top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173097.72 km
- w tym teren: 62806.10 km
- teren procentowo: 36.28 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 315d 16h 21m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Wpisy archiwalne w kategorii

dron

Dystans całkowity:4669.26 km (w terenie 1455.50 km; 31.17%)
Czas w ruchu:205:13
Średnia prędkość:22.75 km/h
Maksymalna prędkość:73.44 km/h
Suma podjazdów:30784 m
Maks. tętno maksymalne:153 (89 %)
Maks. tętno średnie:124 (72 %)
Liczba aktywności:58
Średnio na aktywność:80.50 km i 3h 32m
Więcej statystyk
  • dystans : 102.13 km
  • czas : 03:49 h
  • v średnia : 26.76 km/h
  • v max : 52.91 km/h
  • podjazdy : 364 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Wietrzna i zimna stówa

    Niedziela, 21 kwietnia 2024 • dodano: 21.04.2024 | Komentarze 2


    Start o 12:10, zimno (6°C), wietrznie i chmurzasto.
    Mimo wietrznej aury ponownie wybrałem szosowanie i zaplanowałem zrobić stówę, by na maxa zatęsknić za MTB, co oczywiście się udało, a zwłaszcza że obrana spontanicznie trasa okazała się zdecydowanie najnudniejszą z "przydomowych" stówek.
    Zabrałem nawet drona i dobry aparat foto, i co - nie było czego focić, tam gdzie był rozległy rzepak to głównie na ruchliwych szosach (mimo niehandlowej niedzieli), a fragmenty bocznych asfalcików przeważnie miały paskudny asfalt i same zielone pola wokół - generalnie NUDA do kwadratu.

    Dom - Szamotulska - Niestachowska - Strzeszyńska - Morasko - Radojewo - Biedrusko - Promnice - Murowana Goślina - Białęgi - Białężyn - Uchorowo - Łukowo - Oborniki - Objezierze - Kowalewko - Nieczajna - Lulin - Lulinek - Pamiątkowo - Cerekwica - Przybroda - Kokoszczyn - Tarnowo Podgórne - Lusowo - Batorowo - Wysogotowo - Złotowska - Lasek Marceliński - Dom

    Rzepakowo polny widoczek z nudnej stówki
    Rzepakowo - polny widoczek z nudnej stówki (by dron) © JPbike


    Kategoria ponad 100 km, szoska, dron


  • dystans : 100.88 km
  • teren : 3.50 km
  • czas : 03:45 h
  • v średnia : 26.90 km/h
  • v max : 41.69 km/h
  • podjazdy : 246 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Niedzielna i wietrzna stówka

    Niedziela, 14 kwietnia 2024 • dodano: 14.04.2024 | Komentarze 3


    Tegoż dnia zaplanowałem szosowanie - tak zrobiłem :)
    Start o 10:54, aura słoneczna, 19°C, z dynamicznymi chmurami i WIETRZNA.
    Trasa przeważnie polna, najpierw na zachód, następnie na południe.
    Do takiej wiatrowej jazdy nastawiłem się psychicznie już przed ruszeniem i dzięki temu na wmordewindowych odcinkach nie było tak źle. Na paru odcinkach wiało tak że kilka razy zaatakowały mnie polne burzki piaskowe, jak i puszczony w przestworza dron zgłaszał problemy z utrzymaniem zwisu w pionie :)

    Dom - Rudnicze - Głuchowo - Gołuski - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Tomice - Sapowice - Strykowo - Modrze - Maruszkowo - Piotrowo Pierwsze - Głuchowo - Sierniki - Bieczyny - Pecna - Iłówiec - Sucharzewo - Grzybno - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań - Dom

    Rzepakowe ujęcie za Trzcielinem (by dron)
    Rzepakowe ujęcie za Trzcielinem (by dron) © JPbike

    Polno - leśne klimaty
    Polno - leśne klimaty (by dron) © JPbike

    Napotkane, zacne i niskoprofilowe klasyki
    Napotkane, zacne i niskoprofilowe klasyki © JPbike

    Kolory wiosny
    Kolory wiosny © JPbike

    Rzepakowe ujęcie przed Grzybnem (by dron)
    Rzepakowe ujęcie przed Grzybnem (by dron) © JPbike

