top2011

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski
Info o mnie.

- przejechane: 191906.86 km
- w tym teren: 69200.25 km
- teren procentowo: 36.06 %
- v średnia: 22.50 km/h
- łączny czas: 353d 12h 50m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156 TN-IMG-2156 tn-IMG-6357 south poland

Zrowerowane gminy



Archiwum 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 124.73 km
  • czas : 06:32 h
  • v średnia : 19.09 km/h
  • v max : 70.42 km/h
  • podjazdy : 1332 m
  • rower : Accent Peak 29
  • Południowe obrzeże Polski - dzień 5

    Czwartek, 16 lipca 2026 • dodano: 19.08.2026 | Komentarze 0


    Pobudka tegoż dnia wyszła nam dość wcześnie, więc kawa, śniadanie (resztki wczorajszej pizzy), zwijanie obozowiska i ruszamy o 8:34 na dalszą trasę, początkowo w mglistych klimatach, a następnie już do końca dnia w pięknej słonecznej aurze, do tego bez upałów - tylko korzystać z aktywnego życia na urlopie :)

    Godzina 6:18, mglisty poranek
    Godzina 6:18, mglisty poranek © JPbike

    Zamglenie takie że nie wiemy czy jesteśmy w górach, czy w Wielkopolsce :)
    Zamglenie takie że nie wiemy czy jesteśmy w górach, czy w Wielkopolsce :) © JPbike

    W trakcie przerwy na drugie śniadanie, tuż przed granicą ze Słowacją (tak, ponownie kręciliśmy fragment trasy poza PL) podjechał do nas lokales na zdychającym skuterze, który przymusowo musiał się zatrzymać z powodu niebieskiego dymu z rury wydechowej, pogadaliśmy sobie i dowiedzieliśmy się że w tamtym miejscu są piękne widoki zarówno na Tatry, jak i Babią Górę - tyle że akurat te widoki były zamglone/zachmurzone...

    Długa prosta, to w Słowacji
    Długa prosta, to w Słowacji © JPbike

    Trochę się wypogodziło. Widok na Babią Górę
    Trochę się wypogodziło. Widok na Babią Górę © JPbike

    Tylko tyle udało nam się zobaczyć Tatry
    Tylko tyle udało nam się zobaczyć Tatry © JPbike

    Słowacki odcinek to aż 15km kręcania przez trzy wioski
    Słowacki odcinek to m.in. aż 15km kręcenia przez trzy wioski © JPbike

    Dokręcamy do granicy w Korbielowie (ponad 800m.n.p.m)
    Dokręcamy do granicy w Korbielowie (ponad 800m.n.p.m) © JPbike

    Beskidzki zjadd w dolinę rzeki Soły
    Beskidzki zjazd do doliny rzeki Soły © JPbike

    Podjazd dnia, Kamesznica - Koniaków zaliczony, było GRUBO
    Podjazd dnia, Kamesznica - Koniaków zaliczony, było GRUBO © JPbike

    Kompan podjeżdzający zygzakiem i załapane Audi 80, chyba Quattro :)
    Kompan podjeżdżający zygzakiem i załapane Audi 80, chyba Quattro :) © JPbike

    Piękny beskidzki widoczek
    Piękny beskidzki widoczek © JPbike

    Tędy się podjeżdża na Ochodzitą, wspomnienia takie aż musiałem poprosić o fotkę :)
    Tędy się podjeżdża na Ochodzitą, wspomnienia takie aż musiałem poprosić o fotkę :) © JPbike

    Istebna. Ci z czasów MTB Martahon znają to miejsce
    Istebna. Ci z czasów MTB Martahon znają to miejsce © JPbike

    W powyższym miejscu czas na makaronową przerwę obiadową w dużej zadaszonej wiacie.

    Z sentymentu odwiedziliśmy słynne istebniańskie korzonki - obecnie zdewastowane :(
    Z sentymentu odwiedziliśmy słynne istebniańskie korzonki - obecnie zdewastowane :( © JPbike

    Przed nami i zgodnie z planem został do pokonania dobrze znany podjazd na Kubalonkę, zjazd do Wisły - z sentymentem mijałem miejsce, w którym kończyłem pamiętną Wyprawę Dookoła Polski, po tym dokręcamy do Ustronia, zakupy żywnościowe i jazda na wyczajony w necie kemping tuż przy brzegu Wisły.

    Wisła w Ustroniu
    Wisła w Ustroniu © JPbike

    No i rozkładamy swoje płócienne chatki, ciepły prysznic (płatny), kolacja, piwko z chipsami i już po zmierzchu kładziemy się do spania.

    Wieczór na kempingu w Ustroniu
    Wieczór na kempingu w Ustroniu © JPbike

    TRASA - na stravie.
    KLIK do dnia czwartego, KLIK do dnia szóstego).





    Komentarze
    Nie ma jeszcze komentarzy.
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!