Info o mnie.
- przejechane: 187662.01 km
- w tym teren: 67618.10 km
- teren procentowo: 36.03 %
- v średnia: 22.56 km/h
- czas: 344d 18h 39m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 39
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1218
do 50 km - 1248
do/z pracy - 278
dron - 69
dzień wyścigowy - 251
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 180
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 248
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 114
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 457
Uphill race - 8
w górach - 322
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 404
wyprawy - 74
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Marzec - 3 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Niedziela, 8 marca 2026 • dodano: 09.03.2026 | Komentarze 0
Na początku marca od paru ładnych dni zagościła piękna słoneczna aura, co oczywiście spowodowało że szybciej niż zazwyczaj uszykowałem swoją starą (11 lat) szosówkę do kolejnego sezonu.
Start o 12:48 (14°C). Postanowiłem zrobić pierwszą stówkę w sezonie, z trasą prowadzącą przez północno - zachodnie rejony. Z racji że szoska to nie moja bajka, zatem szczegółowej relacji nie będzie - całość to pomykanie bez spiny, ale i tak po 100 km czułem nogi. Wypada również dodać że na mej trasie sporo szosonów mijałem.

Miło się tędy pomyka (Słonawy - Stobnica) © JPbike
Kategoria ponad 100 km, szoska
Sobota, 7 marca 2026 • dodano: 08.03.2026 | Komentarze 0
Start o 13:30, w pięknej słonecznej aurze i spoczko 13°C.
Obrałem spontaniczną trasę przez północno - wschodnie rejony, oczywiście z dużą ilością terenu, obowiązkowo z kilkoma smaczkami pure MTB.
Szczegółowo nie ma co pisać, dla mnie liczy się przyjemność z jazdy na góralu - tak właśnie było, pomijając ruchliwe odcinki na Wartostradzie i nad Maltą.
Suma summarum - fajnie wykorzystana sobota na rowerze, pod dom zajechałem gdy zaczęło się ściemniać.

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" (singiel nad Kowalskim) © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 1 marca 2026 • dodano: 02.03.2026 | Komentarze 0
Start dość późny, o 12:58, w pochmurnej aurze i 9°C.
Cała trasa to moja wielokrotnie pokonywana runda w WPN, w wersji "classic", z dojazdem nadwarciańskim, postojem przy sklepiku w Puszczykowie Starym i powrotem przez Komorniki.
Na swoim starym rewirze terenowe warunki okazały się być w większości dość miękkie, grząskie i świeżo po roztopach, ważne że przejezdne - szczególnie dla koneserów rasowego MTB.
To co pojeździłem to moje i wróciłem pod dom dopiero jak zaczynało się ściemniać i będąc zdrowo zmęczony z dodatkiem... niedosytu jazd MTB :)

Klasyk MTB na czarnym dymaczewskim © JPbike

Dokumentacja że miękko było. Tutaj najgłębsza załapana koleina © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Piękne chwile na końcówce mej rundy © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 28 lutego 2026 • dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0
W końcu piękna, słoneczna i wiosenna aura.
Początkowo rowerowy plan był ambitniejszy, tyle że mój tata poprosił mnie o pomoc w przekopaniu ziemi na ROD(osie) - zatem na spontanie wymyśliłem troszkę krótszą trasę, oczywiście z jak największą ilością terenu.
Miłe ciepełko (15°C) bez wahania skusiło mnie na założenie lżejszej warstwy kolarskich ciuszków - od pierwszych metrów kręciło się znacznie przyjemniej.
A propo warunków w terenie - na mniej uczęszczanych ścieżkach było prawie sucho i pomykało się bardzo fajnie, a na tych niżej położonych i blisko wody to oczywiste - mniejsze lub większe taplanie w błotku, do tego wypada dodać polne odcinki - tamtędy podłoże było dość miękkie, ale spoczko przejezdne.
Po wykonaniu ogrodniczej pracy z łopatą był pierwszy tegoroczny obiad z rodzicami w plenerze i czas na drogę powrotną, najkrótszą i oczywiście mocno terenową.

W akcji między i pod drzewami © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Napotkana w polu ambona stojąca w ruinie © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 22 lutego 2026 • dodano: 25.02.2026 | Komentarze 0
Start o 12:03 (5°C). Według prognoz spodziewałem się że od czasu do czasu będzie drobno popadywać, tak było jedynie na początku mej asfaltowej trasy poprowadzonej wokół WPN. Po takim tam rozkręceniu się przyszło mi kręcić aż pod sam dom w ciągłym deszczyku, co oczywiście spowodowało że stopniowo mokłem, a najgorzej było z mokrymi rękawiczkami i dłonie trochę pocierpiały.
Mimo wszystko tlenowy trip zaliczam do udanych, bo... pojeździłem póki wolne :)

