top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.


- kilometry z BS: 167002.16 km
- w tym teren: 60898.27 km
- teren procentowo: 36.47 %
- prędkość średnia: 22.73 km/h
- czas na rowerze: 304d 09h 14m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

UNIT MARTOMBIKE Team





Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane Gminy



Archiwum 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 29.59 km
  • teren : 22.00 km
  • czas : 01:28 h
  • v średnia : 20.17 km/h
  • v max : 35.89 km/h
  • rower : Accent Tormenta 1
  • Mroźny i śnieżny standard

    Sobota, 19 grudnia 2009 • dodano: 19.12.2009 | Komentarze 18


    Przejazd standardową trasą w bardzo mroźne (minus 10) sobotnie południe.
    Tym razem zamiast SPD-ów kręciłem w zwykłych butach trekingowych.

    Zimowy JPbike na śnieżnej szosie


    ....... :)


    Powoli zamarzające (i parujące) Jezioro Strzeszyńskie


    Amorek XCR już po kilku minutach jazdy przestał działać, w takim razie moja zimówka to sztywniak.
    A w drodze powrotnej stopy lekko zamarzały, trudno, trzeba dalej kombinować, by było ciepło.

    Kategoria do 50 km



    Komentarze
    JPbike
    | 16:45 wtorek, 22 grudnia 2009 | linkuj Oczywiście że od Świąt do Sylwestra mam wolne :)
    Zagadamy się, jak wrócisz do P-nia.
    tatanka | 13:38 wtorek, 22 grudnia 2009 | linkuj ja w niedzielę albo w sobotę wieczór wracam ze świąt do Poznania od Rodziców, mam nadzieje ze potem też będę miała trochę wolnego. oby jeszcze tylko sniegu zostało i mozna pojezdzić. To znaczy że masz wolne aż do Sylwestra czy jak?
    JPbike
    | 20:34 poniedziałek, 21 grudnia 2009 | linkuj Po świętach mam wolne i pojeździmy razem tatanko - spenetrujemy cały zimowy WPN wzdłuż i wszerz :)
    Też jestem ciekaw czy to najpiękniejsze jezioro w tymże parku zamarznie ...
    tatanka | 20:23 poniedziałek, 21 grudnia 2009 | linkuj ciekawam, czy Góreckie w tym roku zamarznie. W ogóle to nam się nie udalo jakoś drugi raz pojechać razem od zeszłego roku. Ale jeszcze się uda, co nie:)
    JPbike
    | 21:07 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj kundello21 - Też od razu dostałbym kat. A ... gdyby nie to że od dzieciństwa jestem niesłyszący, zresztą nie wszyscy czytający mojego bloga o tym wiedzą ...

    tatanka - Ja też jestem absolutnie temu przeciwny !
    Nie będę już tamtędy jeździł, będę korzystał z innej terenowej ścieżki - tej leżącej na wprost z tamtego zjeżdzika obok schodów :)
    tatanka
    | 20:49 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj widziałam dziś tę idiotyczną kostkę na nadwarcianskim osobiście. Nie podoba mi sie to. Ot co!
    kundello21
    | 19:48 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj A mi te mundurzaki dali A :( dobrze że nie trzeba iśc do woja;)
    JPbike
    | 17:13 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj niradhara - Skoro tak wyglądam :) ... to jestem tajnym członkiem elitarnej jednostki komandosów rowerowych mimo że w książeczce wojskowej mam kategorie E ... :)
    niradhara
    | 16:45 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj Wyglądasz jak komandos ;P
    JPbike
    | 15:37 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj Kajman - Co to butów to masz rację. A rękawice to mam takie i mi zupełnie wystarczają :)

    czarnaMAMBA - Jazda w prawdziwie zimowych warunkach też ma swój urok :)
    Napiszę Tobie że ważne jest to, że w ogóle trenujesz (spinning) :)
    Ja też czasem "jeżdżę" w pomieszczeniu (w domu) na rowerku - a właściwie na trenażerze :)
    MAMBA
    | 10:27 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj Również podziwiam. Ja już tylko grzeję tyłek w pomieszczeniach :)
    Kajman
    | 09:07 niedziela, 20 grudnia 2009 | linkuj Buty zimowe i skarpety to podstawa, da się to załatwić, ale ręce? Mimo rękawic podobno do -15 po paru kilometrach mam dosyć:( Podziwiam samozaparcia
    JPbike
    | 22:00 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj kundello21 - W trekingach już jeździłem w mroźne dzionki - w połączeniu z dwiema parami skarpet to dość dobry pomysł na zimową jazdę :)

    vanhelsing - Trekingi - j.w. :)
    Z tym parowaniem to masz rację - obserwujemy wtedy na żywo fajne zjawiska :)

    Drogbas - Zgadza się, pod warunkiem że się odpowiednio ubierze :)

    shem - Upał ? Nie jestem Eskimosem :D
    Ja nie mam maski, tylko zwykłą chustę Buff - na razie mi starczy :)

    robin - Dzięki :) Nie potrafię spędzać weekendów bez rowerowania ... :)

    Pozdrawiam :)
    robin
    | 20:41 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj Twardziel :) Nic dodać nic ująć!
    shem
    | 17:02 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj Jak widzę u Ciebie też upał ;-) Bez maski nawet nie ma co wsiadać na rower, przekonałem się o tym jak jechałem po bułki do sklepu.
    Pozdro
    Drogbas | 15:38 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj Ciebie nawet - 20 nie zatrzyma.
    vanhelsing
    | 15:09 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj Też chyba będę musiał włożyć trekingi. A jeziorka teraz wyglądają super jak tak parują :)
    kundello21
    | 15:01 sobota, 19 grudnia 2009 | linkuj Nareszcie ktoś w trekingach:D niezły dystans...
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!