top2011

avatar

Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski.
Info o mnie.

- przejechane: 173833.66 km
- w tym teren: 63048.10 km
- teren procentowo: 36.27 %
- v średnia: 22.72 km/h
- czas: 316d 22h 25m
- najdłuższy trip: 329.90 km
- max prędkość: 83.56 km/h
- max wysokość: 2845 m

baton rowerowy bikestats.pl

Wyprawy z sakwami

polska
logo-paris
logo-alpy
TN-IMG-2156

Zrowerowane gminy



Archiwum 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

  • dystans : 52.40 km
  • teren : 2.00 km
  • czas : 01:58 h
  • v średnia : 26.64 km/h
  • v max : 39.23 km/h
  • rower : Sztywna Biria
  • Niedzielny trening

    Niedziela, 25 stycznia 2015 • dodano: 25.01.2015 | Komentarze 4


    Start o 13. Pętla przez poligon. Plany były inne - w teren.
    W trakcie śniadania sypnęło mokrym śniegiem, co przy plusowej temp zapewnia błotko (sprawdziłem nad Rusałką), zatem znów wskok na sztywnego z błotnikami i myk na mokre szosy. Generalnie nic ciekawego nie działo się w taką ponurą aurę.
    No może poza tym że na rybce przed Radojewem chyba kogoś poniosły szaleństwa Kubicy na Monte i w efekcie przejeżdżałem obok świeżo wyrytej ziemi na poboczu, porozrzucanych kawałków plastiku i poodbijanych barierek.


    Kategoria do 100 km



    Komentarze
    JPbike
    | 21:09 poniedziałek, 26 stycznia 2015 | linkuj To fajnie ! Zagadamy się i jazda na pierwsze górki w sezonie :)
    Jarekdrogbas
    | 09:53 poniedziałek, 26 stycznia 2015 | linkuj A wiem znam ten szlak konny ten co idzie górą od jeziora. A propo wyjazdu to super tylko ustalimy kiedy
    JPbike
    | 20:07 niedziela, 25 stycznia 2015 | linkuj Możliwe Jarku, spodziewałem się zmrożonego gruntu, do tego wczoraj czyściłem i smarowałem górala ze zeschniętego błotka. Na upragniony dłuższy teren z górkami przyjdzie czas, a jak temperaturka skoczy do dwucyfrowych wartości na plusie to być może uderzymy w podgórki za Złotoryją (200 km autem).
    Natomiast odnośnie dzisiejszej Rusałki to ja trafiłem na konny szlak pod górkę i grząsko miałem.
    Jarekdrogbas
    | 18:30 niedziela, 25 stycznia 2015 | linkuj Nad Rusałką wcale aż tego błota tak dużo nie było .... no przynajmniej ja nie trafiłem na jakieś mega wielkie kałuże.
    W wpni-e byś sobie spokojnie mógł pośmigać.
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!