Image Hosted by ImageShack.us
avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski. Przejechałem z BikeStats.pl 40808.47 km, w tym 15379.00 km w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.07 km/h i się tym nie chwalę ;)
Więcej o mnie.

2012 ... baton rowerowy bikestats.pl 2011 ... button stats bikestats.pl 2010 ... button stats bikestats.pl 2009 ... button stats bikestats.pl 2008 ... button stats bikestats.pl
Pogoda dziś i jutro

Pogoda w Poznaniu Pogoda w Poznaniu

Archiwum
Dystans : 41.64 km
Teren : 0.00 km
Czas : 01:31 h
V średnia : 27.45 km/h
V max : 40.28 km/h
Wieczorny trening

Wtorek, 24 stycznia 2012 • dodano: 24.01.2012 | Komentarze 3


Start o 17:50. Standardowa pętla przez WPN.
Temperatura w okolicach zera stopni i mokre ulice początkowo spowodowały trochę obaw o śliską nawierzchnię, zwłaszcza że asfalty fajnie błyszczały "diamentami" w świetle latarń.
Jak się okazało, przyczepność była całkiem całkiem.

Kategoria: do 50 km, nocne


Dystans : 42.60 km
Teren : 0.00 km
Czas : 01:34 h
V średnia : 27.19 km/h
V max : 55.70 km/h
W paskudnych warunkach

Niedziela, 22 stycznia 2012 • dodano: 22.01.2012 | Komentarze 6


Przejazd swoją standardową rundą przez WPN.
Jak w tytule - spory wiatr, deszcz, chlapa i szkoda pisać jak się jechało :/
Pod koniec treningu wizyta w myjni zaliczona.

Kategoria: do 50 km


Dystans : 80.26 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:55 h
V średnia : 27.52 km/h
V max : 48.74 km/h
Sobotnie kręcenie

Sobota, 21 stycznia 2012 • dodano: 21.01.2012 | Komentarze 4


Ruszyłem po tygodniu nietrenowania spowodowanym lekkim przeziębieniem.
Start o 12, pochmurno i ledwo 2 stopnie.
Zamierzałem na swoją setkę na południe, po 35 km wiatr zniechęcił mnie do tego i wyszła taka tam spontaniczna trasa.
W Poznaniu i przylegających do niego miasteczkach chlapa roztopowa, w takich warunkach pełne błotniki jakie mam spełniają swoje zadanie, a na południowych krańcach trasy o dziwo zdarzały się suche fragmenty i zupełny brak śniegu.
Przed Żabnem doszedłem do jednego Gościa (późne M5 lub M6) na zimówce wyglądającej jak z marketu, który usiadł mi na kole i tak zafundowałem Mu mocne napieranie z prędkością w okolicach 35 km/h na odcinku prawie 10 km, po czym pogadaliśmy troszeczkę i każdy w swoją stronę.
Mimo przerwy w treningach, zimna i częściowo zamoczonych chlapą stóp kręciło się spoko.

Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Drużyna - Nowinki - Pecna - Iłówiec - Sucharzewo - Brodnica - Sulejewo - Żabno - Żabinko - Mosina - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - ul.Hetmańska - Dom

Kategoria: do 100 km


Dystans : 46.83 km
Teren : 5.00 km
Czas : 01:45 h
V średnia : 26.76 km/h
V max : 53.71 km/h
Trening

Sobota, 14 stycznia 2012 • dodano: 14.01.2012 | Komentarze 5


Jazda na swoją standardową pętlę przez WPN.
Dodatkowo zaliczony podjazd na Osową Górę (ul.Spacerowa) i z tęsknoty za terenem przejechany fragment niebieskiego i czerwonego (Kociołek i Góreckie).
Kierunek wiatru taki że w drodze powrotnej było niezłe obciążenie.

Kategoria: do 50 km


Dystans : 66.58 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:17 h
V średnia : 29.16 km/h
V max : 54.69 km/h
W deszczyku

Niedziela, 8 stycznia 2012 • dodano: 08.01.2012 | Komentarze 9


Na niedzielny trening wyszedłem po finałowych emocjach w Tour de Ski :)
Po ostatnich mocno wietrznych dzionkach wreszcie trochę ucichło.
Jakoś nie miałem ochoty na coś dalszego i dłuższego, więc trzasnąłem dwie standardowe rundy przez WPN. Fajnie że na trasie są 4 podjazdy, które niestety nawet zsumowane nie mają najmniejszych szans w porównaniu do Alpe Cermis :D
Jazda od początku do końca przebiegła w mokrych warunkach - trenować trzeba póki wolne.