Deszczowe pomykanie. W takiej aurze pełne błotniki z chlapaczem rulez © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 21 lutego 2026 • dodano: 22.02.2026 | Komentarze 0
Kolejny weekend z ponurą i pochmurno - deszczową aurą. Zatem stary góral z pełnymi błotnikami i chlapaczem jest świetny na takie paskudne warunki.
Ruszam o 12:41 (4°C) i obieram głównie asfaltową trasę przez północne podpoznańskie rejony. Na początek przejazd w deszczyku rowerówkami przez miasto, następnie ulubione hopki w rejonie Moraska i Suchego Lasu, po czym skierowałem się bocznymi uliczkami do Złotkowa i po chwili skończyła się serwisówka przy S11, zastałem tam pas wyciętego lasu pod budowę kolejnego odcinka dwupasmówki na północ.
Po dotarciu fragmentem po płytach do Golęczewa zaczął się nudny i polny odcinek przez Zielątkowo, Kowalewko, Lulin, Pamiątkowo - wtedy dał o sobie znać wmordewind. Po tym tak wyszło że spontanicznie skierowałem się na małe kółeczko przez Witoldzin i z nieplanowanym terenowym odcinkiem, po czym niemały fragment pomykałem ruchliwą drogą wojewódzką, gazeciarze oczywiście byli - od dawna takie sytuacje powodują że w swoich rejonach nigdy nie polubię szosówki.
Ostatnie km-y przebiegły już spoczko i ponownie bocznymi szosami przez Sady, Swadzim, Przeźmierowo i Lasek Marceliński.

Ponury widoczek na Poznań znad moraskiego zbocza © JPbike

W terenie jak widać - jest paskudnie © JPbike

Tędy jechało się przyjemnie. Wypatruję wiosny :) © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 15 lutego 2026 • dodano: 16.02.2026 | Komentarze 0
Nazajutrz spojrzałem zza okna i nie widzę lodu, zatem prosta i intuicyjna decyzja - jadę na MTB w teren :)
Start o 11:56, w dość słonecznej aurze i z mrozikiem na poziomie -1°C. Obrałem dość spontaniczną trasę i głównie przez północne rejony MTB.
Po wjechaniu na leśny dukt w pobliżu Rusałki szybko przekonałem się że ilość lodowej nawierzchni jednak będzie spora i tak właśnie tegoż dnia było. Mimo ograniczonej przyczepności kręciłem dalej po lodowej nawierzchni - w sumie nie było tak źle, bo w wielu miejscach lód był dość porowaty i pokruszony, a najgorsze okazały się przykryte cienką warstwą śniegu zamarznięte kałuże poroztopowe, na których niemal za każdym razem wpadałem w kontrolowany poślizg - jeździć w takich warunkach trzeba umieć :)
Reszta trasy przebiegła przez Jelonek, szczyt Góry Moraskiej, ul. Poligonową (slalom między lodowymi kałużami), Radojewo, pomykanie superkrętym nadwarciańskim do Mostu Lecha, fragment Cytadeli, Park Sołacki, Rusałka, Lasek Marceliński i myk do domu.
Ilość zaliczonych lodowych gleb - ZERO, czyli tegoż dnia fajnie się bawiłem na MTB :)

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole", wersja zimowa © JPbike

Rasowy MTB-owiec w lodowej nadwarciańskiej krainie © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 14 lutego 2026 • dodano: 15.02.2026 | Komentarze 0
Start o 12:38, w pochmurnej aurze i zero °C.
Tęsknię za rasowym MTB, z racji oblodzonych ścieżek w terenie - kolejny raz trzeba było wybrać nudną asfaltową trasę, z dwoma gruntowymi fragmentami i z unikaniem ruchliwych odcinków szos.
Ogólnie całość spoczko się kręciło, dobrze że tegoż dnia wiaterek był słaby. Natomiast moja rowerowa forma w dalszym ciągu jest słaba bym mógł pomykać szybciej.

Dokumentacja o panujących tegoż dnia warunkach © JPbike

Generalnie nuda, nawet troszkę śliski ten odcinek nie zrobił wrażenia © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 8 lutego 2026 • dodano: 08.02.2026 | Komentarze 0
Start o 12:41 (1°C), w ponurej i półmglistej aurze.
Nazajutrz po wczorajszych 83km delikatnie czułem nogi, zatem tegoż dnia wykonałem dwugodzinne kręcenie bez spiny i na dość łatwej trasie - lekko wydłużonej zachodniej pętli.

Na takie warunki serwisówki są najlepsze (by dron) © JPbike

Skute lodem Jezioro Lusowskie (by dron) © JPbike
Sobota, 7 lutego 2026 • dodano: 08.02.2026 | Komentarze 0
Od jakiegoś czasu w naszym kraju trwa paskudna i niezdecydowana zimowa aura.
Start o 10:54, w półmglistych klimatach i ledwo plusowej temperaturze (1°C). Trasa oczywiście odpowiednia do panujących warunów, czyli asfaltowa z elementami chlapy i roztapiającego się śniegu i lodu - po raz kolejny udowadniam że najgorszy rower w stajni - stary góral z pełnymi błotnikami do takich jazd jest najlepszy.
Przebieg trasy prowadzącej przez Kórnik można podglądać na stravie. Przygód raczej nie było, oprócz kliku gazeciarzy i potężnego kryzysu, jaki złapał mnie już na 20km przed domem - wtedy musiałem kilka razy zatrzymywać się by dojść do siebie - widocznie coś zaniedbałem i trochę potrwa odbudowanie dobrej rowerowej formy.

Trochę piaszczysta ta Wartostrada © JPbike

Prawie skuta lodem Warta © JPbike

Nudny i niefajny urok pomykania w chlapie © JPbike

Z tęsknoty za górami ... © JPbike
Kategoria do 100 km







