top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 190464.36 km
- w tym teren: 68957.10 km
- teren procentowo: 36.20 %
- v średnia: 22.53 km/h
- łączny czas: 350d 08h 34m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 43.17 km
  • czas : 01:58 h
  • v średnia : 21.95 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Piątek, 14 stycznia 2011 • dodano: 14.01.2011 | Komentarze 2


    Trzydniowy zbiór.
    Ogólnie było tak - roztopowo, mgliście, mżawkowo i deszczykowo.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 28.34 km
  • czas : 01:16 h
  • v średnia : 22.37 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Wtorek, 11 stycznia 2011 • dodano: 11.01.2011 | Komentarze 4


    Dwudniowy zbiór.
    Jazdy przebiegły bez przygód, jedynie rankami troszkę ślisko było.
    No, pewnie zostałem rekordzistą pod względem ilości złapanych gum w ciągu pierwszych 11 dni sezonu 2011 :) Tak, dziś (wtorek) gdy rower stał przed pracą - kolega stwierdził kolejnego, trzeciego kapcia w tylnym kole. Dętkę oczywiście zmieniłem. Po powrocie z roboty zabrałem się do dokładnego obejrzenia zajechanego Racing Ralpha i znalazłem we wnętrzu coś ostrego i malutkiego - mam dość tej opony nie nadającej się do zimówki. Więc zamontowałem Hurricane i spox :)
    Poza tym zimówką po wymianie napędu (27 listopada) przejechałem 1050 km - łańcuch (CN-HG40) oraz kółeczka przerzutki, w których ząbki nieźle się naostrzyły wkrótce pójdą do wymiany.
    Stało się jasne że zimą napęd nieźle dostaje w kość.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 116.73 km
  • teren : 2.00 km
  • czas : 04:18 h
  • v średnia : 27.15 km/h
  • v max : 51.10 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Setka już jest !

    Niedziela, 9 stycznia 2011 • dodano: 09.01.2011 | Komentarze 18


    Nastała pora na solidne treningi i to w ekipie.
    W końcu dodatnia temperatura sięgająca 8 stopni pozwoliła na to, co lubię - dłuższy wyjazd :)
    Głównym pomysłodawcą trasy był Jarek. Poprzedniego dnia wieczorem poinformowałem o tym Mariusza i tak wybraliśmy się w trójkę zaliczyć pierwszą setkę w sezonie. Na miejsce zbiórki zajechałem leciutko spóźniony, a to dlatego bo po drodze zahaczyłem o sklep po Powerade i do tego przejazd przez Rusałkę i Golęcin to walka z topniejącym śniegiem i koleinami nie pisząc już o chlapie.

    Wielkopolscy MOCARZE :) © JPbike

    No i jazda - aż do Obrzycka jechało się fajnie, szybko, wiatr nam sprzyjał ...

    Trzech pomykaczy na góralach :) © JPbike

    Klosiu i JPbike - zdobywcy michałkowego podium :) © JPbike

    W Obrzycku skręt na boczną drogę do Obornik - przyjemną, bo mało ruchliwą i biegnącą po jednej stronie wzdłuż Warty a po drugiej wzdłuż skraju Puszczy Noteckiej. Tym razem podczas odwilży tamtędy jechało się trochę ciężej, na drodze sporo roztapiających się kolein i masa chlapowiska. Po 60 km zarządziliśmy przerwę i Jarek stwierdził że w którejś oponie ubywa powietrza - okazało się że w mojej tylnej, ponoć dętka była łatana ze 10 razy :) Jak na maratończyka przystało - dość szybko poradziłem ze zmianą w tym brudzie. Pompowanie również przebiegło ekspresowym tempem ...

    Pompowanie na trzy zmiany :) © JPbike

    Przy okazji na krótko zatrzymaliśmy się przy brzegu Warty, po której dryfowała masa lodowych kółeczek przeróżnej wielkości - to trzeba podziwiać :)

    Krótka przerwa nad brzegiem Warty © JPbike

    Po dotarciu do Obornik na dobre wyszło popołudniowe słońce, iście wiosennie się zrobiło, skręciliśmy wtedy na krajową 11-tkę, która miała nawet dawno nie widziany suchy asfalt, jadąc tamtędy zmagaliśmy się z czołowo-bocznym wiatrem - w takich warunkach bardzo pomocne są zmiany i tak właśnie pomykaliśmy.
    W Suchym Lesie klosiu odłączył od nas, a następnie w Strzeszynie Jarekdrogbas i tak dalej już samotnie, zadowolony ze wspólnego treningu wróciłem do domu. Forma dobrze się trzyma :)
    Nieźle nabrudziłem się tym chlapowiskiem, najgorzej ze stopami (całe mokre) - moje neoprenowe ochraniacze coraz bardziej się zużywają i pewnie zainwestuję w zimowe SPD-y.

