Info o mnie.
- przejechane: 190549.41 km
- w tym teren: 69025.10 km
- teren procentowo: 36.22 %
- v średnia: 22.53 km/h
- łączny czas: 350d 12h 47m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1248
do 50 km - 1253
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 252
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 118
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 465
Uphill race - 8
w górach - 328
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 405
wyprawy - 74
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 1 - 0
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Sobota, 4 lipca 2026 • dodano: 05.07.2026 | Komentarze 0
Wakacyjny urlop 2026 czas start - NARESZCIE :)
Póki co jestem u siebie to jak w tytule - ruszam o 10:40 (18°C) na stary rewir - do WPN, na swoją wielokrotnie pokonywaną pętlę MTB w wersji "normal", z dojazdem przez Dębinę i nadwarciańskim, pitstopem przy sklepiku w Puszczykowie Starym, a powrotem przez Komorniki - czyli ten trip MTB to stary, dobry klasyk.
Całość fajnie i przyjemnie się pomykało :)

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Mostki, kładki i kładeczki © JPbike

Bunkry też były © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 28 czerwca 2026 • dodano: 28.06.2026 | Komentarze 0
Mimo że wiedziałem o ponad 40-stopniowym żarze tegoż dnia, to wyszedłem na rower w środku dnia (o 12:50), z zamiarem sprawdzenia jak to piekło zniosę.
Trasa to pętla zachodnia, w dodatku większość to otwarta przestrzeń. Już pierwsze metry w takim żarze okazały się sporym wyzwaniem i od razu w ruch poszło częste psikanie siebie wodą z bidonu, o częstym popijaniu izotonika nie wspominając. Kilka razy były chwile zwątpienia, kręciło mi się w głowie, pit-stop w cieniu przy sklepiku na zatankowanie i dojście do siebie koniecznie musiał być.
Suma summarum - cieszę się że w ogóle pokręciłem i nabrałem kolejnego, cennego doświadczenia.
Poza tym jeszcze raz dałem szansę staremu licznikowi - kolejny raz nie zapisał trasy, a dystans, czas i przewyższenie zapamiętałem, czyli to już finalny koniec mojej Sigmy Rox 11.1 EVO, nowy już czeka na eksploatację, oby jak najdłuższą - o tym pisałem wczoraj.
Sobota, 27 czerwca 2026 • dodano: 28.06.2026 | Komentarze 0
Kolejny i nudny odcinek klasyki typu: wreszcie weekend, odsypianie (nieudane), kawa, śniadanie, wymyślanie trasy, szykowanie roweru i ruszam o 10:20, w upalnych warunkach, średnia temperatura to 34°C.
Trasa asfaltowo - terenowa, przez południowo - zachodnie rewiry. O tym jak tegoż dnia był piekarnik to wszyscy wiedzą, dobrze że miałem dwa bidony, postój przy sklepiku był - natrafiłem na promocję w postaci drugiego lodzika za złotówkę :)
Z nowości sprzętowych - sprawiłem sobie nowy i wypasiony licznik w postaci kolejnej Sigmy, tym razem tej z najwyższej półki, na pokładzie ma dużo funkcji z fajną nawigacją w roli głównej.
Kategoria do 100 km
Niedziela, 21 czerwca 2026 • dodano: 22.06.2026 | Komentarze 0
Początkowo plan na ten dzionek był inny - rasowe MTB, może WPN, może objazd trasy maratonu w Chodzieży.
Gdy tylko rano spojrzałem na rosnącą temperaturę i po tym jak wczorajszego dnia mocno się męczyłem w terenie (duża wilgotność i tętno moje wtedy mocno pikało) to podjąłem słuszną decyzję, bo mając na karku ponad pół wieku - o zdrowie trzeba dbać, czyli robię tytułowe kręcenie bez żadnej spiny.
Start o 12:13, obrałem szosową trasę przez zachodnie rewiry. Większość trasy to otwarta przestrzeń, co za tym idzie - średnia temperatura tegoż tripu osiągnęła 34°C, mimo tego przez cały czas samopoczucie i przyjemnośći z jazdy miałem świetne :)

