Info o mnie.
- przejechane: 191411.69 km
- w tym teren: 69102.25 km
- teren procentowo: 36.10 %
- v średnia: 22.51 km/h
- łączny czas: 352d 11h 11m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1250
do 50 km - 1257
do/z pracy - 278
dron - 72
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 256
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 120
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 467
Uphill race - 8
w górach - 336
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 410
wyprawy - 78
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Lipiec - 11 - 8
2026, Czerwiec - 11 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
do 100 km
| Dystans całkowity: | 85475.97 km (w terenie 31520.50 km; 36.88%) |
| Czas w ruchu: | 3706:49 |
| Średnia prędkość: | 23.06 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 78.64 km/h |
| Suma podjazdów: | 391602 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (84 %) |
| Suma kalorii: | 26238 kcal |
| Liczba aktywności: | 1250 |
| Średnio na aktywność: | 68.38 km i 2h 57m |
| Więcej statystyk | |
Poniedziałek, 31 października 2011 • dodano: 31.10.2011 | Komentarze 12
Ostatniego październikowego dnia postanowiłem przejechać całą i dużą pętlę przez WPN, ułożoną według własnego pomysłu. Ponieważ dwa dni temu po zapoznaniu się ze słabo mi znanym czarnym szlakiem wróciłem trochę zmęczony i nie wiadomo jak dziś będzie po przejechaniu całej pętli, to na śniadanie wciąłem dużą michę makaronu, banan, kefir i w drogę :)
No i przejechałem całą pętlę, jest świetna, dość wymagająca, masa interwałów, super single, podjazdy, zjazdy ... :)
Odcinek do Ludwikowa już opisałem, więc pora na dalszą część. Po zjechaniu do Głazu Wodziczki skierowałem się na stromy zjeżdzik i stamtąd podjazd do oznaczeń Pierścienia i dalej na stok Osowej Góry, by po krótkim czasie zjechać wyboistą polanką wprost na opuszczoną stację kolejową i następnie jazda dobrze znanym czerwonym szlakiem wzdłuż Skrzynki i Góreckiego. Dalej po dojechaniu na parking skierowałem się na techniczny singiel w rejonie Pojnik i stamtąd wprost przez las do oznaczeń żółtego i jazda tymże szlakiem, długim i łagodnym w dół do Puszczykowskich Gór.
I na dobitkę ... jazda nadwarciańskim do Lubonia :)
W sumie cała zaplanowana przeze mnie duża pętla (od Wir do Puszczykowa) ma 48-50 km - nieźle !
Po przejechaniu całości najwięcej emocji było na długiej prostej i mocno interwałowej do Ludwikowa - kilka razy po rozpędzie na szczycik efektownie wybijałem się w przestworza, jeden zjeżdzik ilością piachu przypominał killera :)
Do domu wróciłem co prawda trochę zmęczony ale naładowany MTB-owską adrenaliną - o to chodzi :)
Parametry pętli (GPS i przewyższenie) będą jak się wybiorę z kimś posiadającym takowy sprzęt.
Porównanie przejechanych km w październiku:
- rowerem: 1059 km
- autem: 219 km
Jak widać - WOLĘ ROWER :)
Kategoria do 100 km
Niedziela, 30 października 2011 • dodano: 30.10.2011 | Komentarze 4
Nic ciekawego, taka tam szybka jazda.
Z atrakcji - mijanie czterech mastersów i podziwianie uroków jesieni na Greiserówce. Reszta trasy to nuda, myślenie o jak najszybszym dotarciu do domu i otwarciu browara :)
Dom - Luboń - Komorniki - jazda Greiserówką - Mosina - Krosinko - Stare Dymaczewo - Nowe Dymaczewo - Będlewo - Zaparcin - Wronczyn - Modrze - Strykowo - Sapowice - Rybojedzko - Tomice - Podłoziny - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Plewiska - Poznań ...
Kategoria do 100 km
Sobota, 29 października 2011 • dodano: 29.10.2011 | Komentarze 12
Od dawna miałem w planach ułożenie na swoim terenie dużej, przynajmniej 50 kilometrowej pętli, przeznaczonej głównie do porządnych treningów :)
W końcu wziąłem się do roboty, wczoraj przez godzinę studiowałem interaktywną mapę Wielkopolskiego Parku Narodowego i zrobiłem wstępny szkic.
Planując dużą pętlę postawiłem sobie warunek - ma być ciężko, masa interwałów, singli, podjazdów, zjazdów, no i technicznych odcinków :)
Na trasę ruszyłem po odespaniu, wyczyszczeniu i nasmarowaniu łańcucha - o 12:30.
Już w Luboniu wyczaiłem skrócik przez pola do WPN.
Początek pętli wyznaczyłem w Wirach, w okolicach tamtejszego torowiska i starego wiaduktu.

