top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 188881.43 km
- w tym teren: 68335.10 km
- teren procentowo: 36.18 %
- v średnia: 22.55 km/h
- czas: 347d 06h 12m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Wpisy archiwalne w kategorii

do 50 km

Dystans całkowity:43997.39 km (w terenie 15341.81 km; 34.87%)
Czas w ruchu:1885:40
Średnia prędkość:23.18 km/h
Maksymalna prędkość:77.51 km/h
Suma podjazdów:135936 m
Maks. tętno maksymalne:174 (100 %)
Maks. tętno średnie:156 (87 %)
Suma kalorii:1814 kcal
Liczba aktywności:1248
Średnio na aktywność:35.25 km i 1h 31m
Więcej statystyk
  • dystans : 50.25 km
  • teren : 25.00 km
  • czas : 03:41 h
  • v średnia : 13.64 km/h
  • v max : 64.67 km/h
  • podjazdy : 1558 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Konkretne MTB w Beskidzie Śląskim

    Piątek, 3 sierpnia 2018 • dodano: 03.08.2018 | Komentarze 4


    No i nadszedł ostatni dzień moich górskich wakacji z rowerem. Wraz z Dawidem zaplanowałem coś konkretnego i oczywiście MTB - podjechanie na Wielki Stożek (978 m), trochę kręcenia po czeskich szuterkach i atak szczytowy na Czantorię (995 m). Szczegółów nie będę pisał - to co przeżyliśmy to nasze, powiem tylko że dzisiejsza trasa była najlepsza z całego naszego beskidzkiego pobytu :)

    Ostatni dzień wakacji w górach - trzeba jakoś się wyszaleć :)
    Ostatni dzień wakacji w górach - trzeba jakoś się wyszaleć :) © JPbike

    W górach jak zwykle pięknie - pogoda nam w 100% dopisała :)
    W górach jak zwykle pięknie - pogoda nam w 100% dopisała :) © JPbike

    To już wysoko, na szczycie Kiczory (989 m)
    To już wysoko, na szczycie Kiczory (989 m) © JPbike

    Warunki jakie mieliśmy - w 100% MTB :)
    Warunki jakie mieliśmy - w 100% MTB :) © JPbike

    Nie wiem co to za skałki, ale fajne są :)
    Nie wiem co to za skałki, ale fajne są :) © JPbike

    To już po czeskiej stronie. Miłe te szuterki mają
    To już po czeskiej stronie. Miłe te szuterki Czesi mają © JPbike

    Podjazd na Ochodzitą od czeskiej strony to ściana 12 - 18% :)
    Podjazd na Czantorię od czeskiej strony to non stop ściana 12 - 18% :) © JPbike

    Przerwa na wiadomo co :)
    Przerwa na wiadomo co :) © JPbike

    Szczyt Czantorii (995 m) Za dużo tu komercji - szybko zwialiśmy w dół :)
    Szczyt Czantorii (995 m). Za dużo tu komercji - szybko zwialiśmy w dół :) © JPbike

    Przyzwyczajeni to paskudnych kamienistych szlaków nie omieszkaliśmy zjechać po stoku narciarskim :)
    Przyzwyczajeni to paskudnych kamienistych szlaków nie omieszkaliśmy zjechać po stoku narciarskim :) © JPbike

    Na Przełęczy Szarcula (761 m) spotkaliśmy pięknego klasyka :)
    Na Przełęczy Szarcula (761 m) spotkaliśmy pięknego klasyka :) © JPbike

    Jak widać - BYŁO FAJNIE :)
    Jak widać - BYŁO FAJNIE :) © JPbike





  • dystans : 21.10 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 01:44 h
  • v średnia : 12.17 km/h
  • podjazdy : 510 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Mini gorczańska wyrypa

    Niedziela, 29 lipca 2018 • dodano: 29.07.2018 | Komentarze 6


    Plan na ostatni dzień pobytu w Gorcach był ambitniejszy - wyszło jak wyszło.
    W piątek, jak robiłem trekking po szlakach to zauważyłem tablice informującą że w okolicy są szczątki amerykańskiego ciężkiego bombowca czterosilnikowego typu Liberator, który rozbił się w grudniu 1944 (zginął dowódca, 9 osób przeżyło, skacząc na spadochronach). No to postanowiłem odwiedzić miejsce rozbicia na Pańskiej Przechybce (995 m).

