top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 192122.89 km
- w tym teren: 69285.25 km
- teren procentowo: 36.06 %
- v średnia: 22.50 km/h
- łączny czas: 353d 23h 09m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357 south poland

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 48.92 km
  • teren : 20.00 km
  • czas : 02:03 h
  • v średnia : 23.86 km/h
  • v max : 55.73 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Przed Międzygórzem (2)

    Czwartek, 17 czerwca 2010 • dodano: 17.06.2010 | Komentarze 0


    Oj ... jak ja stęskniłem za swoim terenem, czyli WPN :)
    Więc na trening przed Międzygórzem wybrałem się właśnie tam.
    Tempo jazdy - takie, aby się nie przemęczyć aż za bardzo.
    Wyruszyłem o 18-tej, tym razem do granic Parku dokręciłem drogą przez Wiry i dalej oznakowaną rowerówką do Greiserówki, by po chwili zaszaleć na krętym i wąskim singletracku wokół Jeziora Jarosławieckiego

    Singletrack w WPN-ie © JPbike

    Następnie dokręciłem żółtym szlakiem przez Pojniki do asfaltówki, by stamtąd pokonać podjazd na Osową Górę i ze szczytu zjechać przez dość wyboistą polankę w dół do dawno nieczynnej i mocno zarośniętej tamtejszej stacji kolejowej ...

    Na stoku Osowej Góry © JPbike

    Podczas zjeżdżania po krótkiej stromiźnie zauważyłem że coś nie tak z przednim hamulcem (słabe działanie) - okazało się że okładziny do wymiany.

    Czas uciekał, planowałem jeszcze wspinaczkę i zjazd do/z Ludwikowa i objazd czerwonym wokół Góreckiego, czasu brakło, więc dokręciłem i zatrzymałem się na krótko nad brzegiem tegoż jeziora

    Nad Jeziorem Góreckim © JPbike

    I dalej to już szybka jazda Greiserówką, przez Komorniki, Plewiska i do domu.
    Po powrocie i krótkim odpoczynku zabrałem się za wymianę klocków hamulcowych i po robocie działa jak należy.

    Puls - max 158, średni 124
    Przewyższenie - 302 m

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 14.07 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:41 h
  • v średnia : 20.59 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Czwartek, 17 czerwca 2010 • dodano: 17.06.2010 | Komentarze 0




    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 27.64 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 01:25 h
  • v średnia : 19.51 km/h
  • v max : 30.32 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca i do rowerowych

    Środa, 16 czerwca 2010 • dodano: 16.06.2010 | Komentarze 5


    Jazda do/z pracy - spoczko.
    Po robocie i po obiedzie udałem się najpierw do Cykloturu po zestaw do odpowietrzania i końcówki przewodów hydraulicznych (oliwka), a następnie do Colexu po zapasowy hak przerzutki do Treka i olej do łańcucha.
    Fajnie się jechało przez miasto rowerem, niezłe korki były wszędzie w centrum, mnie to nie dotyczyło :) W drodze powrotnej wpadłem na lodzika do Parku Wilsona.

    Hamulce w Treku w końcu zrobiłem - nie tylko odpowietrzyłem, ale i samodzielnie skróciłem zbyt przydługawe przewody hydrauliczne. Okładziny z tyłu również zostały wymienione. Po tej robocie poziom zadowolenia z samodzielnego serwisowania rumaka wzrósł :)

    Kategoria do 50 km, do/z pracy


  • dystans : 64.49 km
  • teren : 40.00 km
  • czas : 02:26 h
  • v średnia : 26.50 km/h
  • v max : 41.79 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Przed Międzygórzem (1)