    BS-owa blokada stoi i zarazem miłe miejsce na lodzika :)
    BS-owa blokada stoi i zarazem miłe miejsce na lodzika :) © JPbike


    Kategoria dron, ponad 100 km, szoska


  • dystans : 66.86 km
  • teren : 49.00 km
  • czas : 03:35 h
  • v średnia : 18.66 km/h
  • v max : 41.74 km/h
  • hr max : 153 bpm, 89%
  • hr avg : 124 bpm, 72%
  • podjazdy : 602 m
  • rower : Black Peak
  • Zimowe MTB w WPN

    Niedziela, 21 stycznia 2024 • dodano: 24.01.2024 | Komentarze 2


    Start o 10:41, w aurze przeważnie pochmurnej i z "ciepełkiem" na poziomie 1°C.
    Trasa to w większości moja wielokrotnie pokonywana runda w WPN, w wersji "short" i z klasycznym dojazdem nadwarciańskim, a powrotem przez Komorniki.
    Podobnie jak poprzedniego dnia, śnieżne warunki w WPN miałem fajne, większość jezior i stawików była zmrożona. Ogólnie to był dobrze i aktywnie wykorzystany zimowy dzień.

    Z wypatrzonych przygód - na zamarzniętym Jeziorze Dymaczewskim, na samym jego środku, twardziel szusował na biegówkach, a na oznaczonym rowerowo szerokim dukcie w stronę Jezior mijałem się z dwiema terenówkami - jedna to fura z "dyrekcji" WPN, a druga to radiowóz - ciekawie co znowu wymyślili ...

    Zimowy klimacik nad Wartą w Puszczykowie (by dron)
    Zimowy klimacik nad Wartą w Puszczykowie (by dron) © JPbike

    Nic, tylko kręcić tędy :)
    Nic, tylko kręcić tędy © JPbike

    Widoczek na zimowe Jezioro Góreckie
    Widoczek na zimowe Jezioro Góreckie (by dron) © JPbike

    Wyspa Zamkowa ze swoimi sławnymi ruinami zameczku (by dron)
    Wyspa Zamkowa ze swoimi sławnymi ruinami zameczku (by dron) © JPbike

    Troszkę zimowe Pure MTB na czarnym dymaczewskim
    Troszkę zimowe Pure MTB na czarnym dymaczewskim © JPbike


    Kategoria do 100 km, dron


  • dystans : 88.52 km
  • teren : 46.00 km
  • czas : 04:01 h
  • v średnia : 22.04 km/h
  • v max : 44.13 km/h
  • podjazdy : 465 m
  • rower : Black Peak
  • Trochę (błotnego) Pierścienia

    Czwartek, 28 grudnia 2023 • dodano: 28.12.2023 | Komentarze 3


    Dobra pobudka, kolarskie śniadanie i ładna grudniowa aura, trochę słoneczna i 6°C, więc o 11:45 można ruszać na jakiś dobry kilometrowo dystans. Padł pomysł na przejechanie zachodniej części Pierścienia Dookoła Poznania, poczynając od południa (Mosina) a kończąc na północy (w Kiekrzu).
    Zatem dojazd najpierw przez obrzeże Dębiny i pomykanie nadwarciańskim, po czym skierowałem się na podjazd na Osową Górę szosą od strony Puszczykowa i od tamtędy czas kręcić po trasie Pierścienia, którą znałem na pamięć od dawien dawna.
    Fajnie się całość jechało, jakiś tam wiaterek zbytnio mi nie przeszkadzał, smaczku na trasie dodawało nisko wiszące słońce, które miło obserwowałem z boku aż do samego zachodu. Błotnych i mokrych fragmentów nie brakowało - taki mamy klimat i warunki, z których trzeba umieć korzystać najlepiej jak się umie - tą sztukę ja od dawna mam opanowaną :)
    Natomiast ostatnie km-y przebiegły już po ciemku i w świetle lampek.
    Do końca Festive 500 zostało mi 207km do podziału na 3 dni, czyli luz i można szykować dobre browary na Sylwestra :)

    Poziom Warty wyższy że mój półwysep po cześci zalało
    Poziom Warty wyższy że mój półwysep po części zalało © JPbike