    W drodze do celu. Fajna ta góralska chatka
    W drodze do celu. Fajna ta góralska chatka © JPbike

    Dotarcie z rowerem do szczątków nie jest łatwe - najpierw skończył się asfalcik, po czym trochę spoczko terenu i pojawiły się spore kamienie, schody, masa korzeni, mostki, wysokie pnie odwadniające, kolejne schody, pełno wypychu i w końcu jest cel, przy którym troszkę posiedziałem, poczytałem i obejrzałem szczegóły.

    Szczątki Liberatora
    Szczątki Liberatora "California Rocket" odnalezione © JPbike

    Dalej, poruszając się tzw ścieżką edukacyjną dotarłem (konkretny podjazd) na Magurki (1108 m) i na wieżę widokową.

    Widoczki tradycyjnie kapitalne :)
    Widoczki tradycyjnie kapitalne :) © JPbike

    Pora na zjazd z Magurek
    Pora na zjazd z Magurek © JPbike

    Ponieważ zboczyłem ze znakowanej trasy i na zjeździe pojawiło się takie hardcore
    Ponieważ zboczyłem ze znakowanej trasy i na zjeździe pojawiło się takie hardcore © JPbike

    Jak widać, nie było łatwo pognać w dół - szkody po opadach ogromne. Niemało sprowadzania miałem. Po dotarciu do górnej części Ochotnicy Górnej decyduję się wrócić do noclegowni, ponoć temperatura zbliżała się do upalnych wartości (na wysokości 700 m). No i zdecydowałem że wieczorkiem wybiorę się na krótką szosową przejażdżkę.

    GPS ze Stravy i Relive brak - licznik znów szwankował, pora kupić nowy ...


    Kategoria do 50 km, w górach


  • dystans : 19.45 km
  • czas : 00:46 h
  • v średnia : 25.37 km/h
  • v max : 58.75 km/h
  • hr max : 166 bpm, 93%
  • hr avg : 133 bpm, 75%
  • podjazdy : 420 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Przełęcz Knurowska

    Niedziela, 29 lipca 2018 • dodano: 29.07.2018 | Komentarze 3


    Start o 18:40. Podjazd z kwatery na ową Przełęcz (3.5 km), stamtąd super kręty zjazd do Knurowa (6 km) i nawrotka - wszystko oczywiście treningowo. Na szczycie fajnie weszło w nogi - chciałbym mieć takie warunki do trenowania pod domem :)
    Relive.

    Na Przełęczy Knurowskiej (846 m)
    Na Przełęczy Knurowskiej (846 m) © JPbike





  • dystans : 10.23 km
  • teren : 4.00 km
  • czas : 00:43 h
  • v średnia : 14.27 km/h
  • v max : 45.89 km/h
  • podjazdy : 370 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Mini górska pętelka

    Środa, 25 lipca 2018 • dodano: 27.07.2018 | Komentarze 1


    Dzień odpoczynkowy - czułem nogi i szlify po wczorajszym :)
    Start po 19 na najbliższy, krótki, konkretny podjazd i zjazd czerwonym. Relive.

    Niby tylko 1.5 km, ale średnie 13% do góry to już konkret
    Niby tylko 1.5 km, ale średnie 13% do góry to już konkret © JPbike

    Na szczycie (grzbietu) widoczki kapitalne - tu na Gorce
    Na szczycie (grzbietu) widoczki kapitalne - tu na Gorce © JPbike

    A tu na drugą stronę - tam w dole Jezioro Czorsztyńskie
    A tu na drugą stronę - tam w dole Jezioro Czorsztyńskie © JPbike



    Kategoria do 50 km, w górach


  • dystans : 45.27 km
  • czas : 01:36 h
  • v średnia : 28.29 km/h
  • v max : 43.08 km/h
  • podjazdy : 101 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Tlenik

    Sobota, 21 lipca 2018 • dodano: 21.07.2018 | Komentarze 2


    Start o 9:42. Pętla wokół Warty. Piękna letnia pogoda :)
    Jazda w charakterze rozkrętki przed górskim MTB w Dziwiszowie.