    Wtorek, 15 czerwca 2010 • dodano: 15.06.2010 | Komentarze 6


    Pora na nakręcanie się przed kolejnym goloknowym maratonem.
    Treka w końcu przeczyściłem, poskładałem i uszykowałem do terenowych szaleństw, zresztą nie do końca sprawnego, bo podczas "zabawy" z przednim hamulcem zapowietrzyłem układ - na odpowietrzenie po prostu zabrakło czasu.
    Więc z działającym tylko tylnym hamulcem wyruszyłem o 18-tej z Jarkiem pokonać dwie rundy Drogbasa. Tempo jazdy początkowo mieliśmy średnie, podczas jazdy trochę pogadaliśmy o tym i tamtym, a w miarę nabijania kolejnych km-ów cisnęliśmy mocniej.
    Podczas pokonywania połowy drugiej rundy rozgrywanej w lekkim deszczu w oddali zauważyłem również trenującego przed Międzygórzem Maksa, dogoniliśmy go i po jakimś czasie wspólnie zrobiliśmy postój nad Rusałką na napój chmielowy i gaworzenie na przeróżne rowerowe tematy.
    Chłopaki chwalili mojego ścigacza - dałem im się przejechać :)

    Puls - max 171, średni 130
    Przewyższenie - 268 m



  • dystans : 20.20 km
  • teren : 4.00 km
  • czas : 00:54 h
  • v średnia : 22.44 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Wtorek, 15 czerwca 2010 • dodano: 15.06.2010 | Komentarze 2


    Po robocie wpadłem do Leroy Merlin'a.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 14.57 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:42 h
  • v średnia : 20.81 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Poniedziałek, 14 czerwca 2010 • dodano: 14.06.2010 | Komentarze 0




    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 238.61 km
  • teren : 3.00 km
  • czas : 11:13 h
  • v średnia : 21.27 km/h
  • v max : 43.80 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Z klamotami i kolejna 200-tka

    Sobota, 12 czerwca 2010 • dodano: 13.06.2010 | Komentarze 16


    Początkowo w ten czerwcowy weekend miał być wyjazd z ekipą i to z namiotami w okolice Borne Sulinowa … będzie później.
    Z racji tego że podczas dojazdu na MTB Trophy skasowałem auto i to ponad 250 km od domu, wybrałem się z rowerem do Glinicy (śląskie) po resztę swoich klamotów z auta.

    Najpierw pociąg IR zawiózł mnie i bika do Lublińca i stamtąd kilka km dokręciłem do mechanika, gdzie stoi rozbita fura, powyciągałem to, co było mi potrzebne, załatwiłem pewną sprawę i jazda do domu rowerem z … prawie 20 kg bagażem :)

    Mój dotychczasowy kask nie wytrzymał dachowania …
    Rozbity kask © JPbike

    Tym razem poruszałem się w większości krajową 11-tką – nie była aż taka ruchliwa, więc spoczko się jechało
    Fragment krajowej 11-tki © JPbike

    Atrakcje turystyczne łapałem przypadkiem :)
    Drewniany kościółek w Starym Oleśnie © JPbike

    Coraz cieplej się robiło, miałem lekki wmordewind, początkowo niezbyt dobrze mi się kręciło, lewa łydka czasem dawała o sobie znać, były momenty że chciałem najpierw w Oleśnie Śląskim a następnie w Kluczborku wrócić pociągiem do domu – w obu dworcach widniał dość późny termin odjazdu – więc, jak na twardziela przystało … kręciłem dalej :)

    W Kluczborku zafundowałem sobie lodzika :)
    Na Rynku w Kluczborku © JPbike

    Po wyjechaniu z powyższego miasta zdecydowałem że w Kępnie wsiądę do składu i myk do Poznania, czasu miałem sporo, więc mogłem sobie pozwolić na spokojną i relaksującą jazdę :)
    Przerwa bikera w odpowiednim miejscu :) © JPbike

    Jak już wspomniałem – poniższe zabytki napotykałem przypadkiem :)
    Stary kościółek w Byczynie © JPbike

    Pałac w Siemianicach © JPbike

    Po dotarciu do Kępna (po 110 km kręcenia) wpadłem na dworzec i … dowiedziałem się że pociąg, którym zamierzałem wrócić do domu … nie kursuje w soboty, a następny jedzie następnego dnia …
    To nic, było już po 18-tej, wpadłem na drugiego lodzika. Do Poznania zostało jeszcze ponad 170 km. I jeszcze do tego mój telefon padł. Do dyspozycji miałem tylko mapę Wielkopolski … studiowałem gdzie jechać dalej, by załapać jakiś skład do Grodu Przemysława. Do Rawicza ? do Konina ? za daleko, i to z 20 kg bagażem, wtedy przypomniałem, że w sakwie mam ocalały … atlas samochodowy :)
    No i stwierdziłem że najbliżej i najlepiej będzie dotrzeć … do Wrocławia !

