top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173200.92 km
- w tym teren: 62891.10 km
- teren procentowo: 36.31 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 315d 21h 19m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2008

Dystans całkowity:908.89 km (w terenie 327.00 km; 35.98%)
Czas w ruchu:40:07
Średnia prędkość:22.66 km/h
Maksymalna prędkość:73.17 km/h
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:53.46 km i 2h 21m
Więcej statystyk
  • dystans : 15.45 km
  • teren : 8.00 km
  • czas : 00:41 h
  • v średnia : 22.61 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Nad Rusałkę

    Wtorek, 30 września 2008 • dodano: 01.10.2008 | Komentarze 0


    Po pracy rundka nad Rusałkę i powrót przez Lasek Marceliński.

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 108.98 km
  • teren : 48.00 km
  • czas : 04:26 h
  • v średnia : 24.58 km/h
  • v max : 52.74 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Poznańskim BM-em

    Niedziela, 28 września 2008 • dodano: 28.09.2008 | Komentarze 6


    Dość długo pospałem, wczoraj było trochę picia :)
    Nie bardzo wiedziałem gdzie zrowerkować.
    Więc udałem się na trasę poznańskiego bikemaratonu.
    Piękna, słoneczna pogoda dziś była.
    Zamontowałem ostatnio nowe linki i pancerze XTR.

    W lesie ...


    Dość stromy zjeżdzik, podczas maratonu była tutaj niesamowita ilość błota :)


    Cały powrotny odcinek to ciągła jazda z wmordewindem ...
    Następnie po powrocie i krótkim odpoczynku pojechałem po auto, które wczoraj zostawiłem gdzieś na krańcu miasta i to na skraju pola :)

    Kategoria ponad 100 km


  • dystans : 14.78 km
  • teren : 7.00 km
  • czas : 00:42 h
  • v średnia : 21.11 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Praca ...

    Piątek, 26 września 2008 • dodano: 26.09.2008 | Komentarze 1


    Rankiem w lekkiej mgle.
    A powrót z postojem w lasku na batonika i izotonika :)

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 37.15 km
  • teren : 5.00 km
  • czas : 01:39 h
  • v średnia : 22.52 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Powrót do Poznania

    Niedziela, 21 września 2008 • dodano: 22.09.2008 | Komentarze 0


    Z Garbicza wyjechałem po obiedzie, bez sakw (pojechały autem) i udałem się przez lasy Puszczy Rzepińskiej do Rzepina na dworzec PKP.
    Do odjazdu pociągu zostało mi jeszcze troszkę czasu i pokręciłem po okolicy.



    Piękny parowóz w Rzepinie


    Podróż w takich warunkach przebiegła spoko


    Gdy tylko wjechaliśmy do Wielkopolski to rozpadało się, a jak skład zajechał do celu to przestało padać :)

    Kategoria do 50 km


  • dystans : 200.90 km
  • teren : 45.00 km
  • czas : 09:21 h
  • v średnia : 21.49 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Do Garbicza

    Sobota, 20 września 2008 • dodano: 21.09.2008 | Komentarze 11


    Od dawna w planach miałem całodniowy wypad do Garbicza (Woj. Lubuskie), głównie do ciotki i wujka. Właśnie w końcu się tam wybrałem.
    Po raz pierwszy taką długa trasą jechałem z sakwami. Pogoda poniżej przeciętnej jak na wrzesień - około 13 stopni, pochmurno, przez większość trasy miałem boczno-czołowy wind, na terenowych odcinkach sporo piachu.
    Najpierw jechałem trasą R8 (ominąłem Międzychód), następnie częściowo międzynarodową R1 i na koniec przez mało ruchliwe drogi i znakowane szlaki rowerowe w lubuskim.

