Info o mnie.
- przejechane: 190260.97 km
- w tym teren: 68905.10 km
- teren procentowo: 36.22 %
- v średnia: 22.53 km/h
- łączny czas: 349d 23h 54m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m
Kategorie
-
Bike Maraton - 40
bikestatsowe zawody - 8
CX - 7
do 100 km - 1244
do 50 km - 1252
do/z pracy - 278
dron - 71
dzień wyścigowy - 252
Etapówki MTB - 31
Festive 500 - 55
Gogol MTB - 62
Kaczmarek Electric - 21
maratony - 181
MTB Marathon - 31
na orientację - 6
nocne - 290
podium, te szerokie też - 37
podsumowanie - 11
pomiar czasu - 67
ponad 100 km - 252
ponad 200 km - 28
ponad 300 km - 4
poza PL - 118
Solid MTB - 30
sprzęt - 50
szoska - 463
Uphill race - 8
w górach - 328
w roli kibica - 10
w towarzystwie - 405
wyprawy - 74
wysokie szczyty - 35
XC - 32
z przyczepką - 4
-
Moja stajnia
w użyciu
Orbea Oiz M20

Black Peak

Accent Peak 29
Canyon Endurace
Sztywna Biria
archiwum
Scott Scale 740
TREK 8500
Kross Action
Accent Tormenta 1
Accent Tormenta 2
Accent Tormenta 3
Archiwum
2025
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
-
2026, Czerwiec - 7 - 2
2026, Maj - 12 - 0
2026, Kwiecień - 10 - 0
2026, Marzec - 9 - 0
2026, Luty - 8 - 0
2026, Styczeń - 8 - 0
2025, Grudzień - 8 - 0
2025, Listopad - 9 - 0
2025, Październik - 8 - 0
2025, Wrzesień - 8 - 0
2025, Sierpień - 13 - 23
2025, Lipiec - 12 - 22
2025, Czerwiec - 9 - 20
2025, Maj - 10 - 20
2025, Kwiecień - 8 - 21
2025, Marzec - 10 - 24
2025, Luty - 8 - 16
2025, Styczeń - 7 - 13
2024, Grudzień - 15 - 38
2024, Listopad - 7 - 15
2024, Październik - 9 - 21
2024, Wrzesień - 10 - 18
2024, Sierpień - 12 - 20
2024, Lipiec - 14 - 30
2024, Czerwiec - 18 - 40
2024, Maj - 10 - 24
2024, Kwiecień - 15 - 37
2024, Marzec - 12 - 29
2024, Luty - 9 - 27
2024, Styczeń - 9 - 25
2023, Grudzień - 12 - 34
2023, Listopad - 10 - 33
2023, Październik - 9 - 27
2023, Wrzesień - 11 - 28
2023, Sierpień - 8 - 16
2023, Lipiec - 16 - 43
2023, Czerwiec - 11 - 27
2023, Maj - 17 - 36
2023, Kwiecień - 12 - 45
2023, Marzec - 6 - 16
2023, Luty - 8 - 32
2023, Styczeń - 8 - 26
2022, Grudzień - 8 - 20
2022, Listopad - 8 - 25
2022, Październik - 9 - 31
2022, Wrzesień - 12 - 16
2022, Sierpień - 10 - 24
2022, Lipiec - 16 - 37
2022, Czerwiec - 12 - 26
2022, Maj - 16 - 32
2022, Kwiecień - 14 - 49
2022, Marzec - 9 - 30
2022, Luty - 8 - 18
2022, Styczeń - 10 - 27
2021, Grudzień - 10 - 25
2021, Listopad - 11 - 29
2021, Październik - 12 - 35
2021, Wrzesień - 15 - 30
2021, Sierpień - 16 - 24
2021, Lipiec - 20 - 34
