Info o mnie.
- przejechane: 189016.09 km
- w tym teren: 68413.10 km
- teren procentowo: 36.19 %
- v średnia: 22.54 km/h
- czas: 347d 14h 53m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 39
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1234
do 50 km - 1248
do/z pracy - 278
dron - 69
dzień wyścigowy - 251
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 180
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 250
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 116
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 458
Uphill race - 8
w górach - 324
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 405
wyprawy - 74
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Maj - 2 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
do 100 km
| Dystans całkowity: | 84343.52 km (w terenie 31026.50 km; 36.79%) |
| Czas w ruchu: | 3653:06 |
| Średnia prędkość: | 23.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 381998 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (84 %) |
| Suma kalorii: | 26238 kcal |
| Liczba aktywności: | 1234 |
| Średnio na aktywność: | 68.35 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 18 lipca 2024 • dodano: 11.08.2024 | Komentarze 2
Klasyczna już pobudka, kawa, śniadanie i ruszamy o 9:08 na dalszą trasę.
Jak wspominałem w poprzednim wpisie - najpierw pokonujemy całkiem spory odcinek poza R-10, na południe od Jeziora Łebsko.

Nudne pierwsze kilometry © JPbike

W Wicku spotkałem Fionę i Shreka :) © JPbike

Klimatyczny szuterek © JPbike

Na nadmorskim szlaku R-10 takich płyt jest sporo © JPbike

Ku mojej uciesze - podjeżdżiki też były © JPbike

Przekraczamy most nad Łupawą w Rowach © JPbike
Na obrzeżach Rowów robimy postój przy ławeczce i niestety bez ulubionego trunku :)
Informuję kompana że nasza trasa zaczyna mnie coraz bardziej nudzić. Sporo już ujechaliśmy od Torunia, poprzez zachodnie Mazury i wzdłuż wschodniego wybrzeża Bałtyku.
Drogbas również potwierdza ową nudę, a właściwie nudzi nas ta powtarzalność, szczególnie w szczycie sezonu: "nadmorski kurort - przez las - nadmorski kurort - przez las - ...".
Zatem bez żalu korygujemy nasz plan - zamiast finiszu wyprawy w Kołobrzegu decydujemy się na metę w Ustce.

Nabrzeże w Ustce © JPbike
No to bez problemów, bez kolejek, bez tłoku i sprawnie kupujemy bilety na skład IC do WLKP.
Do odjazdu mamy troszkę czasu, zatem w Ustce, przy zabudowaniach stoczniowych robimy dłuższą przerwę odpoczynkową.

No i koniec spontanicznej wyprawy. Fajnie było i do następnego :) © JPbike
I tak podczas naszej tegorocznej i najbardziej spontanicznej wyprawy przejechaliśmy niezłe 840km w 7 dni.
Podróż do WLKP wygodnym składem IC relacji Ustka - Przemyśl minęła spoczko. Kompan wysiadł w Obornikach, a ja oczywiście w stolicy Wielkopolski. Do swoich domów dotarliśmy przed północą.
TRASA (na stravie).
KLIK do dnia szóstego.
Kategoria do 100 km, w towarzystwie, wyprawy
Wtorek, 9 lipca 2024 • dodano: 22.07.2024 | Komentarze 3
Tegoż dnia naszego pobytu w Karkonoszach czas na gwóźdź programu - tytułowe i wymagające ścieżki do prawdziwego górskiego Pure MTB.
Już sam dojazd spod campingu w Miłkowie do Borowic, do owych ścieżek był wymagający i mocno podjazdowy, bo skusiliśmy się na piesze szlaki, do tego drobniutkiego zabłądzenia nie zabrakło.
No i czas się zabawić z pasją MTB. Dla kompana to pierwsza olbrzymowa wizytacja i do tego dawno nie jeździł na góralu po górach, a dla mnie to kolejny wypad na Olbrzymy, które nigdy mnie nie znudzą :)
I tak kolejno myk, myk odcinkami Poświst, Błotnik, Czart, Skrzat, po czym fragmentem Drogi pod Reglami dotarliśmy do Michałowic na przerwę, by spożyć nasz ulubiony trunek i jazda na najtrudniejszą sekcję - Doppler, Zmora, Skarbek, Rokitnik - na tych odcinkach to jeździć Pure MTB trzeba już umieć :)
W pewnym momencie, na banalnym fragmencie Drogbas zaliczył glebę z drobniutkimi szlifami i odezwały się u niego braki górskiej formy na MTB, zatem podjęliśmy słuszną decyzję że po zjechaniu do Piechowic wracamy asfaltem na camping. Niemniej cieszyło mnie to że na sporej większości odcinków wymagających techniki kompan nieźle dawał radę i zapewne z radochą będziemy tam wracać :)