Widoczek na Szachty, oczywiście z drona © JPbike
To nie koniec aktywności tegoż dnia - pod wieczór było przyjemne SUP-owanie na całym Jeziorze Lusowskim, czyli udany dzionek był i po tym oczywisty czas na zimne piwko :)
Sobota, 20 czerwca 2026 • dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0
Nudna klasyka typu: wreszcie weekend, odsypianie, kawa, śniadanie, szykowanie górala, druga kawa i w końcu ruszam o 12-tej na rasowe MTB-owanie, oczywiście na swoich rewirach, w tym przypadku Wartostrada, północny nadwarciański i powrót przez wzniesienia Radojewa i Moraska - przynajmniej taki był plan.
Zgodnie z prognozami pogody - zmagałem się z upałem na poziomie tytułowych 33°C, lekko oczywiście nie było, szczególnie na polankach, a na leśnych odcinkach pomykało się troszkę przyjemniej, no i wczorajsza burza zrobiła swoje w postaci dość wilgotnego podłoża i sporej ilości wysokich chaszczy z pokrzywami w roli głównej, że kilka fragmentów prawie zarosło.
Pokonanie zaplanowanej trasy byłoby spoczko, gdyby nie sytuacja ze zgubieniem licznika na 38km trasy, a właściwie w trakcie podpierania roweru w dwóch miejscach, oczywiście w celu zrobienia fotki. O zgubie zorientowałem się po ujechaniu ze kilkaset metrów, próba poszukiwania nie udała się - bo to wąski, superkręty odcinek z wspomnianymi chaszczami. I tak zrezygnowany wróciłem do chaty krótszym wariantem i będąc trochę wk*******, aż musiałem łyknąć zimnego browarka.

Takie przeprawy w upalne waruny są najlepsze :) © JPbike
Edit (godz. 21:00) - licznik odnaleziony, wykonałem wieczorną akcję poszukiwawczą za pomocą wcześniejszej analizy fotek i dzięki temu wiedziałem gdzie szukać licznika :)
Kategoria do 100 km
Wtorek, 16 czerwca 2026 • dodano: 17.06.2026 | Komentarze 0
Start o 18:15 (20°C), w pięknych słonecznych klimatach.
Trasa to pętla północna bez zmarszczek, bez wodociągów.