2021, Czerwiec - 19 - 42
2021, Maj - 15 - 34
2021, Kwiecień - 15 - 30
2021, Marzec - 12 - 35
2021, Luty - 11 - 32
2021, Styczeń - 13 - 42
2020, Grudzień - 17 - 37
2020, Listopad - 13 - 51
2020, Październik - 14 - 40
2020, Wrzesień - 19 - 33
2020, Sierpień - 20 - 42
2020, Lipiec - 25 - 65
2020, Czerwiec - 21 - 77
2020, Maj - 21 - 75
2020, Kwiecień - 14 - 60
2020, Marzec - 7 - 21
2020, Luty - 15 - 34
2020, Styczeń - 13 - 46
2019, Grudzień - 20 - 76
2019, Listopad - 14 - 50
2019, Październik - 13 - 44
2019, Wrzesień - 24 - 46
2019, Sierpień - 23 - 25
2019, Lipiec - 23 - 31
2019, Czerwiec - 26 - 42
2019, Maj - 25 - 58
2019, Kwiecień - 24 - 75
2019, Marzec - 18 - 56
2019, Luty - 16 - 45
2019, Styczeń - 15 - 53
2018, Grudzień - 18 - 68
2018, Listopad - 10 - 36
2018, Październik - 20 - 42
2018, Wrzesień - 31 - 67
2018, Sierpień - 21 - 82
2018, Lipiec - 18 - 58
2018, Czerwiec - 14 - 55
2018, Maj - 19 - 55
2018, Kwiecień - 18 - 68
2018, Marzec - 14 - 55
2018, Luty - 10 - 52
2018, Styczeń - 10 - 52
2017, Grudzień - 10 - 42
2017, Listopad - 7 - 44
2017, Październik - 10 - 43
2017, Wrzesień - 17 - 46
2017, Sierpień - 19 - 43
2017, Lipiec - 19 - 83
2017, Czerwiec - 17 - 42
2017, Maj - 21 - 60
2017, Kwiecień - 19 - 47
2017, Marzec - 15 - 38
2017, Luty - 13 - 32
2017, Styczeń - 14 - 47
2016, Grudzień - 9 - 14
2016, Listopad - 9 - 24
2016, Październik - 14 - 19
2016, Wrzesień - 14 - 66
2016, Sierpień - 16 - 24
2016, Lipiec - 21 - 41
2016, Czerwiec - 15 - 26
2016, Maj - 24 - 77
2016, Kwiecień - 18 - 47
2016, Marzec - 18 - 42
2016, Luty - 13 - 26
2016, Styczeń - 14 - 39
2015, Grudzień - 14 - 72
2015, Listopad - 8 - 26
2015, Październik - 8 - 23
2015, Wrzesień - 12 - 27
2015, Sierpień - 18 - 31
2015, Lipiec - 16 - 59
2015, Czerwiec - 21 - 72
2015, Maj - 21 - 53
2015, Kwiecień - 20 - 88
2015, Marzec - 19 - 88
2015, Luty - 16 - 59
2015, Styczeń - 15 - 59
2014, Grudzień - 11 - 60
2014, Listopad - 19 - 34
2014, Październik - 12 - 22
2014, Wrzesień - 17 - 37
2014, Sierpień - 18 - 31
2014, Lipiec - 22 - 95
2014, Czerwiec - 18 - 73
2014, Maj - 16 - 76
2014, Kwiecień - 21 - 77
2014, Marzec - 20 - 73
2014, Luty - 16 - 80
2014, Styczeń - 7 - 31
2013, Grudzień - 18 - 87
2013, Listopad - 13 - 78
2013, Październik - 15 - 60
2013, Wrzesień - 16 - 65
2013, Sierpień - 15 - 76
2013, Lipiec - 26 - 161
2013, Czerwiec - 21 - 121
2013, Maj - 20 - 102
2013, Kwiecień - 20 - 116
2013, Marzec - 18 - 117
2013, Luty - 15 - 125
2013, Styczeń - 12 - 92
2012, Grudzień - 20 - 106
