top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173833.66 km
- w tym teren: 63048.10 km
- teren procentowo: 36.27 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 22h 25m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 3.00 km
  • czas : 00:08 h
  • v średnia : 22.50 km/h
  • rower : Accent Tormenta 3
  • Uległem wypadkowi :(

    Piątek, 3 czerwca 2011 • dodano: 05.06.2011 | Komentarze 79


    Otóż stało się to piątkowego dnia w drodze do pracy na skrzyżowaniu ul. Wieruszowskiej z Namysłowską. Przed skrętem w lewo spojrzałem w tył – dwa dostawczaki zaczynały mnie wyprzedzać, gdy pierwszy wykonał takowy manewr to sprawdziłem czy z przeciwka ktoś nie nadjeżdża, nie zauważyłem i w tym momencie drugi dostawczak mnie wyprzedził, zaraz po tym decyduję się skręcić w lewo … i dalej nie pamiętam co się stało …
    Po krótkim czasie, leżąc już na poboczu odzyskałem przytomność, nie byłem wtedy w stanie wstać, stwierdziłem ze miałem kraksę z taksówką, której nie zauważyłem, przeleciałem chyba przez całą jej karoserię i wyrywając z dachu tablicę „TAXI”. Udało mi się również przez chwilę spojrzeć na Accenta – rama złamana !
    Dalej to oczywiście pogotowie zabrało mnie do szpitala, gdzie poza obtarciami na czole, policzku, obu kolanach i po prześwietleniu stwierdzono złamanie prawego obojczyka :(
    To moje pierwsze w życiu jakiekolwiek złamanie.
    Decyzja lekarzy – będę operowany i wszczepią mi blachę.

    W takim razie sezon maratonowy 2011 dla mnie praktycznie jest zakończony :(

    Pech tym większy bo wypadek był z mojej winy i wlepili mi 220 zł mandatu.
    Do tego doszedł wydatek 170 zł by odebrać rozwalonego Accenta spod miejsca gdzie go odholowali. Rodzice się tym zajęli. To, czy da się reaktywować mojego rumaka – okaże się jak wrócę ze szpitala. Jedno jest pewne – rama do wywalenia.
    Muszę jeszcze napisać że miałem szczęście że wypadek nie skończył się gorzej bo do/z pracy jeżdżę bez kasku i w luźnym stroju.

    Relację napisałem leżąc w szpitalu i pisząc jedną ręką. Operacja w poniedziałek (update - w środę).
    Zdjęcie złamanego Accenta i być może RTG wrzucę jak wrócę do domu.

    Kategoria do/z pracy



    Komentarze
    raq23
    | 18:20 środa, 22 czerwca 2011 | linkuj Jesteśmy z Tobą. Wracaj do zdrowia :)
    JPbike
    | 19:59 poniedziałek, 20 czerwca 2011 | linkuj Dzięki wszystkim :)
    sammael
    | 13:42 poniedziałek, 20 czerwca 2011 | linkuj Powrotu do zdrowia życzę!!!!
    Ja w kasku jezdze nawet do pracy choć mam blisko a Twój wypadek jedynie mnie utwierdził w tym że dobrze robię
    RoboD
    | 16:31 sobota, 11 czerwca 2011 | linkuj Shit happens :-(

    Także jeżdżąc do pracy mam lewoskręt i widzę po sobie co tam kierowniki wyprawiają :-O
    Ale z tymi dwoma samochodami zapaliłeś mi dodatkową lampkę kontrolną.

    Wracaj szybko do zdrowia i na rower!
    surf-removed
    | 23:39 piątek, 10 czerwca 2011 | linkuj Też jeździłem bez kasku, dopóki nie zderzyłem się z samochodem. Dzięki Bogu przeżyłem, założyli mi tylko kilka szwów na głowie.

