Info o mnie.
- przejechane: 191906.86 km
- w tym teren: 69200.25 km
- teren procentowo: 36.06 %
- v średnia: 22.50 km/h
- łączny czas: 353d 12h 50m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 41
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1251
do 50 km - 1258
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 253
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 182
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 258
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 469
Uphill race - 8
w górach - 338
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 412
wyprawy - 80
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Sierpień - 1 - 0
2026, Lipiec - 15 - 11
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Niedziela, 14 lipca 2013 • dodano: 03.08.2013 | Komentarze 5
Jak się jest u Kornelci, Asiczki i Piotrka to wiadomo że czas bardzo miło upływa :)
Tegoż niedzielnego dzionka tak dobrze się spało, pogaduszki i pyszne śniadanie spowodowały że na dalszą trasę wyruszyliśmy ponad godzinę później.

Pamiątkowa fotka w 100% musi być !© JPbike
Trochę chłodnawo było i znów zmuszeni byliśmy stoczyć walkę z niesprzyjającym w kręceniu na zachód wietrze.
Spodziewałem się że ciężko będzie w takich warunkach trzasnąć dwusetkę z sakwami. Nie myliłem się.

Żegnamy nasz kraj i wkraczamy do Niemiec© JPbike
Pierwszy postój nastąpił w przygranicznym Bad Muskau, w tamtejszym parku z okazałym pałacem, zresztą wcześniej, podczas startowego dnia wyprawy Dookoła Polski miałem okazję zwiedzić tamte okolice.

W parku w Bad Muskau. Dbają tam o wszystko :)© JPbike

Przerwa przy białej ławeczce© JPbike
No i zaczęło się wielkie kręcenie przez całe Niemcy ze wschodu na zachód.
Zarówno w mijanych miasteczkach, jak i poza nimi wszędzie czysto, dbają tam o szczegóły.
A tamtejsze asfalty równe jak stół, no takie że idealnie wycentrowane koła to podstawa :)

Strasznie gładziutko na tych niemieckich szosach :)© JPbike
Popołudniową porą czas na przerwę obiadową, padło na fajną miejscówkę przy wielkim zbiorniku wodnym – Sedlitzer See.
Co jedliśmy – to będzie opisywał mianowany przeze mnie szef kuchni – Drogbas :)

Jak widac - mamy wszystko co potrzeba© JPbike

Po umyciu garów trzeba było pokonać porządny podjazd© JPbike
Po przerwie pomykaliśmy dalej. Mijane krajobrazy nie różniły się zbytnio od tych wielkopolskich.

Nietypowe znaki. Dbają tam o swoich obywateli© JPbike

Las elektrowni wiatrowych - na trasie było ich tysiące© JPbike

Zamek Hartenfels w Torgau© JPbike
Po przekroczeniu Torgau zapadł zmrok i trzeba było się rozglądać za miejscówką na obóz.
Po krótkich poszukiwaniach padło na niefajne miejsce, przy drzewach obok jakiejś fabryki.
Komary nie dawały spokoju, po rozbiciu namiotu i wpakowaniu bagażu do środka czas spać.
ŻARY – Lipniki Łużyckie – Czaple – Łęknica – granica PL/D – Bad Muskau – Spremberg – Sedlitz – Senftenberg – Lauchhammer – Elsterwerda – Bad Liebenwerda – TORGAU (2 km za rogatkami)
Dzień pierwszy, dzień trzeci.
Kategoria ponad 100 km, poza PL, w towarzystwie, wyprawy
Sobota, 13 lipca 2013 • dodano: 01.08.2013 | Komentarze 11
Nadszedł w końcu ten długo oczekiwany dzień, by rozpocząć swoją drugą w życiu wielodniową wyprawę rowerową z sakwami.
Poranna krzątanina przebiegła sprawnie i po 7-mej mogłem ruszyć spod domu blisko 40 kilogramowym rumakiem na podbój Paryża, obejrzenie finału Tour de France i w końcu zdobycie Amsterdamu.
Jako że wcześniej rozesłałem info znajomym, by mogli pokonać z nami trochę pierwszych kilometrów, to na miejscu zbiórki, w okolicach Strzeszynka oprócz mojego kompana Drogbasa zjawiło się kilku kumpli, wszyscy na szosówkach – klosiu, Marc, z3waza i seba284 – ten ostatni na oslickowanym mtb.

