top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 191130.96 km
- w tym teren: 69101.95 km
- teren procentowo: 36.15 %
- v średnia: 22.52 km/h
- łączny czas: 351d 19h 31m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50 km

Dystans całkowity:44312.57 km (w terenie 15424.66 km; 34.81%)
Czas w ruchu:1902:16
Średnia prędkość:23.14 km/h
Maksymalna prędkość:77.51 km/h
Suma podjazdów:139665 m
Maks. tętno maksymalne:174 (100 %)
Maks. tętno średnie:156 (87 %)
Suma kalorii:1814 kcal
Liczba aktywności:1257
Średnio na aktywność:35.25 km i 1h 31m
Więcej statystyk
  • dystans : 29.29 km
  • teren : 23.00 km
  • czas : 01:11 h
  • v średnia : 24.75 km/h
  • v max : 39.39 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Rozruszyć się przed wielkim tripem :)

    Piątek, 12 lipca 2013 • dodano: 12.07.2013 | Komentarze 10


    W końcu udało się wszystko potrzebne na paryską wyprawę sprawnie załadować do sakw, wora transportowego i torby na kierownicę - waga kompletnego bagażu dochodzi do 25 kg, a sam rower z bagażnikiem to jakieś ponad 12 kg.

    Po 19:30 ruszyłem, koniecznie w teren - Lasek Marceliński, Rusałka i Strzeszynek.
    Wieczorną porą warunki do jazdy świetne, po deszczu, świeżo i nisko wiszące słońce.

    Jutro po 7-mej start. Do pokonania wraz z powrotną trasą jest ponad 2000 km :)
    Przez ponad 2 tygodnie czeka nas pomykanie głównie po zachodnich asfalcikach.
    Nie wiemy jak będzie z dostępem do netu, więc relacje zapewne się pojawią po powrocie.
    Zatem do zobaczenia, usłyszenia, jak i zaklikania na BS :)

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 28.39 km
  • teren : 15.00 km
  • czas : 01:14 h
  • v średnia : 23.02 km/h
  • v max : 41.79 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Do Drogbasa

    Czwartek, 11 lipca 2013 • dodano: 11.07.2013 | Komentarze 10


    Skontrolować jego stan przygotowań na półtora dnia przed wyprawą.
    Wszystko u niego jest sprawnie uszykowane i próbne załadowanie też poszło OK.
    Poza tym odebrałem wydrukowane mapy - wielkie dzięki dla Agnieszki :)

    Trasa do Paryża gotowa, 83 strony, średnio 12-15 km na jedną kartkę A4 :) © JPbike

    Jeszcze jutro do pracy i wreszcie upragniony urlop !
    No, mam nadzieję że jutro, po zrobieniu zakupów i spakowaniu się uda się coś trzasnąć w terenie :)

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 34.51 km
  • teren : 16.00 km
  • czas : 01:25 h
  • v średnia : 24.36 km/h
  • v max : 37.47 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Na działkę

    Sobota, 6 lipca 2013 • dodano: 06.07.2013 | Komentarze 5


    Do rodziców, na obiad i czyszczenie Treka.
    Wracając, na wysokości Dąbrówki mijałem z przeciwka Jurka.
    A jutro wyskok na MP w kolarstwie górskim do Żerkowa.

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 48.71 km
  • teren : 34.00 km
  • czas : 02:24 h
  • v średnia : 20.30 km/h
  • v max : 42.76 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Takie tam z Drogbasem

    Piątek, 5 lipca 2013 • dodano: 05.07.2013 | Komentarze 2


    Wyszedłem na rower bo Jarek zapytał czy dziś jeżdżę.
    Wspólna jazda zaczęła się o 18:30 spod centralnej części Rusałki.
    Początkowo miała być terenowa Runda Drogbasa, ale Jarek wymyślił skok na XC Morasko. Dokręcając w stronę Jelonka mijaliśmy z przeciwka Krzycha i Michała.
    Na moraskich ścieżkach, na najdłuższym i superkrętym singlu tak ostro napieraliśmy że po dokręceniu pod szczyt wodociągów ciekły z nas litry potu ;)
    Po tym porządnym przepalanku żeśmy pomknęli na zachodnią część ścieżek, już spokojniej.
    W pewnym momencie zaatakowała nas chmara much i robali, zarządziliśmy odwrót.
    W drodze powrotnej zaopatrzyliśmy się w Leszka Pilsa, który został spożyty pod wiaduktem, przy torach kolejowych relacji Poznań - Kołobrzeg, a to dlatego bo tam można było uniknąć ataku krwiopijców.
    Powrót spoko, przez Rusałkę i Lasek Marceliński.