    Przejazd przez WPN - zawsze tam pięknie i klimatycznie :)
    Przejazd przez WPN - zawsze tam pięknie i klimatycznie :) © JPbike

    Takich wiatrołomnych przeszkód miałem kilka
    Takich wiatrołomnych przeszkód miałem kilka © JPbike

    Polne i błotne pure MTB
    Polne i błotne pure MTB © JPbike

    Biker i samotne drzewo - taka tam impresyjka
    Biker i samotne drzewo - taka tam impresyjka © JPbike

    Wody w Jeziorze Lusowskim przybyło
    Wody w Jeziorze Lusowskim przybyło © JPbike

    To nie jezioro, tylko zalane pole. Nawet klimacik zachodowy jest
    To nie jezioro, tylko zalane pole. Nawet klimacik zachodowy jest © JPbike




  • dystans : 64.32 km
  • teren : 44.00 km
  • czas : 03:29 h
  • v średnia : 18.47 km/h
  • v max : 39.48 km/h
  • podjazdy : 471 m
  • rower : Black Peak
  • Trochę śnieżne MTB w WPN

    Sobota, 2 grudnia 2023 • dodano: 02.12.2023 | Komentarze 2


    Najpierw udane odsypianie po roboczym tygodniu, udane bo poprzedniego dnia po powrocie z pracy dodatkowo i elegancko zdrzemnąłem sobie od 16 do 19:30, hehe :)
    Tęsknota za kręceniem była oczywiście spora, zatem żadnego wrażenia na mnie nie zrobiło to że zapanowała zimowa aura i na moje terenowe rewiry troszeczkę dopadało śniegu.
    Start o 11:29, w mroziku dochodzącym do -4°C. Dojazd do WPN przez Dębiec, obrzeże Dębiny (Trollkinga tym razem nie spotkałem) i dalej jazda pięknie zaśnieżonym nadwarciańskim szlakiem do Puszczykowa. Po wjechaniu do WPN postanowiłem pokonać spontaniczną rundkę, i przy tym podziwiać piękno wczesno-zimowych klimatów, ponoć śniegu tam niewiele, a w rejonach czarnego dymaczewskiego trafiały się fragmenty bez śniegu i z suchym podłożem.
    Ogólnie fajnie się kręciło po takim mięciutkim śniegu i zmrożonym błotku, lekko oczywiście nie było, co za tym idzie - wracając przez Komorniki i przy powoli zapadającym zmroku stopniowo dopadał mnie klasyczny kryzisik głodowo-zmęczeniowy :)

    Pomykanie w zimowej scenerii na nadwarciańskim
    Pomykanie w zimowej scenerii na nadwarciańskim © JPbike

    Grudniowe nadwarciańskie klimaty i górki wpn-owskie w oddali
    Grudniowe nadwarciańskie klimaty i górki wpn-owskie w oddali (by dron) © JPbike

    Fotka dnia - na takim tam półwyspie nad Wartą :)
    Fotka dnia (z drona). Na takim tam "półwyspie" nad Wartą :) © JPbike

    Resztki jesienii w zimowej szacie
    Resztki jesieni w zimowej szacie © JPbike

    Troszkę zmrożony i w półmglistym klimacie Kociołek
    Troszkę zmrożony i w półmglistym klimacie Kociołek (by dron) © JPbike

    Esencja zimowego kolarstwa górskiego :)
    Esencja zimowego kolarstwa górskiego :) © JPbike

    Na czarnym dymaczewskim śniegu jak widać - mniej
    Na czarnym dymaczewskim śniegu jak widać - mniej © JPbike


    Kategoria do 100 km, dron


  • dystans : 77.01 km
  • teren : 58.00 km
  • czas : 04:00 h
  • v średnia : 19.25 km/h
  • v max : 43.31 km/h
  • podjazdy : 688 m
  • rower : Orbea Oiz M20
  • WPN - jesienny mix szlakowy

