Image Hosted by ImageShack.us
avatar Ten blog rowerowy prowadzi Jacek ze stolicy Wielkopolski. Przejechałem z BIKEstats 26678.61 kilometrów w tym 10394.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.48 km/h ... :)
Więcej o mnie.

2010 ... baton rowerowy bikestats.pl 2009 ... button stats bikestats.pl 2008 ... button stats bikestats.pl
Linki ...
Archiwum
Serwis pogodowy IMGW
Aktualna pogoda »» Prognoza
Dystans : 133.45 km
Teren : 0.00 km
Czas : 06:34 h
V średnia : 20.32 km/h
Dookoła Polski - dzień 6 :)

Sobota, 18 lipca 2009 • dodano: 28.07.2009 | Komentarze 5

Ranek szóstego dnia wyprawy przywitał nas upałem … pospaliśmy do 9-tej :)
Po solidnym śniadaniu przygotowanym przez sympatyczną rodzinę Piotrka mieliśmy troszkę krzątaniny sprzętowej … wyprane ciuchy szybko wyschły i w sakwach zrobiłem porządek :)

Po pożegnaniu z rodziną Młynarza wyruszyliśmy na trasę w południe :)
Już po starcie niebo zaczęło się chmurzyć …

Początkowo, jak i większość dzisiejszej trasy kręciliśmy przez pagórkowate tereny Ziemi Opolskiej i Śląskiej …

Jahoo i Młynarz na trasie … :)


W drodze do Głubczyc …


W Głubczycach zatrzymaliśmy się na tamtejszym rynku i wcinaliśmy lodziki :)
Natomiast zanim wyjechaliśmy z tegoż miasta zaczął wiać mocny wiatr w … plecy :)
Niezłe prędkości osiągaliśmy jak na obładowane nasze rumaki :)

Ruiny kościoła w Nowej Cerekwi


Kombajnowa blokada drogi przed Kietrzem :)


Asiczka wykręca ostatnie metry na Ziemii Opolskiej …


… nasz peleton już w województwie śląskim – pędzi w kierunku Raciborza :)


Gdy dojechaliśmy do Raciborza to … zaczęło padać (burza) …

Ulewa …


Nasze przeczekiwanie na stacji paliw aż przestanie lać …


Przestało padać i Młynarz obrał kierunek do swojej sympatycznej rodzinki, mieszkającej w Raciborzu - zatrzymaliśmy się tam, zjedliśmy coś, i kawę wypiliśmy :)
W momencie gdy zbieraliśmy się do dalszej jazdy to … znów spadł deszcz i kolejne przeczekiwanie …
A gdy przestało (nie całkowicie) padać to ruszyliśmy i zatrzymaliśmy się ponownie przy stacji paliw, by cieplej się ubrać … znowu rozpadało się …

Kręcimy dalej … w strugach deszczu :)


Ta rzeka to oczywiście ODRA :)


Następnie teren stawał się coraz bardziej średnio górzysty, były podjazdy i zjazdy …
W Wodzisławiu Śląskim zatrzymaliśmy się przy McDonaldzie zjeść i wypić cos ciepłego, zapadł zmrok, przestało padać …
W Zebrzydowicach, czekając na szczycie podjazdu odebrałem sms-ika od Piotrka: „kapeć” – tym razem Asiczka łatała :)

Nocne przeczekiwanie na Jahoo i Młynarza … „kapeć” :)


Po naprawie ruszamy w kierunku naszego celu dnia – do Cieszyna, gdzie mieliśmy zapewniony nocleg w schronisku … dobijając do tegoż miasta zaczął znów padać deszczyk i w końcu docieramy (o godz. 0:30) na miejsce, gdzie czekał na nas Mavic :)

Nasza noclegownia w schronisku :)


Spać udajemy się po 2-giej w nocy … no cóż to są wakacje … :)))

Trasa: KAZIMIERZ – Lisięcice – Głubczyce – Bernacice – Boguchwałów – Sucha Psina – Nowa Cerekwia – Kietrz – Pietrowice Wielkie – Kornice – Racibórz – Bieńkowice – Krzyżanowice – Wodzisław Śląski – Mszana – Jastrzębie Zdrój – Zebrzydowice – Kończyce Małe – CIESZYN

Dzień piąty, dzień siódmy ... :)

V max – 53.7 km/h


Komentarze
JPbike
| Wtorek, 29.09.2009 22:33:25 | linkuj Tak Piotrze - to był jeden z cięższych dni wyprawy, głównie przez warunki pogodowe, no cóż jechać trzeba było ... tym bardziej zrobiliśmy niezły dystans :)
Pamiętam twój kryzys, a bardziej się cieszę że dotarliśmy do celu :)
Mlynarz
| Wtorek, 29.09.2009 14:10:14 | linkuj Deszcz nas nie oszczędził, a mimo to udało się wykręcić 130 km. :)
Było mi ciężko od 80 kilometra już do końca dnia, do końca wyprawy nie miałem już większego kryzysu niż wtedy. :)
Z wielką ulgą wszedłem do ciepłego schroniska, a później gorąca woda pod prysznicem. Po chłodnym i mokrym dniu było to dla mnie jak zbawienie.

I w tym dniu dołączył do nas Mavic. :)
Wesoło, wesoło.
JPbike
| Czwartek, 30.07.2009 00:00:13 | linkuj Jarekdrogbas - Dokładnie ... urlop udał mi się w 107% :)

Galen - Dzięki wielkie :) Dzień 7 już jest :)
Galen
| Wtorek, 28.07.2009 22:20:59 | linkuj Fantastyczna relacja. Z niecierpliwością czekam na dzień 7 :]
Jarekdrogbas
| Wtorek, 28.07.2009 22:05:30 | linkuj Świetna przygoda, myśle ze urlop udał Ci się w 100% , Twoje sprawozdania z trasy potwierdzają, że jestes wielkim entuzjastą rowerowym. Tak 3maj. Nic tylko pozazdrościc Ci takiej wycieczki.


Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa staro
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]