Więcej o mnie.
Kategorie
-
Beskidy MTB Trophy - 4
Bike Maraton - 11
Gogol MTB - 2
MTB Marathon - 18
Pozostałe i lokalne starty - 5
Uphill - 2
XC - 1
do 100 km - 175
do 50 km - 315
do/z pracy - 193
maratony - 39
na orientację - 6
nocne - 49
podsumowanie - 4
ponad 100 km - 60
ponad 200 km - 12
ponad 300 km - 1
poza PL - 13
sprzęt - 14
trenażer - 1
w górach - 72
w towarzystwie - 112
wyprawy - 8
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
TREK 8500
Biria MTB Sport
rezerwa
Kross Action
pechowe accenty
Accent Tormenta 1 - skradziony
Accent Tormenta 2 - skradziony
Accent Tormenta 3 - skasowany
Znam osobiście :)
-
Bikerki ...
Agata
Agenciara
Alistar
Anetka
Cykorek
CzarnaMAMBA
Djablica
Ewcia0706
Jahoo81
JoannaZygmunta
Kaisa
Karla76
Karotti
Kosma100
Lemuriza1972
Mdudi
Niradhara
Tatanka
Zelek
Bikerzy ...
AdAmUsO
Am70
Bananafrog
Blase
Bloom
Cezar24mtb
Coda
Darecki
Dariusz79
DaVe
Djk71
DMK77
Drbike
Duda
DunPeal
Dynio
Flash
Galen
Ggrzybek
GonZoo
GraLo
Gumis2323
Hose
Igorek
Iskierka84
Jacgol
Jarekdrogbas
Jatylkopobulki
Josip
Jurek57
Kajman
Karmi
KeenJow
Kitaxc
Klosiu
Ktone
K4r3l
MaciejBrace
Maks
Marc
Math86
Matys
Mattik
Mavic
Micor
Michael4550
Mikadarek
MKK08
Mlodzik
Młynarz
Nicram
Piotrx
Pixon
Purzyc
Rafaello
RafalCSC
Ragore
Robin
Rodman
Ryszard4859
Shem
Slec
Striderek
Sq3mka
Sq3mko
Tadzio
Toadi69
Tomalos
Watson
Winq
WRK97
WrocNam
Z3waza
Zabel
Zbyhoo
Żyła82
Archiwum
-
2012, Styczeń - 8 - 39
2011, Grudzień - 12 - 91
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 168
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 171
2010, Listopad - 13 - 104
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 164
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 38
2008, Czerwiec - 24 - 72
2008, Maj - 15 - 21
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Dystans : 41.64 km
Teren : 0.00 km
Czas : 01:31 h
V średnia : 27.45 km/h
V max : 40.28 km/h
Wtorek, 24 stycznia 2012 • dodano: 24.01.2012 | Komentarze 3
Start o 17:50. Standardowa pętla przez WPN.
Temperatura w okolicach zera stopni i mokre ulice początkowo spowodowały trochę obaw o śliską nawierzchnię, zwłaszcza że asfalty fajnie błyszczały "diamentami" w świetle latarń.
Jak się okazało, przyczepność była całkiem całkiem.
Rower: Sztywna Biria
Dystans : 42.60 km
Teren : 0.00 km
Czas : 01:34 h
V średnia : 27.19 km/h
V max : 55.70 km/h
Niedziela, 22 stycznia 2012 • dodano: 22.01.2012 | Komentarze 6
Przejazd swoją standardową rundą przez WPN.
Jak w tytule - spory wiatr, deszcz, chlapa i szkoda pisać jak się jechało :/
Pod koniec treningu wizyta w myjni zaliczona.
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 50 km
Dystans : 80.26 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:55 h
V średnia : 27.52 km/h
V max : 48.74 km/h
Sobota, 21 stycznia 2012 • dodano: 21.01.2012 | Komentarze 4
Ruszyłem po tygodniu nietrenowania spowodowanym lekkim przeziębieniem.
