top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173833.66 km
- w tym teren: 63048.10 km
- teren procentowo: 36.27 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 22h 25m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2014

Dystans całkowity:947.81 km (w terenie 451.00 km; 47.58%)
Czas w ruchu:37:45
Średnia prędkość:25.11 km/h
Maksymalna prędkość:60.16 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:52.66 km i 2h 05m
Więcej statystyk
  • dystans : 52.56 km
  • czas : 01:49 h
  • v średnia : 28.93 km/h
  • v max : 42.56 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Tlenik

    Wtorek, 12 sierpnia 2014 • dodano: 12.08.2014 | Komentarze 2


    Start o 18:45. Wokół Warty, bez greiserówkowego odcinka.
    W Wiórku wreszcie ktoś mnie wyprzedził - to szoson na czasowym biku :)


    Kategoria do 100 km


  • dystans : 74.29 km
  • teren : 64.00 km
  • czas : 02:40 h
  • v średnia : 27.86 km/h
  • v max : 56.57 km/h
  • rower : Scott Scale 740
  • BikeCrossMaraton Suchy Las

    Niedziela, 10 sierpnia 2014 • dodano: 10.08.2014 | Komentarze 6


    Po wakacyjnej przerwie, podczas której natrzaskałem z sakwami przeszło 2 tysiące km i to z dodatkiem alpejskich superwidoczków czas wrócić do ścigania, a zwłaszcza do ciężkiej walki o pierwszą w życiu dekorowaną generalkę, i to w wieku 39 lat :)
    Po spoczko dojechaniu do Suchego Lasu i zrobieniu rozgrzewki wskok do czołowego sektora. A jakże miło jest spotkać znane twarze, nawet najgroźniejszych rywali :)
    Start mega punktualnie o 11. Rundy honorowej jednak nie było. Po skręceniu w rejon moraskich ścieżek wyprzedzam josipa, następuje ostra jazda w kurzu, tłok średni, są pierwsze glebki i potknięcia na piaszczystych fragmencikach. Po wertepiastym zjeździe z wodociągów dość szybko formuje się spora grupa z paroma znanymi mi twarzami, m.in. z Januszem Przybyszem, z którym współpracowałem przez cały ścig. Napierając tędy okazuje się że trasa jest troszkę zmieniona, jedziemy cały czas szybkimi szuterkami w stronę nadwarciańskiego szlaku, po drodze mając jedynie zaledwie 50-100 m asfaltu. W pewnym momencie podkręcam tempo w grupie, co oczywiście powoduje przetasowania w stawce, m.in. Mr. Dymecki zostaje z tyłu. Samopoczucie mam OK., więc jest dobrze i można gnać. Na pierwszej części nadwarciańskiego kolejne tasowania, m.in. wyprzedza nas grupka prowadzona przez josipa, dołączamy, i tak w 9 osobowym peletoniku atakujemy brukowany podjazd do Radojewa, bez zmian w stawce. Po dokręceniu do Biedruska owa grupa w dalszym ciągu gna wspólnie. Nagle, na poligonowym asfalcie coś niespodziewanie pryska we mnie spod tylnego koła 29” bestii josipa – to mleczko i kolega teamowy traci ciśnienie w kole i odpada z grupy. A szkoda, mogłoby być ciekawie na finiszu … Przed ruinami kościoła skręcamy na poligonowy teren, mając cały czas czołgowe muldy góra-dół, trochę piasku, solidne wertepy i jedna błotna kałuża po osie w którą z impetem wjeżdżam, oblepiając się przy tym błotkiem :) Napierając tędy moja grupa zaczyna się rozciągać, kurczyć i ponownie sklejać. No i zaskakuje nas znów zmieniona końcówka, mocno pofałdowana i do tego prowadząca wertepami wprost na metę. Po wjechaniu na 2 rundę mega, za bufetem mijam kibicującą Asię. Ponownie myk moraskimi ścieżkami, zjazd z wodociągów i po tym zaczyna się robić ciekawie w mojej części peletonika. Tempo wzrosło przez jednego ze Strefy Sportu (po defekcie). Najpierw na podjeździe, z grupy odpada dwóch, po chwili kolejni nie wytrzymują mocnego parcia, bez problemów doganiamy i wyprzedzamy parę sztuk, na nadwarciańskim udanie uruchamiam swoje łydy by dospawać do reszty grupki ze Strefą Sportu na czele. Podjazd do Radojewa, ku mojej uciesze wjeżdżam sprawnie i w czołówce grupy. I tak do Biedruska docieramy w piątkę mocnych. O zgrozo, znowu mam przerąbane, bo 4 sztuki to M3, a sił powoli ubywa. Na porządnym poligonowym terenie trochę zaczęło się dziać, najpierw dublowanko ogona mini, po czym ta piątka mocnych się rozciąga, jadę gdzieś pośrodku. No i będąc troszkę zszokowanym wyprzedzam tędy Mateusza Mroza, a po chwili samego Rybę (obu prawdopodobnie złapał kryzys). Na ostatnim km zostaliśmy w trójkę, Janusz Przybysz mnie przyjacielsko przepuszcza, podejmuję niestety nieudany atak na finiszu o jedno oczko open i M3. Po przekroczeniu kreski oczywiście czas na uciski :) To był wysoki poziom ściganiny, tak trzymać !