    Piątek, 27 października 2023 • dodano: 27.10.2023 | Komentarze 2


    Ten piątkowy dzionek miałem WOLNY :)
    Po sprawdzeniu prognoz pogody i wyspaniu się, jedno jest pewne - nareszcie będzie MTB-owanie na swoim rewirze.
    Start o 11:17, aura z mocnym zachmurzeniem i dla mnie całkiem spoko 9°C.
    Dojazd przez Luboń i jazda nadwarciańskim, a tam w paru miejscach uporządkowali niemało zwalonych pni i wycięli parę starych drzew, na szczęście tamtejszy leśny krajobraz nie zmienił się aż za bardzo.
    Po wjechaniu do WPN jesienne klimaty są tam oczywiście piękne, brakło tylko słońca. Na rewirze MTB wykonałem swoją rundę w wersji "short", z paroma modyfikacjami. Terenowe warunki fajne i twarde, choć mokrych i błotnych fragmentów nie brakło. Natomiast ilość spotkanej wiary - raptem kilka sztuk spacerowiczy i jeden rowerzysta który pchał Wigry 3 :)
    Z racji że ja od jakiegoś czasu nie jeżdżę, ani nie trenuję regularnie, to spodziewałem się że złapie mnie narastające zmęczenie i nogi zmiękną - tak też się stało, więc pit-stopik przy sklepiku w Puszczykowie Starym zaliczony, a powrót (przez Komorniki) był "spokojny", bo z dodatkiem niesprzyjającego wiatru i mżawki.
    Tak czy siak - wróciłem do domu z uśmieszkiem, bo pojeździłem  w terenie tak jak chciałem :)

    Jesień w WPN widziana z podłoża
    Jesień w WPN widziana z podłoża © JPbike

    Na żółtym szlaku. Rowerzystów niby wyganiają, a ciężki sprzęt może wjechać?
    Na żółtym szlaku. Rowerzystów niby wyganiają, a ciężki sprzęt może wjechać? © JPbike

    Jesienne Glinianki
    Jesienne Glinianki (by dron) © JPbike

    MTB-owiec i kolory jesieni
    MTB-owiec i kolory jesieni © JPbike

    Taką piękną brzozę ścięli, by zablokować mój ulubiony zjazd z hopami :(
    Taką piękną brzozę ścięli, by zablokować mój ulubiony zjazd z hopami :( © JPbike


    Kategoria do 100 km, dron


  • dystans : 82.45 km
  • czas : 03:23 h
  • v średnia : 24.37 km/h
  • v max : 44.10 km/h
  • podjazdy : 278 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Niedzielne szosowanie

    Niedziela, 17 września 2023 • dodano: 17.09.2023 | Komentarze 2


    Start poranny (9:42) i w pięknej słonecznej aurze z dodatkiem znośnego wiatru. Zaplanowałem rundę przez Kórnik - tak zrobiłem, dodatkowo nieplanowanie zaliczyłem kilka wydłużeń trasy, m.in. przez Tulce i Szczodrzykowo. Trasa do wglądu jest na stravie.
    Generalnie na całej trasie wiało polną nudą i nie było czego focić z powierzchni ziemi - wiedziałem o tym i zabrałem plecak zawierający drona i kilka lotów zaliczyłem - pozytywne efekty poniżej, a negatywnym efektem (szukanie zacisznego miejsca dla operatora) jest słabiutka jak na płaskie szosowanie średnia :)

    Zalew w Szczodrzykowie w całej okazałości
    Zalew w Szczodrzykowie w całej okazałości © JPbike

    Centrum Kórnika ze sławnym Zamkiem i ładnym jeziorem
    Centrum Kórnika ze sławnym Zamkiem i ładnym jeziorem © JPbike

    Kręta Warta w Radzewicach
    Kręta Warta w Radzewicach © JPbike

    W Porcie Radzewice jest dość aktywnie
    W Porcie Radzewice jest dość aktywnie © JPbike


    Kategoria szoska, dron, do 100 km


  • dystans : 77.13 km
  • teren : 52.00 km
  • czas : 03:37 h
  • v średnia : 21.33 km/h
  • v max : 43.12 km/h
  • podjazdy : 464 m
  • rower : Black Peak
  • Na ROD przez WPN

