Info o mnie.
- przejechane: 186633.23 km
- w tym teren: 67338.10 km
- teren procentowo: 36.08 %
- v średnia: 22.57 km/h
- czas: 342d 17h 47m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 39
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1207
do 50 km - 1245
do/z pracy - 278
dron - 68
dzień wyścigowy - 251
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 180
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 247
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 114
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 456
Uphill race - 8
w górach - 322
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 404
wyprawy - 74
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Styczeń - 4 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Sobota, 20 sierpnia 2011 • dodano: 20.08.2011 | Komentarze 9
Nie miałem sensownego pomysłu na weekend, więc pojechałem do Hermanowa obejrzeć trasę niedzielnego maratonu i wyczaić fajne miejscówki do focenia :)
Ja nie startuję - za wcześnie dla mnie na długą i ostrą jazdę po terenie. A dystansem mini nie jestem zainteresowany.
Wyruszyłem na długą trasę jakiś czas po 12, wcześniejszy wyskok dla mnie, przebywającego już trzeci miesiąc na zwolnieniu lekarskim graniczyłby z cudem bo od dłuższego czasu codziennie budzę się po 10, a na nogach stoję grubo po 11. Niedługo wracam do pracy i masakra ze wstawaniem znów się zacznie ... chyba że w lotto wygram :)
Aż do samego Hermanowa miałem sprzyjający wiatr, ciśnięcia nie było bo trzeba mieć siłę na tamtejsze terenowe podjazdy i oczywiście powrót do domu z wmordewindem, który ucichł pod wieczór - wszystko poszło zgodnie z planem.
Zabrałem swój sprawny aparat, po prostu wygrzebałem z szuflady torebkę mocowaną na biodra - nie był to dobry pomysł, ale fotki są :)

Stacja kolejki wąskotorowej w Zaniemyślu (czynna !) :)© JPbike
Na powyższym zdjęciu Trek pod naporem wiatru się przewrócił i szlify na Rebie zaliczone :(

Chciałem zwiedzić Wyspę Edwarda, a tu prom nieczynny do odwołania© JPbike

Jazda po nadwarciańskim wale. W sumie 12 km przejechałem tędy© JPbike

Atrakcja :) Kratownicowy i długi most kolejowy nad Wartą© JPbike
W końcu po 68 km spokojnego włóczenia z wiaterkiem w plecy po bardzo słabo mi znanych szosach i jazdy po nieznanym wale który na mapie wyglądał na ścieżkę (momentami był zarośnięty i przypominał nasyp kolejowy), z radością ujrzałem namalowane na asfalcie żółtą farbą trzy osławione literki MTB wraz ze strzałką :) I pojechałem tędy ...

Malowniczy fragment trasy maratonu :)© JPbike

Zachodni kraniec trasy. Trochę płyt i ... kilka kałuż (niewidocznych) :)© JPbike

Oto wjazd na Folwark Konny Hermanów© JPbike

Strumyk :) Tam w oddali jest techniczny podjazd :)© JPbike

Jeden w wielu ładnych przejazdów w wąwozie ...© JPbike

Piaszczysty podjazd. Serio to piachu na trasie nie brakowało© JPbike

Wiadukt ! Prawie jak w Dolsku :)© JPbike

Zjeżdzik ... piaszczysty :)© JPbike

Rozległa otwarta przestrzeń, stąd zarządziłem odwrót do domu© JPbike
Na powyższym miejscu (niezły podjazd) odechciało mi się dalszej jazdy, trasa zaczynała mi dawać w kość (!) - decyzja słuszna, bo czas ucieka, a ja bez lampek ...
Ogólnie fragmenty trasy, jakie przejechałem są fajne, najlepsze jest to że wcale tam nie jest płasko, bardzo częste są zakręty, praktycznie w ogóle nie ma długich prostych - typowe MTB do uprawiania w Wielkopolsce.
Spotkałem trzy grupki trenująco-rozgrzewające na trasie, z czego jedną mijałem trzykrotnie na krótkim fragmencie z mijankami ... chyba wymiękli poziomem trudności :) Oprócz tego natrafiłem na redaktora Kurka :)
Droga powrotna przebiegła bez rewelacji, przy zachodzącym słońcu, po drodze trzy postoje zaliczone, z czego dwa przy sklepach i jeden nad jeziorem za Kórnikiem.