2012, Listopad - 10 - 82
2012, Październik - 13 - 46
2012, Wrzesień - 17 - 96
2012, Sierpień - 16 - 99
2012, Lipiec - 23 - 113
2012, Czerwiec - 17 - 97
2012, Maj - 18 - 61
2012, Kwiecień - 20 - 132
2012, Marzec - 20 - 130
2012, Luty - 9 - 57
2012, Styczeń - 10 - 55
2011, Grudzień - 11 - 84
2011, Listopad - 12 - 96
2011, Październik - 20 - 127
2011, Wrzesień - 17 - 170
2011, Sierpień - 23 - 109
2011, Lipiec - 11 - 116
2011, Czerwiec - 3 - 154
2011, Maj - 24 - 186
2011, Kwiecień - 15 - 255
2011, Marzec - 24 - 213
2011, Luty - 26 - 187
2011, Styczeń - 18 - 199
2010, Grudzień - 19 - 173
2010, Listopad - 13 - 106
2010, Październik - 14 - 118
2010, Wrzesień - 15 - 192
2010, Sierpień - 25 - 209
2010, Lipiec - 27 - 126
2010, Czerwiec - 28 - 191
2010, Maj - 20 - 255
2010, Kwiecień - 24 - 220
2010, Marzec - 18 - 196
2010, Luty - 9 - 138
2010, Styczeń - 11 - 134
2009, Grudzień - 12 - 142
2009, Listopad - 11 - 128
2009, Październik - 8 - 93
2009, Wrzesień - 24 - 158
2009, Sierpień - 22 - 118
2009, Lipiec - 19 - 143
2009, Czerwiec - 20 - 94
2009, Maj - 19 - 170
2009, Kwiecień - 25 - 178
2009, Marzec - 14 - 137
2009, Luty - 7 - 50
2009, Styczeń - 11 - 96
2008, Grudzień - 11 - 131
2008, Listopad - 13 - 56
2008, Październik - 17 - 64
2008, Wrzesień - 17 - 62
2008, Sierpień - 21 - 78
2008, Lipiec - 18 - 39
2008, Czerwiec - 24 - 74
2008, Maj - 15 - 23
2008, Kwiecień - 7 - 40
2008, Marzec - 6 - 14
Wpisy archiwalne w kategorii
w górach
| Dystans całkowity: | 21311.72 km (w terenie 9500.00 km; 44.58%) |
| Czas w ruchu: | 1261:53 |
| Średnia prędkość: | 16.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 83.56 km/h |
| Suma podjazdów: | 286516 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 179 (102 %) |
| Maks. tętno średnie: | 166 (94 %) |
| Suma kalorii: | 3943 kcal |
| Liczba aktywności: | 325 |
| Średnio na aktywność: | 65.57 km i 3h 53m |
| Więcej statystyk | |
Środa, 2 lipca 2008 • dodano: 04.07.2008 | Komentarze 6
Urlopu z rowerkiem w Karkonoszach - dzień 3
Tegoż dnia po wczorajszych ciężkich podjazdach postanowiłem się wybrać na lżejsze podjazdy. Udałem się na doskonale oznakowany szlak ER–2 do Świeradowa. No i stuknęła mi seteczka, pierwsza na górskich trasach :)
Miłków – Sosnówka – Podgórzyn – Przesieka – Droga pod Reglami – Szklarska Poręba – Jakuszyce – Hala Izerska – Polana Izerska – Świeradów Zdrój – Szklarska Poręba – Piechowice – Podgórzyn – Sosnówka – Miłków
Pogoda trzeciego dnia mojego rowerowania w Karkonoszach była wspaniała

