Info o mnie.
- przejechane: 191697.82 km
- w tym teren: 69102.25 km
- teren procentowo: 36.05 %
- v średnia: 22.51 km/h
- łączny czas: 353d 02h 11m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 258
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 337
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 412
wyprawy - 80
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 13 - 9
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Niedziela, 5 lipca 2015 • dodano: 06.07.2015 | Komentarze 12
Finał cyklu MTB Hurom Series XC.
Tym razem miejscówka nieprzypadkowa, w Mroczkowie Gościnnym koło Opoczna (320 km od mojego domu), w rodzinnej miejscowości Marka Galińskiego, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym przeszło rok temu.
Pogodę tegoż dnia mieliśmy wręcz upalną, ponad 30°C, więc starannie zadbałem o odpowiednie nawodnienie. Ponoć takie warunki nie są dla mnie, ale co zrobić ? Walczyć na tym XC muszę, generalka (cel na obecny sezon) zobowiązuje !
Organizatorzy przygotowali niezłą pętelkę urządzoną w starym parku (bardzo miły cień) i niemal na każdym metrze widać było ile włożyli wysiłku w przygotowanie trasy godnej finałowych zmagań. O ile przewyższenia nie powalają, to ilość zakrętasów zapewne przekroczyła setkę (prędkość średnia mówi sama za siebie), technicznych odcinków było co niemiara, m.in. przejazd przez hol budynku i zjazd po schodach, dużo głębokich rowów, mostków, kamiennych przeszkód, przepraw przez strumyczki, atrakcja w postaci przejazdu przez … pakę auta dostawczego :), do tego zaledwie dwa ledwo 50m proste odcinki, które jednak nie dawały chwili załapania oddechu … W sumie konkret XC !
Po rozgrzewce (przypominam że straciłem tylny hamulec) czas ustawić się na starcie, w nietypowym miejscu, bo na zwykłej drodze bez żadnych barierek. W sumie znakomity pomysł, bo to był idealny odcinek do rozciągnięcia stawki. Sędzia wyczytał mnie jako pierwszego, czyli Mistrz XC ze mnie :). Najgroźniejszy rywal w generalce, Artur Zarański jednak nie przyjechał. Dowiaduję się że mamy do pokonania aż 6 rund po niespełna 4 km, czyli czeka mnie najdłuższe XC w karierze !
No to START. Pierwsze ze 300 m lecą w dół po asfalciku, że tam osiągam v maxa, takiego że zabrakło przełożenia :). Kilku mnie wyprzedza, ale i tak utrzymuję (i utrzymałem się do mety) w top 10 open. Pierwsze kółko jest najdłuższe, bo wzbogacone o wspomnianą rozbiegówkę i mija mi średnio, tętno mam trochę za wysokie (typowe w upały), więc jadę zachowawczo i za jednym gościem w koszulce podobnej do czerwonych grochów :). Drugie kółko przebiega równie zachowawczo, zaczynam wchodzić na swoje obroty i łapię dobre samopoczucie. Kolejne kółko. Wspomniany gość zaczyna mnie blokować i słabo radzi na technicznych odcinkach, tak że na kamiennej sekcji potykam się przez niego. Po jakimś czasie z łatwością wyprzedzam owego gościa i dalej w 100% jadę swoje. Idzie mi dobrze, nie czuję żadnych odznak kryzysu, czy zmęczenia upałem. W jednym miejscu stoi Ania (żona Arka z Bydzi) i polewa mnie wodą – co za ulga (uczyniła to trzykrotnie, za co wielkie dzięki !). Od końca trzeciego kółka zaczynam dublować, czyli jest dobrze, no i cały czas widzę na mijankach poprzedzającego mnie kolegę (Piotr Wojdyło). Nie od dziś wiadomo - technika jest moją mocną stroną, że brak tylnego hamulca powoduje że traciłem co najwyżej od kilkunastu sekund do pół minuty na okrążeniu. I tak dalej bez rewelacji pokonuję ostatnie okrążenia równym tempem. Na początku przedostatniego okrążenia picie się skończyło, dałem radę i po przeszło półtora godziny walki z radością osiągam metę. Generalka w tym cyklu XC zaliczona !
8/23 – open SuperMasters plus Juniorzy Młodsi
4/10 – Masters I
Strata do zwycięzcy, jak i Masters I (Janusz Łodej ze Stali Rzeszów) – 9:14 min
Foto by Tomasz Hoppe, MTB Opoczno, a ta z dekoracji z mojego aparacika (by Ania).