    Przewyższenie - 489 m



  • dystans : 42.34 km
  • czas : 01:28 h
  • v średnia : 28.87 km/h
  • v max : 53.24 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Trening

    Czwartek, 4 lipca 2013 • dodano: 04.07.2013 | Komentarze 0


    Start o 18:50. Standardowa pętla przez WPN.
    Pierwsze 17 km przebiegły w przyjemnym letnim deszczu. Po tym zrobiło się jeszcze przyjemniej i klimatycznie. Na Greiserówce spora masa leśnych zapachów :)
    Gdyby nie niewyspanie i zmęczenie robotą to walnąłbym takie ze 3 rundki ...

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 25.04 km
  • teren : 15.00 km
  • czas : 01:02 h
  • v średnia : 24.23 km/h
  • v max : 36.51 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Do Drogbasa

    Wtorek, 2 lipca 2013 • dodano: 02.07.2013 | Komentarze 4


    Zawieźć plik z mapami do wydrukowania i wskazującymi drogę do Paryża :)
    Poza tym tradycyjnie wspólny browarek i dopieszczanie szczegółów wyprawowych.

    Przewyższenie - 111 m

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 39.11 km
  • teren : 30.00 km
  • czas : 01:39 h
  • v średnia : 23.70 km/h
  • v max : 39.39 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Rozjazdo - trening

    Poniedziałek, 1 lipca 2013 • dodano: 01.07.2013 | Komentarze 0


    Od 18-tej. Na terenową Rundę Drogbasa.
    W rejonie Strzeszynka i Kiekrza straszyło deszczem, mnie oszczędziło.

    Przewyższenie - 225 m

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 11.84 km
  • teren : 11.00 km
  • czas : 00:41 h
  • v średnia : 17.33 km/h
  • v max : 39.39 km/h
  • rower : TREK 8500
  • XC Mosina - rozgrzewka

    Niedziela, 30 czerwca 2013 • dodano: 30.06.2013 | Komentarze 0


    Najpierw jedno kółko na pętli XC, a następnie pokręciłem bez napinki przez Kociołek, Sarnie Doły i mozolna wspinaczka Pierścieniem na miejsce startu.

    Przewyższenie - 250 m

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 24.05 km
  • teren : 10.00 km
  • czas : 00:58 h
  • v średnia : 24.88 km/h
  • v max : 34.18 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Do Drogbasa

    Wtorek, 18 czerwca 2013 • dodano: 18.06.2013 | Komentarze 2


    Pogadać o emocjach w Karpaczu i o zbliżającej się wyprawie.
    O wspólnym browarku już nie będę wspominał :)
    Poza tym do jego wyprawowicza zamontowaliśmy bagażnik i była krótka próba przejażdżki z nowiutkimi sakwami, do których wpakowaliśmy dwie 2.5 kg sztangi i worka transportowego z namiotem w środku.
    Pierwsze wrażenie Jarka - "...... ile waży ten rower ?" :)))

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 36.41 km
  • teren : 20.00 km
  • czas : 03:00 h
  • v średnia : 12.14 km/h
  • v max : 73.99 km/h
  • rower : TREK 8500
  • Uphill Śnieżka i downhill Tabaczana :)

    Niedziela, 16 czerwca 2013 • dodano: 17.06.2013 | Komentarze 14


    Szybko zagadaliśmy się co do niedzielnej trasy rozjazdowej.
    Padło jednoznacznie - na Śnieżkę (1602 m.n.p.m) !
    Pobudka o 4:30, skromne śniadanie, założyłem zapasowy łańcuch i można jechać.
    O tak wczesnej porze zarówno temperatura, jak i pogoda nam sprzyjały i to jak :)