Pozdrowienia z drogi powrotnej dla ... :)© JPbike

Na koniec zachód słońca nad lotniskiem w Krzesinach© JPbike
W domu zameldowałem się o 21.
Dupsko boli, więcej z torebką która na wybojach latała do góry i w dół, do tego dociążała mój tyłek - nie jeżdżę !
Dom - ul.Hetmańska - Starołęka - Krzesiny - Koninko - Borówiec - Mościenica - Kórnik - Bnin - Błażejewo - Błażejewko - Jeziory Wielkie - Jeziory Małe - Zaniemyśl - Majdany - Dębice - Kępa Wielka - Potochy - jazda po wale - Lubrze - Nowe Miasto - HERMANÓW - objazd części oznakowanej trasy - Nowe Miasto - Lubrze - Krzykosy - Solec - Sulęcin - Młodzikowo - Młodzikówko - Czarnotki - Lubanieczek - Zaniemyśl - Jeziory Małe - Jeziory Wielkie - Prusinowo - Biernatki - Bnin - Kórnik - Mościenica - Borówiec - Koninko - Krzesiny - Starołęka - ul.Hetmańska - Dom
Kategoria ponad 100 km
Piątek, 19 sierpnia 2011 • dodano: 19.08.2011 | Komentarze 2
Podobnie jak wczoraj, bazą wypadową był ogródek działkowy.
Byłem spragniony singielków, podjazdów, zjazdów ... więc jazda do WPN !
Ruszyłem w południe mając pochmurną, acz ciepłą pogodę i okazało się że przez większość pierwszej połowy trasy jechałem po krótkotrwałym deszczu , co za tym idzie powietrze było świeże :)
W ukochanym WPN zrobiłem SUPER 20 km pętlę - wszystko co zapragnąłem by zażyć esencji MTB zostało zaliczone !
Najfajniejsza sprawa - SAME PUSTKI miałem na tamtejszych ścieżkach ! Tylko pomykać ile się da :)
Sierosław - Dopiewiec - Konarzewo - Glinki - Rosnówko - singiel wzdłuż jarosławieckiego - żółtym przez Pojniki - podjazd na Osową Górę - zjazd po polance - przejazd przez opuszczoną stację kolejową - czerwonym wokół góreckiego - Jeziory - Trzebaw - Glinki - Konarzewo - Dopiewiec - Sierosław
Kategoria do 100 km
Czwartek, 18 sierpnia 2011 • dodano: 19.08.2011 | Komentarze 0
... a ja bez kasy, z jednym bananem, litrem napojów, więc decyzja o skróceniu trasy była słuszna, ale i tak wróciłem z treningu na kryzysie głodowym, dobrze że przy ostatnim zakupie Isostara dołączyli gratisowego regenera ... :)
Tak na serio zaplanowałem setkę z działki na działkę przez Nowy Tomyśl - w całości bocznymi drogami z dodatkiem terenu. Trasa w większości przez pola, troszkę lasów, nuda, ale trenować trzeba. Zabrałem nawet swój stary aparat - niestety, po jednym nieciekawym zdjęciu odmówił posłuszeństwa, koniec żywota i kropka. Szkoda, bo troszkę atrakcji było na trasie ...
Nowego Tomyśla nie osiągnąłem - w Wąsowie (pałac remontują) udałem się terenem do drogi nr 307 i stamtąd zarządziłem powrót.
Sierosław - Dopiewo - Podłoziny - Skrzynki - Otusz - Buk - Niegolewo - Michorzewo - Kuślin - Wąsowo - Porażyn Dworzec - Porażyn - Opalenica - Wojnowice - Buk - Otusz - Skrzynki - Podłoziny - Dopiewo - Sierosław
Kategoria do 100 km
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 • dodano: 15.08.2011 | Komentarze 2
Plany były inne …
Dość późno się pozbierałem na rower – o 14. Kierunek był jeden, czyli na działkę (obiad) najkrótszym wariantem. Jadąc tamtędy suma przewyższeń od dziś będzie wzrastać o kilka metrów bo otwarli wiadukt nad powstającą obwodnicą w Dąbrówce :)
W lasach zakrzewskich, w zacienionych miejscach sporo błotka po ulewach, nie chciałem brudzić dopiero co wyczyszczonego na błysk Treka, więc wolniutko i obok kałuż :)
Powrót z działki trochę okrężną drogą, po drodze zaliczone kilka fajnych i typowo wielkopolskich interwałów, w Rosnówku mijałem trzech Tarisów z Puszczykowa.
