskie Góry i Jarosławiec (tłoczno nad jeziorem), Rosnówko, Glinki, Konarzewo, Dopiewiec i do Sierosławia. Na ogródku poza obiadem był lansik na leżaku i zabawy z siostrzenicą Oliwią.
Powrót przebiegł najkrótszym wariantem i troszkę straszyło deszczem.
Puls - max 156, średni 135
Przewyższenie - 232 m
Kategoria do 100 km
Niedziela, 29 lipca 2012 • dodano: 29.07.2012 | Komentarze 7
Start w południe i na południe, świeżo po deszczu.
Na takie mokre warunki Sztywna Biria z błotnikami jest idealna.
Na południowym krańcu trasy przez chwilkę popadało.
Asfalty fajnie parowały, kałuże były ciepłe i przyjemnie moczyły spd-y :)
Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Drużyna - Nowinki - Konstantynowo - Grzybno - Brodnica - Sulejewo - Żabno - Żabinko - Mosina - jazda Greiserówką - Komorniki - Luboń - Poznań ...
Kategoria do 100 km
Niedziela, 15 lipca 2012 • dodano: 15.07.2012 | Komentarze 2
Przed wyjazdem w Treku trzeba było zmienić łańcuch, dotychczasowy ładnie się rozciągnął i dokończy żywota w sztywnej Birii.
Na działkę, gdzie miałem obiad dokręciłem przez Luboń, nadwarciański, Puszczykowo, żółtym przez Puszczykowskie Góry i rejon Jarosławieckiego, Rosnówko, Glinki, Konarzewo, Dopiewiec i w końcu do Sierosławia.
Powrót przebiegł najkrótszym wariantem i w padającym deszczu, raz słabiej, raz mocniej.
Oczywiście zmokłem, ale co z tego ? Jeździć trzeba póki wolne.
Przewyższenie - 262 m
Kategoria do 100 km
Poniedziałek, 9 lipca 2012 • dodano: 13.07.2012 | Komentarze 8
Trzeci mój wyjazd na osławione i znakomite do uprawiana kolarstwa górskiego ścieżki. Tym razem wybrałem się samotnie, spod agroturystyki w Kozielnie, gdzie spędzałem górski urlop.
Przed ruszeniem trochę robótki było przy Treku – opony zamienione na RR i resztki błotka pomaratonowego zostały zażegnane.
Do Cernej Vody, gdzie zaczynają się i kończą ścieżki dojechałem przez Paczków, Ujeździec, Dziewiętlice, granica PL-CZ, Bernartice, Bukova i Zulova.
Od razu po wpadnięciu w teren okazało się że błotka po opadach nie brakowało i pojawiły się obawy o śliskie kamienie na najtrudniejszej i hardcorowej części, zwanej Wales. Zaryzykowałem i po pokonaniu tegoż odcinka z przyczepnością na sporych głazach aż tak źle nie było. Kilka podpórek w wysoce ryzykownych miejscach zaliczyłem.
Dalej, aż do samego końca to w sumie czysta przyjemność, napełnianie na FULL smaku kolarstwa górskiego, ćwiczenia i poprawianie techniki, itp. :)
Mimo poniedziałkowej pory sam jednak nie kręciłem tędy – napotkałem 10 osób, tylko jeden na fullu mnie wyprzedził, a resztę to ja załatwiłem zarówno na podjeździe, jak i na zjeździe.
Jechało się tak fajnie i przyjemnie (temperatura na poziomie 23 stopni), że zdecydowałem się nie robić postoju na czeski browar, tylko po pokonaniu górskiej części od razu skoczyłem na łatwiejszy odcinek wzdłuż potoku.
Powrót przebiegł miłym czeskim asfalcikiem przez Vidnavę, Bernartice i dalej tą samą drogą, po drodze robiąc jeden postój przy wiejskim sklepie na izotonik o nazwie „Hools” :)