Start o 12, pochmurno i ledwo 2 stopnie.
Zamierzałem na swoją setkę na południe, po 35 km wiatr zniechęcił mnie do tego i wyszła taka tam spontaniczna trasa.
W Poznaniu i przylegających do niego miasteczkach chlapa roztopowa, w takich warunkach pełne błotniki jakie mam spełniają swoje zadanie, a na południowych krańcach trasy o dziwo zdarzały się suche fragmenty i zupełny brak śniegu.
Przed Żabnem doszedłem do jednego Gościa (późne M5 lub M6) na zimówce wyglądającej jak z marketu, który usiadł mi na kole i tak zafundowałem Mu mocne napieranie z prędkością w okolicach 35 km/h na odcinku prawie 10 km, po czym pogadaliśmy troszeczkę i każdy w swoją stronę.
Mimo przerwy w treningach, zimna i częściowo zamoczonych chlapą stóp kręciło się spoko.
Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Drużyna - Nowinki - Pecna - Iłówiec - Sucharzewo - Brodnica - Sulejewo - Żabno - Żabinko - Mosina - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - ul.Hetmańska - Dom
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 100 km
Dystans : 46.83 km
Teren : 5.00 km
Czas : 01:45 h
V średnia : 26.76 km/h
V max : 53.71 km/h
Sobota, 14 stycznia 2012 • dodano: 14.01.2012 | Komentarze 5
Jazda na swoją standardową pętlę przez WPN.
Dodatkowo zaliczony podjazd na Osową Górę (ul.Spacerowa) i z tęsknoty za terenem przejechany fragment niebieskiego i czerwonego (Kociołek i Góreckie).
Kierunek wiatru taki że w drodze powrotnej było niezłe obciążenie.
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 50 km
Dystans : 66.58 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:17 h
V średnia : 29.16 km/h
V max : 54.69 km/h
Niedziela, 8 stycznia 2012 • dodano: 08.01.2012 | Komentarze 9
Na niedzielny trening wyszedłem po finałowych emocjach w Tour de Ski :)
Po ostatnich mocno wietrznych dzionkach wreszcie trochę ucichło.
Jakoś nie miałem ochoty na coś dalszego i dłuższego, więc trzasnąłem dwie standardowe rundy przez WPN. Fajnie że na trasie są 4 podjazdy, które niestety nawet zsumowane nie mają najmniejszych szans w porównaniu do Alpe Cermis :D
Jazda od początku do końca przebiegła w mokrych warunkach - trenować trzeba póki wolne.
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 100 km
Dystans : 79.10 km
Teren : 0.00 km
Czas : 02:53 h
V średnia : 27.43 km/h
V max : 56.22 km/h
Sobota, 7 stycznia 2012 • dodano: 07.01.2012 | Komentarze 0
Start o 11. Znowu wiało i to nieźle.
Zamierzałem trzasnąć swoją setkę na południe, po 40 km jazdy z niekorzystnym wiatrem miałem dość i w Przylepkach zarządziłem odwrót.
Przynajmniej prawie 3 godziny treningowe zostały zaliczone.
Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Brodniczka - Esterpole - Przylepki - Brodnica - Sulejewo - Żabno - Żabinko - Mosina - jazda Greiserówką - Komorniki - Luboń - Poznań ...
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 100 km
Dystans : 58.46 km
Teren : 1.00 km
Czas : 02:09 h
V średnia : 27.19 km/h
V max : 41.39 km/h
Piątek, 6 stycznia 2012 • dodano: 06.01.2012 | Komentarze 5
Wieje, pada, wieje, pada - kiedy to wreszcie się skończy ?
Cóż, dzień wolny, trenować trzeba.
Dość późno udało się ruszyć, dopiero o 14 (pobudka po 12 :)).
Trasa wymyślona spontanicznie przed wyjazdem i w trakcie jazdy, oraz w taki sposób aby jak najmniej mieć walki z wiatrem.