TREK za Wirami w jesiennym tle :)© JPbike
Następnie po przekroczeniu wspomnianego wiaduktu i dokręceniu do Greiserówki skierowałem się najpierw na fragment zielonego, a następnie przez Szreniawę i żółty rowerowy do Jeziora Jarosławieckiego, które okrążyłem niezłym singielkiem. Ilość liści na singlu spora, raz wyglebiłem, kilka razy przenosiłem przez powalone pnie.

Jesienne interwały na zielonym© JPbike

Fragment technicznego singla wokół Jarosławieckiego© JPbike
Dalsza jazda przebiegła żółtym rowerowym, po czym skręciłem na czarny i tak przez Trzebaw dotarłem nad rejon Jeziora Łódzko-Dymaczewskiego. Czarnym szlakiem biegnącym wzdłuż jeziora jechałem po raz pierwszy - singiel rewelacja, mnóstwo fajnych interwałów ! Tylko pomykać !

Mostek na czarnym szlaku© JPbike

Fragment czarnego, góra-dół ... :)© JPbike

Niezły podjazd za Starym Dymaczewem z "punktem widokowym" :)© JPbike

Długa prosta i super interwałowa do Ludwikowa, to tu wykręciłem v-max !© JPbike
Powyższą ścieżką również po raz pierwszy kręciłem - fajne wrażenia, raz do góry, raz w dół, kilka razy można wjechać rozpędem na szczycik :) W Ludwikowie, przy źródełku przerwa i myk znanymi ścieżkami do domu.

Techniczny zjeżdzik z Ludwikowa po starych schodach© JPbike

Pora wracać ...© JPbike

W WPN jesień w pełni :)© JPbike
Powrót przez Wiry, Luboń ... Trochę się zmęczyłem (!!!).
Zatem pierwsza część układania własnej pętli treningowej została zrealizowana.
Do kompletu projektowanej trasy od wspomnianego Ludwikowa pozostaje wliczyć do pętli jazdę po stokach Osowej Góry, przejazd przez opuszczoną stację kolejową, świetny czerwony przez Skrzynki i wokół Góreckiego, techniczny singiel w rejonie Pojnik, zółtym do Puszczykowskich Gór (ewentualnie powrót do Wir) i przez Puszczykowo na dobitkę można wliczyć jazdę nadwarciańskim :)
Ciekawie ile będzie przewyższenia ... Zobaczymy jak będę miał odpowiedni sprzęt :)
Kategoria do 100 km
Niedziela, 16 października 2011 • dodano: 16.10.2011 | Komentarze 6
Dojazd na działkę najkrótszym i jak najbardziej terenowym wariantem.
Na ogródku były kiełbaski pieczone na ognisku i w rodzinnym gronie.
Następnie jazda do WPN - trochę wmordewindowa.
Przejazd przez swój teren - szybki, przyjemny i w pięknej jesiennej scenerii.
Na nadwarciańskim szlaku - większy niż zazwyczaj ruch, dało się jednak tędy spoczko jechać.
Dom - Lasek Marceliński - Skórzewo - Dąbrówka - Lasy Zakrzewskie - Sierosław (przerwa na kiełbaski) - Dopiewiec - Konarzewo - Glinki - Rosnówko - wzdłuż Jarosławieckiego - żółtym przez Pojniki - Puszczykowo - jazda nadwarciańskim - Luboń - Poznań ...
Kategoria do 100 km
Sobota, 15 października 2011 • dodano: 15.10.2011 | Komentarze 2
Wyjazd trochę późny - bo muszę odespać zabójcze wstawanie.
Pogoda wspaniała, słoneczna, w pełni jesienna, no i znikomy wiaterek.
Trasę obmyśliłem na krótko przed wyjściem na rower.
Przed wjazdem do Lasku Marcelińskiego jakaś nordic-walkingowa impreza.
Dojazd do poligonowej szosy jednym z moich najkrótszych wariantów - w sumie 18 km. Przejazd przez poligon - dość szybki i przyjemny.
Jazda północnym odcinkiem nadwarciańskiego - coś mnie tam poniosło, jechałem tamtędy jak na maratonie z prędkościami w okolicach 30 km/h :)
Na Cytadeli trochę ścieżkowego napierania, w tym bez najmniejszego problemu zaliczyłem podjazd pod amfiteatr.
Powrót przez Rusałkę i Lasek Marceliński "spacerowym tempem" bo średnia była za duża jak na "okres roztrenowania" :D
Dom - Lasek Marceliński - Wola - Strzeszynek - Jelonek - przejazd szosą przez poligon - Biedrusko - północnym nadwarciańskim - Naramowice - troszkę kręcenia po Cytadeli - Rusałka - Lasek Marceliński - do domu na piwo ;)
Kategoria do 100 km
Sobota, 8 października 2011 • dodano: 08.10.2011 | Komentarze 9
Na weekend przyjechał do mojej rodziny wujek Andrzej mieszkający we Frankfurcie nad Menem.
W piątek, zaraz po robocie ochoczo zabrałem się na dokładny przegląd i serwis fulla - po robocie rumak wujka jest w stu procentach sprawny i następnego dnia wspólnie wyruszyliśmy na wycieczkę do WPN.
W końcu dla mnie nastała pora, by pokazać wujkowi moje tereny w wersji "The best of WPN" :)
Pogoda tegoż październikowego dnia niezbyt dopisała - po deszczu, pochmurno, czasem słonecznie i temperatura spadła w okolice 10 stopni, więc z szafy po dość długim czasie wygrzebałem długie portki kolarskie.