    Miałeś dużo szczęścia, wracaj szybko do zdrowia
    bobiko
    | 15:42 piątek, 10 czerwca 2011 | linkuj wazne ze zyjemy ;)
    JPbike
    | 15:24 piątek, 10 czerwca 2011 | linkuj Jeszcze raz dzięki !
    Wrzuciłem zdjęcia i moje RTG.
    am70
    | 20:54 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Jacek... współczuję i życzę ci jak najszybszego powrotu do zdrowia i na rower.
    Trzymam kciuki za ciebie.
    Jurek57
    | 17:46 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A miałem jechać z Tobą na "... Orient" !?
    pozdrawiam
    Wini | 16:15 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Witam serdecznie,
    jestem Wini z Zagłębia Dąbrowskiego. Nie mam konta na Bikestats, ale czasem tutaj wpadam i Twój blog jest jednym z tych, do których z chęcią zaglądam. Przykro mi czytać o tym co Ci się przytrafiło. Ale co się stało, to się nie odstanie. Dobrze, że tylko tak to się skończyło. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia (i do rowerowania oczywiście też).
    Pozdrawiam
    bobiko
    | 09:30 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj @Krzara: jest temat na forum, więc tylko napiszę to: nakaz tylko popsuje wszystko to, co z rowerem się wiąże. Niestety.
    krzara
    | 08:17 czwartek, 9 czerwca 2011 | linkuj Jestem za zakazem jazdy na rowerze bez kasku. Mnie osobiście kask dwa razy uratował życie.
    Nie unikniemy swoich i innych błędów. Wracaj jak najszybciej na trasy. Zdrowia.
    angelino
    | 17:39 środa, 8 czerwca 2011 | linkuj Trzymaj się, z całego serca życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia.
    shem
    | 16:06 środa, 8 czerwca 2011 | linkuj O ja pitole, żeby brzydko nie napisać. Kondycje masz więc wierzę, że szybko wyzdrowiejesz. Trzymaj się mocno.
    causeilovemybike
    | 20:59 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Przykre... Trzymaj się, wracaj do zdrowia! Pozdrowienia;)
    uri90
    | 17:49 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj współczuje i życze powrotu do zdrowia ! powodzenia :)
    Math86
    | 15:53 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Akcja ruszyła zapraszam Was na http://math86.bikestats.pl/506497,Pomoc-dla-JPBike.html
    JPbike
    | 15:24 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Dziękuję Wam Wszystkim za to że jesteście ze mną !
    Ja nadal czekam aż mnie poskładają.
    Ogólnie czuję się dobrze, ograniczony jestem w ruchu rękoma.
    Szerzej odezwę się w najbliższy weekend, jak w końcu znajdę się w domu.
    Math86
    | 14:24 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Jeżeli akcja będzie przeprowadzona z głową jestem za !!! Ja nie będę żałować 10zł czy 20zł czy nawet 50zł kilkudziesięciu takich bikestatowiczów i Jacek będzie miał nową ramkę !!!

    Każdy z nas wie jaki to drogi sport, a także jak boli gdy coś uszkodzimy w swoim rowerze, nie pisząc już o kasacji jak w przypadku Jacka...

    Czekam na informacje, kto jest za Akcją i realnie potrafi ją wcielić w życie ?? Może Konto bankowe + witryna WEB z danymi o tym kto i ile wpłacił, byłoby to potwierdzenie dla nas wszystkich, ze jego pieniądze wpłynęły i czekają na zakończenie aukcji.

    Ewentualny zakup nowej ramy bądź przekazanie pieniędzy Jackowi jako bonus ułatwiający poskładanie nowej maszyny - wiem że Jacek marzy o fullu... dlatego napisałem o ewentualnym przekazaniu Jackowi pieniędzy - albowiem może być ciężko uzbierać tyle aby zakupić nową ramę fulla...

    Aby nie było ewentualnych kłótni co wybrać proponuję aby Jacek po zakończeniu aukcji, podjął decyzję odnośnie, ramy się znaczy marka, rozmiar, typ...

