Info o mnie.
- przejechane: 190998.68 km
- w tym teren: 69101.95 km
- teren procentowo: 36.18 %
- v średnia: 22.52 km/h
- łączny czas: 351d 12h 54m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 253
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 333
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 407
wyprawy - 75
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 8 - 1
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
do 100 km
| Dystans całkowity: | 85475.97 km (w terenie 31520.50 km; 36.88%) |
| Czas w ruchu: | 3706:49 |
| Średnia prędkość: | 23.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 391602 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (84 %) |
| Suma kalorii: | 26238 kcal |
| Liczba aktywności: | 1250 |
| Średnio na aktywność: | 68.38 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
Niedziela, 12 lipca 2026 • dodano: 01.08.2026 | Komentarze 1
Czas na kolejną wyprawę ze starym kompanem.
W tym sezonie tak wyszło że nie mieliśmy ambitnych planów, zatem padł spontaniczny pomysł na tytułowe kręcenie, poczynając od Przemyśla, a kończąc u podnóża Sudetów (koło Głuchołaz), ponoć przy takiej okazji postanowiłem nadrobić górskie zaległości z pamiętnej Wyprawy Dookoła Polski, podczas której z racji braku dłuższego wolnego musiałem w Wiśle odłączyć się od fantastycznej ekipy i wrócić do Poznania, ależ to były fajne czasy, gdy jeszcze nie miałem na sobie siwizny :)
Po wczorajszej relacji napiszę tylko że na zrobienie kolarskiego prania, uszykowania i spakowanie sprzętu do sakw miałem zaledwie 3 godziny, co oczywiście udało mi się, głównie dzięki nabraniu wprawy i doświadczeń z poprzednich wypraw. Jedyny minus - nie mam żadnego żarcia, na szczęście kompan był na to przygotowany niezłym zapasem jedzonka :)
No to już po północy byłem gotów i jazda przez wieczorny Poznań na dworzec kolejowy, na którym oczywiście spotkałem kompana. Nasz pociąg do Przemyśla odjeżdża po 1:30, zatem spoczko mieliśmy czas i okazało się że w tym czasie do naszego składu doczepiali kolejne wagony, po wejściu na pokład zastajemy tłok i jedynie 3 wieszaki na rowery, na szczęście to MY byliśmy jedynymi rowerzystami, uff :)
Początkowo ten tłoczny skład nas zniechęcił do zajęcia zarezerwowanych miejsc na fotelach (porozrzucali nas w dwóch różnych miejscach, taki urok PKP) i przez jakiś czas siedzieliśmy na podłodze obok swoich rumaków. Po drodze wsiadła fajna bikerka z wypasionym gravelem, którą nawet znam z widzenia (z instagrama) :)
Później owo siedzenie na podłodze znudziło nas i udaliśmy się na swoje siedzące miejsca, Drogbas siedział bliżej naszych rowerów i pilnował ich, a ja tkwiłem na drugim końcu wagonu, od czasu do czasu próbując zdrzemnąć i podziwiałem nierówną walkę współpasażerów z zepsutą elektryką drzwi przesuwnych i prowadzących głównie do WC (dla przypomnienia - taki urok PKP).
No dobra, w sumie cała ta podróż koleją trwała prawie 8 godzin, dało się wytrzymać i obaj zapisujemy to w swoich życiorysach jako najdłuższe kolejowanie z rowerem.

Na dworcu w Przemyślu. Czas rozpocząć wyprawę © JPbike

Przemyśl z taką miejscówką wpadł nam w oko © JPbike

Z wąskimi podjazdami lekko tam nie jest © JPbike

Podziwianie panoramy Przemyśla © JPbike

Jazda dalej, na właściwą trasę, w stronę Bieszczad © JPbike

Kapliczka napotkana na podjeżdziku © JPbike

Zaczynają się miłe dla nas górskie klimaty © JPbike

Droga do Arłamowa, pewnie znacie to miejsce :) © JPbike
Drodzy czytelnicy mojego bloga, zapewne nie uwierzycie że... obok powyższego miejsca, podczas przerwy na wyjątkowy męski napój spotkaliśmy... trenującą Anitę Włodarczyk i jej trenera, zresztą wspólnej fotki nie będzie, bo MY w 100% rozumiemy że nie należy przeszkadzać profesjonalnym sportowcom w trakcie treningów :)

Wjeżdżamy na południowo-wschodni kraniec Polski © JPbike

Podkarpacka przerwa, by coś przekąsić © JPbike

Aerodynamiczny zjazd z wykonaniu kompana © JPbike

Cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Liskowatem © JPbike

Podkarpackie klimaty © JPbike

Wpadła nam w oko taka zacna i stara chata © JPbike
Po dotarciu do Ustrzyk Dolnych i zrobieniu zakupów czas poszukać miejsca na przenocowanie, bo przez cały dzień zmagaliśmy się z wiadomym niewyspaniem. W owym mieście, po sprawdzeniu w mobilnym necie pola namiotowego i dotarciu do niego okazuje się że zamiast campingu jest tam... nowo powstały pump track. No to kręciliśmy dalej, w stronę Ustrzyk Górnych i częściowo po mokrej nawierzchni.