Ekipa eskorty startowej :)© JPbike
No to RUSZYLIŚMY !
Od razu w peletoniku zrobiło się miło i wesoło :)

Klosiu zapragnął chociaż przez chwilę poczuć się wyprawowiczem :)© JPbike
Ciekawostka – prędkość maksymalną tegoż dnia mojego objuczonego rumaka rozwinął sam Mariusz !

No, podjeżdżików nie zabrakło© JPbike

Hura ! Dołączył do nas Super Facet na rowerze – Jurek :)© JPbike
I w takim składzie wspólnie dokręciliśmy do Skrzynek, gdzie szosoni i Seba odłączyli od nas i pognali w drogę powrotną.
Natomiast Jurek57 przejął rolę naszego przewodnika.
Trzeba wspomnieć że tegoż dnia mieliśmy iście wmordewindową jazdę, cóż, trzeba jakoś radzić.

Przerwa przy pałacu w Wąsowie© JPbike

Nowy Tomyśl. Największy wiklinowy kosz świata !© JPbike

Pierwszy wspólny browarek postawił Jurek :)© JPbike
W Nowym Tomyślu Jurek odłączył od nas i od tego momentu, byliśmy zdani na samych siebie.

Teraz już jedziemy sami, we dwójkę, miny takie sobie, to przejdzie :)© JPbike

Skansen parowozów w Wolsztynie© JPbike

Na Ziemi Lubuskiej troszkę interwałów się znalazło© JPbike
Do Żar dokręciliśmy bez problemów, chociaż wspomniany niesprzyjający wiatr i troszkę lubuskich interwałów trochę sił z nas wykrzesały. Średnia prędkość tegoż dnia wyszła niezła jak na sakwiarzy :)

W Żarach. Podziwiamy wypaśne czołgi© JPbike

Rynek w Żarach© JPbike

Przerwa przy ławeczce Telemanna© JPbike
W Żarach mieszkają Kornelcia, Asiczka i Piotrek. Z tymi świetnymi przyjaciółmi oczywiście wcześniej się zagadałem i zatrzymaliśmy się na nockę właśnie tam u nich. Cały wieczór i część nocy a jakże bardzo miło zleciały :)
Dzięki wszystkim za świetnie spędzony pierwszy dzień naszej wyprawy.
POZNAŃ - Kiekrz - Sady - Lusówko - Niepruszewo - Skrzynki - Buk - Niegolewo - Michorzewo - Kuślin - Wąsowo - Nowy Tomyśl - Boruja Kościelna - Wolsztyn - Obra - Świętno - Kolsko - Konotop - Lubięcin - Nowa Sól - Kożuchów - Żagań - ŻARY
Podsumowanie, dzień drugi.
Kategoria ponad 200 km, w towarzystwie, wyprawy
Piątek, 12 lipca 2013 • dodano: 12.07.2013 | Komentarze 10
W końcu udało się wszystko potrzebne na paryską wyprawę sprawnie załadować do sakw, wora transportowego i torby na kierownicę - waga kompletnego bagażu dochodzi do 25 kg, a sam rower z bagażnikiem to jakieś ponad 12 kg.
Po 19:30 ruszyłem, koniecznie w teren - Lasek Marceliński, Rusałka i Strzeszynek.
Wieczorną porą warunki do jazdy świetne, po deszczu, świeżo i nisko wiszące słońce.
Jutro po 7-mej start. Do pokonania wraz z powrotną trasą jest ponad 2000 km :)
Przez ponad 2 tygodnie czeka nas pomykanie głównie po zachodnich asfalcikach.
Nie wiemy jak będzie z dostępem do netu, więc relacje zapewne się pojawią po powrocie.
Zatem do zobaczenia, usłyszenia, jak i zaklikania na BS :)
Kategoria do 50 km
Czwartek, 11 lipca 2013 • dodano: 11.07.2013 | Komentarze 10
Skontrolować jego stan przygotowań na półtora dnia przed wyprawą.
Wszystko u niego jest sprawnie uszykowane i próbne załadowanie też poszło OK.
Poza tym odebrałem wydrukowane mapy - wielkie dzięki dla Agnieszki :)