    Jacku proszę nie gniewaj się o to co tu piszemy... chcę rozbujać temat...
    mattik
    | 14:21 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia!! Z Twoim zapałem myślę, że nie będzie to długo trwało. Roweru szkoda ale trzeba się cieszyć, że tylko tak się to skończyło.
    Trash z Wielkopolski | 13:04 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Witam, jestem Trash spod Poznania, nie mam tu konta, ale czytam te wpisy dość regularnie. Czytałem o akcji dla rowerzysty "blas". Może się złożymy na nową ramę dla Jacka? Pisał o problemach finansowych, a jakby po 5-10 pln dać, to tylko parę piw mniej, trochę tak jakbyśmy je pili za zdrowie Jacka?

    Oczywiście trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie, ale wiem, że Jacek będzie przeżywał awarię roweru i że ma na ramę w plecy, dlatego to napisałem. Proszę o wyrozumiałość.

    Z poważaniem
    Trash
    barklu
    | 12:30 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia!
    Blachą w obojczyku się nie przejmuj, ja mam trzy w żuchwie i wszystko pracuje normalnie.
    Z drugiej strony - nie zauważyłeś taksiarza, bo był pewne cały czas schowany za dostawczakami (jeszcze zanim zaczęły Cię wyprzedzać), czyli nie zastosował się do przepisu nakazującego jechać jak najbliżej prawej krawędzi, oraz nie zachował odstępu od samochodu przed nim - dwa warunki "niewidzialności". Trzeci problem - taksiarze często jeżdżą bez świateł, ale tutaj trudno to ustalić.
    zyla82
    | 12:22 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj No co za pech. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę.
    jacgol
    | 12:19 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj ale mnie zmroziło jak się dowiedziałem :(
    życzę szybkiego powrotu do zdrowia i wspólnego rowerowania...
    Aga
    | 11:14 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Jesteś odważny i prawdziwy twardziel z Ciebie! Nie wiem czy kojarzysz Juraska z Kołobrzegu - Jurek zawsze jeździ z lusterkiem na kierownicy i może to dość "stary" sposób, ale dobry na miejską dżunglę typu "do i z pracy"... A i tygryskis ma fajne lusterko doczepiane do kasku... ja Ciebie naprawdę podziwiam że jeszcze tego bajerka nie przemyciłeś do swojego rowerku...
    Tak na logikę brak lusterka w rowerze można porównać z brakiem lusterka wstecznego w aucie... oj miałeś dużo szczęścia patrząc na to że nie miałeś na głowie kasku!!!
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, a BikeStatowicze szybko się kurują to i Ty się wykurujesz! :)
    validator
    | 09:39 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Szlak niech to, życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    Z Twojego opisu nie byłbym pewien czy to Twoja wina! Jak znam życie (i to miasto i autem i rowerem), to taxiarz pewnie równo pociskał, a gdzie szczególna ostrożność itp?? Trudno oceniać, ale jak smerfy się pojawiły, to pewnie najpierw z kierowcą gadali i łyknęli jego wersję, ale taka polska rzeczywistość. Najważniejsze jednak, że nie stała się tragedia - wyjdziesz z tego, trzymam kciuki!!!
    niradhara
    | 08:14 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Tak mi przykro, Jacku :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    Mlynarz
    | 07:40 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Jacku!
    Jesteś twardzielem. Zawsze Ci to mówiłem. Ty sam też to wiesz.
    Na rower wrócisz szybciej niż mówią lekarze.

    Życzę Ci, razem z Asią, pogody ducha i szybkiego powrotu do pełnej sprawności.
    Jak będziesz miał ochotę w czasie rehabilitacji strzelić jakiegoś browarka, to... służę pomocą! :)
    A jeśli będziesz miał ochotę odpocząć pośród lubuskich lasów, to zapraszamy w wakacje do nas! :)

    Trzymaj się!
    Wszyscy są z Tobą!

