top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173614.94 km
- w tym teren: 62992.10 km
- teren procentowo: 36.28 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 13h 44m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 86.53 km
  • teren : 40.00 km
  • czas : 03:58 h
  • v średnia : 21.81 km/h
  • v max : 51.40 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Trening z Jarkiem

    Sobota, 22 sierpnia 2009 • dodano: 22.08.2009 | Komentarze 6


    Późnym popołudniem, po dotarciu na umówione miejsce z Jarkiem i jego kolegą Sebastianem wspólnie wyruszyliśmy.

    Najpierw nadwarciańskim do Puszczykowa ...


    ... po jakimś czasie Ci dwaj bikerzy dwukrotnie pokonywali podjazd na Osową Górę :)


    Po fajnym, trawiasto - singletrackowym zjeździe po stoku Osowej Góry wylądowaliśmy na dawno nieczynnej i zarośniętej stacji kolejowej


    A następnie wspinaliśmy się do Ludwikowa, gdzie przy tamtejszym źródełku napełniliśmy swoje bidony wodą z dużą zawartością wapnia


    Białe oponki i zaciski hamulcowe w rowerze Sebastiana robią wrażenie :)


    Po zjechaniu z Ludwikowa Sebastian skręcił w okolice Kociołka i gdzieś tam przy brzegu jeziorka jakiś napój spożywał :)
    A ja z Jarkiem udałem się terenem ponownie na Osową Górę i jeszcze raz zjechaliśmy po trawiastym stoku - ale frajda była, no cóż obaj startujemy na maratonach i doskonale wiemy co robimy.

    Jarekdrogbas na trawiastym zjeździe


    Następnie w trójkę udaliśmy się wąską ścieżką wzdłuż Góreckiego zobaczyć Wyspę Zamkową i dalej przez Greiserówkę objechaliśmy wąskim i fajnym singletrackiem Jezioro Jarosławieckie, by w końcu żółtym szlakiem przez Rezerwat Pojniki dotrzeć do głównej drogi i wrócić do Poznania już asfaltem (zapadał zmrok).

    Zachód nad Jeziorem Jarosławieckim


    To nie koniec trasy - po rozstaniu w Świerczewie z Sebastianem pojechałem jeszcze z Jarkiem nad Rusałkę i tam na pomoście spożyliśmy złocisty napój za udany trening :) Do domu wróciłem późną porą.

    Puls - max 179, średni 129




    Komentarze
    JPbike
    | 15:31 środa, 26 sierpnia 2009 | linkuj Tak wirusek81 :) - Ludwikowo leży ok 25 km od Poznania na wzgórzu i na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego - :)
    Aha, byłaś tam na turnusie rehabilitacyjnym ... jasne - znajduje się tam istniejący od ok 1900 r. szpital
    wirusek81
    | 06:43 środa, 26 sierpnia 2009 | linkuj Czy to Ludwikowo jest koło Poznania? Spędziłam tam kiedyś ponad miesiąc czasu na turnusie rehabilitacyjnym z 30 dziewczynami po operacji kregosłupa. To były czasy w Ludwikowie :)
    JPbike
    | 16:58 niedziela, 23 sierpnia 2009 | linkuj robin - Jasne, my bardziej wolimy teren ... u nas było bardzo przyjemnie z lekkim wiaterkiem :)

    niradhara - Racja ... będę o tym pamiętał :)

    djk71 - Tak ? Fajnie, choć ja takowej nie pamiętam ... ;)
    djk71
    | 08:34 niedziela, 23 sierpnia 2009 | linkuj Kiedyś była taka piosenka "Biały rower bardzo chciałbym mieć. Cały biały, i opony też...."
    niradhara
    | 07:36 niedziela, 23 sierpnia 2009 | linkuj Rowerem z takimi białymi oponami to nawet do ślubu można jechać ;)
    robin
    | 06:08 niedziela, 23 sierpnia 2009 | linkuj Nieźle sobie pojeździliście - ładne tereny a u nas dziś leje. Pozdrawiam
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!