    34/134 - open mega
    13/53 - M3

    Strata do zwycięzcy (Alex Dorożała) - 19:25, do M3 - 19:24, do pudła M3 - 16:03
    Obsada wyścigu niezła, więc nie mam zastrzeżeń do swojej jazdy i wyniku. Power mógłby być większy :)
    Odnośnie generalki M3, to miejsce 4-6 jest realne, o pudło będzie bardzo ciężko.

    34 (13 M3) - JPbike - 2:40:15
    54 (19 M3) - josip - 2:47:36 (kilka dopompowań)
    71 (12 M4) - z3waza - 2:56:32
    93 (37 M3) - zbych741 - 3:04:05
    96 (29 M2) - duda - 3:04:37

    Fotki by Hania Marczak i pożyczona od Zbyszka.
    No to startujemy !
    No to startujemy ! © JPbike

    Wjazd na 2 rundę mega. Wkrótce tempo wzrośnie i tamci za mną odpadną :)
    Wjazd na 2 rundę mega. Wkrótce tempo wzrośnie i tamci za mną odpadną :) © zbych741

    Puls - max 179, średni 160
    Przewyższenie - 750 m




  • dystans : 33.90 km
  • teren : 23.00 km
  • czas : 01:30 h
  • v średnia : 22.60 km/h
  • v max : 37.22 km/h
  • rower : Scott Scale 740
  • Na działke

    Sobota, 9 sierpnia 2014 • dodano: 09.08.2014 | Komentarze 0


    Do rodziców i na obiad. Mycie Scotta Scale 740 też było.


    Kategoria do 50 km


  • dystans : 42.98 km
  • czas : 01:25 h
  • v średnia : 30.34 km/h
  • v max : 60.16 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Trening

    Piątek, 8 sierpnia 2014 • dodano: 08.08.2014 | Komentarze 1


    Start o 19:45. Standardowa pętla przez WPN.


    Kategoria do 50 km


  • dystans : 42.97 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 01:58 h
  • v średnia : 21.85 km/h
  • v max : 37.22 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Praca

    Środa, 6 sierpnia 2014 • dodano: 06.08.2014 | Komentarze 0


    Trzy dojazdy. Na popołudniówki, powroty po 22-tej.


    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 68.71 km
  • teren : 32.00 km
  • czas : 02:51 h
  • v średnia : 24.11 km/h
  • v max : 44.87 km/h
  • rower : Scott Scale 740
  • Trening

    Środa, 6 sierpnia 2014 • dodano: 06.08.2014 | Komentarze 3


    Przed pracą. Udałem się na północ zrobić mały rekonesansik nadwarciańskiego odcinka sucholeskiego maratonu. I tak najpierw Cytadela i myk maratonowym odcinkiem wliczając w to podjazdo-zjazd przez Radojewo, po czym dokręciłem do Zielonki, stamtąd w stronę Dziewiczej i do domu przez obrzeże Cytadeli, Park Sołacki, Rusałka i Lasek Marceliński.

    Puls - max 165, średni 132
    Przewyższenie - 405 m


    Kategoria do 100 km


  • dystans : 60.81 km
  • teren : 41.00 km
  • czas : 02:43 h
  • v średnia : 22.38 km/h
  • v max : 46.33 km/h
  • rower : Scott Scale 740
  • WPN

    Poniedziałek, 4 sierpnia 2014 • dodano: 04.08.2014 | Komentarze 2


    Do roboty na popołudnie, więc pierwszy trening przed pracą zaliczony.
    Po niemal miesiącu przerwy wsiadłem na Scotta i myk na własny rewir treningowy.
    Trasa to mix szlakowy, m.in. Góreckie, czarny Dymaczewski, sinusoidy, Osowa Góra, zjazd DH i nadwarciański. Po ostatniej burzy na leśnych ścieżkach leżało sporo patyków i gałęzi - żaden mi nie zaszkodził.

    Puls - max 164, średni 135
    Przewyższenie - 440 m


    Kategoria do 100 km


  • dystans : 56.09 km
  • czas : 02:00 h
  • v średnia : 28.05 km/h
  • v max : 51.61 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Tlenik

    Niedziela, 3 sierpnia 2014 • dodano: 03.08.2014 | Komentarze 2


    Po rowerowych wakacjach czas wrócić do treningów na resztę sezonu.
    Sztywna Biria po transporcie w kartonie ponownie złożona i czyściutka.
    Również cały mój turystyczny ekwipunek został wyczyszczony.

    Tegoż dnia ruszyłem po 18:15, po deszczu i mając przyjemne warunki do kręcenia.
    Co do trasy - tlenowy standard z odbiciem przez Babki z powodu remontu mostu (?).
    Przez pierwsze 10 km trochę dziwnie się jechało bez sakw, po tym szło OK.
    A dzisiejsze XC w Kleczewie odpuściłem głównie przez upał i małe szanse na na fajne miejsce.


    Kategoria do 100 km