    "You'll never walk alone" :)
    amiga
    | 06:37 wtorek, 7 czerwca 2011 | linkuj Życzę szybkiego powrótu do zdrowia. A sam chyba zdecyduję się na wykupienie ubezpieczenia dla rowerzystów.
    Dynio
    | 23:23 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Ty to masz "szczęście" wyzdrowiej i to jak najszybciej !!!
    rammzes
    | 20:41 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Niemiło. Świetnie zacząłeś sezon, szkoda, że już nie poczytam Twoich relacji. Za to w przyszłorocznych będzie jeszcze lepiej! Zdrowia!
    WRK97
    | 19:54 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Zdrowiej jak najszybciej!
    Wypadek bardzo nieprzyjemny..Chciałem Ci zaproponować wspólna jazdę na BO. Ale w tym roku nie ma na to szans. Następnym razem :)
    Pozdrock,
    Wiktor
    GraLo | 19:49 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj http://www.tvkrynica.pl/ 2:05
    fotoaparatka
    | 19:01 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia życzę !!!
    alistar
    | 18:40 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Zdrowiej szybko.
    Trzymamy za Ciebie kciuki.
    toadi69
    | 17:30 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Do i z pracy też jeździłem zawsze bez kasku, ale od mojego "dachowania" dwa dni po Złotym Stoku, zakładam kask nawet jak na drugą stronę ulicy muszę rower przeprowadzić. Pewnie i Ty teraz będziesz kask zakładał kiedy tylko do roweru się zbliżysz ;)
    toadi69
    | 17:24 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Jacek przykro się to czyta, szkoda Twego zdrowia, szkoda roweru.
    Ale pocieszające jest że tylko tak się skończyło.
    Szybkiego powrotu do zdrowia, no i do ścigania.
    Kibicuj nam :) bo wiem że będziesz z nami kiedy będziemy się ścigać.
    djk71
    | 16:00 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Wracaj do zdrowia Jacku.
    fredziomf
    | 15:06 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Coś strasznego, trzymaj się.
    Kajman
    | 14:59 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj O kurcze:(
    Szybko zdrowiej!
    CheEvara
    | 13:36 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Ja pierniczę, co za seria!!
    Dobrze, że to skończyło się tak, a nie czymś gorszym.
    Wracaj do zdrowia. Migusiem.
    evilboy | 12:56 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj DOKŁADNIE TO SAMO MIAŁEM 3 KWIETNIA : WYPADEK ,OBOJCZYK ,BLACH, MÓJ HERCULES SIĘ POGIĄŁ ALE GO NAPROSTOWAŁEM. 4 TYGODNIE BEZ ROWERA, 10 TYGODNI TYLKO SZOSA , A POTEM ... M!!!!!!T!!!!!!!!!!B!!!!!!!!!!!!!!!
    daVe
    | 11:51 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Wszystko będzie dobrze! Ciebie poskładają, ramę się wyklepie (albo na odwrót ;) i wrócisz na golonkowe trasy. A w międzyczasie, w ramach rehabilitacji, zapraszam do siebie!
    kosma100
    | 10:16 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj :(
    Jacku!
    Trzymaj się i dużo zdrówka życzę :(
    mlodzik | 09:34 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj W mieście niestety jest mega niebezpiecznie. Trzeba mieć oczy wokół głowy. Wiem, że trochę zawiniłeś, ponieważ nie zauważyłeś tej taksówki. Jednak wiem jak Ci pojebani kierowcy jeżdżą i jak bardzo nie są uświadomieni konsekwencji w zderzeniu auta z rowerem. Oni nigdy nie są bez winy. Rower to dla nich przeszkoda, po której w najgorszym wypadku po prostu przejadą. Niestety nic się nie zmieni dopóki Policja nie będzie egzekwować prawa, lub nie posadzisz takiego barana na rower i wpuścisz do miasta. Powinien sam na własnej skórze odczuć jak wygląda jazda jednośladem pomiędzy takimi kierowcami jak on.
    Szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę, możesz być szczęśliwy, że nic poważnego się nie stało. Rower rzecz nabyta, zdrowie masz tylko jedno.
    MaciejBrace
    | 08:25 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Wracaj do zdrowia - bo od kogo będziemy uczyć się zjazdów w mokrych warunkach. Miałem cichą nadzieję, że poznam osobiście na maratonie w Mosinie - ale nie udało się i w hołdzie wielkiemu Bikerowi oddaje moje słabe i ostatnie miejsce na mega - tylko tyle mam. :)
    sebekfireman
    | 08:00 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Oj Jacek... ale nawywijałeś. Szybkiego powrotu do zdrowia, całe szczęście że to w sumie tak się skończyło bo z tego co opisujesz mogło być znacznie gorzej. Obojczyk upierdliwa sprawa i trochę urlopu od rowera będziesz miał. Trzymaj się!!!
    tomalos
    | 07:18 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj OCholeraJasna! Miałem cichą nadzieję, że pojawisz się na jakimś maratonie na orientację albo ja się może wybiorę na jakiś MTB i się byśmy zobaczyli a tu taki klops. Współczuję i mam nadzieję, że twój obojczyk (i cały ty) po dzisiejszym serwisie będzie szybko wracał do pełnej sprawności. Trzymam kciuki! Pozdrawiam.
    P.S. Chyba w końcu zacznę zakładać kask na drogę do pracy.
    AdAmUsO
    | 07:06 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Jacku, wracaj szybko do zdrowia !
    RafalCSC
    | 06:19 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj Trzymaj się i zawsze jeździj w kasku szczególnie w ruchu miejskim !!!
    A za rok na maratonach będziesz JPbike CYBORG z tą blachą :P
    Pozdrawiam zdrowiej !!!
    WrocNam
    | 05:37 poniedziałek, 6 czerwca 2011 | linkuj O żesz! Jaki pech!
    Szybkiego powrotu do zdrowia, bo to najważniejsze, a rower (mimo że wielka go szkoda) to się wyklepie ;-)
    Hipek
    | 22:45 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Trzymaj się!
    flash
    | 20:44 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Wracaj do zdrowia... jeśli pogoda się nie załamie, to myślę za tydzień przyjechać Cie odwiedzić. Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do kręcenia. Wiem jakie to może być frustrujące (szpital i związany z nim stracony sezon).
    rzepkok
    | 20:25 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj nie - no to mnie rozwaliło :((
    nie daj się złemu i doktorom - w poniedziałek trzymam kciuki
    i wracaj do nas jak najszybciej !
    emonika
    | 20:06 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Kurcze - ale pech noooo. Trzymaj się !
    Życzę cierpliwości i ani dnia załamania - wszystko się dobrze poukłada :)
    Zdrowiej :)
    micor
    | 20:05 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Rower się odbuduje, obojczyk Ci poskładają i wrócisz na bika ;)
    Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i rowerowania :)
    josip
    | 19:52 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Ale pech, kurde czasami decyduje ułamek sekundy. Chwila zagapienia i po zawodach, dosłownie i w przenośni.
    Trzymam kciuki za udaną operację i szybki powrót do zdrowia kręcenia!
    Maks
    | 19:44 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia ;)
    GraLo
    | 19:43 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Wracaj Jacku do zdrowia bo dużo osób czyta twoje relacje z maratonów, dobrze że skończyło się tylko na obojczyku. Pozdrawiam
    Jarzyna
    | 19:43 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia życzę!!