    Godzina 5:19. Tam, na tą górę po lewej jedziemy :) © JPbike

    Podjeżdżając do Karpacza Górnego bardzo przyjemnie się kręciło, a zwłaszcza że ulice były opustoszałe, nóżki moje podawały, widocznie na wczorajszym maratonie nie najeździłem się na maxa :)
    I tak wraz z klosiem po wjechaniu do skrętu na sławną brukowaną drogę prowadzącą na sam szczyt zatrzymaliśmy się by poczekać na resztę kumpli, Marka i Zbyszka. A tam chłopaki spuszczają ciśnienie w oponach, by zbytnio nie skakać na podjazdowych kocich łbach, ja pozostałem przy standardowych 2.5 bara. Po czym zaczęliśmy właściwą wspinaczkę na szczyt. Każdy jedzie swoje. Od razu okazuje się że to ja mam najwięcej sił i na luzie uzyskuję jakąś przewagę nad Mariuszem. Oczywiście JPbike takie chwile korzysta na ... chwilowe postoje na fotki :)

    To już wysoko, ponad 1000 m przekroczone © JPbike

    Tutaj stromo i młynkujemy przez Strzechę Akademicką © JPbike

    Wysoko, coraz wyżej. Klosiu - dawaj ! © JPbike

    Równia pod Śnieżką i zaczynamy ostatni atak na szczyt © JPbike

    To JA :) Arcywidoczki powalają :) © JPbike

    Na szczyt wjechałem na luzie i równo z klosiem. Trochę powiało na ostatnim fragmencie.
    Od noclegowni w Ściegnach na Śnieżkę wyszło ponad 16 km, czas wspinaczki 1:39, 1.1 km w pionie i średnia 9.9 km/h :)

    Po krótkim czasie wjechał Marc. Świetny ma doping :) © JPbike

    Tego miejsca nie trzeba przedstawiać :) © JPbike

    Na szczycie zjawiliśmy się krótko po 7-mej rano, pusto było, temperatura spadła do 11 stopni (odczuwalna niższa), wiał zimny wiatr i wskoczyliśmy w gamexy. Po podziwianiu widoków dookoła zdążyliśmy zmarznąć, zjechaliśmy troszkę niżej by tam zaczekać na Zbyszka. Po drodze spotkaliśmy parę biegaczy. W pewnym momencie Mariusz wpadł na pomysł pokonania czerwonym, dalej żółtym na Okraj i na koniec zjazd zielonym, czyli Tabaczaną Ścieżką zamiast pierwotnie planowanego zjazdu na Przełęcz Karkonoską - od razu przystałem na propozycje :)

    Tam pojedziemy. Z daleka ścieżka wygląda okazale. Wrażenie mylące :) © JPbike

    W końcu nadjechał i Zbyszek :) © JPbike

    No to jedziemy po grzbiecie. Śnieżki od tej strony jeszcze nie widziałem © JPbike

    Niecodzienny widok - Zibi wśród wysokiej kosodrzewiny :) © JPbike

    W sumie tamten fragment czerwonym przez Czarną Kopę (1407 m) na sporym fragmencie okazuje się trudny do jazdy na rowerze, głównie przez sporą liczbę wysokich schodów i uskoków.

    Końcówka zjazdu czerwonym. Przerwa na siku i porzucone rowery :) © JPbike

    Po dotarciu do czeskiego schroniska "Jelenka" nastąpił zjazd żółtym, po asfalciku na którym bez rozpędu ja i klosiu osiągnęliśmy max 74 km/h.
    Po czym spoczko dotarliśmy na Okraj i tam przerwa na czeski złocisty napój o nietypowej porze (9-ta rano) :)
    Pora na zjazd, znaną mi Tabaczaną Ścieżką, tamtędy zjeżdżaliśmy podczas zeszłorocznego maratonu.

    Górna część Tabaczanej okazuje się być ciężka do jazdy, a jak ja tędy rok temu zjechałem na maratonie ? © JPbike

    Istne hardcore. W ciągu roku ta ścieżka zmieniła swoje oblicze © JPbike

    Całe szczęście, w odrobinę niższych partiach można było technicznie zjechać, co oczywiście uczyniłem :)

    Technikę zjazdową zawsze trzeba ćwiczyć © JPbike

    Ostatni techniczny element - przeprawa przez górski strumień © JPbike

    Dalej już tylko myk w dół po szerokim szuterku i to wprost do Karpacza.
    Przy skręcie na ostatni zjazd do noclegowni złapałem kapcioszka z tyłu.

    W sumie to był udany rozjazd, jak i te pięć dni, które spędziłem z pasją w Karkonoszach, nawet sobotni maraton który wypadł poniżej moich oczekiwań nie zepsuł mi humoru :)

    Przewyższenie - 1405 m