    Dom - Rusałka - Golęcin - Strzeszynek - Kiekrz - Rokietnica - Mrowino - Cerekwica - Piaskowo - Kępa - Szamotuły - Gaj Mały - Obrzycko - Zielonagóra - Stobnicko - Stobnica - Kiszewko - Kiszewo - Bąblinek - Bąblin - Słonawy - Oborniki - Bogdanowo - Ocieszyn - Złotniki - Jelonek - Suchy Las - Strzeszyn - Golęcin - Dom

    Dzięki Panowie i do następnego !

    Puls - max 167, średni 140
    Przewyższenie 386 m



  • dystans : 28.58 km
  • czas : 01:18 h
  • v średnia : 21.98 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Sobota, 8 stycznia 2011 • dodano: 08.01.2011 | Komentarze 2


    Dwudniowy zbiór.
    W piątek zaspałem się 50 minut, oprócz tego tylna lampka zgubiła czerwoną pokrywę oraz baterie. A w sobotę też zaspałem się - aż półtora godziny :)
    Nastała odwilż. Jazdy podczas obu dni przebiegły w chlapie.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 44.47 km
  • teren : 5.00 km
  • czas : 01:45 h
  • v średnia : 25.41 km/h
  • v max : 36.56 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • W padającym śniegu

    Czwartek, 6 stycznia 2011 • dodano: 06.01.2011 | Komentarze 3


    Treningowy przejazd swoją północno-zachodnią pętlą.
    Od początku do końca - jazda w padającym śniegu, co za tym idzie drogi zabieliły się, jak i wiatr dawał popalić.
    Na Golęcinie na zjeżdziku przy tamtejszym stadionie nie zauważyłem lodu pod śniegiem i gleba zaliczona.

    Dom - Lasek Marceliński - Skórzewo - Dąbrówka - Zakrzewo - Lusowo - Sady - Kiekrz - Strzeszynek - Golęcin - Rusałka - Dom

    Puls - max 168, średni 141
    Przewyższenie - 171 m

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 43.01 km
  • teren : 5.00 km
  • czas : 02:06 h
  • v średnia : 20.48 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Praca ...

    Środa, 5 stycznia 2011 • dodano: 05.01.2011 | Komentarze 4


    Trzydniowy zbiór.
    Troszkę pechowo rozpocząłem tegoroczne jazdy do/z pracy.
    W poniedziałek na 2 metry przed pracą wjechałem na super gładki lód i ... :( Kolejna ranka (trzecia tej zimy) w okolicy prawego kolana zaliczona.
    A we wtorek podczas przerwy w robocie kolega zauważył brak powietrza w tylnym kole, i jeszcze do tego zapomniałem zapasowej dętki zabrać, na szczęście w pracy znalazły się łatki.
    Natomiast same jazdy w mroźne dni sięgające minus 9 stopni przebiegły bez przygód.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 23.95 km
  • teren : 5.00 km
  • czas : 01:08 h
  • v średnia : 21.13 km/h
  • v max : 32.26 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Do Drogbasa

    Niedziela, 2 stycznia 2011 • dodano: 02.01.2011 | Komentarze 7


    Rowerowanie w moim wykonaniu w sezonie 2011 rozpoczęte :)
    Zacząłem od popołudniowego wyjazdu do Jarka.
    Oprócz noworocznego powitania i pogaduszek zarówno z Nim jak i z Agą, Jego ścigacza udało się w końcu reaktywować i to po 4 miesiącach ...
    Drogbasowi udzieliłem fachowego pokazu odpowietrzania hamulców, jak i profesjonalnego montażu linek i pancerzy przerzutkowych.
    Co jeszcze napisać ... obaj jesteśmy spragnieni solidnych i wspólnych treningów :)
    Powrót po zmierzchu, szczególnie ekscytujący był przejazd przez oblodzoną Rusałkę.

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 58.70 km
  • teren : 10.00 km
  • czas : 02:23 h
  • v średnia : 24.63 km/h
  • v max : 35.55 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Ostatni trening w 2010 i krótkie podsumowanie sezonu

    Piątek, 31 grudnia 2010 • dodano: 31.12.2010 | Komentarze 3


    Ostatniego dnia 2010 roku wyskoczyłem na treningową pętlę wokół obrzeża WPN.
    Warunki okropne - od początku do końca chlapa, wróciłem częściowo mokry.
    Ale najważniejsze jest to że wykręciłem dokładnie brakującą ilość km - i takim oto sposobem sezon 2010 zakończyłem mając przejechane ogólnie z BS 30000 km :)

    Dom - Plewiska - Komorniki - Rosnowo - Walerianowo - Rosnówko - Dębienko - Stęszew - Witobel - Łódź - Nowe Dymaczewo - Stare Dymaczewo - Krosinko - Budzyń - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań ...