    Rower da się kupić, choć to kosztowna sprawa, ale zdrowia niestety nie da się kupić za żadne pieniądze, więc najważniejsze, że nic poważniejszego się nie stało:)

    Pozdrawiam:)
    Jarekdrogbas
    | 18:12 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Zdrowiej bo ni ma z kim piwka łyknac po ciezkim treningu na rundach.Samemu ciezko trenowac;-( ale musze podtrzymac cel ;-)
    Gadałem z pigułami i jak dobrze zniesiesz operacje to doleje pilsa do kroplówki..
    klosiu
    | 17:51 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Ech, no naprawdę wielka szkoda, i tak dobrze że tylko na złamaniu obojczyka się skończyło. Typowa kolarska kontuzja. Może nie kupuj więcej ram Accenta - wyraźnie nie są dla Ciebie szczęsliwe.
    Najbardziej mi szkoda tej naszej rywalizacji na Trophy, choć wiem, że dowaliłbyś mi parę godzin :).
    Ale najważniejsze że żyjesz. Zdrowiej szybko. Tak żebyś mógł zacząć terminowo treningi do następnego sezonu.
    nicram
    | 17:30 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Jacku, nie odbierz tego źle, ale pamiętasz jak pisałem po drugiej kradzieży accenta, że ta marka nie jest dla Ciebie...