Odcinek do Rogalinka przebiegł spoko i z korzystnym wiatrem. Po skręceniu na kierunek powrotny, w Sasinowie przez chwilę natrafiłem na silny i centralnie w przód podmuch, który mnie gwałtownie wyhamował. Na obrzeżu Wiórka i Czapur w miejscu gdzie Warta biegnie bliziutko szosy, nurt rzeki wyglądał tak jakby płynął na południe, oczywiście przez siłę wiatru. Na Starołęce postanowiłem że uderzę przez Maltę i Rusałkę - wszystko po to by zmieścić się w limicie minimum dwóch godzin. Przejazd przez mokre miasto przebiegł tak sobie (kałuże, światła, wiatr itp), ważne że ruch blaszaków był mniejszy. Pod dom zajechałem równo jak zapadł zmrok.
Dom - Luboń - Komorniki - Wiry - Łęczyca - Puszczykowo - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Starołęka - Franowo - Malta - Ostrów Tumski - Garbary - Park Wodziczki - Park Sołacki - Rusałka - Dom
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 100 km
Dystans : 75.52 km
Teren : 23.00 km
Czas : 02:56 h
V średnia : 25.75 km/h
V max : 39.23 km/h
Niedziela, 1 stycznia 2012 • dodano: 01.01.2012 | Komentarze 7
Wyjazd o 11:30. Pogoda nieciekawa - mgliście, 2 stopnie i zapowiadany deszczyk, więc zabrałem pelerynkę.
Początkowo było w planach robienie Drogbasowych Rund z Drogbasem, ale ... Jarek się zbudził jak już zajechałem do Strzeszynka i nieźle się zładował :)
To nic, pojechałem sam i postanowiłem walnąć drogbasową 50-tkę z pominięciem krajowej 11-tki.
Odcinek Rusałka - Strzeszynek wymagał większej koncentracji przez śliskie błotko po którym moje semislicki dosłownie pływały, w każdy łuk trzeba było wchodzić delikatnie, inaczej gleba zapewniona.
Dalsza asfaltowa jazda przebiegła przyjemnie, wiaterek mi sprzyjał, do czasu gdy w Lulinie zarządziłem krótką przerwę na batonika. Po ponownym ruszeniu zaczęła się pogodowa masakra - deszczyk wzmógł aktywność, kierunek lodowatego wiatru był dla mnie nieprzyjazny, ciężko się tędy kręciło, po drodze oczywiście stopniowo zacząłem moknąć i założyłem pelerynkę. Przejeżdżając powrotnie przez Kiekrz napotkałem grupkę mastersów - wracali z noworocznego powitania cyklistów, które odbyło się nad Rusałką. Jadąc ponownie po błotnym szuterku (Strzeszynek - Rusałka) to znów trzeba było się skupiać na jeździe jak na błotnym maratonie - mój żywioł ;)
Nad Rusałką, przy gastronomii i ogródku piwnym mijałem sporą grupę cyklistów - wiadomo :)
Kręcąc przez miasto postanowiłem zahaczyć o myjnię i za 2 zeta zimówka jest czyściutka. Zanim tam dojechałem to byłem już nieźle przemoknięty, był problemik ze zdjęciem podtopionych rękawic i sięgnięciem zesztywniałymi dłońmi do tylnej kieszonki po drobne.
Do domu dojechałem już bez rękawic (brr...) i marząc jedynie o ciepłej herbatce, ciepłym prysznicu i piwie :)
Dom - Rusałka - Strzeszynek - Kiekrz - Rokietnica - Rostworowo - Żydowo - Przecław - Pamiątkowo - Lulinek - Lulin - Nieczajna - Kowalewko - Zielątkowo - Golęczewo - Sobota - Pawłowice - Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka - Górczyn - Dom
Rower: Sztywna Biria
Kategoria: do 100 km