Jak widać nad Zbiornikiem Sosnówka wiaterku prawie nie było

Krajobraz po huraganie ? Nie nie to po prostu rozbiórka ...

Tramwaj w Podgórzynie :)

Tym właśnie znakowanym szlakiem w większości się poruszałem

Bikerki, bikerki, ale miałem szczęście zobaczyć je właśnie trenujące :)

... :)

Rzeźba „Faceci z Żelaza” w Szklarskiej Porębie

Na trasie ER 2 w drodze do Jakuszyc, która na tym odcinku ...

... biegnie wzdłuż starego torowiska

Szuter do Polany Jakuszyckiej

Stacja turystyczna „Orle”

Hala Izerska. Po lewej rzeka Izera

Jazda wśród sporej otwartej przestrzeni Izerów

Powrót na asfalcik, który będzie mi już towarzyszył do końca wycieczki ...

Żar lał się z nieba i zjechałem na odpoczynek pod daszkiem

A teraz mega długi i dość ostry zjazd z serpentynami do Świeradowa Zdrój

Widoczek ze zjazdu ...

Ta zółta linia na drodze to premia górska z Tour de Pologne :)

Jazda w dół do Zakrętu Śmierci ... nic mnie tam nie straszyło :)

Coś uroczego znad mega zjazdu do Piechowic wzdłuż Kamiennej

Natomiast ostatni dzionek pobytu w Karkonoszach przeznaczyłem na zdobycie na piechura Śnieżki ... Same tam wspaniałe widoczki i spory tłum turystów ...
Kategoria ponad 100 km, w górach
Wtorek, 1 lipca 2008 • dodano: 04.07.2008 | Komentarze 2
Urlopu z rowerkiem w Karkonoszach - dzień 2
W nocy temperatura spadła do 8 stopni, słabo mi się spało, no cóż taki urok spania pod namiocikiem :)
Pobudka była wczesna i na trasę wyruszyłem przed 9. Wybrałem się na trasę dookoła Śnieżki – w większości po oznakowanych i rowerowych ścieżkach.
Miłków – Ściegny – Kowary Górne – Przełęcz Okraj – Mala Upa – Velka Upa – Pec Pod Snezkou – Vyrovka – Spindleruv Mlyn – Przełęcz Karkonoska – Borowice – Sosnówka – Miłków
Tegoż dnia pogoda była wyśmienita. Widoczek na Śnieżkę od północy

Początek pierwszego długiego podjazdu ...

... który momentami miał taką nawierzchnię, dało się spoko, choć wyboiście jechać

Fajne szutry :)

Wysoko, coraz wyżej ...

Ach jak wysoko zajechałem :)

Po osiągnięciu granicy na Przełęczy Okraj (1046 m) następuje długi zjazd po czeskim asfalciku ...

... ciągle w dół :)

Nieźle oznakowana rowerowa ścieżka 1A – którą w większości po czeskiej stronie się poruszałem

Skręt w lewo na ścieżkę nr 22 – znów w dół

Widoczek ze zjazdu

No i zgubiłem ścieżkę i skorzystałem z takiego terenu w dół

Chatka miłosna ?

Przerwa w Pec Pod Snezkou ... na placu zabaw :)

Kolejny długi podjazd

To już prawie na szczycie, same arcywidoczki :)

Śnieżka widziana od czeskiej strony

Zjazd, raz po szutrze, raz po starym asfalcie, raz po kamieniach, raz .... kolejna extrema :)

Ponieważ trasa 1A wychodzi poza zasięg mapy, więc skręciłem na pieszy szlak, gdzie stromizna jest niesamowita i trzeba było taszczyć rowerek do góry ...

Ponownie na szlaku 1A. Widok na wyciąg narciarski

W Spindleruv Mlynie, widok z mostu na Łabę

Jazda serpentynami na Przełęcz Karkonoską !

Widoczek na kilometr przed szczytem. Uff jechałem dosłownie na resztkach sił ...

Jeszcze 500 m ... dawaj !

Granica na Przełęczy Karkonoskiej (1198 m), w tle schronisko „Odrodzenie”

A teraz już tylko w dół, ten zjazd do Drogi Sudeckiej biegnie po wyboistym i dziurawym nawet ponad 10 cm głębokości asfaltem ...

I na koniec uroczy widoczek ze zjazdu do Podgórzyna

Była to dla mnie do tej pory jedna z najcięższych wycieczek w góry, podczas której aż trzykrotnie wspinałem się na ponad 1000 metrową wysokość ... :)
Poniedziałek, 30 czerwca 2008 • dodano: 04.07.2008 | Komentarze 4
Urlopu w Karkonoszach - dzień 1
Po rozbiciu namiociku i posileniu się wyruszyłem na rozgrzewkowe kręcenie, w większości asfaltowe.
Miłków – Ściegny – Karpacz - Borowice – Droga Sudecka – Przesieka – Podgórzyn – Marczyce – Sosnówka – Miłków
Mój strażnik namiociku podczas moich nieobecności :)

No to jedziemy w GÓRY !!!

Droga Sudecka

... :)

Na szosie wśród pięknych karkonoskich widoczków :)

Skuter, quad, enduro ... wszystkie mają wspólną cechę – mają korby i pedały

... i jeszcze jeden ... pewnie bike z najniższym środkiem ciężkości

Moja noclegownia :)