Dom – Lasek Marceliński – Skórzewo – Dąbrówka – Lasy Zakrzewskie – Sierosław – Dopiewiec – Konarzewo – Glinki – Rosnówko – Walerianowo – Rosnowo – Komorniki – Luboń – Poznań …
Kategoria do 50 km
Sobota, 13 sierpnia 2011 • dodano: 15.08.2011 | Komentarze 10
Jazda starym góralem po działkowych alejkach po piwo do przydrożnego sklepu, bo zabrakło tegoż napoju do dalszych prac przy Treku :)
No ... będąc na działce, od sobotniego popołudnia do niedzielnego późno popołudnia zrobiłem generalną rozbiórkę, przegląd, czyszczenie, złożenie, regulacje i nasmarowanie ścigacza, który nie był czyszczony od ... już nie pamiętam kiedy (pomijając szybkie mycie pomaratonowe w Krynicy i Głuszycy).
- każda śrubka i zakamarek każdego komponenta wyczyszczone
- klocki hamulcowe lekko zeszlifowane
- miski z łożyskami w suporcie zamieniłem na odwrót (fajnie że press-fit ma taką możliwość)
- linki i pancerze przerzutek wymienione
- jedna tarcza hamulcowa wymieniona (zmniejszyła się grubość)
- zbyt długa sztyca (400 mm) przycięta (zysk 26 g)
- pedały XT sporych luzów dostały - zamienione na BBB (ze sztywniaka)
Po robocie – wszystko chodzi jak należy, z wyjątkiem zwalniania blokady amorka.
Sobota, 13 sierpnia 2011 • dodano: 13.08.2011 | Komentarze 3
Ta sama trasa co wczoraj - jest fajna, urocza i trochę interwałowa.
Jechało się tak : pochmurno - zaczęło kropić - 10 km w ulewie - przestało lać - pięknie się rozpogodziło, czyli w sumie fajne urozmaicenie warunków treningowych :)
Nieprzyjemnych momentów nie brakło - kilku kierowców wyprzedzało mnie na centymetry, a w Puszczykowie nie chciałem czekać na przejeździe kolejowym i skorzystałem z podziemnego przejścia, w którym schody były dość śliskie i niewiele brakowało abym wywalił się w dół.
Miły moment też był - na wąskim odcinku Greiserówki ładnie przepuściłem i w dogodnym momencie pomarańczowego (CCC Polkowice ?) Range Rovera najnowszej generacji, po tym manewrze kierowca mrugnął do mnie kierunkowskazami :)
Wróciłem oczywiście mokry - poza ulewą było sporo kałuż i strumyczków o barwach naturalnej i brunatnej.
Kategoria do 50 km
Piątek, 12 sierpnia 2011 • dodano: 12.08.2011 | Komentarze 7
Ruszyłem po kilku dniach odpoczynku.
We wtorek podczas wizyty u lekarza powiedzieli mi że na rowerze mogę jedynie w domu "jeździć" - no tak, widocznie doktor nie uwzględnił słów "trenażer" lub "rower stacjonarny" :)
Oczywiście nie mówiłem ile km zrobiłem od wypadku, bo nie pytali :)
Będąc te kilka dni w domu, godzinami gapiłem się w ekran laptopa i stworzyłem wizję następcy skasowanego sztywniaka.
Co do dzisiejszej jazdy - po prostu nie wytrzymałem, wsiadłem o 18:40, warunki znakomite - świeżo po deszczu, bezwietrznie i około 19 stopni.
Trasa - pętla przez WPN. Kręciło się tak dobrze, że chyba w mig odzyskuję swoją przedwypadkową formę :)
Jedyna denerwująca rzecz - podczas treningów wyraźnie odczuwam brak pulsometra.
Kategoria do 50 km
Niedziela, 7 sierpnia 2011 • dodano: 08.08.2011 | Komentarze 6
Weekend w Karkonoszach - vol.3
Podobnie jak w Głuszycy, na Uphill Race Śnieżka wybrałem się w roli kibica i fotografa, tym razem bez roweru. Towarzystwa dotrzymywał mi Jarek.
Trochę pośpiechu było by zdążyć na Śnieżkę - nie wiedziałem że start jest o 10, a nie o 12 jak 2 lata temu, więc skorzystaliśmy z wyciągu krzesełkowego na Kopę.