Mnóstwo tu facelii, aż po horyzont © JPbike
Sobota, 13 czerwca 2026 • dodano: 15.06.2026 | Komentarze 0
Start o 13:13 (20°C), w klimatach podeszczowych i przeważnie pochmurnych.
Trasa dość spontaniczna, przez południowo - wschodnie rejony, kilka nowych i terenowych odcinków obadałem (nic ciekawego).
Kategoria do 100 km
Piątek, 12 czerwca 2026 • dodano: 15.06.2026 | Komentarze 0
Start o 18:58 (16°C). Kręcenie po pracy, czyli ospale i z dodatkiem niewyspania.
Trasa to wydłużona pętla po zachodnich rewirach.
Kategoria do 50 km
Niedziela, 7 czerwca 2026 • dodano: 14.06.2026 | Komentarze 2
Po kilku latach przerwy na trasy Bike Maratonu wrócił konkretny dystans - Ultra, czyli 100 km górskiej jazdy - oczywiście mnie to skusiło by wystartować, mimo że od dłuższego czasu nie trenuję regularnie, a raczej ze mnie weekendowy rasowy biker :)
Tym razem start i metę zlokalizowali w świetnym miejscu, w wysoko położonych Jakuszycach, znanych głównie z narciarstwa biegowego. Z racji że start Ultra mamy już o 9-tej, to dla mnie wymagało pobudki o 4 nad ranem i 230km zmotoryzowanego dojazdu na miejsce - sprawnie poszło, chociaż o wyspaniu nie było mowy.
Po spojrzeniu na mapę trasy wiadomo będzie że to trasa bardziej gravelowa niż MTB-owska - głównie leśne, szerokie i dość szybkie dukty, chociaż wertepy tak pod fulla też były, kilka asfaltowych odcinków i jedynie dwa wymagające techniki zjazdy, plus jest taki że runda Ultra biegnie po jednej dużej pętli - jak za dawnych czasów świetności dystansów giga (tęsknię).
Przed startem rozgrzewki nie robię (brak czasu), zamieniam parę zdań ze Staszkiem i Krystianem, po czym Ultrasi (niestety tylko 33 osoby) ruszamy na długą i dość szybką trasę. Już na pierwszych, lekko podjazdowych km-ach szybko stwierdzam że do fajnej formy trochę mi brakuje, spora czołowa grupa narzuca mocne, niemal szosowe tempo i ... tyle ich widziałem do momentu, gdy na 8km trasy pojawił się gruby techniczny zjazd między drzewami i z dużymi korzonkami (znany z Bike Adventure) - zjeżdżam sobie sprawnie i dziwię się że kolejnych rywali (aż 10 sztuk) gładko tędy wyprzedzam, a właściwie wszyscy ... sprowadzają rowery (bez komentarza). W sumie to była jedyna udana akcja w moim wykonaniu na tym maratonie.
Dalsza jazda to właściwie bardzo długie i dość szybkie pomykanie po wspomnianych szerokich duktach i niestety wszyscy, których wyprzedziłem na wspomnianym zjeździe stopniowo mnie powyprzedzali, powera w nogach brakło mi i od tamtędy kręciłem aż do mety w tempie szybkiego turysty. Natomiast najdłuższy i asfaltowy podjazd na Stóg Izerski (ponad 1000m) okrutnie mnie dobił, kolana bolały, raz musiałem ze 100m pospacerować by złagodzić ból mięśni. Po wjechaniu na znaną i obszerną Halę Izerską z pięknymi szutrami i widoczkami to właściwie musieliśmy omijać niemałą ilość turystów, zarówno pieszych, jak i rowerowych (o elektrykach nie wspominając). Na ostatnich km-ach miałem przed sobą rywala, który wyraźnie słabł na podjazdach, niestety nie udało mi się go dojść i tak już spoczko dotarłem do mety, na szczęście nie ostatni wśród Ultrasów, a moja średnia ponad 19 km/h i to w górach wskazuje że to był szybki i mało MTB-owski wyścig.
30/33 - open Ultra
5/6 - M5 (nieoficjalnie, podziału na kategorie nie było)
Strata do zwycięzcy open (Mariusz Kozak) - 1:36:14 godz
Strata do (nieoficjalnego) zwycięzcy M5 (Tomasz Batura) - 44:50 min

W akcji. Właśnie dotarłem do mety :) © JPbike
Kategoria Bike Maraton, dzień wyścigowy, maratony, w górach
Sobota, 6 czerwca 2026 • dodano: 09.06.2026 | Komentarze 0
Czerwcówkę zaplanowałem intensywnie rowerowo - tak zrobiłem, stąd w tym przedwyścigowym wpisie taki spory szosowy kilometraż, do tego z dobrym przewyższeniem, bo z pasji trzeba korzystać póki dłuższe wolne, a odpoczywać ja to będę w grobie :)
Start o 11:11, w pięknej letniej pogodzie i 25°C. Obrałem szosową trasę biegnącą w rejonie czesko - polskiego pogranicza, z dodatkiem dwóch znanych mi przełęczy - Lądeckiej (665m) i Jaworowej (707m), zresztą właśnie na tamtych górskich odcinkach kręciło mi się najprzyjemniej, a cała reszta trasy to głównie polne szosowe myk - myk z miłymi widoczkami na góry.

Na takich świetnych czeskich asfalcikach szoskę da się lubić :) © JPbike

Javornik, miejski widoczek na zamek Jánský Vrch © JPbike

Lądek Zdrój. Zabytkowy most odbudowali po powodzi z września 2024 © JPbike

Glacensis na Przełęczy Jaworowej (707m), tylko rower mam nieodpowiedni :) © JPbike

Na Rynku w Złotym Stoku © JPbike

Sielanka na drodze powrotnej. W tle Biskupia Kopa (890m) © JPbike
Kategoria ponad 100 km, szoska, w górach