    Kolejny wspaniały rowerowo rok mija – skromnie podsumuję.
    Jedne cele, jakie sobie założyłem udało się w zrealizować, inne nie, cóż – takie życie.

    - przejechałem ponad 12000 km
    - zaliczyłem 17 startów, dwukrotnie stałem na podium - klik do podsumowania
    - najdłuższy wypad – 262 km do Jeleniej Góry, niestety z bardzo pechowym powrotem
    - odbyłem wiele wspaniałych wycieczek w licznym gronie BS-owiczów
    - przybyło kolejnych znajomych – moja lista jest strasznie długa :)
    - od połowy roku po skasowaniu własnego auta rowerem jeździłem niemal codziennie

    Rowerowe plany na sezon 2011 są proste – przede wszystkim dużo jeździć, nieważne czy to wycieczki, treningi, setki, dwusetki, maratony, wyprawy i czerpać z tego wszystkiego przyjemność - tego samego życzę w Nowym Roku wszystkim czytającym :)


    Puls - max 171, średni 147
    Przewyższenie - 183 m



  • dystans : 32.01 km
  • teren : 20.00 km
  • czas : 01:43 h
  • v średnia : 18.65 km/h
  • v max : 28.44 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Mroźnie i miejsko

    Środa, 29 grudnia 2010 • dodano: 29.12.2010 | Komentarze 2


    Zbiór dwóch miejskich jazd w bardzo mroźną środę.
    Dzień rozpocząłem pobudką o 5-tej rano w Lubsku.

    1. Pięciokilometrowa jazda rankiem z Dworca Głównego do domu.
    2. Popołudniowy wypad do alistar i jej rodzinki. Przejazd przez słabo odśnieżone miejskie rowerówki to raczej super terenowa jazda z wybojami, glebka na lodzie była.
    U Aldony przez ponad 5 godzin składaliśmy rower - cykloza się rozprzestrzenia !
    Powrót po 22-tej, jechałem głównymi ulicami.

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 62.68 km
  • teren : 10.00 km
  • czas : 03:05 h
  • v średnia : 20.33 km/h
  • v max : 38.39 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Do Lubska

    Poniedziałek, 27 grudnia 2010 • dodano: 29.12.2010 | Komentarze 7


    Dłuższe wolne - więc pora odwiedzić przyjaciół mieszkających ode mnie w odległości pozwalającej pokonywanie z przyjemnością dwusetek :)
    Kogo mam na myśli ... oczywiście Asiczkę i Młynarza !

    Jednak to mocno zimowe warunki panujące u Nas spowodowały że wykonanie wspomnianej dwusetki odpadło i skorzystałem z pomocy kolei. Trochę opóźniony skład EN-ki bez przygód zawiózł mnie i bika do Zielonej Góry i stamtąd już na własnych siłach.
    Z racji trudnych warunków na bocznych drogach bez zastanawiania skierowałem się na krajową 27-tkę, jadąc tamtędy do Nowogrodu Bobrzańskiego (ruch taki sobie) marzyłem właśnie o bocznej drodze ...
    Jako że Asia i Piotrek mieli czas od popołudnia, mogłem spokojniej kręcić i nawet zboczyłem sobie z trasy by podziwiać i focić uroki lubuskiej zimy :)

    Zima w pełni. Oczywiście tędy jechałem © JPbike

    Tu kręciło się ciut lepiej :) No ... na granicy mają Zasieki ;) © JPbike

    Pogoda, jaką miałem - taka sobie, minus 5, przez większość czasu drobno prószyło śniegiem, jak i nie brakowało momentalnych przejaśnień z widocznym zarysem słońca ...

    Zima w lubuskim lesie. Śniegu ponad kolana, sprawdziłem © JPbike

    Nie ma to jak przerwa na ciepłą herbatę :) © JPbike

    W końcu dojechałem do celu i to wręcz punktualnie !
    Przy powitaniu - tradycyjnie mocne uciski :)

    Znajome rowery również miło spędzały czas ;) © JPbike

    Pod wieczór - niespodzianka, zjawili się Kristoffer, Matys i jeszcze parę osób co miałem przyjemność poznać :)
    Oj ... wspólny wieczór i cały następny dzień fantastycznie zleciały !

    Nie zabrakło również wieczornego focenia. Widać ile śniegu napadało ... :)

    Kościół na Rynku w Lubsku zimową porą © JPbike

    Fragment Rynku w Lubsku. Mróz sięgał 10 stopni ... brr ... © JPbike

    Czy ktoś na powyższej fotce dostrzegł Jahoo i Młynarza ? :)

    Kategoria do 100 km