    Z przyzwyczajaniem się do załadowanych sakw nie miałem większych problemów, na początku miałem wrażenie jakbym ciągnął jakąś rowerową przyczepkę


    Przerwa na śniadanie – duży jogurt, bułka i banan :)


    Zachodnie krańce Wielkopolski obfitują w sporą ilość mniejszych i większych pagórków


    No ilość jazdy wśród przeoranych pól była niezliczona


    Przez pagórki, stawy, lasy ... Tak właśnie przebiegała moja trasa


    Ten kwiatek jest dla wszystkich bikerek :)


    Gdy patrzę na taką pustą szosę to aż chce mi się jeździć :)


    W Prusimiu zaliczone spotkanie z armatą – repliką z czasów wojen napoleońskich




    Kadr z trasy


    Terenu też było sporo


    W Łagowie. Gotycka Brama Polska


    Jezioro Trześniowskie (Ciecz)


    Brama Marchijska z XV w


    Szosa przez Łagowski Park Krajobrazowy


    Następnie powoli zapadał zmrok, miałem w planach jazdę do samego celu przez las, a gdy spojrzałem na licznik że uda się wykręcić 200-tkę to zdecydowałem się troszkę wydłużyć trasę, główną drogą wśród ogromu TIR-ów. Po dotarciu do Garbicza i odpoczęciu dowiedziałem się od wujka (dłuuugie rowerkowe pogaduszki przy kominku) że to ja właśnie zaraziłem go cyklozą !!!

    Kategoria ponad 200 km


  • dystans : 14.86 km
  • teren : 7.00 km
  • czas : 00:45 h
  • v średnia : 19.81 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Praca ...

    Czwartek, 18 września 2008 • dodano: 18.09.2008 | Komentarze 0


    Zrobiło się chłodno ostatnio i dziś jechałem w zimowej kurtce, czapeczce i w rękawiczkach z długimi palcami

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 14.87 km
  • teren : 7.00 km
  • czas : 00:42 h
  • v średnia : 21.24 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Praca ...

    Poniedziałek, 15 września 2008 • dodano: 16.09.2008 | Komentarze 0


    Nietypowe dziś były warunki pogodowe, jak wczesnym rankiem jechałem to było cieplej niż w czasie popołudniowego powrotu do domu.

    Kategoria do/z pracy


  • dystans : 50.96 km
  • teren : 40.00 km
  • czas : 02:33 h
  • v średnia : 19.98 km/h
  • v max : 65.23 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Bikemaraton Karpacz