Kręcimy z porcją widoczków :) © JPbike

Atrakcja napotkana na drodze © JPbike

Kaplica Św. Anny na Grabowcu © JPbike

No i czas się zabawić na Olbrzymach © JPbike

W akcji na Olbrzymach (1) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (2) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (3) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (4) © JPbike

Przerwa w Michałowicach © JPbike

W akcji na Olbrzymach (5) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (6) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (7) © JPbike

W akcji na Olbrzymach (8) © JPbike
Kategoria do 100 km, w górach, w towarzystwie
Niedziela, 23 czerwca 2024 • dodano: 23.06.2024 | Komentarze 2
- start o 12, w świetnej słonecznej aurze i 25°C
- pomykając przez Luboń - wiatr mi sprzyjał
- szybkie pomykanie nadwarciańskim - to moje
- w WPN wykonałem skróconą rundę "short"
- skróconą, bo spieszyłem się na transmisję wyścigu XC
- w WPN terenowe waruny bardzo fajne
- całość fajnie mi się pomykało - to lubię :)
- powrót klasyczny - przez Komorniki
- na wspomnianą transmisję zdążyłem
- udany trening przed etapówką Bike Adventure zrobiony

MTB widziane z dolnej perspektywy © JPbike

Szybko i nisko przez zwalone drzewo © JPbike

Takie przeszkody to dla mnie nic trudnego, szczególnie na fullu © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 15 czerwca 2024 • dodano: 17.06.2024 | Komentarze 2
- klasyczna sobota na swoim rewirze
- start o 11:03, w spoko aurze i 23°C
- dojazd przez Luboń i nadwarciańskim
- w WPN moja runda, wersja "normal"
- terenowe warunki do MTB bardzo fajne
- ilość napotkanej wiary - bardzo mała
- pit stop przy sklepiku klasycznie zaliczony
- powrót też classic - przez Komorniki
- pod koniec poczułem że nieźle się ujechałem

Chwilunia nad Wartą w Puszczykowie © JPbike

Up, up, up w Puszczykowskich Górach © JPbike

Zielono mi w WPN © JPbike

Dynamiczna JPbike'owa klasyka zjazdowa © JPbike

Wąska ta przeprawa przez Wirynkę © JPbike
Kategoria do 100 km
Niedziela, 9 czerwca 2024 • dodano: 09.06.2024 | Komentarze 2
Start o 12:17 (23°C), w pogodnej aurze + wiatr.
Trasa to pełny spontan, na rzadko odwiedzane wschodnie rejony asfalcikowe.
Dom - ul. Hetmańska - Wartostrada - wzdłuż Malty - Kobylepole - Darzybór - Swarzędz - Jasin - Łowęcin - Sarbinowo - Jankowo - Góra - Promno - Pobiedziska - Nadrożno - Złotniczki - Wronczyn - Tuczno - Karłowice - Wierzonka - Mielno - Kliny - Kicin - Janikowo - Most Lecha - obrzeże Cytadeli - Park Sołacki - ul. Grunwaldzka - Dom
Sobota, 8 czerwca 2024 • dodano: 09.06.2024 | Komentarze 2
Klasyczny sobotni i wolny dzionek - najpierw (udane) odsypianie, kolarskie śniadanie i myk góralem na swój terenowy rewir.
Start o 13:19, w pięknej słonecznej pogodzie. Dojazd przez Dębiec, Luboń, pomykanie nadwarciańskim i czas pokonać swoją rundę w WPN, w wersji "short".
Po ostatnich i częstych deszczach w lesie zrobiło się bardzo zielono, niektóre single pozarastały, ale bez przesady - lubię patrzeć jak przyroda żyje swoim życiem, prócz tego kolein, podmytych fragmentów, jak i piasku nie brakowało, a najlepsze jest to że ilość napotkanej wiary na mej trasie była niemal znikoma.
Postój przy sklepiku w Puszczykowie Starym też był, powrót do domu też klasyczny - przez Komorniki i Szachty.