Na trasie Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej © JPbike
Miejsce na nocleg znajdujemy za wioską Czarna Górna, średniej wielkości wykoszoną polankę na niezłej wysokości (ponad 600m) i obok zaniedbanych zabudowań obrośniętych wysokimi chaszczami. Rozbicie namiotów, rozwieszenie mojego prania, kolacja, pogaduszki, obowiązkowe PIWKO i można iść spać.

Fajna miejscówka na obozik się znalazła © JPbike
TRASA - na stravie.
KLIK do dnia drugiego (w przygotowaniu).
Kategoria do 100 km, w górach, w towarzystwie, wyprawy
Środa, 8 lipca 2026 • dodano: 09.07.2026 | Komentarze 0
Start o 13:17, aura piękna i miłe 22°C + średni wiatr.
Jak w tytule - obrałem treningowo szosową trasę po znanych mi okolicznych górkach.
Zaliczone dwa solidne podjazdy (na ponad 700m) i dwa mniejsze. Dobrej formy w dalszym ciągu mi brak - zauważyłem to w momencie, gdy na 3% podjeździe z niezłą prędkością wyprzedził mnie PRO szoson i dalej szybko znikał z pola widzenia...

Na wąskim i bocznym asfalciku bardzo przyjemnie się kręci © JPbike

Fragment czeskiej Cyklotrasy 55, asfalt równy jak stół © JPbike
Sobota, 4 lipca 2026 • dodano: 05.07.2026 | Komentarze 0
Wakacyjny urlop 2026 czas start - NARESZCIE :)
Póki co jestem u siebie to jak w tytule - ruszam o 10:40 (18°C) na stary rewir - do WPN, na swoją wielokrotnie pokonywaną pętlę MTB w wersji "normal", z dojazdem przez Dębinę i nadwarciańskim, pitstopem przy sklepiku w Puszczykowie Starym, a powrotem przez Komorniki - czyli ten trip MTB to stary, dobry klasyk.
Całość fajnie i przyjemnie się pomykało :)

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Mostki, kładki i kładeczki © JPbike

Bunkry też były © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 27 czerwca 2026 • dodano: 28.06.2026 | Komentarze 0
Kolejny i nudny odcinek klasyki typu: wreszcie weekend, odsypianie (nieudane), kawa, śniadanie, wymyślanie trasy, szykowanie roweru i ruszam o 10:20, w upalnych warunkach, średnia temperatura to 34°C.
Trasa asfaltowo - terenowa, przez południowo - zachodnie rewiry. O tym jak tegoż dnia był piekarnik to wszyscy wiedzą, dobrze że miałem dwa bidony, postój przy sklepiku był - natrafiłem na promocję w postaci drugiego lodzika za złotówkę :)
Z nowości sprzętowych - sprawiłem sobie nowy i wypasiony licznik w postaci kolejnej Sigmy, tym razem tej z najwyższej półki, na pokładzie ma dużo funkcji z fajną nawigacją w roli głównej.
Kategoria do 100 km
Niedziela, 21 czerwca 2026 • dodano: 22.06.2026 | Komentarze 0
Początkowo plan na ten dzionek był inny - rasowe MTB, może WPN, może objazd trasy maratonu w Chodzieży.
Gdy tylko rano spojrzałem na rosnącą temperaturę i po tym jak wczorajszego dnia mocno się męczyłem w terenie (duża wilgotność i tętno moje wtedy mocno pikało) to podjąłem słuszną decyzję, bo mając na karku ponad pół wieku - o zdrowie trzeba dbać, czyli robię tytułowe kręcenie bez żadnej spiny.
Start o 12:13, obrałem szosową trasę przez zachodnie rewiry. Większość trasy to otwarta przestrzeń, co za tym idzie - średnia temperatura tegoż tripu osiągnęła 34°C, mimo tego przez cały czas samopoczucie i przyjemnośći z jazdy miałem świetne :)

