Info o mnie.
- przejechane: 191411.69 km
- w tym teren: 69102.25 km
- teren procentowo: 36.10 %
- v średnia: 22.51 km/h
- łączny czas: 352d 11h 11m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 256
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 336
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 410
wyprawy - 78
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 11 - 8
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
do 100 km
| Dystans całkowity: | 85475.97 km (w terenie 31520.50 km; 36.88%) |
| Czas w ruchu: | 3706:49 |
| Średnia prędkość: | 23.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 391602 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (84 %) |
| Suma kalorii: | 26238 kcal |
| Liczba aktywności: | 1250 |
| Średnio na aktywność: | 68.38 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 27 kwietnia 2010 • dodano: 27.04.2010 | Komentarze 3
Ponowny przejazd rundą Drogbasa, w porównaniu do wczorajszego zrealizowany w 100%. Dwukrotnie pokonałem pętlę i muszę przyznać że interwałowe ukształtowanie trasy jest dobre do solidnego treningu.
Wiatr czasem nieźle dał popalić, raz w przód, raz w tył ...
Puls - max 171, średni 142
Przewyższenie - 282 m
Kategoria do 100 km
Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 • dodano: 19.04.2010 | Komentarze 5
Na poniedziałkowy dzionek umówiłem się ze swoim partnerem treningowym na solidny trening.
Prawie 3 rundy, na których Jarek często trenuje, czyli Rusałka - Strzeszynek - Kiekrz - Smochowice - Rusałka (jedna runda ma 23 km).
Wystartowaliśmy wspólnie po 17:30 i od razu kręciliśmy dość mocnym tempem, Jarek cały czas nadawał tempo, ja trzymałem się mu na kole. Na pierwszej pętli Drogbas mnie trochę zaskoczył przełożeniem, na którym pokonywał podjazdy w Kiekrzu - na najtwardszym z możliwych ! (z przodu blat, z tyłu najmniejsza zębatka) ...
Drugą pętlę w dalszym ciągu pokonywaliśmy szybko, był moment że ścigałem się z Nim na płaskim (v max) :)
A gdy kończyliśmy drugą pętlę to z przeciwka śmignął nam pewnie mocno trenujący Maks, wcześniej spotkaliśmy również Ryszarda i Dudę.
Ostatnia runda to już spokojna i regeneracyjna jazda, z przerwą na niezwykle wyjątkowy napój i gaworzeniem na przeróżne rowerowe tematy.
Trening był udany, do domu wróciłem po zmierzchu.
Puls - max 177, średni 132
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Sobota, 17 kwietnia 2010 • dodano: 17.04.2010 | Komentarze 11
Już jakiś czas minął od ostatniego kręcenia na moim terenie - WPN.
Wyruszyłem po 11, słoneczna, choć wietrzna aura sprzyjała wypadzie właśnie do lasu i na tamtejsze pagórki.
W końcu pokusiłem się dotrzeć do granic Parku Narodowego nadwarciańskim szlakiem, wreszcie jest przejezdny, w niektórych nisko położonych fragmentach było błotko, ale dało się przejechać. No i jeden z trzech mostków lekko zapadł - trzeba było go z buta pokonać. Ogólnie po zimowej przerwie tą świetną i krętą ścieżką jechało się fajnie.
Po dotarciu do WPN postanowiłem że pokręcę, a raczej poszaleję na wszelakich technicznych odcinkach - chciałem sprawdzić, czy moja technika przed górskimi maratonami jest w porządku :)
No, zaczynamy - najpierw podjazd asfaltem na Osową Górę i zboczyłem na trasę DH

Po dwukrotnym, bezproblemowym zjechaniu, momentami było ostro, ponownie pokonywałem podjazd na szczyt Osowej, tym razem prostą ścieżką, po której kiedyś kursowały wagoniki

No, ze szczytu tejże wzniesienia w dół po polance, ale wyboiście tam ...