    Sobota, 13 września 2008 • dodano: 15.09.2008 | Komentarze 7


    MIO FUJIFILM BIKEMARATON - Karpacz

    Obudziłem się o 7.30 i zaglądam na termometr ... niewiele ponad 3 st.C !
    Dobrze, że niebo było pogodne i słońce powoli przygrzewało. Po śniadaniu ruszyłem na podjazd do Orlinka się troszkę rozruszyć i zjechałem na miejsce startu, gdzie pokręciłem sobie po stadionie i udałem się na swój sektor startowy. Start nastąpił punktualnie o 11-tej – najpierw wystartowali liderzy i liderki klasyfikacji a następnie w odstępie kilku minut kolejno M2, moja M3 wspólnie z M4 i na końcu M1 z M5 wraz z wszystkimi Kobietkami. Jak zwykle wszyscy ostro do przodu gnali, tak że narobiliśmy sporo stadionowego kurzu takiego że przez chwilę ciężko mi było oddychać :) No i zaczął się podjazd główną ulicą do Karpacza Górnego. Moje tętno od razu skoczyło do poziomu 160 - 170. Nie szło mi do góry tak, jak bym chciał - ciągle mi za mało jeżdżenia po górach. Gdy dojechałem do miejsca, gdzie mieszkałem to mijałem rodziców mi kibicujących - spojrzenie synka gnającego w peletonie do góry – bezcenne :) Następnie skręciliśmy na kolejny podjazd – na Drogę Chomontową (piękne widoczki) i w połowie zaczął się szutrowy zjazd, na którym rozpędziłem się do 65 km/h i zacząłem wyprzedzać. Gdy skończył się zjazd (w ostatniej chwili wyhamowałem) to zaczął się kolejny podjazd po asfaltowej Drodze Sudeckiej, gdzie zacząłem się rozkręcać i szło mi już lepiej do góry. Dotarliśmy do miejsca rozjazdu mini i mega/giga. A dalej króciutki i ostry zjazd i skręt na Celną Drogę – po raz kolejny podjazd, na którym jechałem już identycznym tempem jak wszyscy. No i zaczął się trudny zjazd w terenie i po kamieniach – ilość tych, co łapali kapcia rosła. Było wtedy dość wąsko oraz sporo luźnych i znacznie wystających kamieni (skoki były) i brakowało dogodnych miejsc do wyprzedzania na zjazdach, z trudem mi udawało się kogoś powyprzedzać. Pierwszy punkt kontrolny mijałem jako 113-ty. Następnie zaczęła się prawdziwa jazda - cała seria podjazdów i zjazdów, czasem fragmentami asfaltowymi, czasem po trawie – kilka takich stromych że wszyscy pchali do góry rowerki (ja też) :) Raz mi łańcuch wleciał między kasetę a szprychy (straciłem 5 sekund na naprawie) Co chwila był jakiś niespodziewany skręt. Oznakowanie trasy było świetne i ani razu nie straciłem orientacji. Na drugim punkcie kontrolnym byłem 110-ty. Ostatnie kilkanaście kilometrów to w dalszym ciągu jazda raz do góry, raz w dół, po różnej nawierzchni. Wyciskałem z siebie tyle, ile się dało - czego efektem było dotarcie do mety o 10 oczek w górę :)
    Po przekroczeniu mety i uzupełnieniu spalonych kalorii (prawie 2000) nie byłem aż tak bardzo zmęczony :) Po odebraniu dyplomu udałem się na podjazd do Karpacza Górnego, gdzie mieszkałem i łyknąłem piwko na tarasie wypatrując ... szczyt Śnieżki :)

    100/382 - open MEGA
    40/137 - M3

    Oczywiście z wyniku i ze wspaniałej górskiej trasy jestem zadowolony !

    Teren ... górski teren ... Wyciskałem z siebie sporo !


    Już po minięciu linii mety :)




  • dystans : 42.88 km
  • teren : 6.00 km
  • czas : 02:15 h
  • v średnia : 19.06 km/h
  • v max : 73.17 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Rozgrzewka przed BM

    Piątek, 12 września 2008 • dodano: 14.09.2008 | Komentarze 3


    Po dotarciu autem i zakwaterowaniu się w Karpaczu Górnym udałem się najpierw odebrać części w umówionym miejscu od Formickiego, a następnie do biura zawodów się zapisać - niesamowicie szybko wszystko pozałatwiałem.
    Później wybrałem się na przejażdżkę po części trasą bikemaratonu.
    Z formą na podjazdach szło mi całkiem w porządku, choć nie do końca.

    Karpacz - Przełęcz pod Czołem (819 m) - Borowice - Droga Sudecka - Przesieka - Podgórzyn - Sosnówka - Sosnówka Górna - trasą maratonu do mety w Karpaczu - podjazd do noclegowni

    Na stadionie pusto było, pojawiłem się właśnie w godzinie otwarcia zapisów


    Taką pogodę w Karkonoszach wtedy miałem ...


    Fragment fajnej drogi rowerowej biegnącej do Sosnówki


    No ... tego mi właśnie bardzo brakuje u siebie w Wielkopolsce :)


    Prawdziwy teren na trasie bikemaratonu !


    Rowerek przygotowywałem do startu odziany w odpowiednią koszulkę zdobytą podczas sierpniowego Uphillu :)


    Kategoria do 50 km, w górach


  • dystans : 14.78 km
  • teren : 7.00 km
  • czas : 00:40 h
  • v średnia : 22.17 km/h
  • rower : Accent Tormenta 2
  • Praca ...

    Czwartek, 11 września 2008 • dodano: 11.09.2008 | Komentarze 3


    Jutro weekendowy wyjazd w Karkonosze !
    Wystartuję w tamtejszym bikemaratonie :)

    Kategoria do/z pracy