... i mój dzisiejszy rekord zjazdu :)
Sobota, 17 maja 2008 • dodano: 26.05.2008 | Komentarze 2
Przedostatniego dnia pobytu we Frankfurcie nad Menem i okolicach wystartowałem w lokalnym maratonie. Dla mnie był to życiowy debiut, do tego daleko poza granicami PL :) Trasa okazała się super, do pokonania była 1000-metrowa różnica wzniesień. Od samego startu w Oberursel zaczęła się seria podjazdów prowadząca w okolice najwyższego szczytu (Grosse Feldberg, 879 m) - dałem radę, chociaż nie aż tak dobrze jak bym chciał - będę musiał zwiększyć treningi na podjazdach. Następnie trasa biegła raz w dół, raz płasko, raz znów jakiś podjeżdzik, potem seria trudnych technicznie zjazdów - korzenie, kamienie, śliski szuter, ostre zakręty. Na kilka km przed metą znów ciężki podjazd. Na koniec krótki asfaltowy zjazd do Oberursel. Na metę przyjechałem między 20 a 30-tką z ponad 200 startujących (wyniki nie były liczone) :)
Mój numer startowy :)

W oczekiwaniu na gotowość do startu ...

Linia startu / mety w Oberursel, u podnóża gór Hoch Taunus

Sprawdzanie sprzętu ...

Na kilka minut przed startem ...

3 ... 2 ...1 ...

... START !!! :)

W akcji podczas pokonywania podjazdu ...

... i już prawie na mecie :)

Udany debiut :)

W oczekiwaniu na ...

... dyplomik ukończenia :)

Moje nagrody ( oprócz kasku ) :)

Mój manager i fotograf :)

Fotka z miejscowym zawodowcem, który przyjechał na metę jako pierwszy.

Pełnia techniki rowerowej na najwyższym poziomie ...

... jak i skomplikowanych zawieszeń ...
Kategoria w górach, poza PL, maratony, dzień wyścigowy
Czwartek, 15 maja 2008 • dodano: 26.05.2008 | Komentarze 3
Urlopu z rowerem dzień czwarty. Dziś był super wypad w góry z wujkiem.
Sporo podjazdów, zjazdów i w większości po świetnym szutrze :)
Ponowny wyjazd w góry Hoch Taunus ...

Drzewo – mamut o obwodzie pnia 6 m i 35 m wysokości. Jego ojczyzna to zachód U.S.A

Szutrowy podjazd ...

My dwaj zdecydowaliśmy się pokonać ten potok w bród ...

... oto efekt początkowego stadium przyzwyczajania się do SPD-ów :)))

... „Ale się odświeżyłem” ... :)))

Mi natomiast trzykrotny przejazd przez potok poszedł szybko i sprawnie


Stary i uroczy mostek w lesie

Super szutrowa szosa

Wujek podczas pokonywania leśnego podjazdu ...

... leśna serpentyna ...

... i cały ja na na podjeżdżie

W drodze na kolejny szczyt

Mój trening podjazdowy przed bike-maratonem ...




Stąd wujek robił mi te powyższe fotki

Szczyt już blisko ...

... stąd widoczki są wspaniałe ... po to się jeździ w góry :)

....... :)

Odpoczynek na szczycie połączony z suszeniem przemokniętych chusteczek i skarpetek :)

Widok na najwyższą górę Hoch Taunus (Grosse Feldberg)

Po przerwie na kawkę i sernika w Fuchstanz pokonywaliśmy kolejny podjazd – w okolice Grosse Feldberg ...

... i po chwili zjaazd ...

Następny trening na stromym podjeździe ...

... taakim stromym (aparat trzymałem w poziomie) :)

Nio i otrzymałem gratulacje od wujka za pokonanie podjazdu. Danke :)

Przerwa na Marmorstein

Panoramka na Frankfurt nad Menem

Ja na skałkach Marmorstein :)

Po szutrowym zjeździe nasze biki nabrały odpowiedniego wyglądu po wyprawie w teren ... :)

... i po wizycie w myjni ...

... rowerki lśnią czystością :)

Dla mnie była to jedna z najfajniejszych wycieczek w góry. Wielkie dzięki dla mojego wujka.
A piąty dzień urlopu przeznaczyłem na odpoczynek i ładowanie sił na debiutancki bike-maraton :)
Kategoria w górach, poza PL, do 100 km, w towarzystwie
Wtorek, 13 maja 2008 • dodano: 20.05.2008 | Komentarze 0
Drugiego dnia mojego urlopu w Niemczech wybrałem się sam, ponownie w góry Taunus. Pogoda była prawdziwie letnia :)
Dwa razy pokonywałem długie podjazdy. Tamtejsze górskie trasy są świetne, o niespotykanej w PL super nawierzchni szutrowej.
Takimi świetnymi drogami rowerowymi jeździłem od miasta do podnóża gór Taunus

Widoczek z podjazdu. Po lewej Bad Homburg, a w oddali wieżowce Frankfurtu nad Menem

Leśna głusza :)

Świetne miejsce na odpoczynek podczas pokonywania leśnego podjazdu

....... :)

Leśna szosa ...