Po chwili - solidny podjazd do Ludwikowa

Na stromym, technicznym zjeździe

Tu już spokojniej, by odpocząć wśród WPN-owskiej natury

Dalej kręciłem czerwonym nad Góreckie i ... kolejne techniczne ćwiczenie

Przyjemny podjeżdżik na równie przyjemnej ścieżce wokół Góreckiego

Wszystkie techniczne szaleństwa pokonałem bez najmniejszych problemów - więc z moją techniką jest OK :)
Dalej kręciłem interwałowo przez tamtejszy las, dokręciłem do Wir, po drodze podziwiałem parową ciuchcię :)
Powrót asfaltem przez Komorniki, Luboń ... trochę wiało.
Puls - max 167, średni 133
Przewyższenie - 520 m
Kategoria do 100 km
Czwartek, 15 kwietnia 2010 • dodano: 15.04.2010 | Komentarze 3
Oczywiście treningowo i solidnie.
Spotkaliśmy się nad Rusałką i ruszyliśmy w czteroosobowym składzie, w którym znajdowali się przedstawiciele czterech kategorii:
M2 - Jarek
M3 - Jacek
M4 - Krzysztof
M5 - Ryszard
Udaliśmy się pokonać dość dobrym tempem dwie rundy przez Rusałkę, Strzeszynek (Ryszard spotkał znajomego i odłączył od nas) i Kiekrz (niezłe interwały, które ćwiczyłem na twardym przełożeniu). Całą trasę jechało mi się świetnie i do domu wróciłem czując niedosyt treningu ... :)
Puls - max 182, średni 136
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Niedziela, 7 marca 2010 • dodano: 07.03.2010 | Komentarze 13
... czyli kolejne oswajanie się z terenem :)
Tegoż niedzielnego, zimnego i pochmurnego dzionka miał być szosowy trening z Jarkiem, niestety nie mógł, więc pokusiłem się na terenowy wypad, czyli na trasę poznańskiego bikemaratonu - tradycyjnie na pętlę mega. Tempo jazdy - bez większego wycisku.
Na moście Św. Rocha - poziom Warty znaczny

Pierwsze ponad 20 km przebiegły spoko, chociaż na maltańskich terenach lodowej nawierzchni nie brakowało

Po wjechaniu do Parku Krajobrazowego Promno zaczęło się robić ciekawie, dla mnie to nic trudnego :)

Momentami ilość śniegu na nieprzetartych singletrackach była duża, ciężko się kręciło, więc kilkukilometrowy kraniec trasy odpuściłem.
Interwałowe wschodnie rejony dały w kość

Śniegowo - błotnista półmasakra na otwartej przestrzeni, oczywiście przejechałem tamtędy :)

Było trochę ciężko, więc odpoczynek na batonika mi się przydał

Słynny zjazd za Uzarzewem :)

Koniec trasy - nad Maltą. Pierwsza kolekcja tegorocznego błota za mną :)

Ogólnie obecny, marcowy stan trasy oceniam na ciężką - błoto, śnieg, lód, stwardniałe koleiny, masa wybojów.
Warunki na trasie spowodowały że do domu wróciłem zmęczony.
Ilość gleb - ZERO, bike walking'a - ZERO :)
Puls - max 159, średni 132
Przewyższenie - 457 m
Kategoria do 100 km
Niedziela, 7 lutego 2010 • dodano: 07.02.2010 | Komentarze 18
Wczoraj musiałem iść do pracy. A po powrocie nie miałem ochoty na kręcenie.
Dziś początkowo planowałem wybrać się na trening od 9:50 z Drogbasem - nie wyrobiłem się z czasem.
W końcu wyruszyłem po 12 na trasę głównie asfaltową wokół obrzeża WPN.
Temperatura znów spadła, powoli mam już dość tej srogiej zimy, ale znając siebie treningów nie odpuszczę !
Typowy i zimowy krajobraz południowego obrzeża WPN
Po lewej widok na Jezioro Dymaczewskie z ... Łodzi :)

Z trasy zboczyłem na miły i przyjemny podjazd (jak i zjazd) do Ludwikowa

Tutaj przy nadwarciańskim szlaku zrobiłem postój na rozgrzanie zamarzających stóp - oczywiście pomogło