    Sobota, 16 września 2023 • dodano: 16.09.2023 | Komentarze 3


    Najpierw zasłużone odsypianie i o 12:59 udało mi się wyjść na rower. Pogoda piękna, w pełni słoneczna i miłe 23°C.
    W planie tegoż dnia było dotarcie na działkę, do rodziców na obiad, i to wydłużonym wariantem - w tym przypadku przez swój terenowy rewir, czyli WPN.
    Zatem najpierw przelot przez Szachty, Luboń i jazda nadwarciańskim, na swoim rewirze zaliczyłem kilka smakowitych odcinków pure MTB.
    Początkowo planowałem dotrzeć na ROD(OS) trasą Pierścienia Poznańskiego przez Dopiewo, ale na to było już trochę za późno, bo ... kilka razy polatałem sobie dronem, co oczywiście sporo czasu zabrało :)
    Więc, będąc na czarnym dymaczewskim skierowałem się w stronę Trzebawia, Glinek, Konarzewa i Dopiewca najkrótszym wariantem na ogródek działkowy. Po przerwie obiadowej i kawie z ciastkiem wróciłem do domu być może najkrótszym wariantem i czas na dobre dwa zimne piwka, które oczywiście trzeba było zakupić w trakcie spaceru po rowerowaniu :)

    Wrześniowa Warta. Wkrótce będzie tu kolorowo :)
    Wrześniowa Warta. Wkrótce będzie tu kolorowo :) © JPbike

    Na sinusoidach klimaty godne końcówki lata
    Na sinusoidach klimaty godne końcówki lata © JPbike

    Przejazd wśród plantacji gorczycy (chyba)
    Przejazd wśród plantacji gorczycy (chyba) © JPbike


    Kategoria dron, do 100 km


  • dystans : 81.91 km
  • czas : 03:04 h
  • v średnia : 26.71 km/h
  • v max : 47.52 km/h
  • podjazdy : 220 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Niedzielne szosowanie

    Niedziela, 30 lipca 2023 • dodano: 01.08.2023 | Komentarze 3


    - start o 12:24, aura ciepła (28°C) i trochę wietrzna
    - trasa spontaniczna, przez południowo-zachodnie asfalciki
    - trzy loty dronem odbyte
    - zgodnie z planem - kręcenie przebiegło bez spiny :)

    Lubię ten fragmencik szosy przy stawach w Grzybnie (by dron)
    Lubię ten fragmencik szosy przy stawach w Grzybnie (by dron) © JPbike

    Na mej trasie domiowały pszenniczo-kukurydziane klimaty (by dron)
    Na mej trasie dominowały pszenniczo-kukurydziane klimaty (by dron) © JPbike


    Kategoria do 100 km, dron, szoska


  • dystans : 170.00 km
  • teren : 30.00 km
  • czas : 08:49 h
  • v średnia : 19.28 km/h
  • v max : 46.26 km/h
  • podjazdy : 487 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Dookoła Zalewu Szczecińskiego - dzień 1

    Sobota, 3 czerwca 2023 • dodano: 12.06.2023 | Komentarze 4


    W dość chłodną noc z temperaturką na poziomie kilku st.C dało się coś tam przyzwoicie pospać w namiocie - w moim przypadku to po prostu padłem ze zmęczenia (po ciężkim roboczym tygodniu) i wystarczyło mi się okryć prawie w całości niezawodnym śpiworem typu mumia.
    No to pobudka, poranna kawa ze śniadaniem, sprawne zwijanie obozowiska (mamy w tym wprawę) i w pięknej słonecznej pogodzie, choć aż tak ciepło nie było (od 12°C do 23°C) i z dodatkiem wiatru na otwartych przestrzeniach ruszamy w dalszą drogę z celem w postaci dotarcia przez niemiecką część Zalewu Szczecińskiego do Świnoujścia, by następną miejscówkę na noc znaleźć nad Bałtykiem - co oczywiście nam się udało :)

    Nasze obozowisko, gdzieś w lesie
    Nasze obozowisko, gdzieś w lesie © JPbike

    Mój rumak to stara klasyka wyprawowa z sakwami, a kompana do modny ostatnio bikepacking
    Mój rumak to stara klasyka wyprawowa z sakwami, a kompana to modny ostatnio bikepacking © JPbike

    No to jazda. Drogbas widocznie pędzi na Police :)
    No to jazda. Drogbas widocznie pędzi na Police :) © JPbike