Tegoż dnia Śnieżka spowita była w chmurze i nieźle wiało© JPbike

Czołówka napiera - Tecław i Kaiser cisną :)© JPbike

Jadą kolejni z czołówki ...© JPbike

Zwyciężczyni - Magda Hałajczak :)© JPbike

Dojeżdżają kolejni ...© JPbike

Drogbas podziwia faceta na rowerze crossowym ...© JPbike

Damian w akcji :)© JPbike

To już wysoko, w chmurach ...© JPbike

Widoczność słaba i do tego wiatr ...© JPbike

Ekscytująca, z kibicami i ostra końcówka :)© JPbike

Szczyt Śnieżki spowity w chmurze© JPbike

Kolejni docierają do mety© JPbike

Wielki szacunek dla tego Gościa - wjechał na metę bez wprowadzania !© JPbike

Po jakimś czasie się rozpogodziło i arcywidoczki zagwarantowane :)© JPbike

Darek ! Wielkie brawa za zdobycie Śnieżki !© JPbike

Doskonałego humoru na szczycie z braćmi djk71 i DMK77 nie brakowało :)© JPbike

Pora zejsć w dół. Szczyt ponownie skrywa chmura ...© JPbike

Jeden z ostatnich Uphillowców - ważny jest udział :)© JPbike
Podsumowując : zdecydowanie wolałbym wystartować :)
Kategoria w roli kibica, w górach, w towarzystwie
Sobota, 6 sierpnia 2011 • dodano: 08.08.2011 | Komentarze 4
Weekend w Karkonoszach - vol.2
Tytuł wpisu jest celowy bo zjazdy zeszły na dalszy plan z wyjątkiem jednego :)
W końcu, po długim oczekiwaniu spowodowanym kontuzją udało się wybrać pokręcić po górskich szlakach. Weekendowy wyjazd w Karkonosze z Jarkiem był spontaniczny.
Trasę dość szybko i po przestudiowaniu mapy obmyśliłem - jedziemy w okolice Przełęczy Okraj, ponoć przez tamte rejony przejeżdżałem jedynie raz.
Ruszyliśmy z campingu w Miłkowie po porządnym śniadaniu.

Do góry przez Ściegny. Pierwsze kilometry przebiegły po mokrym ...© JPbike
Korzystając z okazji chcieliśmy zbadać Tabaczaną Ścieżkę (znaki zielone), ponoć tamtędy miał przebiegać golonkowy ścig w tegorocznej konfiguracji ...

Niezły podjazd na czarnym szlaku biegnącym do Tabaczanej Ścieżki© JPbike

Coraz wyżej. Przerwa przy budce na Tabaczanej.© JPbike

Tutaj, po przeprawieniu strumyka nie dało się podjechać ...© JPbike
Na golonkowym forum naczytałem się o trudności planowanego kilkusetmetrowego zjazdu po tejże ścieżce - na poniższej fotce tak właśnie w rzeczywistości wygląda ...
My tamtędy ... podchodziliśmy, jest stromo, no i ta ilość kamieni ...
Da się zjechać ? Da się, trzeba tylko umieć zjeźdać :)

Najtrudniejszy fragment Tabaczanej Ścieżki. Hardcore :)© JPbike

Górna cześć Tabaczanej jest spoczko do MTB :)© JPbike
Jadąc tamtędy pogoda nas nie rozpieszczała, raz krótko popadało, raz pochmurno, raz słonecznie. Dobrze że wziąłem ze sobą pelerynkę. Po dojechaniu na graniczną Przełęcz Okraj zgodnie ustaliliśmy że jedziemy dalej czeskimi szlakami w okolice Śnieżki ...