Cała druga połowa trasy to wind w twarz, zimno mi doskwierało ...
Dom - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Walerianowo - Rosnówko - Dębienko - Stęszew - Witobel - Łódź - Nowe Dymaczewo - Stare Dymaczewo - Krosinko - Ludwikowo - Budzyń - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań ...
Puls - max 175, średni 130
Kategoria do 100 km
Niedziela, 17 stycznia 2010 • dodano: 17.01.2010 | Komentarze 10
Kolejny zimowy trening.
Pogoda podobna jak wczoraj, strasznie u nas brakuje słońca.
Wybrałem się po 12 na pętlę przez poligon w Biedrusku.
Szosa przez poligon i ruiny zameczku

Jadąc tą drogą napotkać można nietypowe znaki

W drodze powrotnej sypnęło śniegiem ...

Dom - Rusałka - Park Sołacki - jazda bezkolizyjną ścieżką rowerową przez północny Poznań - Radojewo - Biedrusko - przejazd przez poligon - Złotniki - Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka - Dom.
Puls - max 160, średni 131
Kategoria do 100 km
Wtorek, 29 grudnia 2009 • dodano: 29.12.2009 | Komentarze 12
Mija niemal dokładnie rok, od chwili, gdy ostatnio wybrałem się na rowerową wycieczkę z tatanką :)
Ponownie zimową porą, tym razem wybraliśmy się do WPN.
Po dotarciu na umówione miejsce w Luboniu ruszyliśmy wspólnie nadwarciańskim szlakiem, na części ścieżki leżała lodowa nawierzchnia - skutek wczorajszego śniegu z deszczem i nocnych mrózów, nie odstraszyło to nas od dalszego kręcenia, a raczej tańcowania.
Reszta szlaku do końca (do Puszczykowa) była przejezdna.
Oto lodowisko na nadwarciańskim ... oczywiście tędy jechaliśmy :)

Tatanka dzielnie radzi na trudnej nawierzchni

Dalej dotarliśmy do Puszczykowa i zaczęliśmy pokonywać niemal całkowicie oblodzony podjazd w rejon Osowej Góry. Każde średnio mocne zakręcenie korbą powodowało kopyto.
Na górę oczywiście wjechaliśmy, bo skorzystaliśmy z mniej śliskiego pobocza.
Zjazd z Osowej nie był straszny, dało się spokojnie zjechać

Urok zimowego Wielkopolskiego Parku Narodowego :)

Przy skutym lodem Kociołku się zatrzymaliśmy na ciepłą herbatkę, batonika i ... :)

Dalej to jazda pięknym, czerwonym szlakiem wzdłuż Skrzynki i Góreckiego.
Dobrze że ten szlak nie był oblodzony.

Pałac, dyrekcja i muzeum WPN, w czasach wojny rezydencja Artura Greisera. Zimowa pora to najlepszy okres, na podziwianie tejże widoku.

Biker nad brzegiem Góreckiego, które nie było w całości zamarznięte

Tegoż dnia brama pałacu była otwarta i ... wpadliśmy obejrzeć :)