Ruszamy spod domu. Foto cyknął mój tata :)© JPbike

Przejazd przez fajne mostki ...© JPbike

Na nadwarciańskim szlaku ...© JPbike

Podjazd na Osową Górę ...© JPbike
Jak mój 67 letni wujek radzi na podjazdach - DZIELNIE brnie do góry !

Jesiennie na stoku Osowej Góry© JPbike

Atrakcja. Przejazd przez opuszczoną stację kolejową© JPbike

Postój nad Kociołkiem. Pić trzeba !© JPbike

Przejazd wzdłuż Skrzynki. Chwilę wczesniej wujek efektownie wyglebił :)© JPbike

Październikowa Wyspa Zamkowa© JPbike

Super singiel wzdłuż Góreckiego© JPbike

Zaliczyłem również rundkę XC w Wielspinie :)© JPbike
Wracając, w drugiej połowie trasy dopadł nas przelotny deszcz i jasne że swoje rumaki oblepiliśmy czymś pseudo-błotnym, więc wizyta na myjni była konieczna :)
Oprócz tego był postój na stacji benzynowej w Luboniu na kawę.
Wycieczka bardzo udana - wujkowi bardzo się podobały moje terenowe rejony, a najbardziej techniczne zjeżdziki - radził na nich tak świetnie że niejeden zawodowiec oniemiałby z wrażenia !
Jak wróciliśmy to usłyszałem od wujka że jechał przez WPN jak na wyścigu, a ja jak na spacerze :)
Kategoria do 100 km, w towarzystwie
Sobota, 1 października 2011 • dodano: 01.10.2011 | Komentarze 5
Wszystko z myślą o przyszłotygodniowym debiucie w puszczykowskim XC.
Dojazd na najwyższe wzniesienie Poznania, na tytułową Górę Moraska (154 m) przez Lasek Marceliński, Rusałkę, Strzeszynek i Jelonek.
Na tamtejszej pętli XC wykonałem pięć mocnych rundek.
Najgorzej było podczas pierwszej rundki - trochę piachu na zjazdach powodowało niezłe zarzucanie.
Kolejne cztery okrążenia przebiegły bez problemów.
XC to ciężka sprawa dla Gigowca, puls szaleje, nie ma gdzie odpocząć, ale i tak dla mnie musi w końcu coś takiego nastąpić by poznać swoje możliwości na tego typu zawodach.
Po zakończonych rundkach na których nieźle się napociłem, odpoczynek przy kraterze meteorytowym i powrót tą samą trasą co dojazd. Na ścieżce Strzeszynek - Rusałka same tłumy rowerzystów.
Kategoria do 100 km
Sobota, 24 września 2011 • dodano: 24.09.2011 | Komentarze 0
Wróciłem w końcu do pracy, w czwartym dniu, w robocie nabawiłem się kilkucentymetrowego szlifu na czole ...
Masakra, po tylu miesiącach chorobowego ciężko się znów przestawić do tego zabójczo wczesnego wstawania - o 5:10 rano. Z drugiej strony przez ten okres wszystkie moje oszczędności zostały wydane ...
Długo i pewnie do następnego górskiego maratonu będę żałował że nie udało mi się wybrać na świetną trasę i golonkowy finał - do Istebnej.