Na czeskim żółtym szlaku. Ostatnie 2 km na szczyt dały nam w kość ...© JPbike

Przerwa przy schronisku Jelenka na 1260 m© JPbike
Dalej to planowaliśmy udać się czeskim trawersem do stóp Śnieżki, niestety zarówno widoczny znak zakazujący jazdę rowerem i pracownicy parku w terenówce nie pozwoliły nam na realizację pomysłu. To nic, wybraliśmy powrót na Okraj czerwonym szlakiem.

Jest OK :) Na czerwonym, tuż przed Sowią Przełęczą (1164 m)© JPbike
Po dojechaniu w pobliże Okraju ponownie poruszaliśmy się Tabaczaną, by po krótkim czasie udać się na zjazd niebieskim do Białego Żródła.

Długi, trochę kamienisty i łagodny ten zjazd© JPbike
Po zjechaniu do krzyżówki przy Białym Źródle i po analizie mapy udaliśmy sie dalej w dół szlakiem ER2, po drodze przejeżdżając przez Western City w Ściegnach, po dotarciu do Karpacza Jarek wygłodniał, więc jazda do knajpy na obiad, gdzie spożyliśmy syty obiad w towarzystwie motocyklisty na Harleyu, w tym czasie przeczekaliśmy deszcz.
Następny i ostatni cel - Droga Chomontowa w całości i długi zjazd na camping, który znajdował się na samym dole :)
No ... trzeba było zmienić plany bo Jarek zaczął coraz bardziej tracić siły na podjazdach, coraz częściej zostawał mi z tyłu poza polem widzenia, zbyt długi okres niejeżdżenia przez masę pracy zrobił swoje. A ja - jakoś jeszcze się trzymałem. Więc po podjechaniu Chomontową na Jeleniec (905 m) nastąpił długi odpoczynek na skałkach z browarkiem i arcywidoczkami ...

Uwielbiam takie chwile :)© JPbike
W końcu nastała pora na zjazd ... zielonym szlakiem do Borowic !
Ci co jechali na golonkowym maratonie wiedzą o co chodzi.
Nie wiem co właściwie mnie pokusiło aby tędy zjechać, a miałem unikać ostrego terenu ... Taki już jestem :)
Jasne, zjechaliśmy cały ten szlak do asfaltu bez większych problemów, poza kilkoma podpórkami na ostrych fragmentach, a podczas maratonu bez żadnej podpórki zjechałem tamtędy :)
Drogbas zaliczył wywrotkę na bok po zatrzymaniu się przy głazie i ucierpiał lakier na jego amortyzatorze SiD :(
O ostatnich asfaltowych kilometrach przez Borowice, Sosnówkę i do Miłkowa nie ma co rozpisywać.
Po takim mocno podjazdowym wypadzie, który sporo sił z nas wykrzesał i odświeżeniu się nastąpiła pora na browarkowanie !
Mam tylko nadzieję że lekarz który kontroluje zrastanie nie czyta mojego bloga :D
Zdjęcia są gorszej jakości bo robione telefonami - ja ze względów obojczykowych ani plecaka ani aparatu nie zabrałem, natomiast Jarek zapomniał swojej cyfrówki zabrać w góry.
Przewyższenie - spore :)
Kategoria do 100 km, w górach, w towarzystwie
Piątek, 5 sierpnia 2011 • dodano: 07.08.2011 | Komentarze 3
Weekend w Karkonoszach - vol.1
Po dotarciu i rozbiciu się na polu namiotowym w Miłkowie, wraz z Drogbasem pod wieczór ruszyłem się rozgrzać przed sobotnim i to mocno podjazdowym wypadem.
Oprócz rozgrzewki trzeba było wpaść do sklepu w Karpaczu po coś tam do żarcia.
Po powrocie na camping - obowiązkowo wspólne browarkowanie !
Miłków - Ściegny - Karpacz - Miłków
Kategoria do 50 km, w górach, w towarzystwie