... i ja wśród baardzo wysokich drzew :)

Najlepszy szuter, jaki w życiu widziałem :)

Prosta jak strzała szosa ...

Szutrowy podjazd na Grosse Feldberg ...

... i panoramka ze szczytu :)

Zamek w Oberreifenberg

Wylegiwanko w słońcu na szczycie Grosse Feldberg :)

....... :)

Droga powrotna ... :)

Widok na Białą Wieżę w Bad Homburg
Poniedziałek, 12 maja 2008 • dodano: 19.05.2008 | Komentarze 0
Pierwszego dnia mojego urlopu z rowerem we Frankfurcie nad Menem i okolicach wybrałem się z wujkiem na zapoznawczą wycieczkę w góry Hoch Taunus.
Ścieżki rowerowe są tam super poprowadzone, oddalone od ruchliwych dróg i świetnie oznakowane.
Widoczek z drogi rowerowej na góry Hoch Taunus

Gotisches Haus

Romańska kolumna

Zamek w Saalburg, powstał w czasach imperium rzymskiego

Główna brama wejściowa

Rekonstrukcja oryginalnej rzymskiej elewacji zamku ...

Ruiny rzymskich łażni ...

I ja, oraz nasze furki na tle ruin rzymskich łażni

Jak widać oznakowania tamtejszych tras rowerowych są znakomite i szczegółowe

Na podjeździe ... Ci co zjeżdżają to tymany rowerowego kurzu zostawiają :-)

Na najwyższym szczycie gór Hoch Taunus (Grosse Feldberg, 879 m) znajduje się działająca w czasach RFN-u amerykańska wieża podsłuchowa ...

Widoczki ze szczytu równiez są wspaniałe :)

Po super szutrowym zjeździe ze szczytu ponownie sfotografowałem widok z pola na Grosse Feldberg :)

Przerwa na kawę przy Mc Donaldzie :)
Kategoria w górach, poza PL, do 100 km, w towarzystwie
Piątek, 2 maja 2008 • dodano: 03.05.2008 | Komentarze 7
W końcu nareszcie się wybrałem w Karkonosze i góry Izerskie :)
Rower zapakowałem do środka auta i o 5 rano w drogę ...
W skrócie było super, pogodnie z chmurkami, temperatura oscylowała w granicach 15 st.C i lekki wiaterek wiał. Jak najbardziej pozytywnie odczułem w moim rowerku zmianę ramy, która ma inną geometrię (bardziej MTB-owską)
Zaliczyłem 3 dłuugie podjazdy, no i zaszalałem na zjazdach :)
Dla mnie, mieszkańca stolicy Wielkopolski taakie widoki dają niesamowite wrażenia :)

Widoczek na ośnieżone Karkonoskie szczyty

Śnieżka widziana z użyciem sporego zoomu (18x)

Kolejna panoramka na ośnieżone szczyty

... i jeszcze jedna :)

Z Rozdroża Izerskiego skręciłem na ...

... zółty szutrowy szlak

Widoczek z Rozdroża pod Kopą w stronę Świeradowa ...

... i jeszcze jeden w stronę drogi, którą jechałem

Im wyżej, tym śniegu było więcej ... :)
Nie dało się po nim jechać - był miękki

Na Hali Izerskiej. A tam dalej Chatka Górzystów

Przeprawa przez potok, który za chwilę wpada do Izery

Tym oznakowanym szlakiem ( ER2 ) jechałem od Hali Izerskiej do Jakuszyc

Po drodze mijałem widok na czeską Certovą Horę i skocznie K-120 i K-185

W Harrachovie. Tutaj igielitowa K-90 i mniejsze

Tym czeskim szlakiem miałem zamiar wjechać na Szrenicę od czeskiej strony ... a tu dokładnie na wysokości 1000 m.n.p.m leży śnieg ... i to w sporej ilości ...

... więc zawróciłem i zjechałem spowrotem do Harrachova i podjazdem do Jakuszyc a następnie super zjaaazdem z serpentynami przez Szklarską Porębę dotarłem do zaparkowanego auta i i do domu ...