    Na przystani jachtowej w Trzebieży
    Na przystani jachtowej w Trzebieży © JPbike

    Fajnie tak zobaczyć spore jachty od spodu
    Fajnie tak zobaczyć spore jachty od spodu © JPbike

    Zalew Szczeciński faktycznie jest ogromny (by dron)
    Zalew Szczeciński faktycznie jest ogromny (by dron) © JPbike

    Jest fajnie i przyjemnie, to widać :)
    Jest fajnie i przyjemnie, to widać :) © JPbike

    Klimacik w Nowym Warpnie
    Klimacik w Nowym Warpnie © JPbike

    Chwilunia, by złapać głęboki oddech nad wielką wodą
    Chwilunia, by złapać głęboki oddech nad wielką wodą © JPbike

    Przekraczamy granicę
    Przekraczamy granicę © JPbike

    Pierwsze niemieckie km-y to płyty betonowe
    Pierwsze niemieckie km-y to płyty betonowe © JPbike

    Jak i takie fajne ścieżki rowerowe z dala o aut
    Jak i takie fajne ścieżki rowerowe z dala od aut © JPbike

    Niemieckie szuterki też były
    Niemieckie szuterki też były © JPbike

    W Ueckermünde jest plaża dla nudystów. Zajrzałem tam :)
    W Ueckermünde jest plaża dla nudystów. Zajrzałem tam :) © JPbike

    Przekraczamy mini most zwodzony
    Przekraczamy mini most zwodzony © JPbike

    Nasza super miejscówka obiadowa w Mönkebude (by dron)
    Nasza super miejscówka obiadowa w Mönkebude (by dron) © JPbike

    Urok wyprawowego mycia garów :)
    Urok wyprawowego mycia garów :) © JPbike

    Fajne są takie widoczki (z drona) :)
    Fajne są takie widoczki (z drona) :) © JPbike

    Pomykamy po gładkim szuterku
    Pomykamy po gładkim szuterku © JPbike

    Jadąc tędy to tylko pomykać i podziwiać przyrodę wokół
    Jadąc tędy to tylko pomykać i podziwiać przyrodę wokół © JPbike

    Ponownie po betonowych płytach, nam dało się tędy spoko jechać
    Ponownie po betonowych płytach, nam dało się tędy spoko jechać © JPbike

    Klimatyczne późne popołudnie w Anklam
    Klimatyczne późne popołudnie w Anklam © JPbike

    Przekraczamy most w Anklam
    Przekraczamy most w Anklam © JPbike

    Fragment umarłego lasu
    Fragment umarłego lasu © JPbike

    Wjeżdżamy na Wyspę Uznam
    Wjeżdżamy na Wyspę Uznam © JPbike

    Przerwa w Usedom
    Przerwa w Usedom © JPbike

    Przez las, przez las
    Przez las, przez las, ... © JPbike

    Klimatyczna sielanka na niemieckim bocznym asfalciku
    Klimatyczna sielanka na niemieckim bocznym asfalciku © JPbike

     Gdy tylko zbliżaliśmy się do naszej granicy to troszkę zaskoczyły nas solidne podjazdy, jak i przejazd przez pole golfowe, przed którym trzeba samodzielnie otworzyć/zamknąć bramę. Po dotarciu do przygranicznego Ahlbeck - zaskoczyło mnie położenie tegoż miasteczka - same góreczki wokół i mnóstwo leśnej przestrzeni.

    Wracamy do kraju. Jak widać - kostka brukowa inna :)
    Wracamy do kraju. Jak widać - kostka brukowa inna © JPbike

    Ostatnio rzadko bywam nad Bałtykiem, więc
    Ostatnio rzadko bywam nad Bałtykiem, więc coś tam nadrobiłem :) © JPbike

    Po zrobieniu zakupów czas szukać miejscówki - kompan w tym spisał się wyśmienicie i znalazł coś fajnego z widokiem na morze. Dochodziła godzina 22-ta, słońce już zaszło, rozbijamy namioty, posilamy się i czas spać.

    TRASA (na stravie).
    KLIK do dnia poprzedniego.
    KLIK do dnia następnego.