WPN jest piękny o każdej porze roku © JPbike

Pokonywanie zwalonych pni po swojemu © JPbike

Up, up, up, ... © JPbike

Treningu techniki MTB u mnie nigdy dość © JPbike
Kategoria do 100 km
Czwartek, 6 czerwca 2024 • dodano: 07.06.2024 | Komentarze 2
Start o 18:25, fajne waruny pogodowe i miłe 20°C.
Pętla północna ze zmarszczkami i wodociągami.
Niedziela, 2 czerwca 2024 • dodano: 02.06.2024 | Komentarze 2
Po 2 tygodniach niejeżdżenia na rowerze z powodu walniętego w drzewo lewego barku na maratoniku w Owińskach wypada sprawdzić jak się ma gojenie tegoż uszkodzenia cielesnego.
Start o 11:35, w słonecznej aurze i na spontaniczną trasę asfaltowo - terenową, głównie na północ.
Dom - Hetmańska - Wartostrada z objazdem budowanych Mostów Berdychowskich - Koziegłowy - Kicin - obrzeże Dziewiczej Góry - Annowo - Owińska - kładka - Radojewo - dopadł mnie deszcz i schowałem się w obskurnym kontenerze - Morasko - Suchy Las - Strzeszyn - Smochowice - Wola - Bułgarska - pozdrówka przy parowozie KKS - do domu.
No i co - z barkiem nie jest najgorzej, nawet jadąc sztywniakiem po brukach za Annowem nie bolało - UFF, ale ulgę poczułem :)
Podczas tejże przejażdżki aż tak kolorowo nie było - w Owińskach skręcając w stronę kładki nad Wartą zaliczyłem... glebkę na asfalcie, bo po prostu przednie koło z drobniutkim bieżnikiem wpadło w poślizg, zatem drobniutkie szlify na kolanie i łokciu zaliczone.

Piaskowy Scott z makiem w tle © JPbike

Takie tam z drogi powrotnej po mocnym deszczu © JPbike
Kategoria do 100 km
Sobota, 4 maja 2024 • dodano: 08.05.2024 | Komentarze 4
Start o 11:38, piękna pogoda, słabiutki wiatr i fajne 27°C.
Kolejnego dnia majówki w Górach Opawskich obrałem przyjemną czeską szosową rundę z dwoma długimi podjazdami (oba na ponad 700m) i małym ruchem aut - tylko pomykać tędy z czystą przyjemnością :)

Nic, tylko pomykać © JPbike

Czeski boczny asfalcik (1) © JPbike

Czeski boczny asfalcik (2) © JPbike

Piękna wiosna w górach © JPbike
Trasa jest na stravie - KLIK.
Piątek, 3 maja 2024 • dodano: 07.05.2024 | Komentarze 3
W końcu nadszedł czas na pierwszy i upragniony test karbonowego fulla w prawdziwym górskim terenie.
Start o 10:57, w pięknej słonecznej pogodzie. Na początek boczny asfalcik przez Skowronków, Jarnołtówek i Pokrzywną, po czym skręt na długi podjazdowy szuterek Cichą Doliną w stronę Przełęczy Mokrej, po drodze mijam niemałą ilość piechurskiej wiary (wiadomo, piękna pogoda i święto). Końcówka podjazdu jest chwilami masakryczna, wąska i z koleinami - 2 butowania niestety zaliczone. Po wjechaniu na wspomnianą Przełęcz decyduję się wjechać na Srebrną Kopę (785m) - poszło spoko, tylko ta duża ilość wiary mnie skutecznie zniechęca do cyknięcia fajnych fotek, jak i zdobycia sąsiadującej Biskupiej Kopy, zatem zjeżdżam w dół czeskim duktem i asfaltem w stronę Petrovic i czas na długi podjazd Drogą Drwali po starym, zniszczonym asfalciku, by po przekroczeniu głównej szosy wjechać na mocny podjazd czerwonym prowadzącym na najwyższy szczyt Gór Opawskich (Příčný vrch 975m), po drodze zaliczając pitstopik z wdrapaniem się na widokowe skałki.
Teraz czas na długi zjazd, również czerwonym, a następnie żółtym do Dolní Údolí. Na owym zjeździe dominuje głównie szeroki szuter z widokowym, powycinkowym i wymagającym techniki MTB wąskim odcinkiem - to tam ja i mój full byliśmy w swoich żywiołach, a szczególnie regulowana sztyca w pełni spełniła swoje zadanie na długich zjazdach - dzięki temu moje niemłode już plecy mogły odpocząć :)
I tak na koniec została mi już jazda przez Podlesie w stronę Głuchołaz znaną mi dobrze trasą tutejszego maratonu z super atrakcją w postaci zjazdu krętymi Złotymi Ścieżkami - to tam poczułem sporą różnicę w pomykaniu na fullu i hardtailu.
Pomijając tłok piechurów w polskiej części Gór Opawskich to był kolejny fajny i udany górski trip MTB, a górska jazda na fullu to po prostu BAJKA :)

No, nareszcie na fullu w górach :) © JPbike

Na trasie wodopojów miałem pod dostatkiem © JPbike

Piękna wiosna w górach - tylko kręcić :) © JPbike

Rasowy MTB-owiec na rasowym górskim terenie © JPbike

Niewyróżniający się Příčný vrch (975m) kolejny raz zdobyty © JPbike

Takie szczęśliwe chwile ja to rozumiem :) © JPbike

Widokowo tam i czas na zjazd © JPbike

Z cyklu: "JPbike w swoim żywiole" :) © JPbike

Technika panie, technika zjazdowa © JPbike

W dół wzdłuż stoku narciarskiego. Opuszczona sztyca robi robotę © JPbike

Klasyka z JPbike'owymi klonami na Złotych Ścieżkach © JPbike