Trasa do Paryża gotowa, 83 strony, średnio 12-15 km na jedną kartkę A4 :)© JPbike
Jeszcze jutro do pracy i wreszcie upragniony urlop !
No, mam nadzieję że jutro, po zrobieniu zakupów i spakowaniu się uda się coś trzasnąć w terenie :)
Kategoria do 50 km
Niedziela, 7 lipca 2013 • dodano: 08.07.2013 | Komentarze 13
Szybko zagadałem się z Drogbasem na wypad do Żerkowa.
Takiej okazji zobaczenia krajowej elity MTB nie można przegapić !
Start nastąpił na krótko po 8-mej spod mojej chaty.
Jak zwykle JP i Drogbas wmawiają sobie że będzie "spokojne" tempo, a jednak - do Żerkowa gnaliśmy po asfaltach jak szaleni, tak ponad 30 km/h :)

Wolny dzień trzeba dobrze wykorzystać. Były sprinty i szaleństwa :)© JPbike

Zajechaliśmy na miejsce. 89 km w 2:59 godz, średnia ponad 29 km/h :)© JPbike

Wieża TV w Żerkowie z miasteczkiem zawodów© JPbike
Na miejsce dotarliśmy przed planowanym czasem. Wtedy mastersi się ścigali.
Muszę przyznać że tak mi się tam spodobało że gdyby nie brak licencji kolarskiej to od razu wystartowałbym, by się "pozabijać" na takiej trudnej i wymagającej trasie :)
Na miejscu od razu rozpoznawałem mnóstwo znajomych twarzy z przeróżnych wyścigów.
Spotkaliśmy m.in. Wojtka Wiktora i zaproponował nam 30 minutowe przetestowanie 27.5 calowych Superiorów - z chęcią skorzystaliśmy. Mi przypadł aluminowy w ładnym malowaniu, z mieszanką SLX i XT, a Jarkowi karbonik z SLX i XTR :)

Pierwsza przymiarka do 27.5-era. Taki to pasuje do mnie :)© JPbike
Od razu, gdy tylko ruszyłem to poczułem że właśnie taki rozmiar kół i geometria jest w sam raz dla mnie. Wypróbowałem jak radzi na podjazdach, zjazdach i uskokach - byłem w lekkim szoku że jest stabilniejszy i daje większą kontrolę od mojego poczciwego Treka :)
No, nie mam wyjścia i w sezonie 2014 zobaczycie JPbike'a wymiatającego na 27.5-erze!
Dobra, dobra, to temat na przyszłość, póki sezon 2013 trwa i skupmy się na dzisiejszej relacyjce ;)
Zatem, na miejscu niespodziewanie spotkaliśmy znajome twarze z BS - micor, marcingt, bobiko, mikadarek i Hulaj.
Po zakończeniu wyścigu mastersów i zaopatrzeniu się w izobroniki ruszyliśmy początkowym fragmentem pętli na szczyt z dobrym widokiem do emocjonującego kibicowania. Mnie ten fragment pętli nie zaskoczył, było kilka niezłych jak na XC uskoków, na jednym Drogbas ładnie wyglebił :)

Wesoła ekipa bikestatsowych kibiców w Żerkowie© JPbike
Na miejscu zrobiliśmy najpierw piknik z ogórkami kiszonymi, piwem i jeszcze innym żarciem.
Po czym nastąpiło oczekiwanie na start kobiecej elity i U23. No i dziewczyny wystartowały !
Oto migawki z trasy mojego autorstwa, trochę się nabiegałem. Twarze bikerek pewnie znane :)