    Kategoria do 50 km, szoska


  • dystans : 34.49 km
  • czas : 01:10 h
  • v średnia : 29.56 km/h
  • podjazdy : 70 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Wieczorna godzinka

    Poniedziałek, 9 lipca 2018 • dodano: 10.07.2018 | Komentarze 0


    Start o 20:35. Zachodnia pętla. Relive.



    Kategoria do 50 km, szoska


  • dystans : 16.47 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:47 h
  • v średnia : 21.03 km/h
  • rower : Scott Scale 740
  • Rozgrzewka przedstartowa

    Niedziela, 8 lipca 2018 • dodano: 10.07.2018 | Komentarze 3


    Z racji dojazdu do Nowej Soli na 2 godz przed startem mogłem pozwolić na coś dłuższego niż zazwyczaj. I tak pokręciłem parę km trasą maratonu (polna nuda), po nadodrzańskim wale i przejechałem przez centrum miasta. Relive.

    Nad Odrą. Spora ta rzeka w porównaniu do Warty u mnie
    Nad Odrą. Spora ta rzeka w porównaniu do Warty u mnie © JPbike



    Kategoria do 50 km


  • dystans : 47.93 km
  • teren : 34.00 km
  • czas : 02:33 h
  • v średnia : 18.80 km/h
  • v max : 38.99 km/h
  • podjazdy : 267 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Terenik z Anią

    Środa, 27 czerwca 2018 • dodano: 27.06.2018 | Komentarze 10


    Od niedawna Ania pomyka na rowerze MTB z prawdziwego zdarzenia, no i planuje zadebiutować w maratonie MTB, zatem zagadałem się z nią by zrobić pierwszy wspólny trening z elementami zagłębiania tajników jazdy pure mtb wielkopolska :).
    Start o 18, piękna pogoda - ani za ciepło, ani za zimno, do tego wspaniałe warunki w terenie (po wczorajszym deszczu). W oczekiwaniu na bikerkę, nad Rusałką pierwszy raz w życiu zabawiłem się na tamtejszym pumptracku - od razu zrozumiałem o co w tym chodzi :). No i ruszyliśmy wspólnie - w programie był niepełny przejazd moją wersją terenowej Rundy Drogbasa i okrążenie Kierskiego. Ania nieźle wszędzie radziła, dobrana przeze mnie traska również się jej podobała :). Relive.

    Wspólna fotka musi być :)
    Wspólna fotka musi być :) © JPbike





  • dystans : 34.55 km
  • czas : 01:07 h
  • v średnia : 30.94 km/h
  • v max : 47.65 km/h
  • podjazdy : 76 m
  • rower : Canyon Endurace
  • Godzinka na odreagowanie

    Wtorek, 19 czerwca 2018 • dodano: 19.06.2018 | Komentarze 8


    ... po żenującym meczu naszej reprezentacji.
    Start o 19:44. Zachodnia pętla. Re-live. Miły i letni zachód słońca był :)



    Kategoria do 50 km, szoska


  • dystans : 33.63 km
  • teren : 21.00 km
  • czas : 01:34 h
  • v średnia : 21.47 km/h
  • podjazdy : 59 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Na działke

    Niedziela, 17 czerwca 2018 • dodano: 17.06.2018 | Komentarze 5


    Po zrobionym treningu, odświeżeniu się, wypiciu koktajla białkowego i krótkim odpoczynku ruszyłem góralem o 14:45 na działkę - oczywiście na obiadek i oglądanie meczu (Niemcy - Meksyk). No, nie powiem że jadąc tam (w upale) słabo się kręciło, za to powrót był już przyjemny. I tak w sumie wyszła udana rowerowo niedziela.


    Kategoria do 50 km