Widok na Wyspę Zamkową z przypałacowego ogrodu

Podziwialiśmy również sikory i ich oryginalne karmniki

Natomiast tuż po wyjechaniu z ogrodzenia pałacu zaliczyłem efektowną, lodową glebę i po upadku sunąłem jakieś 5 metrów :)
Poza tym upadkiem mam na koncie kilka bezupadkowych potknięć, a Anka jak wspominała zaliczyła dwa upadki.
Po wyjechaniu z WPN w Trzebawiu zrezygnowaliśmy z dalszej lodowej jazdy po terenie, nie było sensu jechać dalej z prędkością nie przekraczającą 10 km/h, nie wspominając już o walce z utrzymaniem równowagi.
Więc decyzja była prosta - na nieoblodzony asfalt.
I tak pojechaliśmy przez doskonale mi znane rejony: Trzebaw, Rosnówko, Walerianowo, Rosnowo, Chomęcice, Konarzewo, Dopiewiec, Dopiewo, Fiałkowo (pauza), Więckowice, Lusówko, Lusowo, Sady, Kiekrz (pauza i zapadał zmrok), Strzeszyn, Golęcin, Rusałka i po ciemku, przy ujemnej temperaturze wróciliśmy do swoich domów.
Wycieczka z dodatkiem lodowego treningu była udana - dzięki Anka :)
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Niedziela, 27 grudnia 2009 • dodano: 27.12.2009 | Komentarze 16
Trasa poznańskiego bikemaratonu jest dość urozmaicona i pewnie dlatego po raz kolejny wybrałem się tamtędy potrenować. Nigdy dość !
Aby dostać się na miejsce startu, czyli nad Maltę to muszę pokonać niemal całe miasto ... ale co tam, jeździć trzeba :)
Nocne przymrozki spowodowały że byłem pewien zamarzniętej, błotnej nawierzchni i nie myliłem się.
Wyruszyłem o 11, mając sprzyjającą (4 st.C) i prawie bezwietrzną, słoneczną pogodę - to bardzo dobrze bo spora część trasy biegnie przez otwartą przestrzeń.
Po dotarciu do większego lasu (Park Krajobrazowy Promno) skręciłem w leśną ścieżkę, biegnącą wokół Rezerwatu Przyrody Jezioro Dębiniec, ponoć jeszcze tam nie byłem.
Po chwili się zatrzymałem na tamtejszej plaży na batonika i podziwiałem drewniane umocnienia skarpy brzegowej.
Jezioro oczywiście było zamarznięte i dało się po nim chodzić :)

No i skorzystałem z tego singletrackowego zjeżdzika :)

Zamarznięte błoto nie tylko mi ułatwiało jazdę, ale i powodowało że cała terenowa trasa stała się wyboista ... czyli miałem kolejny poziom trudności

Gdzieś na wschodnim krańcu trasy, oczywiście ze mną w tle

Zjazd przez ciekawy, choć krótki wąwóz

Po wyjechaniu z większego lasu kręciłem wśród pól, przy powoli zachodzącym słońcu.
Natomiast dobrze już znany zjazd za Uzarzewem sprawił mi radość - myk myk w dół :)
Aha i wspomnę jeszcze o tym fragmencie błotnego odcinka - jak już pisałem, był zamarznięty i większych problemów z przejazdem tamtędy nie miałem, no oprócz stwardniałych kolein, na których łatwo było o wywrotkę.
Po dotarciu nad Maltę powoli ogarniało mnie stopniowe zmęczenie i do domu dotarłem spokojnie przy zapadającym zmroku i zadowolony ze sporej trasy.
Puls - max 179, średni 140
Kategoria do 100 km
Niedziela, 13 grudnia 2009 • dodano: 13.12.2009 | Komentarze 22
W tą dość zimną i pochmurną niedzielę, gdy tylko się porządnie wyspałem to wyruszyłem na kolejny trening na swój teren, czyli WPN.
Gdy dotarłem do nadwarciańskiego szlaku to oczom moim ukazał się taki niespodziewany widok ...

Oczywiście byłem troszkę zdziwiony tą budową nawierzchni na odcinku około 100-200 metrów, ponoć w tym miejscu bardzo często było błotko ...
Po dokręceniu tejże krętym szlakiem do Puszczykowa i obraniu kierunku na podjazd, na Osową Górę zboczyłem w leśną szosę i po raz pierwszy znalazłem się w miejscu, gdzie kiedyś kursowały wagoniki na szczyt i z powrotem (woziły glinę wydobywaną z glinianek do produkcji cegieł).
A po chwili przypadkiem znalazłem się na terenach przeznaczonych nie tylko do rowerowych sportów grawitacyjnych ...

Same tamtejsze kręte i strome ścieżki spodobały mi się i będę miał gdzie solidnie trenować przed kolejnymi zawodami, szczególnie tymi golonkowymi :)
Następnie po zapoznaniu się z nowymi dla mnie terenami ruszyłem na szczyt wspomnianego pagórka i jazda singletrackiem i po wyboistym stoku w dół

Po szaleństwach kręciłem wzdłuż Kociołka, Góreckiego i żółtym szlakiem przez Pojniki, dalej Puszczykowo i w końcu wróciłem nadwarciańskim do domu.
Trening był udany, a amorek XCR zesztywniał z zimna.
Puls - max 180, średni 139
Kategoria do 100 km