    Zdrów!
    kkkrajek18-remov
    | 13:41 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj ehh... coraz częściej czytam o jakimś wypadku ;/ Miałeś mniej szczęścia niż ja 2 tygodnie temu, ale w moim przypadku kask uratował głowę, która by się zapewne ostro roztrzaskała...
    Współczuję też z powodu roweru, bo wiem, że boli jak cholera gdy widzisz potrzaskany rower, ale j*bać to... rower się zrobi, a obojczyk też zoperują jak trzeba i wszystko będzie dobrze :)
    Głowa do góry !!!
    cyclooxy
    | 13:31 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Współczuję, a zarazem życzę szybkiego powrotu do zdrowa. Obojczyk się zrośnie, a ramę kupi się nową .

    Pozdrawiam
    MAMBA
    | 13:05 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Trzymaj się ciepło i zdrowiej.
    Maratony golonki czekają :)

    Ale za to, że jeździsz bez kasku masz u mnie minusa. Kask zakłada się na każdy wyjazd !!!
    bartek9007
    | 12:58 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj co za pech ;/ szybkiego poworotu do zdrowia, az nie wiem co napisac ;/
    robin
    | 12:23 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Szybkiego powrotu do zdrowia - życzą: Tadzio i Robin.
    ktone
    | 12:21 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Wielka szkoda, Jacku trzymaj się mocno i wracaj do zdrowia! Rama złamana, ale kupisz drugą. Zdrowie najważniejsze. Mam nadzieję, że obojczyk szybko wyleczysz i wrócisz na rower, a maratony będą również za rok. Trzymaj się!
    KeenJow
    | 12:11 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Dżizus. Dobrze, że udało Ci się przeżyć. Skoro nie pamiętasz lotu, to było mocne zderzenie.
    Mandatem się nie przejmuj i ramą, to tylko rzeczy. Ważne żeby Ci ten obojczyk naprostowali.
    Bardzo współczuję i życzę powrotu do zdrowia !
    Chyba jeszcze wolniej zacznę jeździć do pracy.
    sq3mka
    | 11:31 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Trzymaj się...w końcu jesteś twardzielem:)
    Math86
    | 10:28 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Ach Kuwa Kuwa !!! - taki komentarz będzie chyba najbardziej wymowny :/

    Albo nie bardziej optymistycznie;

    Jacku szczęście w nieszczęściu takie że w starciu z blacho-smrodami mamy nikłe szanse wyjść z tego cało, dlatego trzeba pocieszyć się faktem, że skończyło się na złamanym obojczyku.

    Na samą myśl łezka mi się w oku kręci... :(

    Trek no cóż, jakoś będzie to tylko, albo aż rower - jednak wciąż przedmiot...

    Ważne abyś wrócił do PEŁNI ZDROWIA !!!

    Czego oczywiście Ci życzę.

    A raczej czego życzymy Ci wszyscy !!!
    bobiko
    | 10:10 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Kolejny biker z BS po wypadku?! No kaman ludzie ogarnijcie się.. Choć mi mało brakowało, aby to samo zaliczył w Poznaniu.

    Szybkiego powrotu do zdrowia, do pełnego zdrowia. A z obojczykiem to trzeba troszkę popracować. Niemniej wyliżesz się i wrócisz do rowerowania, może już nie takiego MTB ale rekreacyjnego .

    Czyli kask uratował tak?

    PS trzymam kciuki za Wielkopolanina
    dzesio
    | 10:09 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj A czekałem na relację z maratonu z Mosiny ... na który też nie było mi dane pojechać- ukradli mi rower. Ale sam nie wiem co lepsze, stracić rower czy...zdrowie.
    Szybkiego powrotu do zdrowia.
    poisonek
    | 09:53 niedziela, 5 czerwca 2011 | linkuj Współczuję i życzę szybkiego powroty do pełni sił. Nie jestem jakoś paranoicznie przesądny, ale trzeci pech związany z Accentem dałby mi mocno do myślenia... Może to marka nie dla Ciebie...
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!