    I ruszyłem krajową ósemką, zaczęły się pojawiać ciemne chmury …
    Na krajowej 8-ce © JPbike

    No i po jakimś czasie rozpadało się, schroniłem się na ok. 30 min w przystanku
    Przystanek autobusowy-świetne miejsce na schronienie przed deszczem © JPbike

    Przestało padać, zrobiło się chłodniej, założyłem bluzę i w pewnym momencie krajowa 8-ka się poszerzyła i … zakaz jazdy rowerem, zboczyłem na boczną drogę do Oleśnicy – od razu luzik i sama przyjemność z jazdy :)
    Rynek w Oleśnicy © JPbike

    W tymże mieście, po zmierzchu znów zaczęło padać, na szczęście przelotnie. Dalej pozostało mi dotarcie bocznymi drogami do Wrocławia. Samo wydostanie z Oleśnicy na odpowiednią drogę nie było łatwe, kilka km ponownie dokręcałem na 8-ce, by w końcu skręcić do Oleśniczki i stamtąd już mi po części znaną drogą dzięki niedawnej wycieczce z Wrocławianami :)

    Kręcąc w zupełnych ciemnościach mijałem znaną z ostatniej Mini Nocnej Masakry miejscowość :)
    Kątna - miejsce MNM 2009 :) © JPbike

    Po drodze znów zaczęło wiać w twarz. W końcu, grubo po północy dotarłem do Wrocławia, wciąłem ostatnie dwa batoniki, i resztę rodzynek, wypiłem resztki tego, co miałem w bidonach (w sumie 2.5 litra napojów plus 1.5 litra wody w bukłaku). Przez centrum dojechałem na tamtejszy dworzec, zjadłem hot-doga i wypiłem colę, nabyłem bilety, do odjazdu została godzina, odpocząłem na peronie

    Noc we Wrocławiu jest piękna :) © JPbike

    Skład ruszył o 3:30, podróżowałem w ostatnim wagonie, pamiętając niedawną kradzież mojej Tormenty nr.2 – stałem cały czas przy rowerze, po drodze powolutku zaczęło świtać, podziwiałem wschód słońca, kilkakrotnie omal nie zasnąłem na stojąco :)
    W domu zameldowałem się w niedzielę na krótko przed 7-mą i … spać !

    Podczas tej długiej i nieplanowanej wycieczki po raz pierwszy:
    - pokonałem trzecią z rzędu ponad dwusetkę z sakwami
    - jednego dnia kręciłem przez … cztery województwa: Śląskie, Opolskie, Dolnośląskie i Wielkopolskie
    - spędziłem z rowerem bez snu ponad 24 h

    Kategoria ponad 200 km


  • dystans : 17.85 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:51 h
  • v średnia : 21.00 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Piątek, 11 czerwca 2010 • dodano: 11.06.2010 | Komentarze 0


    O 5:10 było 21.5 st.C :)
    A podczas powrotu z roboty same tropiki :)
    Pod wieczór wstąpiłem na pocztę.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 14.27 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:39 h
  • v średnia : 21.95 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Czwartek, 10 czerwca 2010 • dodano: 10.06.2010 | Komentarze 5


    Trochę się zaspałem ...
    Ostatnio rozebrałem Treka i doprowadzam pogromce terenu do porządku po błotnych przeżyciach na Trophy :)
    Ale upał podczas powrotu z roboty, więc lodziki są ważne !

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 14.37 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:41 h
  • v średnia : 21.03 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Środa, 9 czerwca 2010 • dodano: 09.06.2010 | Komentarze 5


    Gdy tylko wsiadłem na rower ... zauważyłem że zamiast butów SPD mam zwykłe :D
    Nie chciało mi się zawracać, by zmieniać i pojechałem dalej :)
    Ale gorąco się zrobiło w drodze powrotnej - obowiązkowo była przerwa na lodzika i zimny napój :)

    Kategoria do/z pracy