No i dokręciłem tam, gdzie trzeba. Ta górka w oddali to Sokoli Wierch© JPbike

Zabawa na super singielkach się zaczęła :)© JPbike

Arcywidok ze szcztyu i hardcorowego odcinka zjazdowego© JPbike

Fotki JPbike'a w swoim żywiole nie może zabraknąć :)© JPbike

Fragment nowego odcinka. Pokażne głazy robią wrażenie© JPbike

To już łatwiejsza cześć. Fajne pomykanie po krętym singlu :)© JPbike

Czeska droga powrotna. Miły i gładziutki asfalcik© JPbike
Przewyższenie - 1144 m
Wtorek, 3 lipca 2012 • dodano: 03.07.2012 | Komentarze 5
Zaplanowałem stówkę mocno terenową - mój żywioł.
Najpierw na swoją rundę innym (dłuższym i cięższym) wariantem dojazdowym.
I tak kolejno - nadwarciańskim i po tym podjazd żółtym przez Puszczykowskie Góry. Wszystko szło OK i zgodnie z planem, tylko nie zauważyłem tego że nocno - poranne opady okazały się potężne i już od pierwszych metrów wspomnianego podjazdu tamtejsza ścieżka zrobiła się grząska i co za tym idzie, trzeba było użyć większego powera. Dalej to miałem iście slalomową jazdę z omijaniem niezliczonej ilości kałuż i błota, oraz świeżo ukształtowanych kanałów po deszczowych strumykach. Dość szybko przestałem się tym przejmować, zaczęło się oblepianie i uświnianie siebie i ścigacza :) Nie wspomnę już o ilości tańcowania nie tylko na singlach i tu nawet NN-y niewiele pomagały. Nie zabrakło gleby - na mokrym drewnianym mostku (ślisko jak na lodowisku) omal nie wpadłem do rzeczki :) Aż w końcu, po przejechaniu 45 km złapał mnie kryzys nie tylko przez mocne deptanie po grząskich duktach, ale i z powodu mało kolarskiego śniadania. Więc po odpoczynku przy źródełku w Ludwikowie zdecydowałem skrócić trasę i tak dalej ujechany tym grzęzawiskiem doturlałem się na działkę (75 km) gdzie obiad, deser i piwo znikły w oku mgnienia :) Na ogródku zostałem do kolacji, poza tym umyłem Treka, ale i tak znów go pobrudziłem w drodze powrotnej (17 km) bo wiem że teren jest jego żywiołem ;)
Puls - max 157, średni 130
Przewyższenie - 490 m
Kategoria do 100 km
Poniedziałek, 2 lipca 2012 • dodano: 02.07.2012 | Komentarze 4
Start w południe i na południe.
Taki tam rozjazdo - trening.
Dom - Junikowo - Plewiska - Gołuski - Chomęcice - Konarzewo - Glinki - Dębienko - Stęszew (przez rynek) - Witobel - Łódź - Nowe Dymaczewo - Stare Dymaczewo - Krosinko - Mosina (przez rynek) - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań ...
Kategoria do 100 km
Niedziela, 17 czerwca 2012 • dodano: 17.06.2012 | Komentarze 6
Po pobudce (w południe :)) zauważyłem w tylnym kole kapeć :)
Przyczyna była łatwa do rozwiązania - pod wpływem wczorajszej wysokiej temperatury odkleiła się prymitywna łatka (kawałek dętki i butapren).
Na solidny trening, czyli 3 terenowe Rundy Drogbasa ruszyłem popołudniową porą dobrze wyspany i najedzony michą makaronu.
Pierwsze kółko (każde po 22.5 km i ponad 200 m w pionie) szło jakoś-takoś, a drugie i trzecie tak jak powinny, nóżki i tętno dobrze pracowały. Atrakcją były pokaźne kałuże, niektóre na całej szerokości - na pierwszym okrążeniu powolutku je przejeżdżałem, a na następnych już z impetem, co oczywiście spowodowało że zarówno Trek, jak i obciski nadają się do czyszczenia - urok MTB :)
Puls - max 162, średni 141
Przewyższenie - 728 m
Kategoria do 100 km
Sobota, 16 czerwca 2012 • dodano: 16.06.2012 | Komentarze 6
Golonkowy Karpacz, czyli prawdziwe MTB bez lipy tuż tuż, a u mnie słabo z treningami. Wszystko tradycyjnie przez ciężką pracę, niewyspanie, itp :(
Zaplanowałem swoją terenową Rundę w WPN-ie, po tym przelot na działkę.
Aż dziw że ciągle mnie ciągnie na tą samą trasę i nadal nie nudzi ciągłe powtarzanie jej - widocznie dla mnie to jest konkretne TO, a zwłaszcza że z jakimś sensownym przewyższeniem, masą singli i technicznych odcinków. Tylko skąd taki tytuł wpisu ?
Po ruszeniu, po 13-tej od razu uderzyła mnie wysoka temperatura i do tego wiatr. Po dojechaniu na początek pętli tętno szybko zaczęło wysoko pikać i tak dalej serducho waliło maratonowymi wartościami. Ciężko szło kręcenie w takim upale i do tego głowa zaczęła pobolewać. Gdy przekroczyłem półmetek, koniecznie trzeba było zarządzić dłuższy postój przy wodopoju (ujęcie w Ludwikowie), po czym uznałem że nie ma sensu katować się dalej i ruszyłem w drogę powrotną do domu przez szczyt Osowej Góry, trasą DH, Puszczykowo, nadwarciański (drugi postój, na rzece jakiś spływ kajakami trwał) i przez Luboń dokręciłem do chaty ze sporą dawką niezadowolenia.
Puls - max 174, średni 147
Przewyższenie - 578 m
Kategoria do 100 km
Niedziela, 10 czerwca 2012 • dodano: 10.06.2012 | Komentarze 3
Runda przejechana na poziomie zadowalającym i nie napiszę że nóżki podają :)
Jedyny przymusowy postój nastąpił na Osowej Górze - spotkałem Macieja, który również porządnie trenował na solidnych pagórkach. W drodze powrotnej zaczęło kropić, ponownie napotkałem na Macieja i wracaliśmy razem.
Puls - max 159, średni 135
Przewyższenie - 690 m
Kategoria do 100 km