Startujemy. Ruszam z eleganckiej pozycji :) © JPbike

Duża ilość ciasnych zakrętasów gwarantuje JPbike'a w swoim żywiole :) © JPbike

Czyste szaleństwo, które wręcz uwielbiam :) © JPbike

Podium wyścigu (Masters I). Tu to odbieram gratulacje od żony i córki Galińskiego :) © JPbike
A teraz generalka cyklu - po Bydgoszczy (słabiutkie 23 miejsce), Pniewach (tak se 10), Dusznikach-Zdrój (piękne 3) i wspomnianym Mroczkowie Gościnnym (4) zupełnie niespodziewanie zostałem ZWYCIĘZCĄ w kategorii najmłodszych Mastersów !

Zostałem Mistrzem, jestem dumny :) © JPbike
Czyli jedno z wielu kolarskich marzeń się spełniło !
Powiem Wam że osobiste gratki dostałem od asów MTB (Michał Górniak i Artur Sobkowiak) :)
Ależ się cieszę, upiję to wraz z nadejściem wakacyjnego urlopiku ... :)
Strach pomyśleć co będzie w Masters II (odpowiednik M4) ... :)
Kategoria dzień wyścigowy, XC, podium, te szerokie też
Niedziela, 5 lipca 2015 • dodano: 06.07.2015 | Komentarze 2
W trakcie dojazdu (320 km) musiałem się zmagać z wysoką temperaturą w aucie, bo klimatyzacja nie działa od czterech lat (postaram się w końcu to naprawić).
Po zajechaniu na miejsce, powitaniu ze znajomymi i załatwieniu formalności wskok w kolarskie portki, wyciągnąłem rower, wsiadłem na siodełko i ... nie działa tylny hamulec (klamka jest zblokowana) !!! Co teraz ? Nie ma mowy o wycofaniu się, ukończenie finałowego XC i pudło w generalce są głównymi celami. Próby szybkiej naprawy nie dają efektu, zatem ... demontuję klocki bo ocierają, zapada decyzja że pościgam się na jednym, przednim hamulcu, zresztą nie pierwszy raz.
No to przejechałem jedno kółko XC - niesamowita ilość zakrętasów, mało przewyższenia, fajnie że sporo technicznych odcinków się znalazło, raz byłem bliski OTB :)
Kategoria do 50 km
Piątek, 3 lipca 2015 • dodano: 03.07.2015 | Komentarze 2
- brak czasu, niewyspanie, no i doszły do tego upały, a trenować trzeba ...
- przed wyjściem z tylnej opony wyciągałem coś metalowego - mleczko uszczelniło
- tym razem dość późno, bo po 19-tej skoczyłem autem na parking pod Dziewiczą
- o tej porze temperatura na ścieżkach kolarskiej góry zrobiła się przyjemna
- zaplanowałem się przepalić na 4 rundach XC
- zatem najpierw 15 min rozgrzewki, po tym ciśniemy !
Parametry rundy - 4.92 km i 156 m w pionie
1 - 14:51 min, avs 19:88 km/h, hr max 170 bpm, hr avg 156 bpm, avg cad 78 rpm
2 - 15:33 min, avs 18:96 km/h, hr max 172 bpm, hr avg 160 bpm, avg cad 82 rpm
3 - 15:41 min, avs 18:87 km/h, hr max 173 bpm, hr avg 162 bpm, avg cad 82 rpm
- poprzestałem na 3 rundach, bo tętno na kolejnym kółku było coraz wyższe ... :)
- w porównaniu z ostatnimi pomiarami zanotowałem kolejną małą poprawę
- po wykonanym treningu 15 min rozjeżdzika i myk furą do domu
Kategoria pomiar czasu, do 50 km
Środa, 1 lipca 2015 • dodano: 01.07.2015 | Komentarze 2
Start o 17:30. Runda Drogbasa by JPbike.
Dobrze się kręciło, odzyskałem KOMa, którego zabrał mi josip :)
Parametry rundy - 22.73 km, 169 m w pionie.
51:55 min, avs 26:29 km/h, hr max 170 bpm, hr avg 152 bpm, avg cad 84 rpm
Kategoria do 50 km
Środa, 1 lipca 2015 • dodano: 01.07.2015 | Komentarze 0
Cieplutko, miło i przyjemnie :)
Kategoria do/z pracy
Wtorek, 30 czerwca 2015 • dodano: 30.06.2015 | Komentarze 0
To dopiero pierwsza w sezonie jazda do/z roboty rowerem ...
Kategoria do/z pracy
Poniedziałek, 29 czerwca 2015 • dodano: 29.06.2015 | Komentarze 0
Start o 18:35. Pętla wokół Warty.
Kategoria do 50 km
Niedziela, 28 czerwca 2015 • dodano: 28.06.2015 | Komentarze 0
- słabiutko się kręciło, nogi bolały, ogólnie lipna jazda.
- myjka po drodze zaliczona
- 26.41 + 56.03 + 20.76 = 103.20 km, czyli pierwsza stówka w sezonie JEST :)
- a teraz przede mną wyzwanie, bo 5 lipca finał Hurom Cup XC …
Kategoria do 50 km
Niedziela, 28 czerwca 2015 • dodano: 28.06.2015 | Komentarze 21
- dojazd nietypowy - kto jeszcze jeździ rowerem ponad 20 km na zawody ?
- start mega - opóźniony, więc po co się spinałem na dojazdówce ?
- pierwsze km spoko za autem orga i poszedł ogień na ul. Pożegowskiej
- ów podjazd to tragedia w moim wykonaniu – nogi nie chciały podawać :(
- i tak od razu spadam mnóstwo pozycji w dół, po tym ostre parcie w wielkiej grupie
- do pierwszego pomiaru czasu nadal ogień i nadal wielka grupa się trzyma
- na „autostradzie” do Jarosławieckiego strava informuje że mam KOM (avs 40 km/h)
- nudny przelot wśród pól przez Trzebaw – nadal w wielkiej grupie
- po skręcie na Pierścień i paru km dalej coś niedobrego ze mną się dzieje, moc spada
- spadam na ogon grupy i walczę, a nie minęła jeszcze godzina od startu …
- „Janosik” – jadąc w ogonie wszyscy poprzedzający przyblokowali mnie … Co z wami ?
- po tym zamieszanie w stawce, wyprzedza nas czołówka mega, pewnie pobłądzili
- na finałowym podjeździe tracę kontakt z moją grupą, chyba koniec dobrej jazdy dla mnie :(
- „atrakcja” w postaci fragmencika XC – bez rewelacji, bez jazdy na 100%
- wjazd na 2 rundę – początkowo kilka km samotnie gnam
- wzdłuż Greiserówki dogania mnie mocna grupa co pobłądzili, udanie podczepiam się
- tempo zabójcze, daję radę gnać za nimi i pojawił się cień szansy na dogonienie mojej grupy
- a jednak w połowie „autostrady” nie wytrzymuję i ostatecznie odpadam z walki o wynik
- ponieważ coś stukało w przednim kole, muszę stanąć – czujnik prędkości się przesunął
- ponownie nudnawo i wmordewindowo przez Trzebaw – w całości samotnie
- na pierścieniowym odcinku kolejna utrata oczek, i to spora … Mam dość, chcę piwa !
- „Janosik” sprawnie podjechany
- ostatni podjazd słabiutko i równie słabiutko wjeżdżam na metę
- wyprzedzili mnie Krzychu, Wojtek, Paweł i nawet Mariusz – zadowoleni ? :)
- generalnie to był mój najgorszy wyścig w sezonie, gorzej już nie może być !
- za metą nawet nie zatrzymałem się, tylko pognałem do domu i tyle.
56/154 - open mega
19/61 - M3
Strata do zwycięzcy (Paweł Górniak) - 12:39, do M3 (Rafał Szturo) - 10:28
Poziom u Gogola taki że (chyba) już czas pożegnać się z obroną dekorowanej generalki M3 ...
Fotki by Hania Marczak.

