top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173614.94 km
- w tym teren: 62992.10 km
- teren procentowo: 36.28 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 13h 44m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 34.04 km
  • teren : 26.00 km
  • czas : 01:39 h
  • v średnia : 20.63 km/h
  • v max : 36.28 km/h
  • podjazdy : 101 m
  • rower : Scott Scale 740
  • Sobotnim popołudniem

    Sobota, 24 października 2015 • dodano: 24.10.2015 | Komentarze 4


    Przejażdżka po pracy i w jesiennych osobliwościach przyrody.
    Marceliński, Rusałka, okolice Strzeszynka i Kiekrza. Przy okazji kolejny raz badałem nieznane mi ścieżki - Runda Drogbasa w mojej (nowej) wersji będzie ciut ciekawsza.

    Mimo sporego niewyspania i przetyrania robotą miło się dziś kręciło, to chyba znak że nabrałem świeżości, albo po prostu stęskniłem się za jazdą mtb, ponoć dla mnie tegoroczny październik jest tragiczny pod względem kilometrowym.

    Późnopopołudniowa jesień nad Rusałką
    Późnopopołudniowa jesień nad Rusałką © JPbike


    Kategoria do 50 km



    Komentarze
    JPbike
    | 18:35 poniedziałek, 26 października 2015 | linkuj Jurek57 - Zgadzam się z Tobą ! :)

    grigor86 - Swoją rundę to mam w WPN :)

    k4r3l - Dokładnie ! :)
    k4r3l
    | 19:34 sobota, 24 października 2015 | linkuj Dobre MTB to podstawa, zwłaszcza na jesieni - już mi się tęskni za szumem liści pod kołami, ale póki co zostaje szosowanie. Praca pracą - najważniejsze, że ochota na rower ciągle jest :)
    grigor86
    | 19:28 sobota, 24 października 2015 | linkuj Musisz wymyślić swoją autorską rundę :-)
    Jurek57
    | 18:04 sobota, 24 października 2015 | linkuj Post nieraz jest wskazany ! :-)
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!