Kategoria: do 100 km


Dystans : 79.10 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:53 h
V średnia : 27.43 km/h
V max : 56.22 km/h
Wietrzny trening

Sobota, 7 stycznia 2012 • dodano: 07.01.2012 | Komentarze 0


Start o 11. Znowu wiało i to nieźle.
Zamierzałem trzasnąć swoją setkę na południe, po 40 km jazdy z niekorzystnym wiatrem miałem dość i w Przylepkach zarządziłem odwrót.
Przynajmniej prawie 3 godziny treningowe zostały zaliczone.

Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Brodniczka - Esterpole - Przylepki - Brodnica - Sulejewo - Żabno - Żabinko - Mosina - jazda Greiserówką - Komorniki - Luboń - Poznań ...

Kategoria: do 100 km


Dystans : 58.46 km
Teren : 1.00 km
Czas : 02:09 h
V średnia : 27.19 km/h
V max : 41.39 km/h
Wokół Warty

Piątek, 6 stycznia 2012 • dodano: 06.01.2012 | Komentarze 5


Wieje, pada, wieje, pada - kiedy to wreszcie się skończy ?
Cóż, dzień wolny, trenować trzeba.
Dość późno udało się ruszyć, dopiero o 14 (pobudka po 12 :)).
Trasa wymyślona spontanicznie przed wyjazdem i w trakcie jazdy, oraz w taki sposób aby jak najmniej mieć walki z wiatrem.
Odcinek do Rogalinka przebiegł spoko i z korzystnym wiatrem. Po skręceniu na kierunek powrotny, w Sasinowie przez chwilę natrafiłem na silny i centralnie w przód podmuch, który mnie gwałtownie wyhamował. Na obrzeżu Wiórka i Czapur w miejscu gdzie Warta biegnie bliziutko szosy, nurt rzeki wyglądał tak jakby płynął na południe, oczywiście przez siłę wiatru. Na Starołęce postanowiłem że uderzę przez Maltę i Rusałkę - wszystko po to by zmieścić się w limicie minimum dwóch godzin. Przejazd przez mokre miasto przebiegł tak sobie (kałuże, światła, wiatr itp), ważne że ruch blaszaków był mniejszy. Pod dom zajechałem równo jak zapadł zmrok.

Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - Franowo - Malta - Ostrów Tumski - Garbary - Park Wodziczki - Park Sołacki - Rusałka - Dom

Kategoria: do 100 km


Dystans : 75.52 km
Teren : 23.00 km
Czas : 02:56 h
V średnia : 25.75 km/h
V max : 39.23 km/h
Noworoczny trening

Niedziela, 1 stycznia 2012 • dodano: 01.01.2012 | Komentarze 7


Wyjazd o 11:30. Pogoda nieciekawa - mgliście, 2 stopnie i zapowiadany deszczyk, więc zabrałem pelerynkę.
Początkowo było w planach robienie Drogbasowych Rund z Drogbasem, ale ... Jarek się zbudził jak już zajechałem do Strzeszynka i nieźle się zładował :)
To nic, pojechałem sam i postanowiłem walnąć drogbasową 50-tkę z pominięciem krajowej 11-tki.
Odcinek Rusałka - Strzeszynek wymagał większej koncentracji przez śliskie błotko po którym moje semislicki dosłownie pływały, w każdy łuk trzeba było wchodzić delikatnie, inaczej gleba zapewniona.
Dalsza asfaltowa jazda przebiegła przyjemnie, wiaterek mi sprzyjał, do czasu gdy w Lulinie zarządziłem krótką przerwę na batonika. Po ponownym ruszeniu zaczęła się pogodowa masakra - deszczyk wzmógł aktywność, kierunek lodowatego wiatru był dla mnie nieprzyjazny, ciężko się tędy kręciło, po drodze oczywiście stopniowo zacząłem moknąć i założyłem pelerynkę. Przejeżdżając powrotnie przez Kiekrz napotkałem grupkę mastersów - wracali z noworocznego powitania cyklistów, które odbyło się nad Rusałką. Jadąc ponownie po błotnym szuterku (Strzeszynek - Rusałka) to znów trzeba było się skupiać na jeździe jak na błotnym maratonie - mój żywioł ;)
Nad Rusałką, przy gastronomii i ogródku piwnym mijałem sporą grupę cyklistów - wiadomo :)
Kręcąc przez miasto postanowiłem zahaczyć o myjnię i za 2 zeta zimówka jest czyściutka. Zanim tam dojechałem to byłem już nieźle przemoknięty, był problemik ze zdjęciem podtopionych rękawic i sięgnięciem zesztywniałymi dłońmi do tylnej kieszonki po drobne.
Do domu dojechałem już bez rękawic (brr...) i marząc jedynie o ciepłej herbatce, ciepłym prysznicu i piwie :)

Dom - Rusałka - Strzeszynek - Kiekrz - Rokietnica - Rostworowo - Żydowo - Przecław - Pamiątkowo - Lulinek - Lulin - Nieczajna - Kowalewko - Zielątkowo - Golęczewo - Sobota - Pawłowice - Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka - Górczyn - Dom

Kategoria: do 100 km