Dzisiejszego dnia, po odespaniu (do 12:00 !) udało się ruszyć tyłek i to przy wspaniałej pogodzie. Pomysłu na trasę nie miałem, więc udałem się na działkę, tradycyjnie na obiad. Zarówno dojazd i powrót przebiegły w dłuższych wariantach.
Jednak udało się coś wykombinować - jutro zaliczę ostatni maratonowy start w sezonie 2011, w Łopuchowie.
Dom - Lasek Marceliński - Rusałka - Strzeszynek - Kiekrz - Sady - Lusowo - Lusówko (nowo usypaną ścieżką wzdłuż brzegu, szkoda że kosztem fajnego singielka) - Sierosław (obiad) - Dopiewiec - Konarzewo - Glinki - Rosnówko - wzdłuż Jarosławieckiego - żółtym przez Pojniki - Puszczykowo - jazda nadwarciańskim - Luboń - Poznań ...
Kategoria do 100 km
Niedziela, 18 września 2011 • dodano: 18.09.2011 | Komentarze 2
Na działkę, do rodziców na obiad i umycie Treka.
Dojazd dłuższym wariantem, przez WPN.
Powrót najkrótszy z możliwych bo ... browar czeka :)
Kategoria do 100 km
Środa, 14 września 2011 • dodano: 14.09.2011 | Komentarze 10
Wczoraj ostatnia wizyta u ortopedy. Lekarz chciał tylko zobaczyć czy uniosę do góry prawą rękę, uniosłem bez problemu dwa razy i po czym się uśmiechnął i machnął ręką że wszystko OK :)
No i wypisał że jestem już zdolny do pracy (fizycznej) i okazało się że jeszcze jeden dzień chorobowy mi został, naprawdę ostatni - postanowiłem wykorzystać w jednym celu, czyli po prostu na ostatni mocny trening przed Michałkami.
No i pojechałem na swój teren - WPN.
- straszny czołowo-boczny wicher na dojazdówce
- do lasu przez Wiry i stary wiadukt
- kawałek Greiserówki (podjazd i zjazd)
- singielek nad Jarosławieckim (przydałaby się piła łańcuchowa do całkowitego udrożnienia przejazdu przez kilka powalonych pni)
- singielek w okolicach Pojnik (odwrotnego kierunku nie polecam)
- wzdłuż Góreckiego, Kociołka i podjazd na Osową Górę
- zjazd po polance (znikł widoczny ślad zjazdu i do tego wyboje)
- przejazd przez opuszczoną stację PKP Osowa Góra
- podjazd do Ludwikowa (najcięższy ze wszystkich)
- odpoczynek przy żródełku
- techniczny zjazd z Ludwikowa
- czerwonym przez Skrzynki i wokół Góreckiego (super !)
- singielek w okolicach Pojnik (techniczny !)
- żółtym do Puszczykowa
- szlak nadwarciański
- powrót przez Luboń, znowu koszmarny wmordewind
Ale się dziś ujechałem, kryzysu jednak nie było, na całą i mocno interwałowo-wyboistą trasę ledwo wystarczył jeden bidon z Isostarem. WPN jest o wiele trudniejszy od terenowych Rund Drogbasa.
No i muszę napisać że sobotnie Michałki będą moim ostatnim tegorocznym startem mataronowym, powód jest prosty - trzy i pół miesięczne utrzymywanie się z chorobowej kasy mocno uszczupliło moje oszczędności, tak mocno że teraz nawet nie stać mnie na zakup zgubionej w Międzygórzu pompki.
Kategoria do 100 km