Widoczek na Szachty, oczywiście z drona © JPbike
To nie koniec aktywności tegoż dnia - pod wieczór było przyjemne SUP-owanie na całym Jeziorze Lusowskim, czyli udany dzionek był i po tym oczywisty czas na zimne piwko :)
Sobota, 20 czerwca 2026 • dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0
Nudna klasyka typu: wreszcie weekend, odsypianie, kawa, śniadanie, szykowanie górala, druga kawa i w końcu ruszam o 12-tej na rasowe MTB-owanie, oczywiście na swoich rewirach, w tym przypadku Wartostrada, północny nadwarciański i powrót przez wzniesienia Radojewa i Moraska - przynajmniej taki był plan.
Zgodnie z prognozami pogody - zmagałem się z upałem na poziomie tytułowych 33°C, lekko oczywiście nie było, szczególnie na polankach, a na leśnych odcinkach pomykało się troszkę przyjemniej, no i wczorajsza burza zrobiła swoje w postaci dość wilgotnego podłoża i sporej ilości wysokich chaszczy z pokrzywami w roli głównej, że kilka fragmentów prawie zarosło.
Pokonanie zaplanowanej trasy byłoby spoczko, gdyby nie sytuacja ze zgubieniem licznika na 38km trasy, a właściwie w trakcie podpierania roweru w dwóch miejscach, oczywiście w celu zrobienia fotki. O zgubie zorientowałem się po ujechaniu ze kilkaset metrów, próba poszukiwania nie udała się - bo to wąski, superkręty odcinek z wspomnianymi chaszczami. I tak zrezygnowany wróciłem do chaty krótszym wariantem i będąc trochę wk*******, aż musiałem łyknąć zimnego browarka.

Takie przeprawy w upalne waruny są najlepsze :) © JPbike
Edit (godz. 21:00) - licznik odnaleziony, wykonałem wieczorną akcję poszukiwawczą za pomocą wcześniejszej analizy fotek i dzięki temu wiedziałem gdzie szukać licznika :)
Kategoria do 100 km
Sobota, 13 czerwca 2026 • dodano: 15.06.2026 | Komentarze 0
Start o 13:13 (20°C), w klimatach podeszczowych i przeważnie pochmurnych.
Trasa dość spontaniczna, przez południowo - wschodnie rejony, kilka nowych i terenowych odcinków obadałem (nic ciekawego).
Kategoria do 100 km
Czwartek, 4 czerwca 2026 • dodano: 05.06.2026 | Komentarze 0
Nareszcie kilka dni wolnego, zatem skoczyłem na swoje drugie domowe podwórko - w Góry Opawskie.
Piękna pogoda tegoż dnia panowała, słoneczna i 24°C - to trzeba wykorzystać z pasją, w moim przypadku MTB.
Trasę wymyśliłem spontanicznie, biegnącą głownie po opawskich szutrach, które wymagają kondycji (dużo podjazdów) i bez technicznych hardcorów zjazdowych, chociaż wertepów było dużo - do tego mam świetnego fulla.
Generalnie kolejny spoczko górski trip wyszedł mi, po tym piwko smakowało wybornie :)

Nic, tylko kręcić tędy © JPbike

Kravi hora (725m) © JPbike

Pięknie tam © JPbike

Ilość takich górskich szuterków jest niezliczona © JPbike

Czas na porządną wspinaczkę, na Kutny vrch (870m) © JPbike

Za taki nieubity tłuczeń Czesi mają minusa © JPbike

W akcji na Złotych Ścieżkach © JPbike
Niedziela, 31 maja 2026 • dodano: 31.05.2026 | Komentarze 0
Wczorajszego dnia dopadła mnie awaria, a właściwie dwie, naprawa tej pierwszej zeszła gładko i teraz już tylko klasyka w postaci "jeździć i obserwować", natomiast ta druga awaria i tegoż niedzielnego dnia dopadła mnie ponownie, znów licznik (Sigma ROX 11.1 EVO) nie chciał zapisać trasy, zatem ten wpis powstał w stary sposób - po prostu zapamiętałem kilometraż, czas i przewyższenie.
Ruszyłem po 11-tej i mając bardzo dobrą pogodę na rower (22°C, mieszanka słońca i chmur). Obrana trasa to moja stara już runda MTB w WPN, w wersji "long", z dojazdem przez Dębiec, nadwarciańskim, klasycznym pit-stopem przy sklepiku w Puszczykowie Starym i powrotem przez Komorniki.
Całość fajnie się pomykało, chociaż piachy na nadwarciańskim i chaszcze z pokrzywami na mało uczęszczanych fragmentach rundy "long" nie ułatwiały sprawnego pomykania.

Na mojej starej rundzie nie spodziewałem się takiego wysypu facelii © JPbike

Z cyklu "JPbike w swoim żywiole" © JPbike

Na fragmencie rundy "long". Witajcie w dżungli :) © JPbike
Kategoria do 100 km
Czwartek, 28 maja 2026 • dodano: 30.05.2026 | Komentarze 0
Start o 17:49, w przyjemnej (21°C) i słonecznej aurze.
Całkiem przyjemna szosowa trasa mi wyszła, z kilku powodów - jak najwięcej serwisówek i asfaltowych rowerówek, natomiast ruchliwych szos ograniczyłem do minimum, na większości trasy wiatr mi sprzyjał, a najlepsze okazały się klimaty z powoli zachodzącym majowym słońcem.