Szczyt ul. Pożegowskiej. Widać że ciężko było złapać oddech © JPbike

Końcowka mega. Tu to uśmiecham się do pani fotograf :) © JPbike
Kategoria dzień wyścigowy, Gogol MTB, maratony
Niedziela, 28 czerwca 2015 • dodano: 28.06.2015 | Komentarze 0
- na kilka dni przed startem planowałem dojechać rowerem
- tegoż wyścigowego dnia pogoda ponura i poopadowa
- zatem zmiana decyzji, jedziemy furą
- śniadanie i pakowanie poszły sprawnie
- jak już byłem gotowy to … auto kolejny raz nie chciało zapalić (!%!!&!!#!)
- no to mam pozamiatane (!%!!&!!#!(2))
- zapas czasu był, więc szybkie rozpakowanie, wskok w teamowe portki
- do kieszonek tylko niezbędne drobiazgi i jazda 21 km na Polanę Pożegowską
- po drodze mijałem w Komornikach jakieś zawody biegowe, sporo tam wiary
- nie kręciło się przyjemnie, nogi zaspane, tętno słabiutkie, samopoczucie lipne :(
- po dojechaniu muszę postać w kolejce by opłacić start (dzięki Asia)
- powitanie z masą teamowych (nie tylko) kumpli i troszkę dodatkowej rozgrzewki
- wreszcie wskok do sektora i czekamy na odpalenie stawki …
Kategoria do 50 km