A tutaj poniżej fotozjawki z wyścigu męskiej elity i U23.
Marek Konwa na każdym okrążeniu wymiatał tak że oglądaliśmy w 100% mistrzowską jazdę :)











Na koniec fotorelacji - szalony drwal w całej okazałości© JPbike
Po kilku godzinach spędzonych w słońcu i podziwianiu emocji nastała pora na powrót. Najpierw do sklepu, by zatankować bidony. Drogę powrotną zaplanowałem tak, aby była najkrótsza (wyszło 78 km). Przez ostre słońce i praktycznie przez całą trasę powrotną zmagałem się z bólem głowy. Na 25 km przed Poznaniem było nam tak ciężko, że zmuszeni byliśmy zrobić dłuższy postój z wylegiwaniem i lekkim zmrużeniem oczu. W końcu, po zachodzie słońca i strasznie zmęczony ale zadowolony z bardzo udanego dnia doturlałem się do domu, prysznic, ledwo zjadłem kolację i od razu zasnąłem.
Dzięki wszystkim za super miło spędzony czas i z rowerową pasją :)
Przewyższenie - 675 m
Kategoria ponad 100 km, w roli kibica, w towarzystwie
Sobota, 6 lipca 2013 • dodano: 06.07.2013 | Komentarze 5
Do rodziców, na obiad i czyszczenie Treka.
Wracając, na wysokości Dąbrówki mijałem z przeciwka Jurka.
A jutro wyskok na MP w kolarstwie górskim do Żerkowa.
Kategoria do 50 km
Piątek, 5 lipca 2013 • dodano: 05.07.2013 | Komentarze 2
Wyszedłem na rower bo Jarek zapytał czy dziś jeżdżę.
Wspólna jazda zaczęła się o 18:30 spod centralnej części Rusałki.
Początkowo miała być terenowa Runda Drogbasa, ale Jarek wymyślił skok na XC Morasko. Dokręcając w stronę Jelonka mijaliśmy z przeciwka Krzycha i Michała.
Na moraskich ścieżkach, na najdłuższym i superkrętym singlu tak ostro napieraliśmy że po dokręceniu pod szczyt wodociągów ciekły z nas litry potu ;)
Po tym porządnym przepalanku żeśmy pomknęli na zachodnią część ścieżek, już spokojniej.
W pewnym momencie zaatakowała nas chmara much i robali, zarządziliśmy odwrót.
W drodze powrotnej zaopatrzyliśmy się w Leszka Pilsa, który został spożyty pod wiaduktem, przy torach kolejowych relacji Poznań - Kołobrzeg, a to dlatego bo tam można było uniknąć ataku krwiopijców.
Powrót spoko, przez Rusałkę i Lasek Marceliński.
Przewyższenie - 489 m
Kategoria do 50 km, w towarzystwie
Czwartek, 4 lipca 2013 • dodano: 04.07.2013 | Komentarze 0
Start o 18:50. Standardowa pętla przez WPN.
Pierwsze 17 km przebiegły w przyjemnym letnim deszczu. Po tym zrobiło się jeszcze przyjemniej i klimatycznie. Na Greiserówce spora masa leśnych zapachów :)
Gdyby nie niewyspanie i zmęczenie robotą to walnąłbym takie ze 3 rundki ...
Kategoria do 50 km
Wtorek, 2 lipca 2013 • dodano: 02.07.2013 | Komentarze 4
Zawieźć plik z mapami do wydrukowania i wskazującymi drogę do Paryża :)
Poza tym tradycyjnie wspólny browarek i dopieszczanie szczegółów wyprawowych.
Przewyższenie - 111 m
Kategoria do 50 km
Poniedziałek, 1 lipca 2013 • dodano: 01.07.2013 | Komentarze 0
Od 18-tej. Na terenową Rundę Drogbasa.
W rejonie Strzeszynka i Kiekrza straszyło deszczem, mnie oszczędziło.
Przewyższenie - 225 m
Kategoria do 50 km








